joasia35
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez joasia35
-
Cześć dziewczyny,piszę z telefonu więc krótko bo jakoś niewygodnie:) U mnie ok, wczoraj byliśmy nad jeziorem cały dzień,pogoda dość fajna. W czerwcu było jednak spokojniej,mało ludzi,a teraz tłum w naszym ośrodku... Julka miłego dalszego urlopu,cieszę się,że Ci się podoba:)Bardzo mnie zaciekawiły te spotkania z psychologiem,kurcze chyba bym też z tego skorzystała:) Ewuś u jak grill się udał? Też jestem pod wrażeniem Twojej postawy,masz rację,o swój spokój warto walczyć.
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wyjazd za granicę? Jestem pod wrażeniem! Wspaniale,że to był Twój sukces, udanych wakacji życzę-po takim wyjeździe to rzeczywiście pryszcz:) My dziś jedziemy,cóż to jednak za wycieczka, 45 minut autem? Ale jestem pełna pozytywnych myśli,no i liczę na to,że odpocznę od lęków. Pozdrawiam Was wszystkie,i pogody przyjemnej nam wszystkim życzę:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Oj Ewuś prykro mi z powodu Twojego męża... Mam nadzieję,że zmądrzeje. Sama robisz ogórki? Ja robię owoce,za warzywa nigdy się nie brałam. Julka super,że wakacje się udają i żyjesz normalnie. Dzis poszłam z Zosią na miasto,poszłyśmy na sam rynek,sama się zdziwiłam,że doszłam tak daleko i z wrażenia musiałam usiąść w kawiarni na lody. Oczywiście córa zrobiła mi scenę, nie wiem co się z nią ostatnio dzieje,dziecko mi dziczeje,wszystko musi być tak ona chce, a jak nie jest,to mam awanturę... Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Super Julka,że miło wakacje Ci mijają:) Nasza Ewa pewnie jak zwykle mocno zajęta i zapracowana. Dziś byłam u bratowej,spacerkiem 25 minut,ale wolę spacerować niż jeździć autobusem. Jeszcze się nie odważyłam,byłyśmy na długim spacerze i udało mi się iść bez lęków:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pamiętam Ewuś,pamiętam,ale wczoraj rano teściowa do nas wpadła i zabrała na działkę,wróćiłyśmy dość późno.. Też Ewuś tak miałam,że pracowałam jak szalona,szkoła,zaraz potem szkoła językowa,potem szalałam w domu i robiłam tysiąc rzeczy na raz. Ale jak wyjechaliśmy to zostałam bez pracy,a w zamian dostałam nerwicę.... Odpocznij czasem kochana:) Idę dziś do psychologa. Mam nadzieję,że to da mi siłę by spokojnie jechać na wakacje. Już nie mogę doczekać się soboty:) Pogoda u nas niestety kiepska,strasznie pochmurnie,pada,czyżby koniec upałów?... Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tylko na chwilkę weszłam,córę do teściów właśnie przywieźliśmy i jedziemy dalej do siostry,oj,dawno nie byłam taka rozluźniona,aż siostra i w ogóle rodzina pytała skąd ta zmiana,pomyślałam po prostu przed wyjściem,że lękom mówię nie,to moje życie,nie ich. nie wiem Ewuś co w kwestii męża Ci doradzić. nie wiem,może zmądrzeje. Ma taką fajną żonę,i w ogóle tego nie docenia,oj,pogadałabym sobie z nim. Julka miłego wyjazdu,a co do gości powiem Ci,że swojego domu czy to obcym czy rodzinie bym nie oddała. Skoro mąż taki chętny niech siedzi,może go to nauczy,że to Wasz dom, i Wasze decyzje,nie tylko jego. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ależ z Ciebie Julka podróżniczka:) I bardzo dobrze, o to chodzi. Wypoczywaj, i pozbywaj się tej wstrętnej choroby. Moja daleka kuzynka prowadzi w górach coś a * la kwatery prywatne,ale warunki takie,że wolałabym dopłacić i iść do konkurencji,strasznie oszczędzają na turystach. Myślę,że to co im zaproponujecie powinno wystarczyć:) Byłam dziś u fryzjera, farbowałam włosy, aż się sama sobie dziwiłam,że dałam radę i wytrwałam prawie półtorej godziny w salonie:) Jeszcze pomaluję paznokcie i będę gotowa na jutro. Już dawno nie wychodziłam z radością na jakąś * imprezę*,zawsze bałam się, a teraz podchodzę do tego ze spokojem, co ma być to będzie i tyle,czy w domu czy tam. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Fajnie,że Wam się spodobała,bo mężowi zawsze wszystko jedno-zawsze ładnie,nieważne co to jest:) Julka mi ta sukienka , którą pokazałaś też bardzo się podoba. Prosta, skromna,a jednocześnie przyciąga uwagę:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie wiem może ta pani szuka sobie towarzystwa na siłę? A co mąż o tym sądzi? No też racja Ewa, nie warto chyba się stresować za bardzo tym bankiem, ale dziwi mnie troszkę,że tyle ludzi może narzekać i nikt z tym nie zrobi konkretnego. No przecież to śmieszne. Sukienka dość prosta, http://www.emonnari.pl/letnia-sukienka-z-marszczeniem-,1760.html Wzięłam czerwoną,myślę,że posłuży mi na parę okazji, bo jest dość klasyczna. A jak już coś kupuję to właśnie staram się by było to coś uniwersalnego,tak żebym za rok nie wyglądała jak dziwak. Jakoś nie przekonują mnie jednosezonowe mody:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I jak Ewuś z tym komornikiem? Coś zaczyna się wyjaśniać? Ja bym chyba ze złości coś stłukła, albo bym nieźle po tym komorniku pojechała. Udanego powrotu Julka, jak wczoraj pogoda Was pożegnała? Zosia ma malutką wadę, lekkie niedowidzenie,ale zaproponowała ćwiczenia, mało telewizora, zmianę diety tak by nie nosić okularów. Zobaczymy czy pomoże? Byłyśmy też na zakupach, i byłam dumna bo kupiłam sobie sukienkę zupełnie bez nerwów:) Siostra ma w niedzielę rocznicę ślubu, robią uroczysty obiad w restauracji a dokładniej jej ogrodzie,więc musiałam coś sobie kupić by wyglądać odpowiednio:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A nie zgubiłaś żadnych dokumentów wtedy,albo nie wiem ktoś mógł mieć do nich dostęp? Pamiętam,że moja siostra miała taką sytuację,że ktoś podał jej dane w autobusie do zapłaty mandatu,ponoć ta osoba nie miała dokumentów,ale ktoś potwierdził,że mówi prawdę. Po dwóch latach bodajże przyszło wezwanie do zapłaty od komornika z odsetkami. Siostra w tym czasie kiedy rzekomo była w autobusie była za granicą na wycieczce i udało się to jakoś odkręcić. Wiesz dawali tych kredytów tylko na dowód,może ktoś skorzystał z niego? Oby udało Ci się to szybko załatwić, bo szkoda nerwów. Jacyż to ludzie są perfidni... Może dziś Julka padać nie będzie? A ja idę z małą do okulisty, coś ostatnio siada w* telewizorze* niemalże, niech lepiej skontroluje jej wzrok. Pozdrawiam serdecznie
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Trzymam kciuki Ewa, na pewno kogoś znajdziesz. Rzeczywiście u Ciebie dużo pracy, oby szybko się skończyło. A ja dziś poszłam z Zosią na spacer, co prawda szłam to za dużo powiedziane,ale weszłyśmy do 4 sklepów i w ogóle nie miałam lęków. No i mąż dziś przyniósł super propozycję, wynajmiemy nasze mieszkanie, a sami kupimy w zielonej dzielnicy, na parterze z ogródkiem. On już sobie wszystko obmyślił i tak ma być. Chce spokoju, a my w samym centrum, nie mamy balkonu,a chce kwiatki i trawkę. No racja,ale mi się tu dobrze mieszka, to mieszkanie po moich dziadkach, mam mnóstwo wspomnień i nie chce go zostawiać. Tu Zosia ma szkołę bliziutko,że to centrum to obok mamy wszystko-lekarz,szkoła,sklepy itp. Ale jakaś część mnie, taka malutka mówi,że tam bym się lepiej czuła. U nas nie bardzo jest gdzie spacerować, wszędzie kamienice, sklepy i ulice.... Julka wypoczywaj,mam nadzieję,że burze już Was nie męczą? Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witaj Bozena. Jakbym wiedziała jak sobie z tym radzić pewnie sama czułabym się dużo lepiej. Ale na co dzień zaczynam sobie radzić. Chodzę do sklepów, a z mężem czy z kimś z rodziny jestem w stanie iść czy jechać gdzieś dalej. Przestałam się nad sobą użalać, zaczęłam żyć na przekór tym lękom, np wchodzę do sklepu mimo nim,nie wiem czemu ale to zaczyna działać. Im więcej mam sukcesów, tym mniej ich się pojawia. Oj Ewa intensywnie u Ciebie, pewnie sporo pracy? Dziś byłam z mężem na małych zakupach, małych bo noga mnie strasznie boli,ale powiedziałam sobie,że jak znów będę siedzieć w domu to będę miała trudności z wyjściem. Korzystaj Julka z pogody, to normalne,że w nowych miejscach musimy się zaaklimatyzować, nawet zdrowi nie czują się pewnie,a Ty na prawdę robisz postępy:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Noga boli, w zasadzie kolano,ale powiedzieli,że w ciągu tygodnia powinno przejść. No i mam jeszcze iść na kontrolę do ortopedy,ale to chyba prywatnie muszę iść,bo zanim mnie przyjmie to pół roku minie i nie trzeba będzie czego kontrolować:) No mąż się wczoraj popisał,ugotował kalafior, do tego podał mizerię i jajko sadzone. Mało niedzielny zestaw,ale w ogóle dobrze,że nic nie wybuchło:) Racja Ewuś duchota i ciężko cokolwiek zrobić. My na przykład obiad jemy koło 19-20,wcześniej nikomu się nie chce... Julka częściej powinniście wyjeżdżać, skoro małej się tak podoba:) Miłego wypoczynku i miłego dnia Wam wszystkim:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mam nadzieję Julka,że pogoda pozwoli Wam wypocząć. Także życzę słońca! Ja Ewuś z Kujaw jestem. Bezeluszek co powiedział ci lekarz,potwierdził nerwicę? A ja wczoraj na tych urodzinach nieźle zabalowałam,wróciłam z takim bólem,źle stanęłam i okazało ,że uszkodziłam więzadła. Byłam wczoraj na dyżurze w pogotowiu, mówię Wam przed wejściem mówię do męża,że już mi dobrze,wracajmy do domu. Tam pełno ludzi,no,ale lekarz świetny,sympatyczny. Teraz mam usztywniać kolano i odpoczywać. Więc dziś leżę, a mąż zrobi obiad!
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I jak już Julka spakowana i gotowa do drogi? moja jagody zje tylko w pierogach,nie wiem czemu? Dziś idziemy z Zosią na urodziny jej koleżanki. Na szczęście niezbyt daleko, tak gorąco,że ledwo da się wytrzymać... Pozdrawiam i miłego weekendu
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja Julka pierogi na słodko robię tak,że biorę twaróg rozgniatam,dodaję namoczone rodzynki,i cukier waniliowy. I teraz zależy od twarogu,czy potrzebuję żółtka czy nie. Jak zostają to zapiekam w sosie waniliowym, moja córka takie zapiekane właśnie uwielbia, ale dla mnie to już typowy deser:) Witaj Kamilko, również życzę sukcesów w pokonaniu tej choroby, ja się coraz bardziej otwieram, w końcu, bo tyle czasu mi to zabrało... U mnie dziś również upał, idziemy z Zosią do parku, droga długa,ale dam radę? Muszę dać. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Julka ty to zawsze masz dużo planów:) życzę żeby wszystko się udało:) Narobiłam całkiem sporo tych pierogów, część zamroziłam, będą na później. Sobie zrobiłam kompot:) U mnie w domu też jadło się makaron, surowe owoce, plus śmietanka,albo jogurt. Ale mąż takiego posiłku nie zje, bo co to za obiad? Musi być na gorąco. Cóż, gusta i guściki:) U mnie dziś ładnie, córka wyciąga mnie na dwór, także czas się zbierać, idziemy na spacerek. Myślałam,że po roku wczesnego wstawania Zosia troszkę odpocznie, a tu o 7 już gotowa do wyjścia:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I gdzie Was dziewczyny poniosło? U mnie dziś trochę pada, ale nawet ciepło to nie narzekam za bardzo. Widziałam wczoraj ,że na północy kraju rzeczywiście pogoda fatalna. Byłam na zakupach,z Zosią poszłyśmy na ryneczek po świeże jagody chyba zrobię pierogi. Ja co prawda nie lubię pierogów z owocami,ale mąż i córka bardzo,więc się pomęczę:) Wczoraj z mężem dyskutowaliśmy o wakacjach. Wiadomo troszkę posiedzimy na działce u teściów,ale pojedziemy też sami, co prawda nie na długo,bo mąż ma w lipcu tylko 3 dni wolne, plus weekend czyli 5, ale już się cieszę i zamówiłam pokój tam gdzie byliśmy na Boże Ciało, nad jeziorem. Za dwa tygodnie wyjeżdżamy i bardzo się cieszę. Na razie o lękach nie myślę:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jak moi teściowie zabierają gdzieś Zośkę to też nie wiem,gdzie są i kiedy wrócą. Dobrze,że Zośka jest już starsza i sama potrafi ich ( czasem) przyprowadzić na właściwą porę. Ale jak była mniejsza, nigdy nie wiedziałam co się z nimi dzieje. A dziś jak, mąż się zreflektował? Pakuję córkę, moja siostra zabiera ją dziś na wieś,niby na jeden dzień,ja idę do psychologa, a potem chciałam odwiedzić znajomą, na szczęście mieszka blisko. Pozdrawiam i miłego dnia życzę
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wróciłam do domu już. Czy wyjazd udany? Sobota dość fajna, ale od wieczora lało niemalże non-stop. Siedzieliśmy tam w domku i zupełnie się wynudziłam. No,ale o tyle ze mną dobrze,że nie boję się już tam jeździć. I jak Julka pogoda u Ciebie? Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gratuluję Ewa, a co takiego zrobiłaś,że dostałaś wyróżnienie?:) Ja dziś denerwowałam się przed końcem roku u Zośki, ale poszło nawet ok. Może dlatego,że maluchy miały osobno,nie było tłumów i z racji pięknej pogody wszystko na zewnątrz.Potem był obiecany spacer i lody:) Jutro jadę z Zosią i teściami na weekend na działkę, mąż niestety sobota w pracy, w niedzielę po nas przyjedzie. No i powiem,że powoli zaczynam odzyskiwać równowagę. Pewnie,że wiele rzeczy mi wciąż nie wychodzi jak dawniej,ale już nie boję się próbować,a to chyba ważne? Bezeluszek jak się weźmiesz za siebie dasz radę. Ja straciłam mnóstwo czasu siedząc w domu i traktując samą siebie jak umierającą. Odkąd inni traktują mnie normalnie i czasem nakrzyczą by iść do przodu robię postępy. Takie trzymanie za rękę, pocieszanie i uleganie lękom pogłębia je i zabiera nam zdrowie. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No właśnie Ewuś gdzieś Ty była,jak Ciebie nie było. Asiek, przykro mi z powodu wujka. Myślę jak Julka, po prostu trzeba pojechać i olać to co w głowie się pojawi. Skłamałabym gdybym mówiła,że nie mam lęków,ale na przykład przed sklepem mówię sobie-dam radę,wchodzę i one znikają. Musisz im pokazać,że jesteś silniejsza. Dziś piekę ciasto na koniec roku Zosi, wychowawczyni poprosiła rodziców, no to się zgłosiłam,i tak nie mam nic ciekawego do roboty:) Zaraz pójdę na zakupy, po drodze zajdę do kwiaciarni, i do roboty. Jutro Zosia za koniec szkoły zażyczyła sobie spaceru po mieście i naleśników z nutellą w ulubionej knajpce. Cóż, matka musi się spiąć, dziecko zasłużyło w końcu. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też Julka myślę,że musisz dać małej troszkę czasu. Pewnie po tym wypadku potrzebuje więcej czasu by komuś zaufać. Także głowa do góry, na razie zapraszaj nianię często, jak zobaczy,że jest fajnie na pewno ją zaakceptuje. Ja też Agata mam manię gotowania. A już szczególnie lubię lubić przetwory. moja córka zawsze je dekoruje-słoiki. i tak stoją, i w zimie przypominają nam lato:) A mnie siostra zaprosiła do restauracji na lunch. Poszłam z nią, choć się bałam,że nie dam rady. Tradycyjnie bałam się w aucie, bo na miejscu czułam się świetnie bez lęków. Może dlatego,że staram się je lekceważyć jak radzicie? Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wiesz Julka,że moja Zosia też cierpi po truskawkach. Zjadła najpierw ciasto,a na kolację serek homogenizowany i do tego sporo truskawek, no i wysypka,biegunka... Dałam jej wapno dla alergików, rano poszłam do lekarza i pani mówi,że możliwe,że nie same truskawki ją uczuliły,a to czym je pryskają. Rzeczywiście, je dużo takich ekologicznych, z domowego ogródka, a wczoraj mąż kupił do tego ciasta w sklepie i widocznie to było to. W każdym razie wysypka schodzi, ale mam uważać na owoce, podawać bardzo ostrożnie i dopiero jak wszystko zniknie... Spotkanie było udane, dziewczyna miła i bardzo polubiły się z Zośką. Pamiętam jak ja zostawiałam małą po raz pierwszy z nianią, dziewczyna młodziutka,ale świetna. Do dziś mamy kontakt, naprawdę była świetna. ale początki trudne, nawet jeżeli tak jak u Ciebie, chodzi tylko o kilka godzin podczas wyjść. Lecę umyć okna, bo wołają o uwagę. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami: