joasia35
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez joasia35
-
Wczoraj nie dałam rady,ale nawet na przystanek nie doszłam. Tylko wyszłam z domu sąsiadka mnie złapała i tu na kawkę i w ogóle, no myślałam,pół godziny to dam radę i podjechać i wszystko załatwić. Ale nam zeszła godzina, więc już nie szłam na przystanek,tylko do sklepu i po córkę do szkoły, wracając też poszłyśmy na małe zakupy i tak na zeszła kolejna godzina, wracamy a pod drzwiami sąsiad i jego robotnik-bo remont robią, że trzepnął w rurę, woda się leje, a u nas w piwnicy wyłącznik wody. No myślałam,że padnę, sypialnia i korytarz do malowania całościowego, u Zosi sufit trzeba pomalować. No mówię Wam, zła jestem jak osa, bo w zeszłym roku był remont generalny a tu farba zlazła... Mąż w weekend będzie malować a ja z Zosią na działkę z teściową pojedziemy... Mam teraz trochę roboty więc w poniedziałek pójdę na przystanek i pojadę, ale teraz nie dam rady... Oka u mnie wszyscy ok, to znaczy nikt mi ze znanych osób nie ma problemów takich jak ja. Jula te cukierki uwielbiam, też kupiłam,tylko ja trochę więcej:) Mam choć na pocieszenie... Pozdrawiam Was serdecznie
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wczoraj było pięknie, cudowna pogoda. Wzięłam gazetę i wiecie przez pół godziny siedziałam na przystanku- dziś za to leje i w ogóle nie chce mi się iść... Ale zbiorę się, i też koło 10 pójdę, mniej ludzi. Umówiłam się z siostrą,że do niej zadzwonię i całą drogę będziemy rozmawiać:) Oka, trzymam za Ciebie kciuki-uda nam się:) No i wczoraj z mamą i córą pochodziłyśmy po mieście, potem poszłyśmy na świeży sok, usiadłam w samym centrum miasta i dobrze się czułam mając kogoś obok siebie. Mam nadzieję,że niedługo sama też się przejdę i dam radę:) I jak Jula dzień minął? Co tam u Was dziewczyny? Pozdrawiam:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja Oka nie nastawiałam się,że od razu wsiądę. Dziś idę na 10 minut, ale jutro wsiądę-mam nadzieję. Córka w szkole, czekam na kuriera, także wybieram się dziś później niż wczoraj na ten przystanek,może koło 10 mniej ludzi będzie? Wczoraj istne piekło:) Ale ważne Oka,że próbujemy,też przypomniałam sobie te chwile jak człowiek był wolny od lęków, oj było pięknie... U mnie Jula też dość ładnie, także wieczorem poszliśmy wszyscy na długi spacer z psem. Dziś też z mamą się umówiłam,że jak córa wróci ze szkoły to spotykamy się i idziemy,trzeba korzystać póki słońce świeci:) Wero dumna jestem, wspaniała wiadomość:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziewczyny odprowadziłam córkę i poszłam na przystanek, z drżącym sercem. Mówię sobie 5 minut postoję, najpierw troszkę dalej, potem bliżej i nawet nie zauważyłam,że już czas minął, postałam więc dłużej,ale pies zaczął się denerwować więc poszliśmy:) Najpierw sporo emocji,żeby tak samemu wejść do ludzi, a wybrałam porę * szczytową*,więc naprawdę tłum był. Także z powrotem kupiłam sobie ciacho i zjem w nagrodę:) Oka, dasz radę. Wiadomo na początku człowiek jest podenerwowany,ale ważne by zacisnąć zęby i przeczekać, przejdzie:) Agata idziesz jak burza, no Jula to już od dawna leci jak strzała:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pewnie Oka,że zaczynamy:) Ja się wczoraj rozgrzewałam,wpadła siostra i mnie motywowała,także jutro start:) Jula cudownie,że możesz usiąść w ukochanej kawiarni:) Moja jeszcze dla mnie za daleko,ale kto wie?,może już niedługo? Na razie chodzę do takich bliższych i mniejszych,gdzie czuję się po prostu lepiej,ale nie martwcie się zaatakuję i tamtą:) Piotr gratuluję wyjazdu,wiedziałam,że dasz radę, w końcu po to tu jesteśmy by się wspierać:) Dziś idziemy do teściów na obiad, obok mają duży park,liczę,że uda nam się pochodzić i to długo. Uwielbiam znów spacery po parku. Centra miasta gdzie mnóstwo ludzi,trochę mnie jeszcze peszą,a takie spokojniejsze dzielnicę są wprost dla mnie. Kiedyś nie mogłam chodzić i po nich, a dziś śmigam, może już niedługo przyjdzie czas na centra,ale samotne, bo jak z kimś jestem to jakoś daję radę:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Właśnie Agata możesz spróbować. Wyjdziesz do ludzi, będziesz mieć zajęcie i nie będziesz musiała myśleć o chorobie. Także może wato sprawę przemyśleć? Moja też na plastykę chodzi, dziś ma rozpoczęcie zajęć z angielskiego,takie uroczyste. Mąż jeszcze niech siedzi w domu,pójdę z Zośką. Poza tym jakieś zakupy i tyle na dziś. Julia zapamiętuję wszystkie rady i w poniedziałek idę oswajać się z przystankiem. Jak przejadę jeden przystanek to nie wiem co zrobię z radości?:) Ciekawie brzmi to nadzienie, robisz normalne jak do pierogów tylko zawijasz w naleśnik? Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Też bym zjadła naleśniki,już dawno nie robiłam:) Agata z tą pracą to musisz kochana podjąć sama decyzję. W końcu to Ty najlepiej wiesz,czy da Ci to satysfakcję, zadowolenie no i oczywiście w miarę dobrą pensję. Ja na studiach pracowałam jako kelnerka, miły czas,ale wiadomo człowiek bardzo młody,chętnie szedł do ludzi i był dumny z pieniędzy:) Oka spróbujmy razem z autobusem. Zacznijmy od tego pójścia na przystanek, na początek 5 minut, potem 10 a potem jazda. Ja od poniedziałku zaczynam trening. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moja córa ma 100 pomysłów na minutę, i chyba każde zajęcia dodatkowe mogłaby zaliczyć, ale po 2-3 razach jej przechodzi i koniec :) Myślę,że ma jeszcze czas się ukierunkować, czy to będzie gimnastyka czy rysunek to się zobaczy. A dziś kiepska pogoda, odprowadziłam córę do szkoły,poszłam do sklepu i jakoś tak sennie. Mąż chory, zaraża mnie lenistwem.... Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wero myślę,że wiele zależy od tego czy będziesz na to gotowa. Osobiście wolałam na początek mniejsze wyprawy,lepiej się czułam wiedząc,że dom bliżej,a z drugiej strony każde wyjście umacniało mnie i potem mogłam już próbować dalej. Ważne,by nie nastawiać się na początek na niesamowite wyprawy-tak jak Julia mówi,małe kroki=wielki sukces. Ale powoli. Nie wiem może w Waszym przypadku jest inaczej? Od razu skok na głęboką wodę,ale ja wolę tak. I jak synek Julia się czuje? Mój mąż przeziębiony, stęka mi pod nosem. Córka też wróciła właśnie i narzeka na gardło. Oby szybko przeszło... Pozdarwiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gratuluję Agata jazdy:) Ja też muszę się odważyć, a co tam,przecież nic mi się nie stanie-wiem, to się fajnie tutaj mówi,a w środku będę pewnie galaretą:) Początki w małżeństwie to jak Jula mówi docieranie się, także ja bym się nie przejmowała drobnymi kłótniami. Ja z moim kłóciłam się o zostawiony nóż na blacie, czy o to,że kupował złe mydło-bo przecież każdy wolał inne wcześniej, a teraz trzeba na coś się zdecydować. To czas budowania wielu kompromisów:) Fajnie,że to już prawie koniec terapii:) Julia świetnie,że będziesz mieć zajęcie. Dziś też zajęłam się jednym tłumaczeniem, ale dawno tego nie robiłam i dziewczyny nawet do połowy nie doszłam,a to maleńki tekst. Oj, trzeba się wziąć za siebie. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Odkąd w domu mamy psa powiem,że mi się poprawiło-zmusił mnie do wychodzenia,poza tym czuję,że nie jestem sama,także zwierzęta są pomocne:) Wiadomo,że wszystkie przeżycia-i te wcześniejsze i te późniejsze na nas wpływają. Czasem nawet nieistotne doświadczenia potrafią * stworzyć* nerwicę. Dlatego uważam,że pomoc psychologa jest cenna,bo potrafi nam się z nimi uporać. Ewa i jak balet córeczki? Moja dziś ma gimnastykę, kuzynka chodzi i Zosia też zapragnęła,podobają jej się te ćwiczenia do muzyki:) Córka w szkole już, biorę psa i pospaceruję, może zajrzę do Biedronki? Wszystko mam,ale jako forma treningu czemu nie? Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy warto Asiu się tak licytować? Powiem szczerze,że ja początkowo naprawdę myślałam,że jestem umierająca. I zobacz same teraz piszemy,że nasze dolegliwości są niczym, same się z nich śmiejemy,ale sama przyznaj,że w czasie ataku paniki miałaś wrażenie,że umierasz i że jesteś bardzo chora. Cieszę się,że Ci się Paulina udało,jesteś przykładem,że można z tego wyjść i warto się starać,ale nie zrozum mnie źle -odnoszę takie wrażenie,że masz swoje zdanie i opinia innych nie bardzo Cię obchodzi. I dobrze, taka zadziora też jest potrzebna, tylko osoby z nerwicami są z reguły bardzo,ale to bardzo wrażliwe, i to,że mówią o sobie nie znaczy,że są pozbawione empatii, zapatrzone tylko w siebie i nie odróżniają prawdziwego cierpienia. Po prostu to forum jak mówi Wero jest stworzone dla osób z konkretną przypadłością. Czy osobie,która opisuje swoje lęki mam powiedzieć-mała nie narzekaj,tyle zła na świecie, przejdź się do hospicjum i od razu Ci przejdzie? Nie przejdzie, i sama o Tym wiesz. Zresztą po coś trafiłaś na to forum, po to by podzielić się swoją historią, spostrzeżeniami, pomóc nam w dojściu do zdrowia. I może na tym skończymy. Choroba dotyka i kogoś kto pracuje w sklepie i tego co ma ogródek. Ja też nie pracuję, zajmuję się domem, wcześniej byłam nauczycielką, uczyłam języka obcego. Nie wiem czy dałabym sobie radę w pracy. Na razie pewnie nie,ale zaczęłam małymi kroczkami wracać do normalności i do pracy- wzięłam parę tłumaczeń. Pewnie,że chciałabym pracować na cały etat i znów być zdrowa,ale jeszcze mi się nie udało. A poza tym zaraz idę po Zosię, najpierw małe zakupy, coś ugotuję, a potem mama przyjedzie i idziemy do kosmetyczki, na gruponie sobie kupiłyśmy wizytę w prawdziwym centrum spa, zajmą się naszymi dłońmi:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Agata też trzymam kciuki za pracę:) Udany Jula, udany. 3 godziny poza domem,chociaż tylko po parku spacerowaliśmy. Ale powiem Wam,że jak dojdę daleko i zdaję sobie sprawę,że już raczej ucieczki nie mam, to takie zdenerwowanie mnie ogarnia. Wtedy oddycham licząc od 20 do 0-tak mi psycholog radzi i robię krok do przodu,wtedy przechodzi a ja znów cieszę się z sukcesu:) Oj Julia ależ odpoczynek sobie zafundowałaś:) Wero nic się nie stało, ataki są normalne. Ważne,żebyś nie popełniała błędu np. mojego,że po ataku zamykałam się jeszcze bardziej,co potęgowało lęki. Trzeba z nimi walczyć. Także powodzenia:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
My już po pierwszym dniu:) Było fajnie,bo ładna pogoda, na dworze powitano dzieci, a potem chwila w klasie, i Zosia dała radę, i ja:) A rok temu stałam przy płocie i marzyłam by uciec:) Zaraz idziemy na lody z Zosią, i szwagierka z dziećmi dołączy,idziemy na spacer. Moja córka Paulina na dopiero 7 lat, także u nas to początki:) Jula nieźle się wybawiłaś:) Agata fajnie,że coraz lepiej Ci idzie:) Oka,zakupy są znów fajne:) Wero myślę,że Jula ma rację, ja robię dokładnie tak samo:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja wróciłam do domu,ale było fajnie:) Cały dzień poza domem, nawet byliśmy w centrum handlowym na lodach. Owszem miałam moment,że zaczęłam się denerwować,ale nie poddałam się poszłam dalej i było dobrze:) Szkoda Paulina,że dzieciaki do szkoły idą, a Twój syn do której klasy idzie? Oj, Julka to się wybawisz za wszystkie czasy:) Ja mam w październiku chrzest, a w grudniu ślub znajomej,ale cywilny,bez wesela. Wero co masz robić? Próbować, próbować i jeszcze raz próbować.
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja od rana taka zajęta, głównie w kuchni:0 Ale zaraz jedziemy z mężem na działkę, a najpierw do jakiegoś centrum handlowego bo nasza panna musi mieć strój na gimnastykę, a matka zapomniała ostatnio. Mam dobry humor,więc powinnam dać radę w sklepie pełnym ludzi:) Gratuluję Agata, samodzielne zakupy to dla nas wielki wyczyn,godny nagrody:) Oka miłego wypadu życzę:) ależ Ci Jula przed weselem tłok w domu zrobił,ale życzę udanej zabawy:) To ja wybywam na weekend, mam nadzieję,że będzie udany, co prawda w sobotę zostaniemy na działce, ale w niedzielę chcemy wyjść na długi,długi spacer:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zobaczysz Oka, musisz się przełamać i wtedy będziesz śmigać jak wcześniej. Ja długo się przełamywałam,ale teraz wiem,że za długo, po co się tyle męczyć? Nie jest to fajne,ale naprawdę trzeba zrobić pierwszy krok, wyjść z określonym celem i dzień po dniu iść naprzód. Byłam na spacerze,znów doszliśmy na rynek, kiedyś bałam się przechodzić na światłach-bo nie ma jak uciec,bo oddalam się od * domowej strony*,ale idę,bo jak się nie przemogę to na zawsze zostanę w tym domu.... I jak Jula prasowanie?:) Agatka takie leniwe dni są normalne,ważne by w ogóle wyjść, nie musimy codziennie bić rekordów świata:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I jak tam dziewczyny,jakie plany na dziś? Siostra wpadnie na kawkę,a potem teść na placki ziemniaczane. Jutro jedziemy pożegnać wakacje na działkę,teściowa wybyta,działka nasza,będzie paru znajomych z dziećmi,i mam nadzieję miły weekend:) Byłam dziś znów w tej piekarni, rozkręcam się dziewczyny-mała rzecz,a jak cieszy:) Masz Julka rację,kiedyś biegałam tylko do sklepu pod oknem,a teraz to nawet po chleb idę jak dama:) Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Taka urocza motywacja w postaci dziecka jest cudowna. Musi się udać:) Byłam dziś w piekarni, trzeci dzień chodzę do najdalszej-ale za to najlepszej. Dawno tam nie chodziłam bo się bałam, a dziś nawet nie wzięłam swojego zestawu ratunkowego-torby z wodą,Validolem,jakimiś dropsami,telefonem itp. Poszłam i aż mi się gęba śmiała,że doszłam i spokojnie wybrałam to co chciałam:) Dziś nie mam jakichś wielkich planów,ale jakiś spacerek z Zosią pewnie zaliczymy. Pozdrawiam,miłego dnia Wam życzę-obyście doszły gdzie chcecie:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moja sąsiadka z klatki obok na to cierpi. Straszne schorzenie, ileż to razy bliscy jej szukali, a ona na ławeczce rozmawia z.... mamą. To jakieś dziecko było, a ona już niestety nikogo nie poznaje, córka to siostra, wnuk to narzeczony... Straszne. A dziś daleko zaszłam, usiadłam z wrażenia z córką na lody a ona mi mówi,że ostatnio częściej się uśmiecham, a lubi jak się uśmiecham. Wiecie, tak myślę,że dla niej muszę naprawdę to wszystko pokonać:) Chociaż jak Jula pisze ciężko się przestawić, myśli wciąż sugerują,że umrę.... Powodzenia w szukaniu wymarzonej pracy-myśl pozytywnie. I jak Oka zakupy?
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wiesz Oka,ja przez prawie dwa lata zamiast ignorować lęki iść do przodu dawałam im wygrać. Zamiast je wyśmiać naprawdę myślałam,że umrę. Dopiero potem zobaczyłam ile straciłam i zaczęłam żyć inaczej. Owszem, jest mnóstwo rzeczy,których sama nie zrobię,ale każdego dnia pokonuję jakąś słabość-staram się przynajmniej. Dziś idę z córą do fryzjera, zarosła mi dziecina, potem pójdziemy na jakiś spacer,zobaczymy jak daleko zajdziemy:) Szykuj się Jula, to już niedługo. Pozdrawiam
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witajcie:) Macie racje z tymi emocjami,i przyczynami lęków. Okazało się,że tak naprawdę jestem strasznie wrażliwa, a myślałam,że muszę być twardą-jak moja mama, babcia itp. Teraz pokazuję mojej córce,że zawsze może mi wszystko powiedzieć,że jak chce płakać to niech płacze, że czasem trzeba się zezłościć i nie jest to niczym złym( oczywiście w normie:0). Wczoraj mąż się za nami stęsknił i wziął za miasto, także cały dzień byłam poza domem, a dziś z siostrą pojechałyśmy do galerii handlowej po wyprawki do szkoły. Dwie godziny na zakupach,potem lody-dałam radę:) Jula jak ja Ci zazdroszczę, kurcze, tak trzymaj. Mam nadzieję,że szybko dobiję do Ciebie osiągnięciami:) Pozdrawiam, obiad trzeba zrobić:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja już w domu. Podróż w miarę normalna, tylko jak zaczęła się burza zaczęłam się mocno denerowować,bo jakoś od dziecka boję się burzy:) Co do waszych wypowiedzi to miałam normalne dzieciństwo,normalny czas studiów, wyszłam za mąż,urodziłam dziecko i wszystko było fajnie. Do czasu jak męża wysłali za granicę, on do pracy, córa do przedszkola, a ja kobieta aktywna z mnóstwem przyjaciół i pomysłami siedziałam sama tam na * uchodźctwie*, z nudów mi się chyba pojawiła?:) Ale mi psycholog strasznie pomaga, jeszcze niedawno wyjście do sklepu było tragedią, teraz pojechełam na Mazury i jest dobrze. Owszem, nie do końca wszystko znika, ale czuję,że już blisko. Leków zawsze się bałam, bałam się,że mnie otumanią, a mam dziecko... Jula zazdroszczę widoków:)
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ależ się rozpisałyście dziewczyny i chłopaki:)to ważne mieć kogoś bliskiego, moi bliscy zdają test i trwają przy,czasem nawet nie wiem czym zasłużyłam sobie na męża,który tak mi pomaga? Dziś miałam średni dzień, niby wszystko dobrze,ale w powietrzu unosił się zapach lęku. Szłam,jechałam autem,byłam poza domkiem większość dnia,ale jakoś tak niepewnie maszerowałam. Ci prawda obyło się bez lęku i paniki,ale nie było jak wczorqj. Cóż na zawołanie to się nie wyleczę... Julka jak Ci pobyt mija? Pozdrawiam Wszystkich,Asia
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A my dziś zrobiliśmy sobie wycieczkę po okolicy,4 godziny w aucie,a 10 poza * domem*,aż jestem z siebie dumna:) Mam nadzieję Julka,że spokojnie dojechaliście? O dzieci się nie martw,już dziadkowie się nimi zajmą:) Piotr nie umrzesz tylko dlatego,że wyjdziesz z domu. Też miałam takie myśli i one niczego dobrrego nie wnosiły. Jedź i zobaczysz, będzie dobrze.
- 7 186 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami: