maggla
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez maggla
-
jeszcze rano bylo ok ale gdzies ok 11 znowu powrocily te objawy jakbym na haju byla...coraz czesciej zastanawiam sie czy nie zaczac brac tego labofarmu o korym chyba krysia i izabella mówiły...no nic poczekam na wyniki- tzn mam nadzieje ze dostanę chociaż skieowanie na morfologię...normalnie to jest tak wkurzająca choroba jakich mało a ja powoli zaczynam popadać w hipochondrię- chciaż nie jestem pewna czy już jej nie mam...u babci się trochę przespałam, mąż przyszedł i jest trochę lepiej... u babci tym razem dostał kurczaka- tzn. nogę do obgryzania, ale w domu poprawił parówkami;p...pozdrawiam
-
hello dzionek śliczny więc wszystkim MIŁEGO DZIONKA :) jutro ide do lekarza- może mam jakis brak- np. tego co najczęściej czyli żelaza....zrobimy badanka i zobaczymy...znowu do innego internisty, bo reszta w mojej oprzychodni ma założenie, że jak nerwica to panikuję, a wszystko jest od nerwów.... dziasiaj nastrój zdecydowanie lepszy poza tym dzisiaj dzien babciowego obiadku więc jestem zwolniona z myślenia co mój mąż sobie zażyczy na obiad;p pewnie znowu będzie mu się mięcha chciało a babci zrobi np. kalafiora :)- tj. ostatnio- szkoda, że nie widziałyście jego miny- typowy mięsożerca :D no nic wracam do pracy papa
-
dziewczyny mam pytanko- czy wy macie takie objawy jakby dretwienie twarzy?? bo ja mam wrazenie ze jej nie bardzo czuje, nie do konca dretwienie- tak jakby....nie wiem, byla podrazniona czy cos...bo juz nie wiem czy nie wariuje...
-
ania 12 gratuluje:)- ja dopiero prawie 1,5 miesiąca po ślubie...dzisiaj się czuję lepiej- może w końcu się wyspałam, a może sie powoli wszystko unormuje....to na razie tyle buziaki....
-
dobranoc wszystkim :)
-
hejka...dzisiaj dzionek śliczny...a nas odwiedzili teściowie...więc nie miałam za dużo czasu na myślenie o tym, co mi jest dziś było czasem słońce czasem deszcz...ale dzisiaj więcej miłych chwil...pozdrawiam idę myć myszę....
-
oj mnie troche nie bawi to czasami niestety......dzisiaj mam raz lepiej raz gorzej...to uczucie dusznosci i wrażenie zemdlenia jest okropne....cały czas mam ochotę wzywać pogotowie....masakra z samakrą ie spać,....dobrze, że chociaż przez sen mam spokój....
-
czesc wszystkim J ostatnio troszki lepiej, ale to nie to co była np. 2 tyg temu...jutro przyjezdzają teście wię mam sporo roboyu...muszę się pochwalić, że mam już w mieszkanku internet- nie całkiem legalny bo wyłapywany ale zawsze...dalej mam takie wrażenie jakbym zaraz zemdleć miała..ale jakoś nie mdleję:)...a wczoraj nam ostatnie meblki przywiezli wiec zaraz wracam do układania pakownia itd...pozdrawiam:)
-
cześć marko- widzę, że jesteśmy z tego samego rejonu/miasta:)...górale świętokrzyskie:)
-
cześć dzisiaj ciut lepiej- wróciły stare objawy, do których jestem przyzwychajon, czyli wrażenie niedotlenienia:)....a tym mniej więcej sobie poradzę...chyba.... dzisiaj krótko i tresciwie...Wszystkim życzę udanego dzionka- u mnie mgła i pochmurno i to niestety nie nastraja zbyt optymistycznie.... pozdrawiam
-
Pogodka postawa niestety zalezy w duzej czesci od samopoczucia a to bywa rozne...teraz ten nacisk na glowe jest denerwujacy...usiluje sobie wmawiac ze to tylko nerwi8ca ale roznie wychodfzi....ale probuje :)aczkolwiek juz mialam teorie tetniaka w mozgu, i innych podobnych rzeczy;p
-
fizjoterapeutkę poprosze o porade walcze z tym badziewiem juz ponad pol roku czasem jest ok czasem- tj teraz totalnie beznadziejnie.....pozdrawiam
- 105 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
teraz jest juz troszke lepiej....w sumie to mam rozne teorie....po pierwsze...coraz gorzej mi sie dzieje gdzies od tygodnias i moim skromnym zdaniem oprocz tego ze glowka nie pracuje tj powinna to jeszcze mialy w tym swoj udzial tabl. anty plus mg b6 ktore bralam, juz kiedys lekarz mi powiedzial zebym tego nie brala.....bo kiedys bralam magnezin i to plus moje nie za wysokie cisnienie dalo nie za specjalne rezultaty....no i tak sobie wymyslilam ze` moze teraz to wszystko sie skumulowalo i mialam swoje gorsze dni....wszystko odstawione i moze sie zacznie unormalniac oprocz tego caly czas pracuje na pozytywnym mysleniem :)...moze w koncu jakos sie wyprostuje:)...mozne...:/
-
izabello bardzo Ci dziękuje za radę...ja ten labofarm wlasnie wczoraj kupilam:) i sie do niego przymierzam... powoli...jest tylko taki problem ze ja jestem niskociśnieniowiec i boje się, że jak wezmę coś na uspokojenie to mi ciśnienie pójdzie jeszcze w dół...ale jak się pytałam babeczki w aptece to ten labofarm podobno nie ma takich skutków- spróbuję- może pomoże :)na razie te objawy *głowowe* mnie dobijają...;( pozdrawiam
-
cześć Robaczki:) izabella...co do ziółek i nawet tabletek ziołowych to niby je mam ale nie zażywam....tzn nie chcę bo jak powiedziała moja psycholog- dopóki da się to bez tabletek:)....co prawda różnie bywa ale staram się jak najmniej....tylko już w stanach nie do wytrzymania...co najlepsze ostatnio mam tętno w miarę tak max. do 90 ciśnienie ok, a głowa boli i takie mam mrowienie w głowie, czasem uczucie, że jakieś gorąco, albo zimno....masakra dziś teoretycznie lepiej ale coś tam zostało...a dzis jeszcze mam faceta na korki z angielskiego a ja najchętniej poszłabym spać.....ta choroba jest straszna...ja już myślę, że mam tętniaka, guza mózgu zawał o matko!! przerąbane...no może się jakoś zdopinguję do lepszego samopoczucia.... a i jeszcze jedno izabella- dobrze że psiaczejk tak sie rwię do ruchu:)- szybciej wróci do normy:) pozdrawiam
-
znowu mnie kołuje wrażenie, że zaraz zemdleje nie opuszcza- mrowienie po głowie.....uffff ciężko
-
:) ania12- absolutnie się nie obrażam i absolutnie nie to miałam na mysle:) o właśnie zauważyłam, że przy klientach kancelarii chodzę w rozpiętym rozporku....może nie zauważyli:P....ja chyba powoli dochodzę do siebie, aczkolwiek męczą mnie jeszcze *niby* zwroty głowy- bo to do końca nie zawroty, bardziej to przypomina stan upojenia alkoholowego:) plus czasem sobie przypomnę, że słabo oddycham.... izabello fajnie, że psinka dochodzi do siebie :) dzięki r,ównież za dzisiejszy poranny wpis....mądry w sam raz na dobre rozpoczęcie dnia:)....pozdrawiam :)
-
ania12- niektórzy w pracy:)- np. ja.....iwona dzięki za otuchę, bo poczucie klęski było przeogromne teraz jakoś się mam nadzieję normuje:) pozdrawiam- mnie już tu pewnie dziś nie będzie....buziaki dla wszystkich:)
-
cześć:) wczoraj wieczorem znowu była tragedia....byłam z mężem na imieninach jego kolegi w knajpie i czułam się fatalnie!!- czułam jakbym zaraz miała odpłynąć- troche lepiej zrobiło się w domku...dziś od rana chodzę i sobie powtarzam...jestem zdrowa, jestem spokojna....troche pomoga....ale normalnie czuję, że zrobiłam wielko krok w tył z walką z nerwicą już było mniej więcej normalnie a tu jest jedna wielka tragedia- jakbym się cofnęła do stanu na początku tego badziewiea....mam nadzieję, że powoli jakoś na tym zapanuję....
-
dzięki wszystkim:) teraz już jest ciuteczkę lepiej....buziaki....
-
:) cześć Wszystkim- dzis śliczny dzionek:)....podróż pociągiem minęła ok.....nie było to zachwycające i najbardziej udane doświadczenie w życiu ale przeżyłam:)....dzisiaj ciut lepiej ale mam nastrój śpiący i taką ciężką głowę.....wczoraj dotarłam na jakieś forum o skutkach ubocznych tabl. anty i dało mi trochę do myślenia.... to na razie tyle buziaki:)
-
jak się pytałam lekarza to mi powiedziała, że nerwica nie jest przeszkodą do brana tabletek, ale w przeciwwskazaniach jest np. ciężka depresja a jako skutki uboczne jest większa nerwowość....no nic odstawię na razie i zobaczę....ale nawet jak na moją nerwicę to czuję się dziwnie...jak nie miałam nerwicy to też brałam i było oki...ale może przy nerwicy jest inaczej....okaże się...tylko, że ja muszę dziś dojechać z przesiadką pociągiem do domu....dojechać z dworca do domu i jeszcze dotachać z żarciem od babć i teściowej do domu a jutro normalnie wstać i funkcjonować i do roboty itd....a wcale nie jestem pewna, czy to od tabletek...dobra czekam na inne opinie- może jakś wiedzę jeszcze uzyskam:) a na razie męczę się z dodatkowymi skurczami i general;nie nieciekawym stanem ....
-
dzisiaj troszkę lepiej ale jeszcze nie do końca..... mam takie pytanko- czy przypadkiem nie wiecie, czy wpływ na nerwowość nie mają przypadkiem tabletki anty koncepcyjne?? bo ja mam wrażenie, że chyba tak....ale nie jestem do końca pewna...ale coś podejrzane, że nie mogę sobie jakoś poradzić, nawet po uspokajaczu nie bardzo się uspokoiłam...na razie odstawiłam tabletki....zobaczymy....
-
cześć wszystkim ja mam dziś kolejny zły dzień....rano jeszcze jako tako a teraz mam wrażenie, że zaraz zemdleje....niby ciśnienie ok ale czuję sie jakby mi coś siedziało na klatce piersiowej i że mam taka ciężką głowę- tak jakbym zaraz miała zemdleć....KOSZMAR....nienawidzę czegoś takiego......normalnie tylko leżeć i się nie ruszać a ja tak nie chce, niby powtarzam sobie, że jestem zdrowa, jestem spokojna, nic mi nie jest ale coś nie wychodzi mi ta autoperswazja....:(
-
ania12- to wariactwo serca to tzw częstoskurcz:) przy nerwicy typowy nie groźny ale potrafi napędzić stracha- wiem po sobie:)- ale to naprawdę nic groźnego ani nowego przy nerwicy ja kiedyś miałam taki że nie jeden raz czułam dodatkowy skurcz tylko z pięć pod rząd- aż sie popłakałam ze strachu....ale już o tym nie myślę i jest dobrze:)...... oj jakoś przeżyłam ta podróż ale momentami było ciężko....teraz już jest lepiej, ale mama dzwoniła, że babcia- która dostaje już kolejną dawkę chemii przy tej zaczyna się coraz gorzej czuć....mam nadzieję, że jeszcze troszkę wytrzyma...... oj dziś gorszy dzień, ale mam nadzieję, że jutrzejszy będzie lepszy....buziaki na dobranoc...