Skocz do zawartości
kardiolo.pl

maggla

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez maggla

  1. Cześć :) Pogódko- ja nic nie biorę :)- dlatego nie kojarzysz:) biorę jak jest już bardzo źle cos ziołowego- bellergot, valused itp. iwonka- na razie często nie jest bardzo źle tylko nie do końca dobrze- jak zacznie byc bardzo źle to na pewno jakieś leki wezmę regularnie...na razie łudzę się, że będzie ok... odkryłam lepszy sposób...jak mi nie wychodzi oddychanie nosem to oddycham buzią, chociaż tego nie znoszę ;p na razie jest oki- jak zwykle- czasem słońce czasem deszcz:) pozdrawiam
  2. na razie ujdzie...wlasnie robie sobie relaxacje wg. jacobsona mam to nagrane w pliku mp3 mnie pomoaga jak ktos chce to moge przeslac na maila:)...ale te duszności kiedyś mnie dobiją...
  3. było fajnie do wczoraj wieczorem...nie mogłam zasnąć- typowe objawy szybkie serducho itd i zamiast wziąć coś na uspokojenie to myślałam, że przejdzie, że się uspokoję sama i doczekałam się tego, że miałam wrażenie, że nie mogę oddychać czyli tzw. mój atak paniki i duszności...wtedy, kiedy znów myślałam, że takie ataki mam już za sobą...
  4. iwonka 3mam za Ciebie kciuki- kobieto to dzięki Tobie większość z nas ma jeszcze ochotę walczysz- jesteś dla nas przykładem:) wierzę w Cibie i w każdą z was :)
  5. hej wszystkim lekarz stwierdził, że nic mi nie jest jeżeli chodzi o powiązanie duszności z płucami...więc wygląda na to, że sobie wmawiam:) oj mam zly dzień dziś chyba, ale nie nerwicowo tylko tak ogólnie, babcia stwierdziła ze nie wie czy nas przyjmie w okresje przejsciowym miedzy 2 wynajmami mieszkan, przyznam że się trochę zawiodłam...no ale cóż każdy ma swoje racje
  6. dziewczynki sorki ze na krotko- justa, beata 3majcie sie,,, ja jutro przeprowadzam osrateczna rozmowe z pulmonologiem co do moich dusznosci...pozdrawiam buziaki
  7. ja właśnie wróciłam z jednej pracy do drugiej- w mieszkaniu (pranie, prasowanie, sprzątanie, gotowanie obiadku) a zaraz idę do 3ciej- korepetycje z angielskiego...ale przynajmniej jak jestem zajęta to nie myślę o głupotach :) dzisiaj pojawiła się jeszcze jedna iskierka nadziei na niedrogie mieszkanie - oby tylko wszystko się udało- już parę takich było i nic z tego...zobaczymy- a razie grudzień jeszcze mamy gdzie mieszkać...:)...to by było na tyle:) na razie pozdrawiam:) a u dentysty zawsze się pocieszam, że mogę wziąć znieczulenie :)
  8. Witam Iwonka u mnie hustawka chociaz problemy oddechowe w jakimś tam stopniu się utrzymują, ale czasem w ogóle ich nie czuję...na szczęście dziś dobra wiadomość- mam wolne od 24.12 do 5.01 :) mój mąż również więc już mi zdążył napisać, że będę miała czas żeby go rozpieszczać... przez te dolegliwości mam wrażenie, że to jednak nie jest nerwica i że kiedyś się naprawdę uduszę... ale z 2ej strony jakbym się miała udusić to bym się udusiła...;p a poza tym ani w płucach ani w krtani nic żadne zagrożenie mi nie wyszło ... teraz to sobie na zimno tłumacze a jak przyjdzie co do czego to panikuję... co do mieszkania to już na pewno od stycznia sie wyprowadzamy, z tego co mieszkamy i szukamy stale i intensywnia....ale ciężko jest znależć coś taniego....i w miarę odpowiedniego.... iwona ja bm tak chciała usypiać u denntysty- przynajmniej nie czułabym co robi a tak to zawsze się strasznie boję... justyna 3mam kciuki za Twój komfort psychiczny :) pozdrawiam
  9. Cześć Wszystkim w końcu przespałam noc, chociaż dzień miałam straszny....parę ataków paniki, że się uduszę...na szczęście tym razem kończyło się na strachu, bez innych dolegliwości.... z mieszkaniem jeszcze nic nie wiadomo- mam nadzieję, że w tym tygodniu już się coś wyjaśni.... Pogódko- ale Ci zazdroszczę- weź mnie spakuj do walizki i zabierz ze sobą :) pozdrawiam Wszystkich serdecznie- iwona mam nadzieję, że jestes twarda i trzymasz się zmniejszonej dawki:) pozdrawiam
  10. iwonka trzymam kciuki, żeby wszystko poszło tak jak tego chcesz:)...ja od jakiegoś czasu czuję skutki nieprzespanej nocy- zasnęłam ok 4 a jakiś jełop od rana puszczał na cały regulator o 8-9 rano muzykę... idę powoli spać- miałam doczekać na serial ale chyba nie dam rady...już mnie sen dogania....ania12 życzę powodzenia...dobranoc
  11. Dziewczynki u mnie ta zabójcza godzina a ja nie śpię... po części dlatego że jakąś godzinę temu zakończyliśmy andrzejki a po części bo spać nie mogę- wzięłam valused ale na razie nic nie daje ... czuję mocne i przyspieszone bicie serca, wież że niepotrzebnie się w to wsłuchuję, ale po prostu nie mogę spać i już...chyba po prostu muszę się zmęczyć albo zanudzić i dopiero... wzięłabym coś mocniejszego ale jestem po 4 bardzo rozwodnionych drinkach- ale zawsze i już nie chcę się dobijać...glowa zaczyna boleć itd.... a wszyscy dookoła śpią...nawet nie bardzo wiem co mam ze sobą zrobić...nie chciałam wcześniej pisać, bo nie było o czym dalej mam wrażenie duszności, które ciągnie się za mną- uczepiło się jak rzep psiego ogona...i puścić nie chce niestety...zaczynam ziewać- dobry znak- może w końcu usnę....serducho tak jakby zwalniało troszkę....ale chyba tylko mi się wydaje....co do mieszkania to 1 z wyjść :) wyjaśni się w przeciągu tygodnia to dam znać:) to tyle na tym wieczornym spotkaniu :) dobranoc
  12. Dziewczynki przepraszam, ale nie mam nastroju w ogóle na pisanie...chciałam tylko zaznaczyć swoją obecność...chyba na razie nie dam rady pisać...pozdrawiam serdecznie
  13. Cześć Dziewczynki ja tylko na chwile przywitać się w ten śniegowy dzionek :) 3majcie sie :)
  14. jutro wolne- 3 dzień późnego wstawania:) tylko na 11.50 do okulisty a potem- o ile coś będę widzieć po zakropleniu- wycieczka do miasta :) może coś mi się w oczy rzuci:) dobranoc Kochane/i :)
  15. czesc Wszystkim u mnie ok- moze byc...tylko jak było dobrze tak się musi coś załamać...znowu jesteśmy na etapie szukania mieszkania....niestety....nie możemy sobie pozwolić na duże kwoty wynajmu a takich tańszych jest mało lub w ogóle :(...no nic trzeba się sprężyć i coś znaleźć....przeraża mnie to...i na samą myśl już mi się nie chce....nieważne....ja się nie duszę, przynajmniej mniej i o tyle jest dobrze:)...pozdrawiam
  16. justyna mnie na wrazenie, ze coś mam w gardle pomoga albo - np. jedzenie paluszków albo mam butle wody min. koło siebie i ciągle popijam i tłumaczę sobie, że skoro jedzenie i picie przechodzi tzn. że nic mi nie jest tylko znowu ja sobie coś wmawiam. Jeżeli potrzebujesz naprawdę wizyty teraz natychmiast to idź na 1szą gdzieś prywatnie- pewnie przyjmą cie od razu, a potem tego 10 grudnia już państwowo- a w ogóle to KONIECZNIE zapisz się jeszcze raz do tego psychologa co Ci mówiłam już na następne wizyty- ja tak robiłam zapisywałam się na cały miesiąc z góry, potem np. w połowie czerwca dzwoniłam, żeby zapisać się co tydzień na cały lipiec- tak przynajmniej nie czekasz:) ta babeczka jest fajna młoda. z tego co piszesz to chyba jesteś w mniej więcej moim wieku więc powinna Ci podpasować, aczkolwiek odczucia można mieć różne:) i kopnij go w tyłek, facet który tak się zachwuje nie zasługuje na wartościową dziewczynę...wierz mi ja też parę razy ryczałam z powodu rozstania itd a dziś jestem już mężatką - młodą :P o!! skleroza ze mnie- nagadałam się że podam moje gg i...nie podałam...nadrabiam 10190420:) wczoraj zaczęło padać i jest już pogoda, na którą ja mówię *jingle bells* :) śnieg pada ale jest słoneczko...:) fajnie chociaż zmarzłam ale przez własną głupotę- chciałam być sexi i założyłam krotką kurtkę i dupsko zmarzło i nawet w rękawiczkach ręcę miałam jak zwykle sine z zimna... a w ogóle to byłam już z wynikami u endokrynologa- nie wdając się w szczegóły- dała mi małą dawkę hormonów- kontrola za 2 miesiące- zobaczymy jak na mnie podziała.... oj rozpisałam się o sobie...egoistka ze mnie...:( dziewczynki oby dzisiejsze słoneczko udzieliło się każdej z nas i żebyśmy nabrały ochoty np. na lepienie bałwana:)
  17. justyna również podaję swoej gg jakbyś chciała z *ziomalką* z tego samego miasta pogadać:)...ja już zakończyłam prascę umysłową na dziś teraz radio na full i biorę się za sprzątanie i jakiś obiad:)
  18. justyna z tym 2im numerem będzie problem bo gdzieś zapodziałam wizytówkę... ale jak wpiszesz w google *Nadzieja* ul. karczówkowska kielce, to się znajdzie- to jest centrum pomocy rodzinie - coś w tym stylu. tyle ze tam tez są wizyty indywidualne co 2 tyg wie najbliższy termin będzie ok 10 grudnia- tak samo. a próbowałaś się dowiedzieć jak reszta przyjmuję?? może do innej babki byłoby wcześniej, a potem byś poszła do tej mojej i porównała z którą lepiej Ci się pracuje:) iwona...powiem Ci szczerze, że czasem to już mi się po prostu nie chce pisać...nawet nie dlatego, że mam doła...tylko już mam dosyć tego stanu...dosć tego, że nie mogę Wam napisać czegoś fajniejszego tylko all time to samo- duszności duszności itd. dziś byłam z wynikami u endokrynologa, miałam FT4 na dole normy i zadecydowała, że przy wymiarach tarczycy itd. te wyniki są mało zadowalające i mam brać 1 tabl dziennie Eur...coś tam:)byłam na badaniach na astmę...wychodzi na to, że jej nie mam a tylko mam mało pojemne płuca- wyniki będę interpretować w środę...byłam u okulisty- mam astygmatyzm, na który dawno powinnam dawno dostać szkła z cylindrami, bo teraz mój mózg się do nich nie będzie chciał się przyzwyczaić...normalnie komedia:) to na tyle wrażeń w tym tyg:)....a dziś byłam u fryzjera i to mi poprawiło humor zdecydowanie;p pozdrawiam
  19. nie trzeba:) trzeba miec legitymacje lub cos ze jestes ubezpieczona polus dowod. moga byc dlugie terminy- choc watpie ale jakby co pod tym numerem sa jeszcze 2 babki, a oprocz tego sa kolejne 3 tylko pod inna konbcowka- jakby co ci podadza numer ktore z kolei przyjmuja w sepcjalistycznwej :) ja robilam tlok u mgr brody ale przepisalam sie tez do niej ale bardziej w centrum:)pozdrawiam i zadzwon tam kooniecznie ania 12 to chyba oczywiste ze inicjatywe kopniecia w tyle trzeba poprzec:)
  20. justyna ja tez jestem z kielca- namiar na psychologa- mgr. broda przyjmuje na stoku w rodzinnej ale rejestracja jest tez na stoku ale w specjalistycznej- tel. 041/3686949 przyjmuje w srody 9-13. kopnij go w dupe bo to cham i tyle
  21. cześć Dziewczynki:) troszkę mnie nie było ale z postami jestem na bieżąco:) aga fajnie że wracasz- będę trzymać kciuki. justa- dobrej zabawy:) ... a co u reszty?? ja się dziś z deczka wkurzyłam...poszłam tak dla porównania diagnoz do 2ego endokrynologa...no i ona przerażona, że ja żadnych leków nie biorę, bo może i mam tsh w normie ale jak na rozmiary mojej tarczycy i chęć zajścia kiedyś w ciążę i donoszenia jej to koniecznie powinnam brać coś bo tarczyca mi nie działa w pełni...no po prostu z załąmka...jeżeli okaże się że męczę się ze sobą już tyle czasu tylko dlatego, że koleżanka mojej mamy- endokrynolog, do której tyle lat chodziłam, sobie mnie olała to jej chyba nawrzucam...na razie dostałam skierowanie na badania FT4- chyba tak to się nazywa, i bez rejestracji jak najszybciej z nimi...a jak będą wyniki to już może w czwartek będę wiedzieć na czym stoję... jestem zła wrrrrr
  22. Pogódko iwonka:) widzę, że się chyba nieźle razem bawicie:) fajnie Wam:) a jak reszta Pań- ta *bezwyjazdowa* :)?? ja całkiem oki:) pozdrawiam
×