Skocz do zawartości
kardiolo.pl

maggla

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez maggla

  1. hejka Papa ja miałam walące serducho ale już to pokonałam:) u mnie to mam wrażenie, że nerwica sszuka sobie dolegliwości która mi najbardziej przeszkadza i tam się zadomawia...a że duszności mi najbardziej przeszkadzają to gniecie mnie już jakis czas...to generalnie jest tak, że ciężko mi się oddycha, albo mam wrażenie że za mało oddycham, za płytko albo że za mało tlenu...i w sumie tyle :) serducho zwlaczyłam...musiałam wrócić do pracy i jakoś tak samo przeszło jak się o tym nie myśli...na głowie mam teraz duszności i mimo woli cały czas o nich myślę i trudniej mi ich się pozdyć niż serducha...pozdrawiam iwona jak tam??? jak reszta się dziś czuje??
  2. Cześć:) teraz panikuję bo...oddycham za dobrze tzn. nie mam zatkanego nosa ani nic tylko mam wrażenie, że za mało utlenione powietrze wdycham poza tym jest super z oddychaniem...chyba już mam za dobrze;p...........o matko tragedy normalnie...jutro szykuję gyrosa:)...dobranoc i trzymajcie się Wszystci i nie dajcie się Trzeba ten badziew w końcu pokonać :)
  3. czesc Wszystkim....troszki mnie nie było ale to dlatego, że wczoraj mieliśmy gości a dziś sami pojechaliśmy w gości....główne dolegliwoci to wrażenie ciężkiej głowy i szyi i wrażenie, że za mało lub za płytko oddycham lub, że za mało się dotleniam:) czyli standardowy zestaw;p ale na razie daje radę, czekam na serial i sobie po necie latam... papa don`t worry z dnia na dzień będzie coraz lepiej:)...popatrz jakie niektóre z nas postępy zrobiły u Ciebie też tak będzie... iwonka 3mam kciuki- za wyprawę...dasz radę tyle już się *nauczyłaś* robić od nowa, a to kolejna lekcja do odrobienia i pewna jestem, że zaliczysz na 6 :) pozdrawiam Wszystkich bez wyjątku :)
  4. znowu mnie ni przyjęła, wczoraj zadzwonili z przychodni, że muszą przesunąć wizyte o 3 godziny albo, że na dziś to wybra łam dziś, a dziś dostała telefon ze szpitala i tylko na daremno się przeszłam...;( normalnie mam dosyć myślałam, że mnie uspokoi przed tym 4 dniowym weekendem a tu dalej będę musiała sama ze soba walczyć... Dziewczyki- i nie tylko, dzięki za wsparcie, mam nadzieje, że ja innym tez jakos tam pomogłam....wzbudzacie we mnie nadzieję, że może kiedyś będę się czuć jak 7 miesięcy temu...chciaż czasem mam wrażenie, że juznigdy nie wrócę do tamtego dobrego samopoczucia...... no nic na razie nie mogę się dać:)
  5. Cześć, mam takie 1 przemyslenie może błędne- izabello nie uważasz, że te *najnowsze* nabytki forum:) potrzebują się przedwe wszystkim wygadać?? rady radami- i pewnie z nich skorzystają, ale przede wszystkim chcą sie wygadać, pozbyć się troche ciężaru, być może to wygląda tak, że nie słuchają rad, ale w pierwszym momencie chcą pogadać, a z rad i tak skorzystają ale powoli- po kolei...może się mylę, ale moim skromnym zdaniem je też powinnś zrozumieć- w końcu znalazły kogoś kto ma podobne jak one problemy i w pierwszym rzucie chciałyby zostać po prostu wysłuchane:) a rady zawsze są i beędą cenne:)...takie jest moje zdanie- jak juz mówiłam być może błędne, ale nie powinnaś się *boczyć* :) i zostań na forum, jestes nam wszystkim potrzebna, no to tyle z mojej strony- mam nadzieję, że nikt sie nie poczuł urażony moim zdaniem:) a ja dziś w końcu do foniatry na zbadanie czy mi się wydaje czy nie- pewnie mi sie wydaje ;p pozdrawiam i odezwę się późniejn :)
  6. ja teraz mam gorzej- dusi mnie....ale na razie daję radę...kurcze zeby to się skończyło...jeszcze raz powtórzę...jak ktoś ma problem prawny to służę...jak tylko będę umiała:)...idę poćwiczyć...może mi przejdzie...a psycholog to w naszym wypadku podstawa...
  7. no coż iwonko- może komus się przydam:)kiedy wyjazd?? i czy mąż kupił Ci już pikę?? ja już izabelli wysyłałam ściągnięte z netu ćwiczenia- joga na piłce i pilates więc jak masz ochotę i w ogóle ktoś ma ochotę to mogę przesłać:)
  8. Hej nie wiem, co napisać....może tylko tyle- Papa jeżeli będziesz potrzebować jakiejs pomocy prawnika przy sprawach z alimentami to służę :) to chyba tyle...może później będę miała większą wenę :)
  9. PAPA ten lek, o którym piszesz to hydroxyzyna:)- tez ją dostałam ale jak usłyszałam, że działa usypiająco to nie brałam;)...a może spróbuj coś ziołowego?? pozdrawiam Wszystkich i juz na zapas mówie dobranoc, bo nie wiem czy tu jeszcze zajrzę...
  10. krysiu- ta piłka do ćwiczeń musi mieć średnicę 75 cm i nie trzeba osoby asekurującej:)- wczoraj troche sama poćwiczyłam z tymi zestawami co izabelli przesłałam:)... wczoraj mi psycholog fajną rzecz powiedziała, z którą musze sie jeszcze przespać i przetrawić, że nerwica to nie nerwy- z czym ja to zawsze kojarzyłam, a emocje...te które siedzą gdzieś głęboko....i czasem trudno je nazwać...siedzę sobie i nad tym myślę...., że musze je mieć głęboko poukrywane bo nie bardzo wiem, które mogłyby być przyczyną...jedna grupę już znalazłam- relacje z ojcem/rodzicami...a teraz skupiamy się z psychologiem nad ich rozpętleniem i znalezieniu nowych:)...i wyrzuceniu ich z siebie... jeszcze dzis korepetycje z angielskiego- zawsze to parę groszy wpadnie i z powrotem do ćwiczeń:) a w sobotę besen z mężem, ale dopiero 21.15- takie u nas są kolejki niestety...UDANEGO DZIONKA:)
  11. dobranoc i jak mówi moja mamuśka jutrzejszy dzień będzie dużo lepszy:)
  12. justyna sama się najbardziej nakręcasz- tak bywa przy tej cholerze co nas oczy...ja już sobie całą gromadę nowotworów wymyśliłam- aktualnie przerabiam wątek raka gardła albo przełyku...nawet jak o tym pisze to się uśmiecham ale na co dzień..nie jest tak wesoło...na szczęście już w czwartek foniatra mi w gardziołko zajrzy...i pewnie sie uspokoję... izabella powiem Ci, że ci że wczoraj z godzinę siedziałam przed kompem ale znlazłam te ćwiczrnia- jakby co podaj mi maila to ci zeskanuje co znalazłam:) dobra idę poćwiczyć- jakoś muszę zapracować na jutrzejsze zakwasy:)pozdrawiam
  13. Cześć u mnie smutno i deszczowo ale zakupiłam piłkę do pilates- a Ty Iwonko??????? i ściągnęłam z netu ćwiczenia i mam zamiar się zabrać za ćwiczenia:) dzisiaj sesja u psychologa po południu.....czasem zaczynam wątpić, czy to nerwica....ale chyba sie w końcu muszę z jej obecnością pogodzić....wszystkich bez wyjątku pozdrawiam 3majcie się:)
  14. widzę, że dużo nas dziś :) fajnie, że nawzajem możemy się wspierać....
  15. cześć Wszystkim:) u mnie słoneczka nie ma i chyba juz nie bedzie- przynajmniej pogodowo....jadę dziś odwiedzić babcię- bierze istatnia dawkę chemii- oby już nie było nastepnych, bo znosi je coraz gorzej... a ja dziś powoli, bez pospeichu....może powoli zaczne normalnie żyć... aga wracaj szybko, pogódka jak po wolnym? wszystkich bez wyjątku pozdrawiam:)
  16. dzisiaj spokojniej, choć z mężem kłócę się co dzień...ale na razie na bieżąco się godzimy...:) gdybym nauczyła się w końcu nie myśleć o oddechu, o krtani byłabym szczęśliwszym człowiekiem:) a tak żyję tak jak żyję :)walk atrwa tak łatwo się nie poddam zwłaszcza, że aura jest optymistyczna:)pozdrawiam Wszystkich buziaki
  17. cześć dziś jest lepiej, ale czasem mam doły nawet nie spowodowane dusznościami tylko tym, że dalej się ten stan utrzymuje, a mógłby juz mi odpuścić:) aga fajnie, że sie odezwałaś...wszyscy czekaliśmy na jakąkolwiek wiadomość od Ciebie:) buziaki:) justyna ja mam po prostu nerwice i tyle, dlatego mam złe dni...tyle, że usiłuję walczyć, a każda przegrana bitwa mnie dobija...ale może wojnę wygram... pozdrawiam i mam nadzieję, że dziś wszystko było ok...
  18. cześć Wszystkim dzień jak dzień nic nowego- nic fajnego żyć i w każdej minucie zastanawiać się czy już się uduszę, czy jeszcze trochę...jutro kolejny do przeżycia...;(
  19. Witam....coraz bliżej sobota....oby to był piekny dzień sprzyjający skupieniu i odwiedzinom najbliższych... słoneczko świeci- trzeba sie wybarć na spacer, może porozmyslać, a może po prostu pobyć ze sobą....samym:) pozdrawiam
  20. cześć Wszystkim- Justyna teraz nie musisz mieć skierowania-przynajmniej ja nic nie miałam i jestem u psychologa także nie trzeba mieć- tj do okulisty czy onkologa czy ginekologa:) Iwona- jestem zawiedziona- nie było piłek ;( były tylko ćwiczenia rozciągające...ale i tak czuję się rozciągnięta a ta piłkę sobie kupie:) a widziałam ja w ostatniej gazetce promocyjnej:)także generalnie fajne ćwiczenia, ale na piłce byłoby fajniej:) dobranoc:)
×