maggla
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez maggla
-
:) Klaudia gratuluję wyników :) ja dziś nie spałam do 2 w nocy...wydawało mi się że mam płytki oddech i że się uduszę...walczyłam żeby nie brać nic uspakajającego ale w końcu się poddałam i wzięłam bellergot...i dopiero wtedy usnęłam...a teraz znów w pracy- nastawienie średnio dobre- lepiej żeby nikt mnie dziś nie wkur....zdenerwował :)...wczoraj mimo niedzieli dalej wielkie sprzątanie- w kuchni było malowane i sufit spuchł i odpadł...no i z powrotem była jazda... mam wszystkiego dosyć już myślałam, że sobie wszystko potrafię wytłumaczyć i uspokoić się a tu jedna taka noc i żyć się odechciewa... pozdrawiam serdecznie w dzień, w którym- jak powiedział jeden mój kolega *niebo jest zachmurane* :)
-
Heja:) ja już na nogach od 8- sprzątanie po wczorajszym malowaniu pokoju- ojciec musiał 3 razy poprawia bo ścianę wybrzuszało i jeszcze dzis będzie wykańczał, bo przed samym malowaniem były wymieniane okna i tam też kolor nie do końca złapał...ale już przynajmniej mam gdzie spac:) dzisiaj podzie 2 raz łazienka kibelek - na bało i kuchnia na migdałowo i za 2 tyg końcówka- czyli największy syf- magazyn ojca czyli jego pokój...wtedy to się chyba wyprowadzę i będę udawac że mnie nie ma:D latałam i układałam ksiązki- mamy ich od chlery i ciut ciut- częśc powyrzucałiśmy ale i tak większośc półek jest zajęta przez ksiązki...no nic idę sprzątac dalej pozdrawiam Wszystkich dziś troche chłodniej i da sie życ :)
-
Witam:) iwona firma będzie dokładnie pośrodku a koszty dojazdów wrzucimy w koszty i się zwróci:) brat niech robi co chce:)- ja tylko pierścionek wybieram...wczoraj pomalował się drugi pokój- farbą pt.*zielone jabłuszko*- bardzo fajna jasna pastelowa zieleń wyszła, baliśmy się, że to jakiś odblask będzie...brat ma *mus brzoskwiniowy* też fajny- u niego bardzo fajnie rozjaśnia tak, że mam wrażenie, że się tam cały czas pali światło...a o 2 w nocy obudziła mnie taka burza, że normalnie szok...i to parę razy wracała- nie skończyło się na jednym ataku...ale to dobrze, w końcu trochę chłodniej...tylko, że chciałam się jutro poopalać bo Filip- narzeczony wróci z mazur i będę wyglądać przy nim jak córka młynarza:D no nic może jutro będzie troszkę słońca... słonecznie pozdrawiam papa
-
ja na posterunku bo brat do pracy na 2ga mianę polazł i moge poszalec odkąd łaskawie podzielił kompa na 2 użytkowników, żebym mu przypadkiem nie zaglądała w to co on robi...a jutro chyba idę z nim wybierac pierścionek zaręczynowy...rodzice chyba nie bardzo sie cieszą, że tak szybko- ma dopiero 22 lata, ale wesele dopiero za jakieś następne 2...także jest trochę wrażeń...a firmę możemy zakładac trzeba tylko wymyślec jaką :) pozdrawiam i dobranoc, bo już tu chyba niestety dziś nie zajrzę...buziaki
-
Hello again... Pogódka- założymy firmę:)- Ty się nie będziesz męczyc, ja będę wiecej zarabiac i obie będziemy usytasfakcjonowane :) iwona wytrwaj w postanowieniu i końcówkę dnia też miej dobrą :) ... ja się ewakuowałam na balkon i próbuję się uczyc ale średnio mi wychodzi....a tu się termin egzamów zbliża powoli...myslałam, że etap uczenia się skończy się na studiach a tu niestetyż nie... oj urlopu mi się chce, ale ze względów oczywistych dopiero pod koniec sierpnia...i to jeszcze nie wiadomo, czy gdzies pojedziemy a ja juz taka zmęczona jestem...oderwałabym się...Pozdrawiam wszystkich opalających sie i tych, co wolą przyjemny cień :)
-
Cześć Załoga :) dzisiaj już zdążyłam się umówić na konsultację u torakochirurga- tak mi pulmonolog po znajmości dała, żeby on mi już powiedział tak do końca, czy jest się czym martwić, czy nie...wrrrr właśnie mnie zdenerwował jeden stary dupek....ma wymagania a płaci grosze...jeszcze tylko do końca roku będę musiała go znosić- mam taką nadzieję...dzisiaj malowania ciąg dalszy....burdel w domu straszny- nie da się wytrzymać...no nic może się dziś ewakuuję :P pozdrawiam serdecznie...
-
Już jestem...okazało się, że pani pulmonolog jest szkolną koleżanką mmojej mamy i ojca:) bo mamuśka dziś poszła ze mną jako wsparcie...niby powiedziała,że na 99% to zrosty pozapalne ale po znajomości skierowała mnie jeszcze do jakiegoś swojego kolegi chirurga klatki piersiowej na konsultacje, a za 3 miechy tomograf klatki piersiowej z kontrastem...niby dobrze ale ja już mam nastawienie jakies takie nie bardzo...wszyscy mówią, że to dobrze, a ja jakaś taka nie bardzo jestem- jak stwierdził mój brat 99% to bardzo dużo- nie jakies 80 czy 70....na razie staram się o tym nie myslec, może potem dojdzie do mnie, że nie jest tak źle...a po tym wszystkim zakupiłam sukienkę na poprawiny, ale jak przytyję (schudłam jakieś 10 kg) to rozmiar 38 odpadnie...:0 ale może dam radę :) pozdrawiam
-
Witam... do lekarza mam na 15 z numerkiem 2...mam nadzieje ze bedzie dobrze... postaram się odezwac po wizycie a jak nie to napisze jutro rano...buziaki:)
-
aga życzę wytrwałości...i w końcu spokojnego snu...zaraz jadę po sukienkę...jak zwykle kochany tata dał d... i musze się prosic, żeby koleżanka ze mna pojechała..faceci są czasami do bani...dziewczynki 3majcie jutro kciuki za mnie- powoli zaczynam się bac tego lekarza i interpretacji tomografu- buziaki dla Wszystkich :)
-
Cześc Wszystkim :) niestety nie mam imienin....miałam prawie miesiąc temu...dziś odbiór sukienki- nmam nadzieję, że już nie będzie trzeba zwężać... Iwona oczywiście gratuluję syna:)- co dalej zamierza?? Agunia- trochę mnie pocieszyłaś, ale mimo wszystko stres jest...ale mam nowy argument za tym, że jeszcze wszystko może być ok... dzisiaj słonecznie ale wiaterek zimny....idealna pogoda na opalanie- co zamierzam uskutecznic po pracy...:) pozdrawiam...
-
A ja będę druga dzisiaj :D już w pracy...za oknem ukrop a ja dziś inteligentnie zapomniałam kluczy od domu i kancelarii, pierwszy raz w życiu chyba:) dobrze, że kancelaria otwarta była i nikt dziś za dużo z niej nie ma zamiaru wychodzić...tylko, że za nic nie mogę sobie przypomnieć, gdzie mam te klucze- to najgorsze...no cóż bywa...:) wczoraj miałam babciowe imieniny- czyli zmywanie podawanie pomaganie a dziś część druga...tym razem imieniny dla koleżanek:) i tez zmywanie itd... dobrze, że z pracy wcześniej wychodzę...dziś też dzień wyników- babcia ma białaczkę limfatyczną i dziś sprawdza wyniki krwi po chemii...mam nadzieje, że będzie ok...ja jutro odbieram sukienkę...a w środe do pulmonologa z tym prześladującym mnie wynikiem..wszystkim życzę pogody ducha i żeby choć na moment zrobiło się zimniej...szkoda, że moja babka od aqua- aerobiku jeszcze jest na urlopie bo z chęcią bym sie popluskała... jeszcze raz pozdrawiam i wszystkich ściskam :)
-
Witam w niedzielny chmurno- deszczowy późny poranek :) dzisiaj już troszkę mniej myślę o tym tomogfrafie zresztą do środy niedaleko a co ma być to i tak nie zmienię ....a rogaliki się upiekły całkiem sensowne :D zawiozę trochę do babci a reszta jak filip przyjedzie to zje :)....dziś imieniny babci i na szczęście już finish zaproszeń weselnych :).....niestety mnalowanie się ciągnie jak by chciało a nie mogło- dziś się ewakuuję z domu- dostaję klaustrofobii przy chodzeniu tunelami w domu... myślę, że Pogódka i wszyscy Ci co mają dużo roboty to z jednej strony mają dobrze- przynajmniej myśli koncentrują na czymś innym niż nerwica...ale z drugiej strony pracowanie tyle i prawie cały tuydzień to prawie jak niewolnictwo.... pozdrawiam wszystkich :)
-
pieką się pieką a we mnie siedzi mały strach... lecę bo jeszcze przypalę....dobranoc wszystkim
-
Witam Wszystkich widzę, że się tak jakoś letnio a przyt tym melancholijnie zrobiło... ja przeżywam w domu malowanie... ojciec maluje sam i chyba nas tym wszystkich wykończy...:p...ale to trochę odrywa mnie od myślenia o tym pie...... wyniku z tomografu....lnawet zabrałam się za samodzielne upieczenie waniliowyuch rogalików z orzechami i wiórkami kokosowymi...a jestem totalnie lewą kucharką- na razie idzie dobrze- jakby co- chętnych zapraszam :D......może nikt się nie otruje...ale gdzieś tam mimo wszystko ciągnie się za mną ten durny wynik...odechciewa się wszystkiego...cały czas myślę o tym czy nie mam jakiegoś nowego objawu...dobra dosyć o mnie...teść już ok- sprawność ruchowa wróciła teraz już ma zajęcia z logpedą i liczymy na to, że powoli zacznie płynnie mówić, teściowa też już po zabiegu jutro już może ją wypuszczą...więc w radomiu wszystko gra...tylko u mnie średnio na jeża ale chyba nie mogę się dać pokonać...to już wszystkich zanudziłam:)- wracam do rogalików i pozdrawiam :)
-
właśnie sobie wyczytałam, że spełniam większość wymagań do *posiadania* raka płuc...internet to czasem przekleństwo, wszystko można tu znaleźć...:( wiem, że muszę myśleć pozytywnie...wiem, ale na razie mi nie wychodzi...
-
Witam... jak u teścia wszystko idzie ku dobremu to teraz ja się sobą zmartwiłam...odebrałam wyniki z tomografu gdzie napisane jak wół- w prawym płucu- pojedyncze zwłóknienia ( ale to może być od zapalenia płuc, które miałam 2 razy w życiu)- tak się pocieszam...a poza tym zgrubienie wielkości 6 mm, które może mieć podłoże naczyniowe(wtedy jest bez znaczenia) albo guzkowe...do rozważenia jakieś tam badanie....wszyscy mnie pocieszają, że to nic nie znaczy itd...a ja już sobie siebie wyobraziłam bez włosów w szpitalu, po chemii....raz jestem nastawiona pozytywnie raz wręcz przeciwnie....lekarz dopiero w środę i znowu będzie najgorsze czekanie....3majcie kciuki żeby było wszystko ok...przepraszam, że mało reaguję na Wasze posty ale nie mam siły czytać i odpowiadać ;(
-
z teściem już coraz lepiej na szczęście dzięki wszystkim za wsparcie :)
-
No na razie nic ciekawego jak się okazało teśc miał udar, koronografię...i tak dalej nie bardzo wiem jak to było, wlasnie wyleciałam bo narzeczony zwolnił się z pracy i polecieliśmy na pociąg i pojechał do radomia....czekam na info co się dzieje....,
-
i wszystko się popiep.... teściowa czeka w szpitalu na zabieg- sprawy kobiece...a teraz jeszcze przyszły teś zasłabł i jest w tym samym szpitalu na kardiologii...i jeszcze nie wiedzą co to było.... jak nie z tej to z innej strony...
-
Cześć Wszystkim...:) Pogódko- nie załamuj się - też nie wiem o co chodzi ale jest takie mądre przysłowie: co Cię nie zabije to Cię wzmocni:) u mnie dziś gorąco- usiłowałam się wczoraj opalać ale...było mi za gorąco i uciekłam z balkonu po 20 minutach :)koleżanka z pracy kupiła truskawki i tak się miło od razu zrobiło:) pozdrawiam wszystkich i udanego opalania:)- aa odebrałam rtg zatok i tam mi nic nie dolega :D mam tylko przegrodę nosową lekko skrzywioną w prawo:P .... pojutrze wymiana okien w domu...znowu będzie trzeba sprzątać a w przyszłym tygodniu malowanie...całego mieszkania...będzie okazja żeby powyrzucać stare rzeczy...chociaż jak znam mojego ojca zbieracza to trzeba będzie przed nim ukrywać co się wyrzuca...bo jemu się wszystko przydaje :) to kończę tym optymistycznym akcentem i jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i ściskam:)
-
Witam wszystkich:) a u mnie znowu na zmiane duszno i zimno- współczuję wszystkim ciśnieniowcom:) pogadałam sobie z Panią psycholog i trochę mi lepiej...pozdrawiam bo muszę sie brać do roboty....
-
krysia ja się ze świętokrzyskiego kłaniam:) w końcu poszedł deszcz ale duchota została- pewnie jeszcze popada....wrrr nie znoszę takiej pogody...- jak jest duszno...
-
Dzień Dobry bardzo wszystkim:) u mnie zanosi sie na potężną burzę, duszno jest niesamowicie...w pracy okna pootwierane i nic nie daje...podobno nawet grad ma padać...akurat jak ja muszę dziś trochę pobiegać tam i z powrotem... może urosnę jak na mnie popada:P pozdrawiam wszystkie *baletnice* :D
-
Cześc Dziewczynki :) widzę, że im więcej słońca tym lepiej jakoś się chyba czujecie- jakies takie bardziej optymistyczne wpisy:) grillek był fajny nawet nieźle go przeżyłam:)a dzisiaj od rana upały...postanowiliśmy z narzeczonym wybrac się nad zalew i poopalac le po 1,5 godz wróciliśmy z powrotem pod zimny prysznic- nie daliśmy rady wytrzymac więcej na słońcu- szczerze mówiąc nie bardzo przepadam za upałami, ale chyba muszę się do sukienki opalic:P pozdrawiam i życzę wszystkim udanej końcówki weekendu:)- ja jutro zaczynam serię lekarzy- pisałam wcześniej...jeszcze raz wwzystkiego naj :)
-
Dzis nie rozwożę zaproszeń- dziś grill...trochę u mnie pada ale na szczęście grill jest w zadaszonej altance tylko kawałek trzeba dojechac...pozdrawiam wszystkich...mam nadzieję, że ten *niemiły* wątek już się zakończył?!