Skocz do zawartości
kardiolo.pl

maggla

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez maggla

  1. cześć Dziewczynki...wróciłam od psychologa i zaraz idę w trsaę roboczą wieć króciutko pogoda cudna, słoneczno...może sprzwdzi sie , że na 1 szego ma być 18 stopopni:) na razie tyle pozdrawiam
  2. iwona j ide na łatwiznę i zapisałam się po prostu na zajęcia i tam wszystko mają;p...a co do piłki to to jest taka duża piłka- taka jakby plażowa ale dużo bardziej wytrzymała- na niej np się kładziesz i robisz brzuszki:)...pewnie można ją kupić w sklepach sportowych i hurtowniach z taki sprzętem:)... ja dziś czasem słońce, czasem deszcz, cały czas dokuczają mi te duszności...mam wrażenie, że krtań mi nie działa tak jakbym miała zapchane oskrzela:) pozdrawiam
  3. iwona zaraz znajde definicje pilates;p- ogolnie to ćwiczenia na takiej dużej piłce :) *Pilates - cwiczenia pilates to lagodny i delikatny sposób ksztaltowania ciala, jednoczesnie jednak trudny i dlatego naprawde skuteczny. Miesnie rozciagaja sie, wzmacniaja i staja sie bardziej elastyczne, dlatego cale cialo odzyskuje sprezystosc, poprawia sie sylwetka. Cwiczenia bez stresu wykonywane przy spokojnej muzyce wprowadzaja w dobry nastrój i poprawiaja samopoczucie.* mam nadzieję, że cos Ci to wyjaśniło- mnie nie bardzo- wiem, tylko mniej więcej o co chodzi;p ale opowiem po środzie:) i w takim razie już do mnie doptarło o co chodziło izabelli:)
  4. cześć Wszystki izabella tak w sumie to ja tu jestem krótko ale po przeczytaniu Twojego wpisu to nie wiem, czy powinnam sie obrazić, czy nie- albo jeszcze sie nie dobudziłam i nie wiem czy go dobrze zrozumiałam:)....no nic..... Pogódko wielkie dzięki za wpis o dolegliwościach z oddychaniem bo chyba mam podobne :) i teraz wiem, że może nie zwariuje:) jutro idę 1szy raz na pilates- zobaczymy, co z tego wyniknie :) ciekawe, gdzie tym razem będę miała zakwasy:) pozdrawiam cieplutkoo i mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie nas tu więcej wracać...
  5. teraz na troszkę dłużej...dzisiaj nieporównywalnie do wczesniejszych dobry dzień...mimo że zimny...:) ale ja żyję dzis ze sobą w porozumieniu, są tam jakieś niewielki dolegliwości ale bez paniki i lęku siedze sama w mieszkaniu:), co prawda mam duzó robory ale to czasem nie pomagała a dzis jest ok:) pozdrawiam i wracam do pracy Rodacy:)
  6. cześć Wszystkim... ja dzisiaj mam przerabane w robocie, wuięc krótko-wszystkich pozdrawiam i życze udanego dzionka:)
  7. właśnie poczytałam o rodzajach chorób oskrzeli i płuc i nie mam żadnej...czasem chyba wolałabym mieć coś konkretnego, na co weźmie sie leki i jest ok a nie każdego dnia przeżywać nerwówkę, czy już sie duszę czy jeszcze....dzisiaj raczej mam zły dzień, chcę juz spać...i mieć to z głowy... buziaki dla Wszystkich mam nadzieje, że Wy macie dziś lepsze odczucia...
  8. Mam prośbę czy możecie mi opisać Wasze dolegliwosci nerwicowe związane z gardłem krtanią, dusznościami?? bo ja powoli zaczynam chyba wariować ;(
  9. po basenie mam zakwasy na lewej łydce, a poza tym dzis mnie nieprzyjemnie poddusza od rana... ;(
  10. oj troszkę się wymęczyłam na basenie- dzięki Pogódko za wsparcie :) nawet mi się skóra odkaziła chlorem i jest bielutka:)...a teraz dietetycznie zielonego grapefruita i do spania:) dobranoc :)
  11. a dzisiaj i wczoraj coraz lepiej- tym razem wydaje mi się , że za mało oddycham:P...chodzę i powtarzam sobie, że przecież mój oirganizm wie ile i jak chce oddychać i niech sobie oddycha jak by chciał więcej to oddchał by więcej- na razie działa...a dzis na basen 20.30...pozdrawiam- idę spać bo się nie wyspałam...chociaz może zjem najpierw pierożki - mamusi :)
  12. mnie terapia ziółkami wczoraj nie pomogła więc też stawiam na siebie- gadam do siebie jak wariatka, że jakbym się miała udusić to juz bym sie udusiła, że Bóg wie co robi, że świat jest piekny;p niedługo dojde w tym do perfekcji;p...no nic walczę dalej ze sobą i z pisaniem apelacji:)
  13. justa- mnie duszności męczą od samego początku tylko czasem są mniej nasilony, czasem bardziej ale ostatnio to przesadzają...do tego dochodzi suchość w gardl na zmiane z tz gula, której nie można przełknąć i juz sie nakręcam ża zaraz się uduszę, teraz nawet jak sobie powtarzam, że jest ok to nie zawsze działa...w każdym razie wracam do leków na stmę i jak najszybciej zrobie spirometrię... joga dzisiaj fajniejsza, ale babka mnie zraziła wię przyszłym tyg idę na pilates a w sobote na basen....no nic pozdrawiam i dobranoc...może jutro będzie na swiecej...
  14. zobacze jak będzie dzisiaj, ale zdecydowanie wolę ćwiczenia bardziej ruchowe:) najwyżej będę chodzić na to i na to....a to prawda, że jak sie troche na joge pochodzi i załapie ćwiczenia to potem można z powodzeniem samemu ćwiczyć w domu???
  15. no w końcu się ktoś odezwał :) iwona ja dzis ide jeszcze raz na joge- ale juz w inne miejsce, a jak mi się nie spodoba to już więcej nie pójde...szczerze powiedziawszy- trochę mnie ten rodzaj ćwiczeń nudzi...wolę cos bardziej ruchliwego;p...czy ktos z Was chodził na pilates, bo to zaczyna mi sie podobać :)...zapisałam się też na basen i dowiedziałam sie, że teraz tez na moim osiedlu jest aqua- aerobik i chyba do niego powrócę :)....a ja dzis od rana mam lekkie duszności więc próbuje odzwyczaić swój organizm od tego, że zawsze jest źle i chyba pójde za radą izabelli i iwony pobiore w miarę regularnie ziołowe tabletki i może mój organzm przyzwyczai się do spokoju tym razem....no ale duszności mi towarzyszą- nie moga się ze mną rozstać :)
  16. Dzień Dobry :) trochę deszczowy... marek- a robiłeś badania u pulmonologa??- bo ja na przykład miałam stwierdzona lekką stmę czyli tzw lekkie zapalenie..... a nerwica jeszcze nasiliła te objawy... co prawda teraz mam odstawic leki na astmę ale źlę się czuję ju od paru dni jak je odstwiłam i do końca nie wiem, czy to z powodu odstawienia czy moja zakręcona główka znowu sobie filozofię dorabia...w każdym razie ide na spirometrie i Tobie wizytę u pulmonologa i najlepiej alergologa polecam....chyba, że już wszystkich odwiedziłeś i wiesz na 100% że to nerwica.....tylko.... pozdrawiam
  17. ja to nie wiem, co dzisiaj za pustki- za mojej kadencji tutaj jeszcze tak pusto nie było... ja już po rozmowie o pracę...nawet miałam normalnie egzaminacyjne pytania z prawa i całkiem rzeczową rozmowę, część po angielsku, a potem rozwiązywałam test na logiczne myślenie- to mi chyba poszło najgorzej zawsze miałam problem ze wkazaniem który kwadracik, z którym ustawianiem będzie następny w kolejności, ale parę zadań zrobiłam- no zobaczymy.... a samopoczucie średnie, co prawda gardło troszkę przeszło ale szczękościski i duszności zostały- zwłaszcza te ostatnie dały popalić więc zażyłam ziółka :)... a jutro znowu joga, ale już gdzie indziej a w ogóle to chyba nie moje klimaty...może się zapiszę na pilates:) a najbardziej to mi się podobał aqua- aerobik tylko, że to na drugim końcu miasta...;( w końcu znajdę coś dla siebie :) aha a wyniki morfologii i sodu potasu itd mam idealne :) jak to stwierdziła dziś lekarz- okaz zdrowia- fizycznie może tak... aaa śmiać mi się chciało...na tej rozmowie pani mi się pyta jak sobie radzę z stresem- miałam ochotę jej powiedzieć- wręcz cudnie mam nerwice i pare rodzajów tabletek uspokajających tak na wszelki wypadek w torebce ;p...ale tak of korz nie powiedziałam...tylko coś tam naściemniałam :) dobra spadam moi drodzy do jutra dobranoc mam nadzieję, że będzie nas więcej;)
  18. tool damy radę- ja się męcze już 7 miesięcy a niektórzy tutaj dużo dłużej :) ktoś wcześniej powiedział, że na to się nie umiera....ale odczucia są straszne....musimy mieć dużo siły ...
  19. wiem, że trzeba być silnym ale to mnie czasami przytłacza...teraz mówię już dobranoc:)...do jutra
  20. tak jak u iwony zawsze reagowałam na stres spadkiem wagi- podobno po 1szym roku wygladałam jak zasuszony szczurek ale potem wszystko nadrobiłam ;p...izabella miała robiona tarczycę - tsh i usg wszystko ok.tak zreszta jak inne organy;p...no nic szukam coś na temat formy do której jutro idę , bo pewnie oprócz durnych pytań jak np. jakie są pani wady tez mnie przepytaja o tym co wiem o firmie:)....tp gardło mnie dobija ale jeszcze sie nie udusiłam t chyba jeszcze troche pożyję ;p
  21. widzę, że tylko ja w miare regularnie zamęczam wszystkich swoim samopoczuciem:) jedyna korzyść z nerwicy- schudłam prawie 10 kg ale jest to tez z 2ej strony niekorzyść bo ciuchy zwłaszcza spódniece ze mne spadają ;p póki żyje tzn, że nic mi nie jest:)...jak sobie powmawiam to może uwierzę :)
  22. a mnie dalej problemy z przełykaniem męczą....jutro mam rozmowe o pracę, może zmienię tą dotychczasową...zobaczymy...pozdrawiam w ten słoneczny dzionek :)
  23. to drętwienie szyi, problemy z przełykaniem mnie dobijają, jak nie utok to przemarsz wojska...:(
  24. ania 12 zrób- będziesz się czuła bezpieczniej jak wszystko będzie dobrze- zawse to będie kolejny argument na uspokojenie jak Ci będzie serducho skakać :)
×