kumen
Members-
Postów
1 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kumen
-
No patrz :) a mi moi kardiolodzy powiedzieli że wypala się także drogę dodatkowych pojedynczych skurczów jeśli jest ich dużo i pomimo zażywania leków antyarytmicznych powodują pogorszenie jakości życia, czyli jeśli dają objawy. Sama na necie w jakiejś publikacji jakiegoś profesora znalazłam taką samą informację, więc jak widać na załączonym obrazku co lekarz to inna opinia. Ja wiele wędrowałam po różnych kardiologach i każdy mi mówił co innego, na prawdę...i trafiłam wreszcie do IK Anin. Takiego profesjonalizmu w podejściu do problemu pacjenta nie zobaczyłam w żadnym szpitalu. Dwóm lekarzom zaufałam i dobrze póki co na tym wychodzę. No jak masz niedomykalnosć umiarkowaną lub duża to trzeba będzie się tylko częściej kontrolować, ale jeśli jest jakaś śladowa to nic nie powinno się zmienić w Twoim dotychczasowym życiu :)A myślę że taka właśnie jest bo jakby było inaczej to na pewno byś zapamiętała :) Pozdrawiam i ja.
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No niestety trzeba się do lata przygotować a biegania nie cierpię jak nie wiem co!!I nie ważne czy to wolno czy szybko czy w miejscu. Nie biegam!Koniec i kropka!!:) Jeśli już to lubię szybko chodzić :) ale nie biegać...o nieee!! Kardiolog powiedział żeby uprawiać sporty w granicach rozsądku, a w moim przekonaniu biegi wykraczają poza tą granicę :D I tego się będę trzymać...hehe. Od początku szkoły podstawowej próbowałam zrobić choć jedną pompkę i nic...zero!! dupa za ciężka, ręce za słabe (choć nigdy nadwagi nie miałam nawet grama)...aż tu nagle parę dni temu...ciach!! i 4 pompki naraz :) No pewnie masz rację z tym bieganiem, jednak osobiście to nie dla mnie. Wolę poćwiczyć, zawsze lubiłam gimnastykę i teraz to nie kosztuje mnie dużo trudu...ale jak tylko zauważę zwiekszenie zaburzeń rytmu to na pewno przestanę to robić.
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Któryś na pewno :) PS ćwiczyłam właśnie potoczne pompki :) nie wiem jak to fachowo się nazywa. Ważne ze zrobię 4 :)
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Któryś na pewno :) PS ćwiczyłam właśnie potoczne pompki :) nie wiem jak to fachowo się nazywa. Ważne ze zrobię 4 :)
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No proszę proszę don juanie :)
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No u mnie nie znaleźli podłoża arytmii podczas badania elektrofizycznego, były tylko Vebsy, ale to za mało żeby wypalić tą drogę. Na ślepo w częstoskurcz nie chcieli strzelać bo więcej by to szkody mogło przynieść niż pożytku. Z tym częstoskurczem to też nie tak łatwo jakby mogło się wydawać. Oprócz nieutrwalonego komorowego, który z reguły leczy sie farmakologicznie mam też SVT. Mam go złapanego na Holterze, ale to też napadowy i nieutrwalony. A czemu go nie wypalili...nie wiem...moze doszli do wniosku ze skoro nie wystymulowali mi go podczas EPSu to to artefakt na holterze??...nie wiem na prawdę...piszę tylko to czego sama sie mogę domyślić :) I jeszcze jedno jeśli chodzi o ablację...tak czytam tu na forach o ludziach którzy mają po 35 tys komorowych w holterze i ich nie wysyłają na ablację ...a ja mam tylko 3,5 tys :) to gdzie ja do tych ludzi :) Jeśli chodzi o b-blokery, też nie rozumiem konieczności przyjmowania ich skoro niczego dobrego nie robią z zaburzeniami rytmu a jedynie obniżają i tak niskie ciśnienie...Kazali jednak brać mimo wszystko...to biorę :) i dlatego tak pcham się na ablację...bo nie chcę do konca zycia brać leków które i tak nie polepszają jakości życia...a gdzie urodzenie dziecka? przecież podczas ciąży nie wolno ich zażywać....
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No u mnie nie znaleźli podłoża arytmii podczas badania elektrofizycznego, były tylko Vebsy, ale to za mało żeby wypalić tą drogę. Na ślepo w częstoskurcz nie chcieli strzelać bo więcej by to szkody mogło przynieść niż pożytku. Z tym częstoskurczem to też nie tak łatwo jakby mogło się wydawać. Oprócz nieutrwalonego komorowego, który z reguły leczy sie farmakologicznie mam też SVT. Mam go złapanego na Holterze, ale to też napadowy i nieutrwalony. A czemu go nie wypalili...nie wiem...moze doszli do wniosku ze skoro nie wystymulowali mi go podczas EPSu to to artefakt na holterze??...nie wiem na prawdę...piszę tylko to czego sama sie mogę domyślić :) I jeszcze jedno jeśli chodzi o ablację...tak czytam tu na forach o ludziach którzy mają po 35 tys komorowych w holterze i ich nie wysyłają na ablację ...a ja mam tylko 3,5 tys :) to gdzie ja do tych ludzi :) Jeśli chodzi o b-blokery, też nie rozumiem konieczności przyjmowania ich skoro niczego dobrego nie robią z zaburzeniami rytmu a jedynie obniżają i tak niskie ciśnienie...Kazali jednak brać mimo wszystko...to biorę :) i dlatego tak pcham się na ablację...bo nie chcę do konca zycia brać leków które i tak nie polepszają jakości życia...a gdzie urodzenie dziecka? przecież podczas ciąży nie wolno ich zażywać....
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A Witam witam na mniej wrogim gruncie :) Spróbuję odpowiadać po kolei :) W moim przypadku mam więcej zaburzeń w spoczynku niż w czasie wysiłku, tak wykazał test wysiłkowy, wg którego im bardziej byłam zmęczona tym mniej wychodziło skurczy dodatkowych. Test wysiłkowy nie uwzględnił jednak tego jak się czuję już po wysiłku, a pojawiają się wtedy właśnie częstoskurcze i salwy. Moje serce wariuje bardziej w czasie spoczynku, wykonywania codziennych czynności i wazną regułą u mnie jest to ze więcej zaburzeń pojawia się jak leżę na boku niż jak leżę na wznak, co trochę komplikuje kolejną próbę ablacji, bo przecież nikt nie zrobi mi zabiegu jak bedę leżała na boku. Tak, u mnie też serce robi co chce i kiedy chce i nie ma na to zadnej reguły. Czy sie denerwuję, czy jestem spokojna mam zaburzenia rytmu. Z tym męczeniem sie to różnie u mnie jest...na prawdę...czasami stoję przy kuchence i mieszam zupę i łapie mnie szybkie kołatanie , robi się zimno - gorąco...na przemian...mroczki przed oczami. Jak już gdzieś napisałam ja już nie pamiętam jak to jest jak serce bije normalnie...ja z tym zasypiam i się z tym budzę...non stop coś mi bulgocze, podskakuje, galopuje...w zależności :) Raz wieczorem już zasypiałam gdy nagle w klatce piersiowej mi zamarło...w ogóle nie czułam bicia serca nic,zero...przeraziłam się cholernie bo zapomniałam już jak to jest jak nic nie czuć w klatce piersiowej i myślałam że mi serce stanęło :) ale za chwilę kołatanie wróciło i usnęłam :D tak to u mnie jest. Na początku z psychiką bywało różnie, ale zawsze starałam się nie nakręcać i dzięki temu uniknęłam leków uspokajających, tzn przepisywali mi lekarze pramolan albo sympramol ale nigdy ich nie brałam. W przypadku tego drugiego leku to wykupiłam nawet receptę, ale jak przeczytałam ulotkę to zamarłam :) Jak wół było napisane by nie używać w przypadku komorowych zaburzeń rytmu...a u mnie: VEBsy, bigeminie, tri, kwadrygeminie, pary, salwy, napadowe częstoskurcze i to wszystko komorowe !! Zadzwoniłam do mojego kardiologa w Aninie i powiedziałam mu o tym leku...odpowiedział: darować sobie :) Ponad to zawsze sobie mówię, że ludzie mają gorzej, gorsze choroby...moja mama np. zmarła na raka 5 lat temu...to się musiała nacierpieć...a ja?? przeżyję jakoś. Skoro lekarze mówią że od tego się nie umiera to trzeba zakładać że mają rację :) Leki które biorę na stałe to: concor 10mg rano, 5mg wieczorem, potas i magnez ale oddzielnie,nie w asparginie, polokard. Wcześniej brałam już na prawdę leki z różnych grup: sotalol był do dupy,propranolol nic nie działał, betaloc - koszmar. Jak tylko przepisano mi concor to było w miarę ok. Rzadziej czułam zaburzenia i czułam się dość dobrze. Jednak z czasem dawki tego leku przepisywane przestały już działać na zaburzenia rytmu a obniżały jedynie ciśnienie i puls. Teraz biorę już jedną z największych dawek dziennych concoru i zaburzenia rytmu czuję juz cały czas...tylko ciśnienie niskie mam. Coś Anin się nie odzywa...i nie wiem czy ustalili mi termin ablacji czy też nie...
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No moc to ważna rzecz!ponoć też jest tak że na początku można czuć się nieciekawie po takich lekach ale później to przechodzi. Dobrze by było gdyby jakiś lekarz sie wypowiedział bo my to se możemy gdybać. Ja na Twoim miejscu pomierzyłabym ciśnienie przez 3-4 dni i zobaczyłabym czy nie jest lepiej...jakby nie było to bym odstawiła ten lek i szukała innego lub innego kardiologa. Mocy przybywaj!!
- 8 odpowiedzi
-
- leki
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Anie miętkim :) miętkim piszę celowo - tłumaczę by mnie jakaś grupa filologów nie zaatakowała zaraz bieganie tempem slimaczym to coś dla mnie :) Mi też *płatek wylata* :) Ale mam też sporą niedomykalność, bo umiarkowaną i przy tym arytmię. Mam 29 lat - kobieta :) Mi też na ostatnim EPSie elektrofizjolog powiedział że mam uprawiać sporty :) oszalał facet chyba :) ja na drugie piętro wchodzę z przystankiem i zadyszką a co mówić o np. bieganiu...Ja teraz przed latem postanowiłam że zadbam o figurę i zaczęłam ćwiczyć fitness ,sama w domu :) póki co po jednej serii powtórzeń jak zmierzę ćiśnienie to mam 165/85 puls 125 i to przy b-blokerach max dawce, a wcale nie jest bardzo męczący wysiłek. Bywają w życiu gorsze i wcale nie trzeba biec wtedy :) Zobaczymy czy dam radę dalej. Głupia sprawa te wypadające płatki. Takie małe gówienko a tak psuje życie...
- 610 odpowiedzi
-
- bóle serca
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam. Jak ktoś się gdzieś napatoczył na moje wypowiedzi to wie na co choruję :) Betaloc zoc w dawce po 50 mg 2razy dziennie przepisano mi w jednym z naszych polskich szpitali i o mały włos nie wyprawiono by mnie na tamten świat. Na szczęście cała zmiana leku odbywała się w szpialu, bo boję się myśleć co by było gdybym była wtedy w domu. A panowie kardiolodzy w tym szpitalu chcieli mi Betalokiem leczyć napadowy częstoskurcz komorowy i nadkomorowy. Sytuacja miała miejsce już dawno temu, na początku mojej przygody z kardiologią, kiedy tak właściwie nie wiedziano tak na prawdę co mi jeszcze dolega. Pamiętam, że wcześniej zażywałam lek metocard,ale jak przestał na mnie działać i wylądowałam w szpitalu to leczono mnie na siłę Betalokiem. Celowo piszę że leczono mnie *na siłę*, ponieważ pomomo zgłaszanych przeze mnie dolegliwości już pierwszego dnia od podania leku, panowie kardiolodzy zamiast zainteresować się, że może lek nie jest dla mnie to jeszcze zwiększyli mi dawkę. I tak ciśnienie w szpitalu miałam cały czas 80,75/ 55 a tętno 120 na przykład. Non stop leżałam w łóżku, bo każda próba podniesienia się konczyła się upadkiem na podłogę. A lekarze na to wogóle nie reagowali. Nie miałam siły na nic. Butelki z wodą utrzymać nie mogłam a do tego ciągle chciało mi się wymiotować. Mówiłam, tłumaczyłam lekarzom jak się czuję ale jak Boga kocham nie było z ich strony żadnej reakcji. Po 4 dniach męczarni nie zażyłam już tego leku wieczorem podanego przez pielęgniarkę, tak samo i rano następnego dnia. Poczułam się lepiej i 5 dnia pobytu w szpitalu wypisałam się na żądanie . Ot moja przygoda z BETALOC ZOC :)
- 8 odpowiedzi
-
- leki
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Skoro bez komentarza to po co komentujesz?
-
Wprost przeciwnie! pisałam o swoich dolegliwościach nie po to by się nimi podzielić, tylko dlatego że mnie o to pytano!! i wcale nie uważam że * sama mam problemy a nikomu nic nie dolega* - bynajmniej! to co Ty napisałaś uważam za użalanie się na łamach forum by ktoś pocieszył i postawił diagnozę, zamiast wziąć dupę za pas i pójść do lekarza, to piszesz o tym na forum.Sama piszesz, że sobie wkręcasz choroby...to chyba źle o Tobie świadczy, a nie o mnie...Ja tylko powtórzyłam to wszystko co napisałaś...ale Ciebie wkurzyło, że obcy człowiek napisał coś, o czym wiesz sama. Ponadto prędzej czy później ktoś inny napisałby Ci to samo. Jakbyś nie zrozumiała tego co sama napisałaś post wyżej przełoże to na język uliczny: *Ludzie!!Wmawiam sobie że mam prawie zawał i niewydolność serca!! czy Wy też?* ... Jakiej odpowiedzi się spodziewałaś?? Ja też tylko powiedziałam co mam do powiedzenia czyli * wymieniłam doświadczenia*. Jestem osobą sympatyczną jak najbardziej, a to, że jestem przy tym szczera tylko polepsza ocenę mnie jako zwykłego człowieka. Według mnie szczerość nie jest żadnym kryterium oceny sympatyczności!Więc kompletnie niezasadne jest wniosek który wyciągnęłaś. Tak na prawdę to nic mi do Twoich wypowiedzi.
-
Cóż ja Ci mogę powiedzieć...według mnie masz jakąś paranoję! fakt! trzeba dbać o zdrowie ale nakręcanie się jak w Twoim przypadku jest totalnie bez sensu! Zachowujesz się jak hipochondryk! Masz jakiś problem ze zdrowiem to idź do lekarza ale widzę że tu psychiatra potrzebny a nie kardiolog, bo kardiolog już zrobił co mógł. Nikt raczej na forum nie będzie Cię diagnozował, a forum kardiologiczne to nie blog! Tu nie ma psychologów którzy będą Cię pocieszać! Owszem! Można sobie pogadać między sobą o swoich dolegliwościach i według mnie temu służyć moze to forum. a teraz przeczytaj co ostatnio napisałaś MARTO W. Nie masz się komu wygadać czy co?szukasz koleżanek?Dla mnie forum kardiologiczne służy tylko i wyłącznie szukaniu informacji na temat mojej choroby a nie nawiązywaniu znajomości. Kazdy! Powtarzam - Każdy - normalny człowiek przy zdrowych zmysłach po przeczytaniu tego co napisałaś powie Ci że powinnaś się udać do psychiatry, bo co innego na coś chorować a co innego wmawiać sobie, że się jest chorym! I teraz tak: Drętwienie lewej ręki to jakieś wyimaginowane dolegliwości pacjentów chorujących na serce, którzy myślą, że ma to podłoże kardiologiczne, a to bzdura! Drętwieje i co z tego?!Jeśli już łaczyć drętwienie kończyn z sercem to byłaby to prawa strona ciała - tak mi powiedziano w IK ANIN. Stany przedzawałowe...w takim razie już dawno powinnaś leżeć w szpitalu albo na tamtym świecie! A jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju inne bóle, to skoro lekarze mówią, że jest ok to znaczy, że jest ok i nie ma powodu do wymyślania sobie! chyba że się jest hipochondrykiem!!! Tyle mam do powiedzenia Marto W!!!
-
DEXTER... i wszystko jasne :D
-
Jakoś tego nie widzę...a tak z ciekawości oczywiście bez próby oceniania Ciebie...to jakie zwierzę masz zamiar zaszlachtować aby pozyskać jego serce dla własnej zabawy?
-
MAM :) VT1 inaczej wolne VT strefa VT1 VT2 inaczej szybkie VT strefa VT2 AF to migotanie przedsionków a te małe literki nie wiem co oznaczają sinusT to chyba tachykardia zatokowa
- 5 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Przepraszam za pomyłkę : VF to oczywiście migotanie komór a nie przedsionków
- 5 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
SVT częstoskurcz nadkomorowy VF migotanie przedsionków VT to częstoskurcz komorowy niestety nie wiem co oznaczają pozostałe, ale gdzieś je widziałam na necie już więc poszukam jeszcze raz i napiszę jak znajdę :)
- 5 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dziękuję za zainteresowanie. Więcej pewnie będę wiedziała na początku kwietnia, kiedy to mój lekarz wróci z urlopu. Tobie również życzę powrotu do normalności na stałe a nie tylko na chwile.
-
Nie nie chcą tylko teraz czekam na drugie podejście, ponieważ za pierwszym razem jak leżałam na stole nie udało im się wywołać arytmii potrzebnej do wykonania ablacji. Powiedziano mi wtedy, że jeżeli istotnie zwiększy się liczba zaburzeń w holterze 12odpr. to mam znów się do nich zgłosić i jeżeli oni uznają że jest dobry czas na wykonanie ablacji to będę miała drugie podejście. Dlatego sama załatwiałam sobie holter 12odpr i na własną rękę kontaktuję się z moim lekarzem w Instytucie. Ilość tych zaburzeń zwiększyła się od ostatniego badania holterem o 1300 w ciągu doby, więc moje szanse na kwalifikację do ablacji się zwiększyły. Wiele jest osób takich jak ja, którym nie udało się wywołać arytmii na stole zabiegowym podczas EPS. Niektórzy pacjenci po niemiłych wspomnieniach z takiego badania nie decydują się na dalsze próby. Ja będę próbowała aż do skutku, o ile będą mnie kwalifikować.
-
Lekarze mówią, że od tego się nie umiera i ze mam z tym żyć zażywając leki. W moim przypadku jak nie da rady tego zaablować to mam się pogodzić z tym, że tak mam. Dlatego sama na własną rękę robię sobie Holtery i przesyłam do mojej Kliniki na konsultacje, ponieważ właśnie życia normalnego przy ciągłych zaburzeniach nie mam.Staję na głowie, by załatwić ablację. Słabo nie jest mi sporadycznie, przeważnie jak wykonuję jakiś wysiłek...np. szybko idę, A tak wystarczy że gwałtownie się schylę a już ciemno mi się robi przed oczami i muszę usiąsć. A poza tym w każdej innej sytuacji życiowej mam ciągłe zawroty głowy i uczucie zasłabnięcia. Nie panikuję, bo wiem, że tak mam się czuć przy tego rodzaju zaburzeniach. Najzwyczajniej w świecie przyzwyczaiłam się do takiego samopoczucia. Gorzej jest z podjęciem pracy...już 2 przeszły mi koło nosa bo badań nie przeszłam...i tak siedzę w wieku 29 lat na garnuszku ojca :( Odnośnie bradykardii, nie została u mnie stwierdzona. W jakimś holterze zapisała się nocna bradykardia ale to zatokowa, więc typowo filzologiczna. Dni lepsze, czyli takie w których złe samopoczucie nie dokucza mi tak bardzo mocno, mogę policzyć na palcach jednej ręki...
-
Przy takim ciśnieniu czuję się dziwnie skołowana...jakby ktoś mnie trzepnął...serio. Też tak właśnie myślałam że to od leków, przy tym puls mam jak siedzę 48 - 53. No to to już chyba lekka przesada...przecież ja nie jestem sportowcem i nigdy niczego nie trenowałam. Odnośnie kawy...lubię i piję 2 dziennie niesłodzone, czasami 3, ale tą trzecią to już z mlekiem. Nigdy żaden kardiolog nie powiedział mi że mam odstawić kawę więc tego nie robię i piję sobie z umiarem. Niemiarowość bicia serca odczuwam cały czas, bez przerwy, więc niezasadne jest pytanie mnie czy dziś coś odczuwałam :) Ja już nie pamiętam jak to jest jak serce przez 5 minut bije tak jak powinno bić prawidłowo. Jak pisałam wcześniej... obecnie blokery obniżają mi jedynie ciśnienie i puls, nie robiąc nic z moimi zaburzeniami rytmu. dobrej nocy.
-
A u mnie nic ciekawego dlatego nic nie piszę :) Czuję się w zależności od pory dnia...raz lepiej raz gorzej. Mi ciśnienie momentami robi się jakieś dziwne, a ciśnieniomierz mimo tego, że podczas pomiaru ani drgnę pokazuje, że się poruszyłam zamiast pokazywać ze mam arytmię. A to ciśnienie w takich sytuacjach wynosi 115/100 ! A tak w ogóle to moje ciśnienie oscyluje w granicach 105/65...to nie ciut przyniskie? i co może to powodować?
-
Poczytaj sobie na necie o objawach częstoskurczów, jest bardzo dobrze opisane :) przed Aninem też sikania nie łączyłam z sercem...w sumie z niczym tego nie łączyłam - dziwiło mnie i tyle. Dużo zachodu bym sobie oszczędziła gdybym od razu powiedziała o tym kardiologowi, poniewaz od razu zamontowali by mi Holter miesięczny albo TELE EKG i prędzej czy później częstoskurcz musiałby się zapisać. Dobranoc również
- 15 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: