Skocz do zawartości
kardiolo.pl

kumen

Members
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kumen

  1. Nie ma problemu :) cieszę się bardzo że mogłam Ci pomóc,chociaż tyle dobrego ze mnie :) A choroba nasza...no cóż...dla mnie to jest czasem jak masakra...bywają dni że z łóżka nie wstaję,bo w głowie karuzela,mroczki i duszność...i uczucie jakby ktoś cegły na klatce piersiowej położył...ale bywają dni że prawie wcale nie czuję moich dolegliwości...z wyjatkiem właśnie kołatania,które mimo leków cały czas mam. Ale najgorsze jest niezrozumienie...i ludzi wokół:*jak to ty taka młoda a już na serce chorujesz?co znaczy nie mozesz wstać z łóżka...do roboty się pewnie nie chce!ściema!!* ...i często lekarzy* w tym wieku nie ma prawa pani tego czuć*. Z tego co mi wiadomo od lekarzy kardiologów nasza wada z reguły się pogłębia z wiekiem, podczas ciąży, stres, duży wysiłek itp. więc oszczędzać się trzeba i zawsze mieć na uwadze że może przyjść kiedyś ten czas że konieczna będzie operacja...nie musi,ale może.
  2. Jedzenia nie powstydziłaby się niejedna knajpa:) ja to nigdy w szpitalu nie jadam bo zawsze nieapetycznie wygląda i śmierdzi to co tam przynoszą...a w aninie? zjadałam wszystko ze smakiem i koleżance jeszcze podjadałam :)... a jeszcze wracając do lekarzy...mój na przykład pytał mnie jak mi smakuje ich jedzenie ,bo jeśli mi nie smakuje to mi z dołu coś przyniesie...no po prostu jak w sanatorium chyba :) ANIN RULEZ :D A kiedy miałeś ablację...jak w tym roku całkiem niedawno to może się widzieliśmy :)
  3. Witam...szukam i szukam odpowiedniego wątku na forum ale nie znalazłam, nie chcę też zaśmiecać forum więc jeżeli był już zakładany taki temat i ja go przeoczyłam to przepraszam. Chciałam się podzielić swoją refleksją po pobycie w Instytucie w KZRS. Mam zespoł wypadania płatków zastawki mitralnej z jej umiarkowaną do dużej niedomykalnością.Dodatkowo mam komorowe i nadkomorowe zaburzenia rytmu serca i poronny zespół MAS. Przyjęto mnie na oddział w styczniu celem wykonania ablacji RF.Podczas EPS niczego nie wskórali więc i ablacji nie było :/dziwne trochę że się nie udało bo mam stałą bigeminię, a podczas telemetrii przed i po EPS wychodziły ogromne zaburzenia,co drugie lub stałe i częstoskurcz do 176. A dlaczego piszę? otóż pod ogromnym wrażeniem jestem całego personelu medycznego na oddziale Kliniki Zaburzeń. Mój lekarz prowadzący dr Bartosz Duda-przesympatyczny, kulturalny młody człowiek,który wreszcie wyjaśnił mi na co choruję i dlaczego czuję moje dolegliwości.Lekarz elektrofizjolog który to wykonywał u mnie badanie EPS dr Andrzej Hasiec - lepszego lekarza nigdy na oczy nie widziałam choć już nie raz w szpitalu byłam.Pomimo młodego wieku (strzelam że ma tyle samo lat co ja czyli 29-30)jest niesamowicie profesjonalny i przysięgam,chociaż samego zabiegu bałam się jak cholera,przy nim człowiek się od razu uspokaja i Nie ważne staje się to że leży się jak Pan Bóg stworzył :),bo pacjent czuje się przy tym lekarzu jakoś tak bezpiecznie.Po prostu i dotyk jego jest kojący i uśmiech odstresowujący. :) Takich lekarzy jak pan Andrzej H. powinno być więcej ! Mało tego...wielu znanych mi lekarzy powinno zgłosić się do niego na odbycie praktyki z tego jak traktować pacjenta!!i mam nadzieję,że przy następnej ablacji na którą się zdecyduję bez mrugnięcia okiem trafię znów na niego. Reasumując,była kupa strachu a jeszcze więcej śmiechu,bo po wszystkim jak już leżałam w seksownych majciochach z kulką w pachwinie, to sama z siebie się śmiałam że tak się bałam:) ...PS.panie pielęgniarki też super babki i to bez wyjątku, nawet panie salowe zawsze uśmiechnięte i chętnie służą pomocą. Polecam w 100%
  4. Moja droga.Ja mam to samo co Ty,czyli zespół Barlowa inaczej prolaps mitralny czyli zespoł wypadania płatków zastawki mitralnej z jej umiarkowaną do dużej niedomykalnością.Dodatkowo mam komorowe i nadkomorowe zaburzenia rytmu serca i poronny zespół MAS. Jak rozpoznać kołatanie?...wiesz jak bije Ci serce jak jest spokojne...nie zdajesz sobie sprawy z tego ze bije dopóki nie przyłożysz ręki do klatki piersiowej. Podczas kołatania swoje serce czujesz...czujesz jak mocno łomocze...ba! nawet je słyszysz :)mam nadzieję że pomogłam :) a odnośnie choroby...nic dobrego nam się nie przytrafiło...brzmi groźnie,ale póki nie ma objawów niewydolności serca to tragedii nie ma...Obejmuje Cię tylko profilaktyka bakteryjnego zapalenia wsierdzia,czyli antybiotyku nigdy za dużo.pozdrawiam
×