Skocz do zawartości
kardiolo.pl

kumen

Members
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kumen

  1. Jeśli chodzi o bigeminie to obecnie już nic nie robię żeby przerwać atak,przyzwyczaiłam się na tyle, że mogę się spokojnie położyć do łóżka i przeczekać aż mi przejdzie.Ale jeszcze nie tak całkiem nie dawno, bo 1,5 roku temu, latałam do przychodni prawie codziennie jak te ataki były najsilniejsze. Było EKG, zastrzyk w tyłek, w ramię, płyn do wypicia, tabletka pod język, znowu EKG i skierowanie na SOR, na sorze 3 godziny czekania na moją kolej i mi już przechodziło więc wracałam do domu :) Przyznam szczerze że do dziś jak złapie mnie mocny atak to idę od razu na SOR. Ja swojego długiego ataku częstoskurczu też nigdy nie zarejestrowałam na EKG ani Holterze. Zapisały się tylko te nieutrwalone i nadkomorowe, co nie są groźne tylko niemiłe, dlatego nie jestem wiarygodnym pacjentem dla kardiologów. Ostatnim razem jak złapał mnie atak komorowego częstoskurczu to pojechałam do swojej przychodni na EKG i pielęgniarka powiedziała mi że mi nie zrobi badania bo przybiegłam specjalnie żeby wywołać częstoskurcz! Tak, wielomocz jest jednym z objawów częstoskurczu :)kiedyś też nie wiedziałam. Powiedziała mi dopiero jedna z pielęgniarek z KZRS w Aninie jak leżałam w tym roku...
  2. kumen

    Pominięcie dawki Propanolu

    Teoretycznie jak się zapomni wziąć dawkę jakiegokolwiek leku to powinno się pominąć i wziąć następną o normalnej porze. Ja bym na Twoim miejscu zażyła normalnie wieczorem lek ale zrób to ze 2 godz później niż zwykle. Rano zażyj już o normalnej porze. Ale nie biorę na siebie odpowiedzialności za Ciebie :)Teoretycznie propranolol 10 mg, to słaba dawka leku (ja to nazywam na zachętę) i nic nie powinno sie dziać. Ale ludzkie organizmy są różne pod każdym względem. Pozdrawiam.
  3. Zapomniałam napisać, że tak, odczuwam te dodatkowe skurcze, te pojedyncze nie są jakieś super uciążliwe, ale czasem jak jest jakieś mocniejsze uderzenie to czuję jak coś mi w środki przeskoczy. Gorzej z bigeminią. Czuję ją zawsze jak mnie dopada i potrafię już odróżnić ją od innych zaburzeń. Bigeminia sprawia, że robi mi się słabo, pojawiają się mroczki przed oczami i jakby zaburzenie równowagi, a dodatkowo mdłosci i uczucie zamierania serca. Częstoskurcze także czuję i wiem kiedy mam, bo puls przyspiesza , ciśnienie robi się 155/100, latam siku co parę minut i mam dziwne dreszcze...jakby gęsia skórka. Czuję się tak, jakbym wypiła 5 kaw po kolei i do tego red bulla - dziwnie nakręcona (pobudzona).
  4. W celu wyjaśnienia opiszę może co dokładnie wyszło w holterze. Dodam, ze był to 12-odprowadzeniowy holter a nie 6. Ektopia komorowa: Razem 3506 Pary 0 Wczesne/późne 2790/780 Sekwencji 5 Pobudzeń w sekwencjach 16 Max HR 168 Min 44 Ektopia nadkomorowa: Razem 1075 Pary 336 pojedyncze 359 Sekwencji 6 pobudzeń w sekwencjach 27 Bezwzględne ST obniżenie: -1,75 uniesienie: 1,37 Rodzaje zaburzeń rytmu zapisane podczas badania: VEBs, SVEBs, SVT, Bigeminia, trigeminia, kwadrygeminia, nsVT. Ten Mój lekarz, na to co pokazane w linku, powiedział, że jest to salwa komorowa, ale przy tym bardzo dziwnie się skrzywił i powiedział cyt: *o tutaj pani wyszło jakieś nie wiadomo co ... w ogóle to salwa komorowa jakaś - jakby nieutrwalony częstoskurcz kom.... to już poważniejsza sprawa* Do 23Zalamana23: Źle mnie zrozumiałaś.Poprzednią ablację miałam mieć z powodu SVT i bigeminii, które pojawiły sie na Holterze 12odpr. Wyszło wtedy też 2,2 VEBsów. To zapis z maja 2012r. EPS wykonano u mnie w styczniu 2013r. Ponieważ nie wyzwolono w trakcie badania arytmii powiedziano, bym monitorowała serce, zrobiła 12odpr. Holter i jeśli wyjdzie więcej zaburzeń to zaproszą mnie na kolejną próbę wypalania. Na poczatku wpisu podałam dane z Holtera marzec 2013. Moje serce nie jest zdrowe. Mam wadę zastawki mitralnej i stąd moje zaburzenia, a dokładnie mam Wypadanie przedniego i tylnego płatka zastawki mitralnej z istotną umiarkowaną/dużą niedomykalnością,cechy zwyrodnienia płatków zastawki. Zostałam zakwalifikowana do kolejnej ablacji.
  5. To zdjęcie to moje zdjęcie z holtera. Mam takie zaburzenie zapisane 6 razy nad każdym napis VTAC. Wiem, że VT to częstoskurcz komorowy, lecz moje niemedyczne wykształcenie nie pozwalało mi wyjaśnić co znaczy VTAC.Na pewno nie jest to nazwa maszyny :) Wiem, że nie robili mi EPS z powodu samych VEBsów czy bigemini, tylko z powodu napadowych częstoskurczy. Wypaliliby mi wtedy drogę pochodzenia VEBsów ale właśnie było ich za mało by móc wypalać i dlatego pytałam czy jak jest 3,5 tys to jest to lepsza liczba do wypalenia. Uzyskałam już odpowiedź od mojego kardiologa, więc zamykam temat.
  6. Mniej więcej to samo chciałam napisać tylko mniej dosadnie :) Po co Ci uzupełnia te elektrolity? Jeśli masz niski poziom potasu i sodu to ma sens, ale jeśli jest w normie...2 litry płynów dziennie i sama sobie uzupełnisz elektrolity. No ale jak Ci to pomaga to Twoje pieniądze przecież :) A jeśli chodzi o nerwicę, to przecież to, że dziś np. będziesz się stresowała i wyjdą Ci jakieś pobudzenia(i odwrotnie) to nie koniecznie musi od razu świadczyć o nerwicy. W sytuacji stresowej każdemu coś świruje w sercu (od tachykardii, do jakichśtam pobudzeń dodatkowych), ale to przecież fizjologiczne jest... Tak czy siak, ja tylko mówię co myślę a myślę, że dobrze by było gdybyś poszła do jakiegoś innego kardiologa...tak dla spokoju ducha.
  7. Eeem...a nie bóle psychosomatyczne? bo to wiem :) a bóle somatyczne, to po prostu bóle fizyczne. Tak mi się wydaje przynajmniej :) A jakie zastrzyki w tyłek,od czego? - nadal uważam, że fajnego masz kardiologa :) Prawda - wyczytałam, że małe wypadanie płatka z reguły nie daje żadnych objawów. Z reguły. Często nawet minimalne wypadanie płatka daje objawy i nie wiadomo dlaczego tak się dzieje. Może należysz do tej grupy objawowej...nie wiem. ..Jak Ci zdejmą wieczorem Holter to kiedy będziesz miała wynik? Powiedz jak wyjdzie!Może ten ból pleców to jakiś objaw częstoskurczu albo może migotania...Napisz jak będziesz więcej już wiedziała.
  8. Bardzo mi miło, że tak uważasz, ale muszę Cię zmartwić. Moja wiedza nie jest tak duża jak ci się wydaje. Wiem minimalnie więcej niż zwykły pacjent z dolegliwościami takimi jak ja mam. Ja po prostu dużo czytam na temat różnych arytmii, ale nie czytam forum (znaczy czytam ale się nie sugeruję), tylko różne książki kardiologiczne, czasopisma medyczne, strony dla lekarzy w internecie poświęcone kardiologii. I czytam tylko to co mnie dotyczy bezpośrednio a robię to po to, ponieważ im więcej się wie na dany temat, tym mniej straszne nam się to wydaje :) Szczerze się przyznam, że im więcej czytam, im więcej wiem, tym bardziej mnie ten temat interesuje. W ogóle zaburzenia rytmu to bardzo ciekawa dziedzina kardiologii :) oczywiście jeśli będziesz miała jakieś pytania a ja będę znała odpowiedź to chętnie pomogę, ale nie radziłabym się opierać na mojej opinii, ponieważ ja kończyłam chemię a nie medycynę :)
  9. Kupiłam nowy ciśnieniomierz bo stary miał już z 10 lat i miałam nadzieję ze nowy ciśnieniomierz posłuży mi kolejne 10. Dla mnie wskaźnik arytmii był potrzebny po to żebym wiedziała kiedy pomiar pomiar mógł być zakłamany i zciekawości czy faktycznie ciśnieniomierz to pokazuje :) I Pokazuje :D Jest dokładnie tak jak mówisz! według nowego aparatu juz kilka razy powinnam schodzić na tamten świat a mam go dopiero od wczoraj :). Najlepsze jest to ze ja mierzę ciśnienie właśnie w całkowitym zastoju a aparat dalej czasami swiruje. Zgadza się, najlepszy jest taki ciśnieniomierz typowo osłuchowy, rtęciowy, taki jak jest w gabinetach, ale dobry sporo kosztuje, dlatego wolałam kupić ten co kupiłam i kilka razy powtórzyć pomiar niż wywalić kupę kasy dla jakiegoś aparaciku, przecież aparat ma służyć mi żebym wiedziała pi razy oko czy ciśnienie mam w normie :)
  10. W moim ciśnieniomierzu wskaźnik arytmii to mała ikonka IHR, która po zmierzeniu ciśnienia pojawia się na wyświetlaczu. Także po pompowaniu mankietu, jak już zaczyna liczyć ciśnienie to pojawia sie na ekranie serduszko migające ale bardzo nieregularnie. Jeżeli w danym czasie nie ma istotnych zaburzeń wskaźnik serduszka będzie sie pojawiał dopiero wtedy jak aparat zacznie widzieć ciśnienie rozkurczowe. Dobry ciśnieniomierz powinien mierzyć ciśnienie przy arytmii, ale taki ciśnieniomierz, którego metodą pomiaru jest metoda oscylometryczna i osłuchowa w jednym. Większość aparatów mierzy tylko oscylometrycznie. Ja kupiłam już ten lepszy, ale mimo wszystko i tak mój aparat wariuje jak mam dużą arytmię. Np.siedzę sobie spokojnie i się nie ruszam a aparat mówi, że pomiar zły bo sie poruszyłam.
  11. Ciśnienie typowo japońskie - jako tako! Przeważnie 105/60 ale zdarza się 148/100. Mój nówka funkiel ciśnieniomierz miał być super mega ale wcale taki nie jest!Miał mierzyć ciśnienie przy arytmii...mierzy oczywiście, pokazuje wskaźnik arytmii ale później świruje i ciśnienie pokazuje 70/35. Miał nie głupieć a głupieje!Kupa kasy poszła w błoto. Kolejny dowód na to, że nie wolno sugerować się opiniami ludzi z internetu. Z drugiej strony lepszy ten niż mój poprzedni. Mnie zawiało kompletnie z każdej strony, koszmarny wiatr i śnieg. Pogrzało tą pogodę! Wiosna miała być, to by człowiek pospacerował trochę, a nie wychodzi na dwór i grzęźnie w śniegu po tyłek. Tnij te migdałki w cholerę, po co Ci one?! więcej z nimi problemów niż pożytku. Na pewno będziesz się później lepiej czuła! A z tym kardiologiem...fajnie Ci :) masz konsultację przez smsy:) ja nie mam tak dobrze. Muszę jeździć 300 km do Instytutu gdzie sie leczę, albo prywatnie u siebie, gdzie jak idę to dosławnie na darmo, bo zawsze słyszę to samo : *no my tu u pani nic nie zrobimy, zmiana leków nie pomoże, za dużo u pani tych zaburzeń, tutaj to tylko ablacja* -czyli standardowo :)
  12. Gdzie tam słoneczko!!Zawieja i zamiecia :) i piździ jakby było 14 marca!!:) Nawet internet nie chce mi dziś normalnie gadać( radiówka). Ja dziś zakupiłam nowiuśki ciśnieniomierz i mierzę sobie ciśnienie co 15 minut :) Super, że lepsze samopoczucie masz, od razu lżej na sercu - prawda ? W ziółka ja sie nie bawię bo najzwyczajniej w świecie nie wierzę w ich zbawienną moc, dodatkowo miodu nienawidzę nawet zakamuflowanego w cieście! Ale Jak Ciebie wyleczy to kupie cały słój i zjem łyżką naraz!!
  13. kumen

    Dodatkowe skurcze

    No dużo, dużo! Dla porównania ja w poprzednim holterze miałam 2,2 tys, a obecnym 3,5 tys komorowych i mnie ablowali. Same pobudzenia dodatkowe przedwczesne to nic bardzo strasznego, gorsze są częste bigeminie ( jak u Ciebie). Na moje oko będą chcieli Cię ablować, ponieważ u Ciebie dają one (bigeminie) objawy - tak jak u mnie. A jeśli mdlejesz to na bank będzie ablacja :) Z drugiej strony dopóki nie ma dużej ilości par lub co gorsze salw to mogą też kazać Ci normalnie żyć - oczywiście na lekach( pewnie b-blokery).
  14. Kurcze no, nie wiem :) przecież nie jestem lekarzem, no ale na chłopski rozum jak przeszło po tabletce uspokajającej to znaczy, że coś jest na rzeczy. Ja poszłabym do jeszcze jednego kardiologa i nic nie mówiła, że ktoś zdiagnozował nerwicę i zabaczysz wtedy co Ci powie :) Z drugiej strony, nawet jeśli to nerwica, to to przecież nie jest straszna choroba, z lekami idzie przeżyć :)
  15. Nerwicą mi tu pachnie :) spokojnej nocy
  16. Może trzeba było pójść do ogólnego, a jak nie to na SOR - skoro jest tak źle jak piszesz!
  17. Zawsze warto się skonsultować...choćby dla własnego spokoju. Cieszę się, że mogłam się podzielić swoją wiedzą :) Sama siedzę wieczorami z nosem w internecie i szukam co raz to nowszych informacji w różnych czasopismach medycznych na temat mojej choroby. Powiem szczerze, że wiedza jest lepsza niż niewiedza :) Mi również miło było poznać i do napisania :)
  18. No to ja od jakiś 7 lat się leczę. Ja mam niedomykalność zastawki mitralnej na pograniczu umiarkowanej i dużej, która zrobiła się podobno z wypadania płatków. Ja mam całe mnóstwo komorowych zaburzeń rytmu, to u mnie inna bajka.Wiadomo jedynie, ze w moim i Twoim przypadku trzeba być pod kontrolą lekarza, na prochach itd. Dobrze, że normalnie urodziłaś. Ja planuję w przyszłości urodzić co najmniej jedno dziecko, ale ponoć w moim przypadku mogą być problemy, no ale zobaczymy co będzie. Dziś skończyłam 29 lat, więc myślę,że za jakieś 2 - 3 lata powinien pojawić się mały brzdąc :) Myslę, że skoro lekarz proponuje Ci usunięcie migdałków to czemu tego nie zrobić, zwłaszcza, że często chorujesz. A wiesz, że częste infekcje mają bardzo zły wpływ na kondycję zastawek?To one jako pierwsze siadają!Więc może pomyś o tym zabiegu. Mnie czeka operacja wymiany zastawki mitralnej w przyszłości i jak trzeba będzie to pójdę pod nóż. Lekarze (zwłaszcza dobrzy)wiedzą co robią.
  19. A więc tak. Bóli pleców nie mam ale mam bardzo często przepotworny ucisk na klatce piersiowej, tak jakby cały czas leżały na mnie ze 3 cegły!Czesto mam tak, że nie mogę zabrać powietrza do końca i muszę kilka razy głęboko odetchnąć a jak to nie pomaga to ziewnąć. Tak przeczytałam na tym forum, że to objaw nerwicy...no ja się leczę na serce już sporo lat i nigdy żaden kardiolog nawet nie wspomniał że mogę mieć nerwicę, a taki objaw duszności jest od niedomykalności zastawki mitralnej, którą też mam. Tak, drętwieją mi kończyny, głównie prawa ręka, ale to raczej brak minerałów niż niewydolność :) Uczucie, że zaraz zemdleję także jest mi znane i to bardzo :) a też nigdy prawdziwie nie zemdlałam. Najgorzej jest latem - kiedyś tak bardzo lubiłam przebywać na słońcu,a teraz chowam się od razu do cienia, lub jak wchodzę do ciepłego pomieszczenia,np. centrum handlowe - nie ma wtedy chodzenia po sklepach tylko grzeczne siedzenie w holu :/ i dlatego nie chodzę na zakupy( nie rozumiem dlaczego mojego faceta to cieszy:)) Bóle głowy mam czasami - ale kto ich nie ma :) Wsparcie rodziny jest ważne, bo jak oni Ci nie wierzą to kto ma wierzyć?!Na szczęście u mnie z tym jest ok. Dlatego warto byłoby im wytłumaczyć, że to co odczuwasz jest prawdziwe i nie leczone moze mieć poważne skutki. Czasami potrzebna jest niestety terapia wstrząsowa :) A jakie masz zaburzenia rytmu?
  20. kumen

    Blizny po ablacji

    Hmmm, no też mi się wydaje, że po takim czasie nie powinnam nic czuć. Tym bardziej podczas chodzenia albo stania. A jak już założę przylegające do ciała dzinsy to jest masakra, czy stoję czy siedzę,czy chodzę. Coś nie gra, tylko pytanie co?
  21. Co za bzdury o tym że z arytmią trzeba normalnie żyć i że to nic poważnego. Oczywiście wiele zależy od tego jaki to rodzaj arytmii. Są oczywiście te niegroźne typy - mała liczba pojedynczych skurczy - ale nawet one jeżeli nie są kontrolowane i się nasilają mogą prowadzić do poważnych następstw. Ja oczywiście lekarzem nie jestem, a powtarzam tylko to co mi mówili moi kardiolodzy, elektrofizjolodzy. W ogóle nieleczona arytmia może prowadzić m. in. do kardiomiopatii. Dlatego dobrze by było gdybyś się dowiedziała jakiego typu masz te zaburzenia rytmu i ile tego jest. Samo wypadanie płatka faktycznie nie daje podobno żadnych objawów, ale powoduje różne konsekwencje w postaci arytmii - czasem bardzo złożonych- duszności, zawrotów głowy, mroczki przed oczami. I to właśnie nazywa się Zespół Barlowa, czyli zespół objawów towarzyszących wypadaniu płatków(płatka). Jeśli chodzi o nerwicę, to nie wiem, ja nie mam więc nie mogę się wypowiedzieć. Nie mam odczuć, że umieram itp., nie nakręcam się sama, tylko albo przeczekuję, albo jak puls już mocno wzrasta i nie pomagają masaże zatoki szyjnej albo próba Valsalwy to jadę do szpitala. Temat mdłości w okolicznościach zaburzeń rytmu został mi wyjaśniony z kolei przez innego kardiologa i dlatego właśnie wiem, że pojawiają się one w kontekście VEBsów. Zanim trafiłam do tego lekarza też strasznie się męczyłam z tymi mdłościami, a najgorsze było to, że nie wiedziałam od czego to mam, i już myślałam że sobie coś zaczęłam wmawiać. Stopień ich nasilenia zależy od dnia, pory... i wielu różnych czynników - W sumie nie ma żadnych prawidłowości. Mdłości to mdłości, jak nie wiedziałam od czego są kiedyś to sama czasami prowokowałam wymioty bo z domu się normalnie ruszyć nie mogłam. Teraz z resztą też czasami tak robię w sytuacjach na prawdę trudnych. Może to głupie ale mi ułatwia funkcjonowanie, a przecież o to w tym wszystkim chodzi...żeby normalnie jakoś funkcjonować. Ja zażywam Concor 10 rano i 5 wieczorem, potas, magnez polocard. Jak teraz będę na konsultacji to poproszę o zmianę leków ponieważ już mi concor wcale nie pomaga. Miałam też propranolol, biosotal 160, metocard, ale najlepszy był bisoprolol. Przestał działać jakieś 2 lata temu a mimo to nadal każą mi go zażywać. Chcesz coś więcej wiedzieć to pytaj. Pomogę na tyle ile sama już wiem od kardiologów.
  22. Mdłości ja mam!! i to jakie!!Na początku przesiadywałam non stop w łazience, ale się przyzwyczaiłam i teraz piję sobie krople żołądkowe, zwykłe, najtańsze.Pomagają i to jak!Ponoć te mdłości to pojawiają się z powodu zaburzeń rytmu, w skutek ułamkosekundowego niedotlenienia, w momencie jak dochodzi do przedwczesnych pobudzeń komorowych po których to pojawia się przerwa wyrównawcza, a nie z powodu samego wypadania płatka.
  23. kumen

    Blizny po ablacji

    Siemanko. Piszę ponieważ mam pytanko małe. Czy boli Was miejsce po wkłuciu w pachwinie? Pomimo tego że sam EPS miałam w styczniu,obyło się bez żadnych komplikacji, nawet po badaniu krwiaka nie miałam, to od początku odczuwałam w tym miejscu ból. Od kilku tygodni(3-4) zaczęło mnie boleć mocniej. Wystarczy, że dłużej pochodzę albo stoję zaczyna mnie od razu boleć. To taki dziwny - kłujący rodzaj bólu, który promieniuje w okolice wzgórka łonowego. Ostatnio miałam przyjemność być u kardiologa, który powiedział tylko tylę, że po takim czasie nie powinno mnie tam boleć. i Tyle! I tu cały problem - nie powinno a boli.
  24. Było już na forum kilka razy. Poszukaj. Pojawiła się bardzo wyczerpująca odpowiedź i wystarczy to odnaleźć. Wiem, bo ostatnio przeglądałam całe forum i znalazłam.
  25. Dlaczego nikt nie odpowiada? zniknęły moje 2 posty i nikt nic mi nie powiedział. Nie tylko u mnie coś nie gra...posty niektórych osób jak są np. na 2 stronach to wyświetla się tylko ostatnia strona. Co nie gra? Niech mi ktoś wytłumaczy??
×