kumen
Members-
Postów
1 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kumen
-
Hemodynamiczna niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej
kumen odpowiedział(a) na temat w Kardiologia
Powiem Ci tak, ja znalazłam to w czasopiśmie jakimś medycznym, jest to publikacja dr. Pręgowskiego. Ponieważ jest to dość długie opracowanie dotyczące wszystkich wad zastawkowych serca, powybierałam tylko to co mnie dotyczyło i skopiowałam do własnego dokumentu. Zaraz może pogrzebię w historii to znajdę i podam linka.- 7 odpowiedzi
-
- echo serca
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Hemodynamiczna niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej
kumen odpowiedział(a) na temat w Kardiologia
Wstawiam Ci cytaty z tej publikacji o której pisałam wcześniej...w zasadzie to nic więcej nikt Ci nie powie :) Mowa tu o zastawce mitralnej. U bezobjawowych chorych z lekką MR, bez powiększenia i dysfunkcji lewej komory i bez nadciśnienia płucnego, badania kontrolne można wykonywać raz w roku, polecając jednocześnie choremu, aby zgłosił się do lekarza w razie wystąpienia dolegliwości. Nie ma potrzeby wykonywania badania echokardiograficznego co rok, chyba że się pojawią dane kliniczne świadczące o nasileniu niedomykalności Chorzy bez objawów podmiotowych z MR dowolnego stopnia, u których występuje rytm zatokowy, a wymiary lewej komory i lewego przedsionka oraz ciśnienie w tętnicach płucnych są prawidłowe, mogą wykonywać ćwiczenia fizyczne bez ograniczeń. Niewielkie niedomykalności zastawek płucnej, trójdzielnej i mitralnej mogą być obecne u znacznego odsetka osób zdrowych. Niekiedy nazywane są niedomykalnościami fizjologicznymi – oznacza to, iż ich występowanie nie świadczy o nieprawidłowości zastawki. Zawsze warto dopytać lekarza...- 7 odpowiedzi
-
- echo serca
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja się absolutnie nie dołuję żadnymi opowiastkami...za długo żyję na świecie, żeby się przejmować takimi sprawami. Każdy na coś umrze i już, taka kolej rzeczy! Nie mam zamiaru się upierać przy swoim. Nikogo nie zmuszam by mi bezgranicznie wierzył...Kobieto - ONA- pytasz to Ci odpowiadam i Twoja sprawa jak na to zareagujesz. Chcesz, uwierzysz...nie, to nie uwierzysz...sprawa prosta! Żeby sprawdzić na co każdy młody umiera trzeba by każdemu robić sekcję a nie zawsze rodzina się zgadza, dlatego pisze się w papierach, że pacjent zmarł z powodu NZK i koniec pieśni.Jak ktoś chce dociekać, szukać przyczyn niedopatrzenia ze strony personelu medycznego lub innych czynników, to się kieruje denata na autopsję i sprawa jest jasna... Jednak każdy lekarz Wam powie, że normalnym jest , że młodzi ludzi umierają i zwyczajnie nie wiadomo dlaczego tak jest. Po prostu nie wiadomo.Lekarze kwitują to stwierdzeniem :* czasem tak się zdarza i nie wiemy dlaczego.* To tak samo jak z operacjami...u jednego przeprowadzi się operację i człowiek wyzdrowieje, a innemu podczas tej samej operacji się zemrze na stole. Nie ma reguły na śmierć! Jak napisał Brodacz, nie ma co myśleć o tym, bo człowiek sam się nakręca i powoli wpędza do grobu. Śmierć to śmierć...zawsze była i będzie. Umierają i starzy i młodzi i dzieci...przykre...czasem nie chce się w to uwierzyć, ale niestety prawdziwe! Wracając do zawałów i udarów i ich powstawania..na necie mnóstwo jest wiadomości na ten temat, wystarczy poszukać. Pamiętajmy jednak, że medycyna ma swoje racje...a życie pisze własne scenariusze :) Pozdrawiam
- 118 odpowiedzi
-
- udar mózgu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wyciągnęłam właśnie wnioski:) Uważam, że wypowiadanie się w niektórych wątkach na tym forum mija się z celem. Według mnie co niektórzy to zwyczajni prowokatorzy szukający zadymy.Jak masz inne zdanie niż oni to kłótnia gotowa. Dziwne to! :)
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
NZK w drugim przypadku to jest właśnie powód. Zatrzymanie akcji serca to chyba dostateczny powód?O inne przypadki to trzeba chyba jakiegoś lekarza zapytać co będzię wiedział co mówi i poprze to stosownymi argumentami. Nie powiedziałam przecież że każdy ma arytmię, powiedziałam np., co znaczy na przykład i tu podałam właśnie przykład napadowej arytmii, która wcale nie musi zastać uchwycona na pierwszym 24 h Holterze EKG. Dlatego wymyślili Holtery 48 H i dłuższe, tele EKG i teleopiekę kardiologiczną. Bardzo wiele chorób nie daje przecież objawów w początkowej ich fazie, przeczytałam w jakiejś publikacji prof Biedermana, że śladowe niedomykalności zastawek często nie dają żadnych objawów i pacjent latami nie wie, że ma wadę serca i ta wada się rozwija. Nie ważne na jakim etapie jest niedomykalność, zawsze może się coś złego stać, niby obecność śladowej fali zwrotnej nie pogarsza rokowania,ale to są statystyki...Jasne, musi być jakaś przyczyna śmierci...to jest przecież logiczne!!nie umiera się bez przyczyny.NZK to też przyczyna! pytanie jak doszło do NZK jeśli pacjent miał zdrowe serce i cały był zdrowy?!Są rzeczy których medycyna nie ogarnia. Zmierzam do tego co powiedziałam na początku, nie każda choroba przebiega objawowo...ludzie umierają na coś, bo coś się zdarzyło w organiźmie nie tak,
- 118 odpowiedzi
-
- udar mózgu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moim skromnym zdaniem, zawał bądź udar w wieku 20 - 30lat jest jak najbardziej prawdopodobny i nie koniecznie musi istnieć jakaś choroba podstawowa.Dlaczego tak sądzę? otóż w tamtym roku przebywałam na odziale kardiologii mojego szpitala. Przywieziono wówczas młodą, bo 19 letnią dziewczynę po NZK. Leżałam z nią na jednej sali więc historia nie wyssana z palca. Dziewczyna upadła w sklepie w którym wybierała właśnie dla siebie suknię ślubną.!!Zapamiętałam tą sytuację bo cały oddział o niej mówił wtedy! Czyli co...na pewno były jakieś silne emocje prawda? Przebadali tą dziewczynę od stóp do głów...serce miała mieć zdrowiutkie!!wszczepili jej stymulator czy kardiowerter/zawsze mylę/.Na trzecią dobę pobytu dostała udaru mózgu, ale na szczęście znaleźli skrzeplinę na czas. Przenieśli ją na OIOM. Nie wiem czy dziewczyna przeżyła! Na OIOMIE pewnie zrobili jej większą diagnostykę, ale ja już na ten temat nic nie wiem. Drugi przypadek, który znam mniej szczegółowo, dziewczyna z mojej szkoły ...szła sobie,szła i nagle upadła. Zmarła na miejscu mimo reanimacjii. Nagłe zatrzymanie krążenia. Miała 17 lat...i była trochę otyła...rodzice z tego co pamiętam nie zgodzili się na sekcję. Trzeci przypadek znany mi to kolega ze studiów, raczej znajomy znany tylko z korytarza, zemdlał na uczelni po wfie, ocknął się, normalnie rozmawiał,ale jak to na uczelni zadzwonili po pogotowie - chłopaak zmarł w karetce. Nie pamiętam ile miał lat...jakoś 23 - 24 . Ta sytuacja była opisana w gazecie lokalnej tygodnik siedlecki ale który to był rok to już nie wiem. Trzeba by poszukać w archiwum. Tak na chłopski rozum...np. przecież nie każdy cierpiący na arytmię ma ją przez cały czas, może mieć ją napadowo, może nawet o tym nie wiedzieć,bo nigdy nie było potrzeby by robić dokładniejsze badania...a tu rach ciach i piach! Za pewne zaraz zaczną się ataki na mnie, że straszę itd...Ja tylko odpowiadam na pytanie które zadała dziewczyna na początku, a tak właśnie myślę. I nie, nie mam żadnego wykształcenia medycznego, nie jestem tez pielęgniarką :) zwykły szary człowiek z wadą serca :) pozdrawiam.
- 118 odpowiedzi
-
- udar mózgu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ech , Allicjo...tyle polski nas dzieli a ja mam wrażenie, że Twoja mama leczyła się w moim bialskim szpitalu...Myślałam, ze tylko w Białej jest nie szpital,lecz trupiarnia...a tu proszę...U mojej mamy także nie zrobili USG jamy brzusznej na czas...a leczyła się już długo długo i lekarze wynajdowali co raz to nowe choroby...a to zwyrodnienie kręgosłupa, później kamień w nerce, później osteoporoza, mięśniaki na macicy... mamie zaczęły drętwieć nogi...drętwieć i okropnie boleć...doszło do tego że przez rok przed diagnozą nie spała w nocy tylko siedziała w kuchni...przy piecu, paliła papierosa, piła kawę...tabletki przeciwbólowe łykała jak cukierki i nic już nie pomagało...Ten widok mojej mamy będę miała przed oczami do końca swojego życia... Tyle żalu jest też i we mnie...Moi wujkowie - obydwaj lekarze w bialskim szpitalu (jeden ordynator!!), zgodnie stwierdzili, że mama nie jest chora i sobie wymyśla bo drętwienie i ból nóg nie jest powiązany z żadną chorobą...prosto w oczy jej powiedzieli, że udaje bo nie chce się jej już w gospodarstwie pracować!!Skur****ny!!Mamie zatrzymał się kał...cuda piła i nic nie pomagało... po ślubie mojej siostry mama doszła jeszcze do sąsiadki zanieść ciasta z wesela...ale już nie dała rady wrócić...Ojciec zadzwonił do tego wujka - ordynatora i z lamentem wyłkał tylko :Braciszku Ratuj mi żonę...i tylko dlatego mama została w szpitalu...sąsiad szybko zawiózł ją do szpitala...tam jeszcze sama weszła na oddział,położyła się do łóżka na sali...i to były jej ostatnie kroki...4 miesiące później już nie żyła...a wystarczyło w odpowiednim czasie zrobić to cholerne USG...Guz był tak ogromny, że uciskał już zwieracze, naciekał na nerki, nerwy okoliczne...chłoniak nieziarniczy...nieoperacyjny 13/7 cm...Powiedzcie mi kobiety jak można było przeoczyć coś tak ogromnego?! Guz wyczuwalny był pod ręką!! Przecież nie urósł w miesiąc...tylko rósł latami....a mama miała tyle razy wcześniej usg jamy brzusznej robione i była jakaś masa...ale zawsze to było wg lekarzy zwłóknienie.... Mówicie, że to służba zdrowia kuleje...tak,owszem! Ale przede wszystkim kuleje poziom nauczania w polskich akademiach medycznych, gdzie co drugi lub trzeci delikwent idzie na medycynę bo mamusia jest lekarzem i mu kazała, co z tego że dany chłopak wymarzył sobie studia prawnicze...nie!ma iść na medycynę i koniec! dziadek był lekarzem, ojciec, to teraz córka też musi...( przypadek z mojej własnej rodziny). I kończy taki człowiek tą nieszczęsną akademię medyczną,często za tatusiowe pieniądze (parę lat temu pewnemu egzaminatorowi na akademii medycznej wujek kupił samochód by tylko córka zdała egzamin)...zatrudniają go w szpitalu na miejsce dziadka, który poszedł na emeryturę i odbębnia lata praktyki, bez żadnego zacięcia, powołania...bez tej chęci niesienia pomocy...a tylko dla zysku...Nie mówię tu o wszystkich lekarzach...Boże broń...mam tu na myśli tych co drugich lub co trzecich... I powiedzcie mi...jaką wiedzę ma ten lekarz, który skończył studia za pieniądze? Dodam, że ta moja nazwijmy to siostra pracuje normalnie w zawodzie lekarza od wielu już lat!! Wszyscy w rodzinie wiedzą jak córcia skończyła medycynę ale nikt o tym nie mówi, bo niby tak kiedyś było!Takie były czasy! I dziś wychodzi to wszystko...te ich braki w wiedzy...zamiast naturalnej selekcjii jeszcze na uczelni, by odsiać tych którzy się nie nadają dziś mamy całą bandę pseudo lekarzy, którym powierzane są życia ludzkie!! Są dobrzy lekarze...prawdziwi, z sercem ogromnie wykształceni, nawet Ci wysłani na medycynę przez rodziców kończą studia z pasją i poświęceniem...by nie szkodzić innym tylko pomagać...ale takich to już jest niewielu... Takie zdanie mam ja...
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Hemodynamiczna niedomykalność zastawki mitralnej i trójdzielnej
kumen odpowiedział(a) na temat w Kardiologia
Według mnie czyli wedle tego o czym naczytałam się w różnych publikacjach, śladowe niedomykalności zastawek nie pogarszają rokowania. Klasa I to chyba lekka niedomykalność, a śladowa to jeszcze mniejsza...tak mi się wydaje. Całkiem niedawno, bo wczoraj :) przeczytałam publikację w której pan doktór Pręgowski, czy jakoś tak :) napisał, że osoby ze śladową, lekką, umiarkowaną i dużą nawet niedomykalnością bez organicznej choroby serca i obiawów podmiotowych mogą uprawiać sporty bez ograniczeń. Osoby se śladową niedomykalnością powinny co 3-5 lat wykonywać badanie ECHO serca aby sprawdzić czy wada się nie powiększa. Tak wyczytałam ja :)- 7 odpowiedzi
-
- echo serca
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Oj bo to wszystko w ogóle jest do dupy! Nawet nie wiem jak to inaczej zkwitować! Apropos tych seriali o których piszesz...nie koniecznie jest to całkowita fikcja...Mam siostrę cioteczną która jest kardiologiem w klinice uniwersyteckiej w Stanach, gdzieś tam...nie wiem dokładnie gdzie :) Pisałam z nią jakoś w wakacje na fb, między innymi o mojej arytmii. Co się dowiedziałam? że z moimi papierami już dawno by mnie ablowano, ponieważ tam się nie czeka aż pacjent zaczyna mieć objawy typowe dla zespołu MAS. Tam się abluje póki jest czas, póki jest tego mało, aby ochronić serce przed dalszym przeciązeniem. Młodych ludzi bardzo rzadko faszeruje się lekami, chyba, że nie ma szans się pozbyć arytmii na 80% za pomocą zabiegu. Nie wiem, czy wszędzie tak jest ale w tym jej okręgu klinik kardiologicznych takie są procedury. Nie oszukujmy się...gdyby nie prof Walczak jeszcze dłuuugo bylibyśmy w czarnej dupie z tą naszą arytmią! Więc wcale nie musi być tak, że to co w serialu to fikcja...no jest to co prawda pokazane bardziej słodko, ale rzeczywistość w klinikach specjalistycznych w stanach też jest zupełnie inna niż u nas. Mnie to szlak trafił jak zadzwoniłam do kliniki zaburzeń i naprędce jakiś pierwszy lepszy lekarz ocenił w pół minuty czy nadaję się do ablacji czy nie...jakim prawem w ogóle się wypowiedział...? ani to mój lekarz prowadzący, ani ten, który kwalifikuje do zabiegów. Dlaczego raz rzuciwszy okiem na pierwszą stronę jednego ostatniego Holtera wydał od razu taki werdykt? Przecież mają z 4 różne moje Holtery...To było według mnie dość nie fachowe podejście...I jeszcze pani sekretarka nie zasłoniła słuchawki telefonu dostatecznie i usłyszałam co nieco o takich jak ja...Czyli: Po co ta kobieta się tutaj pcha? tu nie ma co ablować! jak juz tak sie upiera to powiedz jej ze weźmiemy ją na diagnostykę... No jak to usłyszałam, to zbladłam, zsiniałam i w ogóle ze złości i bezsilności...Normalnie ręce mi opadły! Ja wiem, że nie jestem umierająca, wiem, że ludzie mają więcej zaburzeń ode mnie, bardziej poważnych...ale do cholery, ja tak jak i oni źle się czuję, nie raz zasłabnę, omdleję itp. Wiesz dobrze sama o czym mówię! Mi moi kardiolodzy z mojego miejsca zamieszkania też mi wszędzie na prawo i lewo trąbią, że mnie trzeba ablować, bo nie ma już innego wyjścia, ale co z tego? To elektrofizjolodzy mają ostatnie słowo w tym temacie...Ja rozumiem...nie po to jacyś wybitni naukowcy kiedyś stworzyli różne tabele klasyfikacji do różnych zabiegów, żeby robić wyjątki , lecz zgodnie z tymi różnymi wytycznymi nadaję się do owego zabiegu... Człowiek o którym mówisz, że miał ablację z ulicy miał jakiś tam częstoskurcz...chyba węzłowy o ile dobrze pamiętam...więc się nie dziwie, że go ablowali...zasłużył sobie :) Kurde...tyle we mnie dziś złości na to wszystko....ale nie poddam się dopóki coś tam we mnie jeszcze bije...nierówno bo nierówno...ale zawsze bije!
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Moja mama też ciągle spała...i dobrze, bo tak jak piszesz nie czuła bólu...a bolało bardzo... Też czytam co piszesz:) W sprawie mojej ablacji to wiem tylko tyle, ze podobno nie będą mi robić zabiegu bo mam za mało VEBsów - tak usłyszałam od lekarza który podczas mojego telefonu do KZRS naprędce przejrzał mojego holtera. Prawdopodobnie wezmą mnie tylko na diagnostykę a to według nich nie jest pilne. Nie spocznę dopóki nie zrobię holtera 12 odpr na którym wyjdą nsVT. Od kilku dni mam takie ciągi, że czuję napady częstoskurczu 8-9 uderzeń, parę sekund przerwy i znów częstoskurcz...i tak kilka razy...Nie podoba mi się to, bo jak mam te napady to momentalnie ciemno mi się robi przed oczami i mam uczucie odpływania...Bardzo często mam też ostatnio zwiększoną ilość częstoskurczy właśnie po posiłku...wiesz może dlaczego?
- 118 odpowiedzi
-
- udar mózgu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czasem kłótnia jest dobra dla oczyszczenia atmosfery :) Wiem, że to nie jest ani odpowiedni czas, ani odpowiednie forum na własne przemyślenia odnośnie spraw niekardiologicznych,jednak z całego serca składam na ręce ALLICJI wyrazy współczucia z powodu choroby mamy. Moja mama zmarła na nowotwór w jamie otrzewnej 5 lat temu, więc wiem przez co przechodzi Allicja. Przykro mi. Bądź dzielna kobieto...
- 118 odpowiedzi
-
- udar mózgu
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
AAA to pewnie nie doczytałam. W takim razie niedomykalność mogła się zwiększyć lub lekarz wykonał badanie *inaczej* niż poprzednio. :) .. Lekarz dokonujący badania sam wykonuje pomiar, tzn, nie to że sam wymierza wszystko ale zaznacza punkty, na podstawie których owy komputer dzięki różnym algorytmom wykonuje obliczenia. Wystarczy że lekarz zaznaczy punkt o pół milimetra dalej niż poprzednio i wynik już jest inny :) To tak na chłopski rozum :)
- 25 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jeśli chodzi o niedomykalnosć zastawek to zdania są podzielone. Spotkałam się już z opiniami kardiologów, że niedomykalność zastawek nie może się zmniejszyć, że wraz z wiekiem dochodzi do powiększenia niedomykalności...z tym, ze jeśli jest śladowa lub I stopnia to może taką pozostać do końca życia...mówimy tu o niedomykalnościach umiarkowanych i dużych, czyli takich, które posiadasz Ty i ja. Ale też od niejednego kardiologa usłyszałam, że niedomykalność zastawki to nie jest żadna wada serca i nawet dowiedziałam się ze ja (30 letnia kobieta) jeszcze z tego *wyrosnę*, co według mnie jest totalną bzdurą! Przeczytałam mnóstwo różnych publikacji i nigdzie nie było napisane że niedomykalność zastawek może się cofnąć (cały czas mówię o stopniu III i IV niedomykalności), może albo rosnąć albo stać w miejscu! Jeśli zmaleje to tylko w skutek kardiochirurgicznej interwencji.I tych wiadomości się trzymam ja. Badanie Echo serca, które wykrywa niedomykalności zastawkowe także może być różne w zależności od sprzętu i tego co aktualnie zobaczy lekarz wykonujący badanie, a także nie ukrywam od tego jak dokładnie badanie zostanie przeprowadzone i od kompetencji lekarza. Jak trafi się jakiś buc który poszedł na medycynę bo tatuś jest lekarzem i mu tak kazał i opłacił akademię medyczną to mamy wtedy lekarza na którego ja trafiłam ostatnio... JA go poprawiałam, JA mówiłam która zastawka mi się nie domyka!!porażka...a koleś ma z 60 lat już!! Także z tą niedomykalnością...to w co kto wierzy :)
- 25 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A kto tu kogo obraża ?
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No kurde, takie bzdury koleś napisał, ze aż się zagotowałam cała... :)
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Lukjez miało być :)
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sory Łukaszu...ale piep***sz głupoty...jak to zadyszka to zwykły brak kondycji? Może dla ludzi któży non stop tkwią przed kompem, w biurze, w domu...prowadzą siedzący tryb życia...to się zgodzę. Ale nie wrzucaj może mnie od razu do tego samego wora co resztę w/w.! Nie znasz mnie w ogóle, nie znasz mojej choroby...ba! nie wiesz na co choruję i od razu wyciągasz wnioski że nie mam kondycji!? Taak...ciężka niedomykalność zastawki mitralnej, to też pewnie przez brak kondycji... Może i chciałeś dobrze poradzić...niestety nie udało się tm razem!
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Biegać, nie biegam bo mnie kolka łapie a poza tym mi się nie chce :) Później tylko sapie i dyszę...Jest wiele przyjemniejszych sportów od biegania... ..taki na przykład sex...końcowy efekt ten sam (sapanie i dyszenie) ale o ile przyjemniejsze to niż bieganie... tak całkiem serio...po sexie, jak wymaga on ode mnie większych pokładów energii to ledwie dyszę... Ja zaczęłam ćwiczyć ponieważ na początku marca, podczas przymierzania pewnej sukienuni letniej zobaczyłam że mam cellulit (w tamtym roku jeszcze go nie było...:( )i powiedziałam sobie, że nie spocznę dopóki się go nie pozbędę...ot i cała tajemnica :)
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A gdzie tam!! pod tym względem u mnie nic się nie zmieniło :)
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ale przecież pod wynikami Twojego Echo podane są wnioski...co więcej chcesz wiedzieć? Gdyby było coś więcej nie tak, to byłoby napisane we wnioskach np: lewa komora nieznacznie powiększona...itp. itd.. Nie wiem czym jest MFV.
- 25 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja tylko pomogę przy skrótach : -LV - lewa komora -LVEF - frakcja wyrzutowa lewej komory -RV - prawa komora -Ao - aorta -LVOTO - zwężenie drogi odpływu lewej komory -AoA - łuk aorty -AoD - aorta zstępująca -MFV w AoA i AoD -MFV w AoAbd typu tętniczego -PA -artezja tętnicy płucnej -MPA pień tętnicy płucnej -MV - zastawka mitralna -TV - zastawka trójdzielna -IVS - przegroda międzykomorowa -IAS - przegroda międzyprzedsionkowa Frakcja wyrzutowa EF, podawana w procentach powinna wynosić 60 - 78%, dolna granica to 50 %, jest to wartość ruchoma i może zależeć np od sprzętu na którym było robione badanie, od lekarza, który to badanie wykonywał itd...
- 25 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Eee...znaczy 3 dodatkowe nadkomorowe?? toż to jakby wcale nic nie było :)
- 23 odpowiedzi
-
- ablacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam i przybywam w pokoju!! U mnie jak zwykle bez zmian, jutro znowu będę dzwonić do sekretariatu KZRS i pewnie znów usłyszę to co zwykle...no ale zadzwonię, swoje przy telefonie odbębnię i będę czekać dalej. Czytam od czasu do czasu co tu piszecie, ale szczerze powiem że jak piszecie takie długie posty to mi się odechciewa i tak czytam co trzeci post. HAHA :) teraz mam zajęcie...ściągnęłam sobie Zbuntowanego Anioła (telenowela mojej młodości :D) i oglądam...jak to mówi mój facet: przez następny miesiąc nie ma żony :) Dobra wracam do serialu bo Ivo się w Mili już zakochał :) wrócę za jakiś miesiąc...270 odcinków przede mną, a same się nie obejrzą!
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Prof Walczak przyjmuje regularnie w Centrum Kardiologii Allenort na Płowieckiej, nie w Instytucie. http://www.allenort.com/osrodek/centrum-kardiologii-allenort-warszawa-plowiecka Na termin czeka się około półtora miesiąca, może być krócej, ale trzebo dzwonić i pytać czy jakieś miejsce się zwolniło. Koszt pierwszej wizyty to 260 zł. Nie potrzeba do niego skierowania. Na zabieg ablacji potrzebne jest skierowanie od kardiologa, elektrofizjologa.
-
Na wstępie muszę powiedzieć, że nie jestem lekarzem... To znaczy, że prawdopodobnie był to nieutrwalony częstoskurcz komorowy, czyli taki, który trwa krócej niż 30 sekund. Nie ma jeszcze tragedii według mnie, ale na pewno trzeba poddać Cię dalszej diagnostyce. Takie epizody częstoskurczu komorowego nieutrwalonego zdarzają się u całkowicie zdrowych ludzi, tak samo jak i dodatkowe pobudzenia komorowe czy nadkomorowe. Pytasz czy to dużo...dla porównania ja mam w obecnym holterze 4,5 tys dodatkowych komorowych, tyle samo nadkomorowych, około 300 par, w poprzednich holterach bywało różnie...a to 9,5 tys komorowych pobudzeń i 3 nsVT, a to 2,2 tys komorowych i 2 nsVT. Na pewno odezwą się w tym wątku i ludzie którzy mają po 40tys komorowych i utrwalone częstoskurcze, sama znam takich paru. Wszyscy żyjemy...ale jak, to już nie pytaj :)