kumen
Members-
Postów
1 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kumen
-
Proponowałabym tam zadzwonić i ich grzecznie *poinformować*, że masz już dość czekania. Najprawdopodobniej zgubili skierowanie, albo stwierdzili, że jak się nie upominasz to znaczy że Ci nie zależy i Cię olali :) albo *zły* lekarz Ci wystawił skierowanie, ale obstawiam to pierwsze :) a dlaczego czekasz na ablację?
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Kijowo się czuję :) ale przecież nie będę o tym jojczyć na prawo i lewo :) W głowie mocno się kręci, tracę nie jednokrotnie równowagę, czasami aż muszę się czegoś złapać, bo uczucie mam że lecę do tyłu...Odczucia w klatce piersiowej pomijam, bo wiadomo co się odczuwa jak tak jak napisałeś , co piąte uderzenie serca jest złe:) więc nie będę nikogo zanudzać opowieściami. Przedwczesna depolaryzacja komór zaczyna się robić groźna właśnie jeśli zaczyna jej być ponad 20 tys w zapisie dobowym, ale Jeśli mam być szczera...jakoś się tym już nie przyjmuję. Co ma być to będzie, czekam na swoją kolejkę w Aninie. Do CK nie chcę z przyczyn finansowych, ale nie tylko dlatego. Pomijając już fakt, że musiałabym znów płacić za wizytę u jakiegoś prof, płacić za holter itd by dostać skierowanie do nich na zabieg.Nie podoba mi się w CK i już. Ośrodek sprawia wrażenie hotelu a nie punktu pomocy potrzebującym pacjentom i to mnie odrzuca. CK może być najlepszym ośrodkiem ablacyjnym ale coś mi tam nie gra. Mój maciupki rozumek podpowiada mi, że skoro prof W wszystkich kieruje na ablacje, i dużą ilość pacjentów, którzy nie potrzebują wcale zabiegu właśnie do siebie do ck, to chodzi jedynie o wyłudzenie kasy z nfz i tyle. A nie o ratowanie. Ale to moje zdanie. Jeśli mam żyć to i dożyję do swojej kolejki w Instytucie. A poza tym klimat tam mi nie odpowiada :) Fajnie Dolorze, że u Ciebie jest ok, to dobre wieści! Mam nadzieję, że jak już będę w Aninie na zabiegu to mnie odwiedzisz :)
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Widzę, że Dolor udziela się na innych wątkach a tu wcale nie zagląda...coś się chyba pogniewał? Co u mnie? Z ciekawości poszłam na zwykłego Holtera, który to zarejestrował 21 tys przedwczesnych pobudzeń komorowych, częstoskurcze, pary, 17 tys nadkomorowych. Dzwoniłam do Anina w tej sprawie, ale żeby przyspieszyć zabieg musiałabym to mieć na holterze 12 odpr. :) Minęły już 2 miesiące odkąd mnie skierowano na zabieg, teoretycznie powinnam jeszcze czekać do 4 miesięcy, więc może jeszcze w tym roku się załapię :)
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Rzeczywiście nie ma się czym przejmować, teraz tylko pytanie, czy to co czujesz jako dodatkowe pobudzenie faktycznie nim jest? Może być tak, że jeśli jesteś szczupłą osobą może Ci się tylko wydawać, że masz skurcze przedwczesne( późne), a tak na prawdę będą to prawidłowe uderzenia serca, tylko Ty jako osoba szczupła mocniej je odczuwasz. Możesz mieć także * wrażliwsze* serce :) z takim terminem spotkałam się na oddziale kardiologii jakiś czas temu w kontekście jakiejś pacjentki, której holtery nie wykazywały żadnych nieprawidłowości, a pacjentka ewidentnie uskarżała się na skurcze dodatkowe. Pogłębiona diagnostyka pokazała, ze nie ma żadnych zaburzeń rytmu, ale pani dalej twierdziła swoje :) Pewnie do dzisiaj tak twierdzi....To mi przypomina jedną panią na tym forum :)moze to ta sama osoba :)
- 26 odpowiedzi
-
- holter
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Allicjo, piszesz jakbyś się zegnała... arytmia w porównaniu do tego przez co teraz przechodzisz to pikuś. Jestem wierzącą osobą, więc jedyne co mogę zrobić to pomodlę się za Ciebie, przykro mi, że nie jestem w stanie zrobić nic więcej. Pozostaje mi życzyć Ci wyzdrowienia. Mam nadzieję, że nie jesteś teraz sama, gdybyś potrzebowała porozmawiać a nie masz w danej chwili z kim chętnie użyczę swego czasu, tylko powiedz, ok? Allicjo, także miło było mi Ciebie znać, bądź dzielna kobieto! napisz jak już wrócisz........zdrowiej kochana...
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
O Matko!!Allicjo!! jak to rak?dobrze zrozumiałam?Współczuję strasznie! Mam nadzieję, że to jest bardzo wczesne stadium i nie jest bardzo poważne!!
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cd moich wyznań... Co do prof W. Byłam u niego na w sumie trzech wizytach, które okazały się zupełnie nie potrzebne. Nikt o tym otwarcie nie mówi, ale widać wśród lekarzy jakąś pogardę dla prof W. Na pewno wszystkie skierowania na ablacje od niego są podważane i pacjenci jeszcze raz poddani są procedurze kwalifikującej do zabiegu. Nie wiem dlaczego tak się stało, ale niechęć lekarzy z instytutu dla prof W jest aż rażąca. Podobno chodzi m.in o to, ze prof wszystkich bezpodstawnie kieruje na ablację, przez co blokuje się kolejka dla bardziej potrzebujących. Pracę mam fajną i miło mi się w niej spędza czas. Czasami bywa ciężej ale nie ma tragedii. Ogólnie jestem bardzo zadowolona...jak na razie :) A z sercem w pracy bywa różnie. Czasami mam chwile załamania, ze o włos nie dzwonię po karetkę jak dziś, ale przeważnie da się normalnie przesiedzieć swoje 8 godzin. No właśnie coś od dnia założenia holtera się paskudnie czuję, ciśnie mnie w klatce piersiowej, non stop czuję arytmię i doszło do tego, że czuję już częstoskurcze mocniej niż do tej pory. Komfort życia mi się pogorszył,nie ukrywam. A do tego jeszcze te zawroty głowy i mroczki przed oczami. Ostatnio mam też potrzebę odkaszlnięcia i nabrania dużo powietrza, bo czuję się tak jakby gdzieś jakąś inną dziurką mi ono uciekało :) Myślę też, BA!! jestem pewna, że gdyby dziś, teraz założono mi holter, to miałabym dużo więcej zaburzeń. Pogoda nie ma wpływu na pracę mojego serca, jedynie po tym EPS moja noga prawa, użyta do wkłucia zmieniła się w żywą stację meteorologiczną...jak się zbliża zmiana ciśnienia, albo jest duża wilgotność to boli w miejscu wkłucia, tak jak podczas robienia znieczulenia przed badaniem elektrofizjologicznym. Właściwie nie wiem kiedy mogę się spodziewać zabiegu, nie sądzę jednak, że to będzie w trybie pilnym... A Dolorze, jak tam u Ciebie? co z Twoją ablacją? wyzdrowiałeś już? Allicjo, a Ty jak się trzymasz po śmierci mamy? postanowiłaś coś działać w kierunku swojej arytmii?
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam witam Dolorze:) holter zdjęto mi o 10 rano, wyniki są zawsze po godzinie 12 tego samego dnia. Ja jednak byłam zapisana na wizytę tego dnia do prof. Bar..., który to właśnie opisuje holtery między innymi :) Żeby było śmiesznie, arytmię taką dużą, że faktycznie mi nie dała nawet skupić się na czymś innym czułam przez jakieś 1,5 godziny non stop. A poza tym czułam się jak co dzień. Czułam jakieś tam kołatania, przeskakiwania, ale nie na 16 tysięcy :) Drogi Dolorze, nie powiem Ci ile miał najdłuższy częstoskurcz, ponieważ nie widziałam w ogóle tego holtera, cały czas trzymał go profesor i pod nosem coś mówił, że *brzydki holter, bardzo brzydki* :)jak do psa :D Powiedział także , że go sobie zostawi, żeby był dla chłopaków którzy będą mnie ablować. Chciałam żeby mi wydrukował dla mnie kopię, ale jeszcze wynik nie był przesłany do programu. Więc nie widziałam tego wyniku wcale. Jedynie obserwowałam co profesor pisze w skierowaniu na ablację i tam przyuważyłam :) Czekając na wizytę u lekarza w poradni zaburzeń dostaje się skierowanie na EKG i w między czasie wykonuje się to badanie i z wynikiem idzie się na wizytę. Pielęgniarki zawsze czekają chwilę, aby pojawiło sie to co ma się zapisać w badaniu. U mnie jak tylko się położyłam to pojawiła się para komorowych i bigeminia, więc to wszystko się zapisało od razu. W ogóle reakcja profesora na holter i ten wynik EKG była taka: *nie ma o czym tu gadać, piszę skierowanie na ablację,* Zaraz właśnie kończę pracę, więc na razie piszę o holterze, na resztę pytań odpowiem wieczorkiem jak już będę w domu.
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Spożyciu oczywiscie!!!!
- 73 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Według mnie, powtarzam, że tylko według mnie, a nie jestem kardiologiem, żeby nie było :) to nie jest groźne, a to dlatego, że tachykardia zatokowa występuje na skutek: wysiłku fizycznego, po spożyciu kofeiny, w sytuacjach stresu i napięcia, po sporzyciu niektórych leków i w innych przypadkach typowo fizjologicznych o których zapomniałam napisać. A więc wystarczy, że weszłaś po schodach i trach:) tak myślę ja!
- 73 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tak, wszystko gra! Nadkomorowe zaburzenia rytmu nie są groźne w tak małej ilości.
- 73 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Z tego co się orientuję głównym celem ablacji od początku były częstoskurcze przedsionkowe, dopiero później do szeregu dołączyły pvc, częstoskurcze komorowe, wpw itp. W Twoim przypadku na pewno istotne jest czy te częstoskurcze same mijają, w jakich okolicznościach się pojawiają, jakie masz przy tym objawy.Najważniejsze to czy tracisz przytomność, masz stany przedomdleniowe.Jeśli tak jest, to ablacja pewnie będzie zaproponowana przez lekarzy. Nie pamiętam dokładnie jakie są kryteria liczbowe, ale w bezwzględnych kryteriach kwalifikujących jest częstoskurcz z akcją komór pow 230 min. Dowiadywać się mozesz, ale czy pokierują na zabieg tego nie wiadomo. Zawsze każdego pacjenta rozpatruje się indywidualnie.
- 23 odpowiedzi
-
- ablacja
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam po dłuższej nieobecności. Sprawy moje nabrały rozpędu, wczoraj byłam w Aninie w Instytucie na założeniu holtera 12 odpr., dziś mi go ściągnęli i od razu miałam wizytę u profesora. Wniosek taki: Skierowanie na ablację bezsprzecznie! Na holterze miałam 16 tysięcy komorowych przedwczesnych , 69 częstoskurczy komorowych, 709 par, bigeminie, tri ! Holter więc jak to powiedział profesor - okropny, ale może w końcu się pozbędę arytmii :) takze tak u mnie sprawy stoją, a jak u Was? co tam z Dolorem? Allicją?
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zdrowyś
- 73 odpowiedzi
-
- interpretacja wyników
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ach, już napisałam cały wykład dlaczego na 100% się mylisz, ale skasowałam wpis...nie dam się sprowokować... Proponuję, żebyś z tym stwierdzeniem FIFEK udał się do jakiegoś elektrofizjologa. On rozwieje Twe wątpliwości, a na razie niech każdy myśli co chce.
- 13 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na szczęście dane mi było poczytać wpisy pana? KRAPOLOGa, bardzo mądrze napisał!Zazdroszczę mu umiejętności gaszenia ludzi ..... :) Pozdrawiam KRAPOLOGa!
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Holter 12-odprowadzeniowy na 24 godziny. No prof Baranowski powiedział mi, że mam faktycznie arytmię więc nie udaję :) osłuchał na siedząco i na leżąco no i i tak i tak miałam arytmię o stwierdził, że bardzo nierówno mi serce bije, zapytał przy tym czy miałam już wykonywany rezonans serca. Poza tym przed wizytą zlecane jest EKG spoczynkowe na którym pojawiły się oczywiście zaburzenia komorowe, więc prof stwierdził, że skoro pojawiją się one na ekg spoczynkowym to na pewno występują w codziennym życiu. Bardzo durne miny robił profesor kiedy powiedziałam, że czuję taki stan przedomdleniowy codziennie, co parę chwil czasami, ale codziennie...taki: *łot? pierwszy raz coś takiego słyszę?*:) 14 maja kolejna wizyta u niego i będę wiedziała wtedy więcej. Szkoda trochę profesora Walczaka, bo tyle wniósł do polskiej elektrofizjologii a obecnie wszyscy z niego kpią...przykre... W pracy ok, fajną mam robotę...póki co :) nie jest ciężko więc się nie przemęczam...póki co :)
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A witam szanowne Państwo. Dziś byłam w IK w poradni zaburzeń na wizycie nfz. Zadzwoniono do mnie w poniedziałek z sekretariatu i powiedziano, że pani dr ?Bilińska zażyczyła sobie bym najpierw trafiła do poradni zaburzeńi to koniecznie w czwartek, czyli dzisiaj, no i Felernie trafiłam na prof Baranowskiego - dziwny człowiek, - postawił diagnozę, że faktycznie mam zaburzenia rytmu;/ a 9 lat już się na to leczę :) 13 maja jadę na założenie holtera i się okaże co dalej. dziwnym psikusem sekretariat kliniki zaburzeń zgubił moją dokumentację medyczną... a prof Baranowski roześmiał się jak zobaczył, że byłam na wizycie w Allenorcie i to w dodatku u prof Walczaka...nie wiem co oni wszyscy mają do tego profesora, może i wysyła bezpodstawnie na ablacje, ale to przecież kolega po fachu i nie wypada tak przy pacjentach podważać jego kompetencji... przez całą wizytę się uśmiechałam jak głupia, bo profesor sobie żartował w dziwaczny sposób, a to ze mnie, a to ze mnie i czasem ze mnie. A powinnam sobie po prostu pójść...ale najpierw porządnie odpyskować!Nie polecam tego pana, chyba, że ktoś lubi być poniżany nawet w przezabawny sposób...
- 406 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Allicjo - przykro mi. Składam kondolencje!
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tyle ile zaleci lekarz, skutki uboczne i działania niepożądane wymienione są na ulotce leku.
- 1 odpowiedź
-
- leki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Skoro jest Pani po koronarografii to na prawdę nie powinna się Pani obawiać badania elektrofizjologicznego. Wygląda to wszystko podobnie. Grunt to trafić na dobry ośrodek i na dobrego elektrofizjologa, później już z górki. Polecam IK Anin. Ja swoje badanie wspominam bardzo miło, odczuwany przeze mnie lęk okazał się bezzasadny.
- 13 odpowiedzi
-
- bóle różne niezidentyfikowane
- (i 3 więcej)
-
Niezdiagnozowany częstoskurcz napadowy nadkomorowy a śmierć
kumen odpowiedział(a) na dominator1 temat w Kardiologia
Witam, widzę, że Pan sam sobie zdiagnozował chorobę, nie sądzę żeby to było rozsądne chyba, ze posiada Pan stosowne wykształcenie by móc samemu sobie stawiać diagnozy. Jedyne, co mogę doradzić to w trybie natychmiastowym udać się do lekarza. Skąd Pan wie, że to akurat częstoskurcz napadowy nadkomorowy? A moze to częstoskurcz komorowy, a może zwykła tachykardia zatokowa? a może migotanie przedsionków?Ludzie miesiacami biegają na EKG, by móc uchwycić męczące ich duszności i kołatania i zdiagnozować wreszcie objawy, a Pan bez podstawowych badań już wie na co choruje...A ta prawdopodobna nerwica, to rozumiem , że też wyssana z palca? Dla własnego dobra proponuję pojawić się u lekarza.- 3 odpowiedzi
-
- ablacja
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Markotny, może nikt nic nie pisze, ponieważ to wątek dotyczący pobudzeń dodatkowych a nie migotania przedsionków. Napiszę Ci co wiem. Na pewno okres po ablacji, w którym serce wraca do okresu sprzed migotania jest o wiele dłuższy niż miesiąc. Na pewno przez kilka pierwszych miesięcy mogą powracać migotania a także pojawić się inne rodzaje arytmii, ale czas ich trwania jest znacznie krótszy niz wynosił przed zabiegiem. Przy udanej ablacjii migotania powinny zaniknąć całkiem. Czy to co Cię niepokoi to pobudzenia dodatkowe można sprawdzić na EKG, ale skoro jesteś miesiąc po ablacji, to jakoś już na dniach powinieneś mieć kontrolę u swojego lekarza kardiologa.On powinien wszystko dokładnie wyjaśnić.
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
To już chyba zależy od morfologii zaburzeń. W moim przypadku wraz ze wzrostem mojej aktywności wzrasta mi liczba pobudzeń komorowych, więc wiadomo, im wyższę mam tętno tym więcej mam zaburzń.
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
DzielnA jeśli już :) ale nie, nie jestem dzielna! Po prostu nie miałam za bardzo kiedy się nad sobą użalać z tego powodu. Dowiedziałam się, że mam problem z sercem będąc już na studiach i moze na początku faktycznie się tym przejęłam, bo mdlałam, karetką często jeździłam na SOR. W między czasie były jednak studia i chęć życia studenckiego a nie ciągłego siedzenia w domu i zamartwiania się, że coś mi się moze stać. Od swoich ówczesnych lekarzy nie uzyskiwałam żadnych konkretnych informacji o stanie mojego zdrowia, o rokowaniach, mówili tylko, że za 10 lat czeka mnie operacja wymiany zastawki i tyle. Przebąkiwali coś o ablacji ale to tyle, tylko gadka, żadnego działania. Właściwie dopiero ze 2 lata temu wzięłam się za siebie. Sama zaczęłam jeździć po specjalistach, w końcu upomniałam się o tą ablację...sama. Doczekałam się pierwszego terminu rok temu w styczniu miałam tylko EPS, ponieważ nie wywołano u mnie znaczącej arytmii. Nie udało się za pierwszym razem? No problem! zaniosłam skierowanie na kolejny zabieg. Nie ma co siedzieć i płakać. Wbrew pozorom nie mam dużo tych pobudzeń. 5 tysięcy to na prawdę nie jest ogromna liczba. Prawdą jest, że nie żyje się z tym łatwo. Stale mam duszności, mroczki przed oczami...jak czasem zakręci się w głowie to równowagę cieżko utrzymać, ciągłe kołatania i jak to ktoś określił bulgotania. Ale najgorsze w tym wszystkim jest uczucie, że za chwilę zemdleję, nie zemdleję...stracę przytomność...tak nagle zaczynam odpływać, dziwnie tak się w głowie robi...głupio to zabrzmi :) jakbym umierała :). Wcześniej tak nie miałam, dopiero tak jest od jakiegoś roku.
- 5 609 odpowiedzi
-
- arytmia serca
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami: