Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Chodź nie ukrywam że są dni...gdzie zwykłe odwiezienie młodego do przedszkola to istna katorga...ale zawsze ciężej mi wyjść z synem.boję się że mi się coś stanie a on zostanie sam;/ ale to chyba ma każda z nas... Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Ja od jakiegos czasu staram sie wychodzic i jest ciezko,ale mimo tego zawsze sobie powtarzam ze nic sie nie stało,ciesze sie jak dziecko ale na drugi dzin jest to samo lek,strach i klapa :( Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Można by powiedzieć że uczyłam się żyć od nowa... gdy jechaliśmy np. do tesco ja zostawałam w aucie.mąż robił zakupy a pod koniec dzwonił po mnie wtedy ja przychodziłam i na spokojnie chodziliśmy po sklepie:)tak nauczyłam się wytrzymywać w sklepach. potem coraz wcześniej wchodziłam na sklep i zostawałam dłużej:) Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 To super.Ja mam przed sobota takiego stresiora ze szok gosci bede miec. jakos mam problemy jak ktos do mnie przyjezdza zaraz panikuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Ja też tak miałam.że się źle poczuję a nie będę mogła odpocząć bo przecież gości nie wywalę:) ale zobaczysz że jak już przyjdą to stresik minie...a Ty nie martw się na zapas bo to potem potęguje ataki:) Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Wiem ale juz tak mam.A mozesz mi cos doradzic w sprawie tych gosci heh. Jak sie zachowywałaś i w ogole Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Na początku okropne,goniłam jak szalona,nie wiedziałam co ze sobą zrobić:) ale starałam się gości zagadać i jakoś nie miałam czasu myśleć o tej małpiźnie:) Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 A teraz nie masz juz z tym problemu? Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Ja własnie wróciłam ze szkoły byłam po młodszego jejku jak zmokliśmy masakra ten klimat mnie tu wykonczy, zupka ogórkowa sie gotuje i mam labę ogladne sobie powtórki moich seriali wczorajszych bo nie ogądałam i jakos zleci :) Ja jak mam gosci staram sie skupiac na tym co do mnie mówią odwracam mysli od nerwicy i sztucznie udaje ze jest ok i jakos mi to wychodzi te udawanie jak by uczyło mnie zlewać nerwicę i jest ok tez na poczatku miała rece mokre nie moglam sie skupic i modliłam sie tylko zeby wyszli jak najszybciej to była wręcz męczarnia a nie gościna :) Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Tyta ja tak teraz mna po 10 minutach modle sie zeby juz jechali hihi Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Zmykam robic obiad bo juz pozna godzina,pozniej sie odezwe milego dnia Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 U mnie na ta chwile jest ok goscie mi nie straszni ale to wszystko przyszło z czasem i z moimi relacjami z nerwicą,takze Kasiula czas zrobi swoje zobaczysz, nauczysz sie wszystkiego jak i gdzie postepować :-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Dokładnie nauczysz się nad tym panować...moji znajomi tylko nieliczni wiedzą co mnie męczy i w życiu by nie powiedzieli że tak cierpię:) zapraszam gości, chodze na babskie ploty i nawet na dyskoteki!! początkowo był to dla mnie szok.ale przyzwyczaiłam się:) Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 A ja sie tak a z Wami rozpisałam od rana ze teraz sama sie zle poczułam heheh mdlic mnie zaczeło i tak zapadam sie co jakis czas do środka ,literki mi sie cos zlewają i jak chodze zarzuca mnie chyba mi sie wszystko nakumulowało co pisałam i mysli sie zrealizowały............ :-((((( oczywiscie do nikogo nie mam pretensji bo to tylko moja walnieta głowa :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Ja sobie tez zbyt dużo przypomniałam i mi łebek lata:)) ale biorę się do roboty...zgadałam się zWami i obiad nie gotowy!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Mam jeszcze pytanie do dziewczyny z szalejącym serduchem. masz też może niedomykalność zastawki militarnej?? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasiaaaa Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Hej U mnie lepiej tralalala:) Dzis jakbym poczula moc lekow, wszystko mi sie chce robic, mam tyle pomyslow i checi i zadnych lękow:) Milego popoludnia!! Cytuj Odnośnik do komentarza
bezeluszek Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 KASIAAA super że tak dobrze sie czujesz oby tak już zostało :) ja kiedyś niecierpiałam jak ktoś do nas przychodził tak źle sie czułam a teraz och uwielbiam to od czasu jak biorę tą dawkę to już wogóle jest super he eh :) a teraz sie biore za karpatkę ba taką mam ochote na słodkie ach Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Miniaaaaaaaaaaam Bezeluszek uwielbiam karpatkę!!!!!!!!!!!!!!!!!!jak skonczysz daj znac wpadnę ;) Kasiaaaa super ze dzisiaj asz taki fajowy dzien :) Ja niesetety nie cos mnie teraz wzieło i leże :( jak wstaje to zle sie czuje i mnie rzuca od srodka brrrrr a co to wogóle jest niedomykalność zastawki militarnej????? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zelka27 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 To jest taka **uroda** serducha:) która powoduje takie właśnie potykania,wariacje serduszka. bardzoooo często aktywuje ja właśnie ciąża.tak było tez u mnie;/ i przez to wpadłam właśnie w nerwice:/ Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Witam Was kochane ponownie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Ja juz po zakupach :) chłopak był ze mną poza tym ze mnie tylko mdliło było super,sama nawet chodziłam po sklepie hurrraaa. Mnie juz tak nie mdli zrobiłam sobie herbatke mietowa i troche pomogło :)))))) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość nowa mama Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Dziewczyny, znalalzlam cos co okresla te uczucie *nieobecnosci* i niespojnosci z cialem..... to derealizacja badz depersonalizacja czesto wystepujaca w nerwicy.... to wlasnie byl moj najwiekszy problem , ze nie jestem pewna na 100% tego co robie i mysle. Jak wy sobie z tym radzicie? jesli macie cos takiego , to opiszcie jak to u was wyglada???? pozdrawiam was i bierzmy te cholerstwo za łeb, nie dajmy się!! Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Kasiula25 fajowo ze dobrze Ci poszło oby tak dalej :-) a Ja poszłam wziąć sobie gorącą kąpiel żeby zmyć z siebie złe samopoczucie postałam chyba z 20 min pod cieplusią wodą,zrobiłam sobie maseczke odżywcza na papę i siedzę juz w szlafroczku wychodnego dzisiaj juz nie mam także luz,świeczuszki zapaliłam w komnku sie pali moze sampoczucie sie poprawi :) zumba mnie dzis ominie :((((( bo z moja pupa nie dała bym rady skakać :(((( może tez zrobie sobie mięte ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
kasiula25 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Oj biedactwo naczytałaś się i cię dopadło. Znalazłam tez ćwiczenia na rozluznienie zoładka:napinasz mięśnie brzucha tak jak byś rodziła i potem rozluzniasz ja tak zrobilam i jest ok :)))) Cytuj Odnośnik do komentarza
tyta32 Opublikowano 21 Listopada 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Listopada 2012 Nooo powiem Ci że tak za duzo czytam i za dużo mysle o tym co piszę i sie zebrało az mam taki chaos w głowie nerwica nerwica i nerwica szok!!!!!!!!!!!!! po ćwicze zobacze dziekuje serce :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.