maurela
Members-
Postów
92 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Treść opublikowana przez maurela
-
Tak, przez te 2 tygodnie z IPP czułam tylko sporadycznie chwilowe lekkie skurcze na które pewnie normalnie nie zwróciłabym uwagi, nie bałam się że mnie coś złapie mocniejszego więc wyluzowałam i było ok. Teraz mam nospe na wszelki wypadek, która raz już mi pomogła. Jeszcze dziś nic nie wzięłam ale nie wiem czy dotrwam do wizyty tak zupełnie bez wspomagania. IPP mają skutki uboczne więc narazie chcę zrobić przerwę do czasu tej wizyty. Siemię lniane - chyba spróbuję choć ta kisielowata forma mnie odrzuca;) DamianW czy te objawy miewasz jak się nie pilnujesz z dietą ale nadal bierzesz IPP? Na takie sytuacje jak długa podróż spróbuj z tą nospa. Jest bezpieczniejsza a może tymczasowo pomóc
-
Witam, jestem umówiona do gastro 24 maja dopiero. Narazie u mnie bez zmian ale dziś wzięłam ostatnie IPP i trochę boję się kolejnych dni. Zobaczymy co się wydarzy do tego czasu. Póki co popijam mleko i czasem herbatę z kopru. Jak u Was?
-
O proszę to jest jakiś konkret pasujący też do nas
-
PS. Przetrzasnelam internety, również inne fora i jak narazie nie znalazłam opisu takich przypadków jak nasze, oprócz tej grupy. Czyżby bylibyśmy sporadycznymi przypadkami?🥺
-
Hej. ŁukaszH, szkoda że tak się posypało jak było już tak dobrze. Jednak IPP nas nie wyleczą całkiem, tylko uśmierzają objawy. Trzeba znaleźć przyczynę. Zastanawiam się jeszcze nad ewentualną przepukliną przełyku. Od niej też bierze się refluks. Rok temu miałam bardzo silny kaszel ok 2 tygodnie. Bolało mnie nadbrzusze już od kaszlu i to mocno. Zastanawiam się czy mogłam się przez to nabawić przepukliny. Co do skurczy w innych częściach ciała to raczej sporadycznie się zdarzają, ale miałam takie mrowienie prawej nogi od kolana w dół. Często się pojawiało. Trochę jak uczucie ciężkich nóg tylko u mnie w jednej. Kupiłam sobie diosmine i chyba pomogło bo to uczucie w nodze przeszło. Dokończę jeszcze opakowanie i tyle w temacie narazie. Co do mleka to kiedyś piłam go sporo ale od wielu miesięcy częściej piję mój ulubiony sok pomarańczowy. Wrócę chyba jednak do mleka. Narazie na tych ipp jest w miarę ok ale też czuję że to tylko zagłusza dolegliwości a jak przestanę to wszystko wróci. Zostało mi jeszcze może 5 tabletek a nie chcę brać na własną rękę więcej. Jutro zaczynam działać z gastrlogiem. Trudno, co będzie to będzie ale bardzo chcę wrócić do normalności. Nie dziwię się Wam że te objawy was tak stresują bo mam dokładnie to samo. Nie mogę się skupić bo to uczucie jest czasem nawet straszne. I owszem, raz jest lżejsze a raz mocniejsze tak jak piszecie. Szczerze mówiąc pierwszy raz w życiu będę u gastrologa. Mam nadzieję że nie potraktuje mnie jak wariatkę 😅
-
ŁukaszH spróbuję ale nie chciałabym być na niej do końca życia 😅
-
Hej. Po majówce z IPP stwierdzam dużą poprawę. Wyjechałam bez stresu że coś się zadzieje. Nadal coś tam czuję ale lekko, skończyło się też uczucie kaszlu które miałam już właściwie non stop. Nie byłam na diecie tak jak Wy bo na wyjeździe o to trudno, ale i tak różnica jest znaczna. Piszecie że stres i pozycja siedząca.... O stresie już pisałam a co do pozycji to też od początku pandemii pracowałam zdalnie więc wiele nas łączy. I też, jak skończę IPP, chciałabym zaprzestać ale boję się nawrotu. Dajcie znać jak z tymi ziołami, czy coś pomaga? Długo już piję sproszkowaną chlorelle i spiruline. Niby oczyszcza układ pokarmowy i jest zdrowe, dlatego myśl że moje objawy są pokarmowe jakoś mi nie pasował. Patrzyłam też na test na nietolerancje histaminy, ale dość drogie to badanie a wątpię żeby lekarz mi je zlecił. Myślę obecnie czy je zrobić. Potem gastro. Jeśli u Was pomogła dieta i IPP które u mnie też pomogły, to raczej potwierdza że cierpimy na tą samą przypadłość. Mam nadzieję że ktoś z nas w końcu pozna przyczynę i podzieli się tym z resztą:)
-
Tak wiem dziękuję 😉
-
U mnie też pierwsze sporadyczne epizody zaczęły się w trudnym momencie, choroby i ostatecznie śmierci dwóch bliskich mi osób. To było jakoś październik/listopad, ale dopiero teraz się nasiliło. Może jest w tym coś na rzeczy. Dziś mój pierwszy dzień z IPP i narazie ostrożny optymizm. Jutro wyjeżdżam, dam znać po kilku dniach czy poprawa jest stała. Odstawiłam nospe żeby nie zaburzać odczuć. Życzę nam wszystkim wesołej majówki bez tych przykrych dolegliwości. W kontakcie
-
ŁukaszH 3 lata to bardzo długo już je masz. Robiłeś w tym czasie jeszcze jakiekolwiek badania? Ja mam je często od ok miesiąca i nie wyobrażam sobie aby tak miało zostać. Będę szukać do skutku bo zbyt mnie one stresują. Dopiero jeśli nic nie znajdę to spojrzę w kierunku nerwicy ( teoretycznie też u mnie jest to możliwe) Też biorę magnez zgodnie z zaleceniem lekarza, porobilam badania na niedobory (jonogram i witaminą D), następnie chyba skusze się na badania nietolerancji. Wiem że mam na coś alergię ale nic mi w badaniach podstawowych nie wyszło. Muszę to też w końcu pogłębić. DamianW czekam na info jak już będziesz po gastro, mam nadzieję że to coś wyjaśni
-
Jeszcze dodam że chodzę na zajęcia kardio, konkretnie zumbę, wymaga to dobrej kondycji którą mam, czuję się po zajęciach bardzo dobrze, nie mam duszność ani innych objawów sercowych a skaczę tam naprawdę sporo. Wczoraj byłam na zajęciach na tej nospie i było super. To też mi raczej wyklucza serce plus badania które nic nie wykazały. Ale uczucie jest nadal nieprzyjemne
-
U mnie echo wyszło ok. Poza tachykardią ale akurat byłam zdenerwowana. Nie ma żadnych wad, serce bije miarowo (akurat skurczu przy tym badaniu nie miałam) aorta też ok. Dziś kupiłam te IPP, od jutra zacznę testować czy coś pomagają i dam znać. Wczoraj znalazłam w domu nospe. Wzięłam i czuję że trochę pomaga, skurcze są dużo łagodniejsze, co znaczy że to faktycznie jakaś czynność skurczowa. Po majówce zainteresuję się wizytą u gastro. Widzę że nasze opisy objawów są bardzo podobne.
-
ŁukaszH właśnie ja też miałam te skurcze przy holterze i nic nie wyszło a byłam pewna że coś będzie. 0 jakichkolwiek arytmii. Uczucie jest na środku klatki piersiowej czy dołu przełyku a tam oprócz serca i właśnie przełyku, za bardzo nic nie ma. Ja diety żadnej nie stosuję. A czujesz że np po jedzeniu to miałeś? I czy leki IPP są na receptę? Jestem zielona w temacie bo do czasu tego forum w ogóle nie podejrzewałam układu pokarmowego... Może faktycznie trzeba by było spróbować z tymi nietolerancjami? (Histamina, celiakia itp). Pozdrawiam
-
DamianW twój kardio, nawet jak podejrzewał układ pokarmowy i tak musiał wszystko sprawdzić najpierw w swoim zakresie. Co by było jak by ci doradził zmianę lekarza wcześniej a to jednak byłoby coś z sercem? Chyba lepiej dmuchać na zimne 😉 Wczoraj czytałam artykuł i wypisz wymaluj Twoje objawy tam były. Chodziło o nietolerancję histaminy. Jeszcze celiakia daje podobne objawy. Jak nie sprawdzałeś to może warto iść tym tropem. U mnie jest trochę inaczej pod względem pokarmowym bo narazie nie widzę związku z niczym a po winku (ostatnio dwie imprezy rodzinne) objawy trochę ustępują ale raczej tym nie będę się leczyć;) Wiem że mam napewno niezdiagnozowana alergię, przewlekłą wysypkę od lat na szyi i dekolcie oraz okresowo wodnisty katar i kichanie. Nie wiem tylko czy ma to jakiś związek z tym przytykaniem/skurczem, jak się on dzieje to odruchowo łapię szybko powietrze, czuję odruch kaszlu. Po badaniach kardio chyba też pójdę do gastro i alergologa. Jak mi nic nie znajdą to zostaje jeszcze układ oddechowy. USG brzucha robiłam rok temu. Wszystko w normie. AgaAla u Ciebie też może być jakaś nietolerancja pokarmowa która dała takie efekty. Tak naprawdę lekarz leczy objawy a przyczyny, jeśli nie jest to łatwo diagnozowalna choroba, szukamy często sami.
-
Poobserwowalam też kiedy te skurcze występują i jest to totalna przypadkowość. Raczej nie mam ich zaraz po przebudzeniu jak jeszcze leżę. W nocy też mnie nic nie wybudza. Nie ma znaczenia czy jestem głodna czy po posiłku... No nie wiem:(
-
Witam, za Waszymi radami zrobiłam test na helikobakter i negatywny. Testuję jeszcze tabsy na zgagę choć jej nie mam. Ale narazie za wcześnie na rezultaty. Nie wiem nawet do jakiego lekarza z tym teraz. Narazie wykluczylam podłoże kardiologiczne. Przestałam też jeść czekoladę, może na coś w końcu wpadnę. Ponad rok temu miałam pocovidowe RTG płuc, było ok. Rok temu USG tarczycy. Miałam zapalenie ale teraz hormony w normie. Badania krwi, potasu, cukier, lipidogram, próby wątrobowe, Wit D, chlorki, sód, wapń, wszystko w normie. Magnez w erytrocytach w dolnych granicach, ale też w normie. Narazie brak punktu zaczepienia. Czy ktoś z tu obecnych z podobnymi objawami robił np USG szyi lub gastroskopię? Bo jeszcze o tym myślę.
-
Witam, poczytałam wątek i chyba jestem jedną z podobnymi objawami. Zwłaszcza co do pierwszego postu z 2009 roku. Też mam dziwne, chyba skurcze, tak jakby w dolnym odcinku szyjnym lub w klatce piersiowej. Nie boli. Też obstawiałam serce ale wszystkie badania to wykluczyły. Chodzę też na zajęcia sportowe i nic mi nie dolega w związku z wysiłkiem, natomiast uczucie tego skurczu czy jak to nazwać jest bardzo nieprzyjemne. Jak by serce stawało albo zaraz miało nastąpić jakieś niedotlenienie. Stresuje mnie to. Najpierw zdarzało się rzadko, ale od ok 3 tyg praktycznie codziennie. Czytałam o układzie pokarmowym ale ja nawet zgagi nie miałam. Nie wiem czy ma to związek... Odczuwam lekki odruch kaszlu przy wydechu i zwykle przy wydechu są te objawy. Występują bardzo przypadkowo, z niczym innym nie mogę ich powiązać. Nie mam problemów z przełykaniem. Już się zastanawiałam czy to może na tle nerwowym.. ale jakoś nie wierzę. Próbuje diagnozować się dalej. Czekam na wasze relacje z dalszych badań. Może wspólnie do czegoś dojdziemy.