Skocz do zawartości
kardiolo.pl

maurela

Members
  • Postów

    98
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Treść opublikowana przez maurela

  1. Kiedyś miałam taki przypadek że siedziałam spokojnie na kanapie, nic nie jadłam ani nie piłam i nagle przyszedł ten skurcz. Oczywiście odczucie jak by serce stawało ale czułam jakby ruch gdzieś w dolnym przełyku, dziwne to było, wiem już że mam tą niedomykalność wlotu żołądka więc może jednak coś z tym refluksem bo naprawdę już nie wiem co badać
  2. Tak kawę piję raz dziennie, alko czasem ale raczej tylko wino. Ja nie widzę u siebie żadnych związków z jedzeniem czy piciem.
  3. Hej, miewam czasem ale sporadycznie, czasem mam uczucie nadchodzącego "skurczu" wtedy łapię powietrze i przechodzi. Nie jestem całkowicie wyleczona ale po prostu objawy nie dają mi tak w kość jak kiedyś i mogę z tym funkcjonować. Widzę że robiłeś badania, ja też robiłam jakiś czas temu szersze badania krwi ale wszystko w normie mam. Boję się po prostu że kiedyś to wróci z taką siłą jaka była i dlatego rozważam jeszcze to badanie bo i tak już nic innego nie przychodzi mi do głowy
  4. Tak jak się IPP praktycznie wyleczyłam
  5. Smacznych świąt Wam życzę bez niepotrzebnych wrażeń. Jak nam się poprawiło to jest szansa że to uleczalne 😉
  6. To tutaj chłopaki z forum naprowadzili mnie na problemy gastryczne bo w życiu bym na to nie wpadła
  7. Tak, holter u nas nie wykazał związków z sercem. Miałam nawet holter na ćwiczeniach, miałam też skurcz, nie pokazało go.
  8. Brałam jakieś 3-4 tygodnie. Poprawa była szybka ale bałam się przestać brać że to wróci. W końcu spróbowałam i na szczęście nie wróciło już w takiej skali
  9. Hejka, odpowiadając na pytanie to u mnie raczej nie widziałam wpływu diety ani wysiłku bo nic nie zmieniałam. Jakąś aktywność fizyczna mam od kilku lat, dieta raczej z zdrowszych ale bez przesady, nie widziałam wpływu. Mi pomogło IPP i tyle
  10. Może bo mi nic nie wyszło tylko niedomykalność wpustu żołądka. Poza tym żadnych zmian. Skurcze bardzo złagodniały już
  11. Cześć. Smacznych Świąt bez ekscesów życzę 🎄🎄🎄
  12. Nic innego nie zmieniłam. Jem to samo, trochę ćwiczę ale wcześniej też to robiłam więc nie ma związku. Nie mam pojęcia czy coś poza IPP pomogło. Kiedyś pisałam że jakiś czas wcześniej miałam silny kaszel aż bolało w okolicach przepony. Może wtedy coś nadwyrężyłam... Nie wiem. Póki co miewam czasem słabe objawy ale już mi to jakoś nie przeszkadza bo są znikome. Wtedy wywoływały wręcz nerwicę, bałam się tego.
  13. Brałam jakiś miesiąc i przestałam, od dawna nie biorę. Pomogły bardzo. Teraz objawy mam sporadycznie i lekko.
  14. Już się gdzieś wcześniej zorientowaliśmy że naszym wspólnym mianownikiem jest ta nieszczelność przełyku. Mi pomogły też IPP. Co do gastro, polecam na śpiocha a nie na żywca. Robiłam gastro i kolono za jednym razem ze względu na nowotwór w rodzinie. Robiłam niedawno podstawowy bilans i też w sumie wszystko w normie. Nie wiem czy kręgosłup w to mieszać, w sumie nie mam z nim problemów, myślę że to jednak gastro
  15. Hej, jestem ale przy zmianie telefonu zgubiłam to forum, hasła its ale już się odnalazłam. U mnie bez zmian. Narazie jest ok, czasem coś delikatnie skurczy ale to już nie to co było. Nic mi lekarze nie znaleźli poza nieszczelnością przełyku ale nie mam typowej zgagi czy refluksu. Skurcze mnie nie bolą, to raczej uczucie jak by coś się ruszało i stawało serce ale nie jest to serce, teraz już wiem. Ogólnie też już zmęczyły mnie badania i chyba fakt że objawy osłabły przestałam dalej szukać bo już nie wiedziałam co jeszcze sprawdzić
  16. Hej, witam się po przerwie. Skurcze u mnie prawie ustały. Widzę że u nas podobnie. Z drobnymi różnicami jest lepiej niż było jak się tu poznaliśmy. Czytałam o waszych treningach, wysiłkach... Wspominałam już o moim kaszlu bardzo długim i intensywnym aż bolał brzuch... To mi potwierdza że duży wysiłek na mięśnie wywołuje dziwne skurcze. Ja sobie dalej ćwiczę kardio w postaci zumby i nic mi nie jest ale boję się ćwiczyć mięśnie jakoś mocno. Na szczęście trochę nam przeszło i super. Szkoda tylko że jesteśmy przypadkami o których można pisać książki 😅
  17. Tak, gastro to dobry pomysł i najlepiej gdyby uzyskać skierowanie na gastroskopię
  18. Hej, może to ma związek z przepukliną albo ogólnie wysiłkiem. U mnie pamiętam że bardzo dusił mnie kaszel chyba trzy tygodnie aż bolało mnie już w mostku i nie mogłam sobie z tym bólem od kaszlu poradzić. Po tym zdarzeniu zaczęły się te skurcze. Najpierw pojedyncze a po ok 3 miesiącach coraz częściej. Wyszła mi tylko niedomykalność wlotu żołądka i nic więcej. Może wysiłek był u nas jakimś początkowym wyzwalaczem, coś się rozregulowało itd.. u mnie to chyba refluks, może powysilkowy o dziwnych objawach. Jeśli u Ciebie są objawy sercowe to echo i holter przydałoby się zrobić. My też od tego zaczynaliśmy. Powodzenia w szukaniu przyczyny
  19. U mnie też chyba pomogły ipp bo po nich skurcze prawie ustąpiły ale dziwne że u naszej pierwotnej trójki mniej więcej w tym samym czasie nastąpiła poprawa
  20. Hej. U mnie też zaczęło się jakoś od czasu pracy zdalnej ale chodzę na zumbę tak ok 2-3 razy w tygodniu a to jest wysiłek cardio. Chodzę tak od 3 lat regularnie. Zastanawiające jest że wszystkim nam poprawiło się mniej więcej w tym samym czasie i nikt nie wie dlaczego
  21. Hej, ja też wysoka i szczupła. Nic się u mnie w tej kwestii drastycznie nie zmieniło kiedy zaczęły się pojawiać objawy
  22. Cześć. Również się witam po przerwie. W ogromnym skrócie... U mnie w badaniach wszelakich nie wyszło nic poza niedomykalnością wlotu żołądka. Miewam też uczucie chęci kaszlu więc obie te rzeczy wskazują jednak na nietypowy refluks. Pomogły mi tabletki, inhibitory o których dowiedziałam się tu na forum. Brałam jakiś czas i przestałam bo jest dużo lepiej. Skurczy obecnie prawie nie ma ale nadal czasem mam uczucie kaszlu, nawet teraz. Wydaje mi się że jednak to jest wspólny motyw. Jakiś dziwny nietypowy rodzaj refluksu albo bakterii która też może powodować taki rodzaj refluksu. Nie miałam okazji brać antybiotyku ale z tego co piszecie, znaczenie ma też sposób odżywiania. Może kiedyś dowiemy się dokładniej co nam jest
×