maurela
Members-
Postów
98 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
13
Treść opublikowana przez maurela
-
Nie, nic takiego nie mówili. Akurat poszłam na ćwiczenia mając Holtera założony ale często też podczas ćwiczeń nie miałam skurczów. Ich występowanie nie było zależne od wysiłku w moim przypadku. Raz były ale wiele razy nie a z kolei pojawiały się kiedy siedziałam spokojnie i nic nie robiłam. Nie było reguły pod tym względem
-
Tak, ale wiem już że to tylko uczucie. Zapisywałam sobie nawet czas wystąpienia kiedy miałam Holtera i nic nie wykazał.
-
Tak, robiłam Echo i miałam założonego Holtera na dobę chyba czy dwie. Miałam w trakcie te skurcze, nic nie wyszło. Miałam też skurcz akurat podczas energicznego ćwiczenia. Nie spowodowało to żadnego bólu czy dodatkowej zadyszki, nie wpłynęło na bicie serca. W ogóle wszystkie badania jakie zrobiłam nic nie wykazały poza niedomykalnością wlotu żołądka. Nie wiem też do końca dlaczego był wtedy ten okres intensywnych objawów. Również mam wrażenie jak by się to nakładało na puls albo czasem wręcz go spowalniało.Teraz wiem że to tylko takie uczucie ale występuje w okolicy serca i pewnie dlatego tak to odczuwamy. Obstawiam więc że to jednak przełyk, gdzieś dolna część.
-
Ja początkowo myślałam że to serce, coś jak arytmia, w sumie dlatego jesteśmy na grupie kardiologicznej 😏. Też myślę że to jakieś skurcze tylko nie wiem czego bo skurcze mięśni chyba by bolały a to uczucie bardzo dziwne, jak by serce na sekundę stawało. U mnie uczucie chęci kaszlu potwierdza że to coś z refluksem i zadziałały IPP, tylko objawy jakieś nietypowe.
-
Coś mi się wydaje że jesteśmy rzadkimi przypadkami a nasza przypadłość nie jest do końca zbadana. Nie znalazłam w necie większej liczby osób z podobnymi objawami, osobiście też nie znam nikogo. Wiadomo tylko że ma to jakiś związek z refluksem ale jest wiele niejasnych niuansów. Chyba już więcej się nie dowiemy jak tylko sami od siebie 😅
-
Ciekawe
-
Hej, żyję 🙂. U mnie podobnie jak u Was. Raczej spokojnie, choć czasem złapie chwilowy skurcz ale słaby na szczęście. Zastanawiałam się nad związkiem u mnie objawów z zażywaniem chlorelli. Niby zdrowe to ale po kilku miesiącach pojawiły się pierwsze skurcze aż do tych najgorszych. Potem odstawiłam ten suplement razem z innymi rzeczami jak się okazało że to chyba refluks żeby zobaczyć co mi szkodzi, ale nie doszłam do żadnych wniosków. Po ok roku znów wróciłam do chlorelli i znowu kilka większych skurczy. Odstawiłam na dobre i jest jak jest, dużo lepiej. Nie wiem, może to tylko zbieg okoliczności bo przetrzasnelam internety i nigdzie nie ma takich skutków ubocznych ani nikt kto to brał, nie miał takich objawów. Samo zdrowie podobno i skutków ubocznych brak według internetu 😉
-
Hej, u mnie względnie ok, czasem jakiś słaby skurcz wystąpi ale nie mogę tego z niczym powiązać. Sosy pomidorowe uwielbiam i jem często, raczej u mnie to nie to. Czasem coś czuję jak nie jem, cholernie trudno mi coś znaleźć. Cieszę się że nie ma tragedii jak rok temu ale nadal nie znalazłam przyczyny
-
Dokładnie, mam te same spostrzeżenia
-
Hej, widzę że wraz z wiosną problem wraca... Dobrze że wiemy już przynajmniej co nam jest i jakie leki wziąć. Ja rok temu nie wiedziałam i męczyłam się z tym cholerstwem namawiając nerwicy. Tym razem u mnie względny spokój. Skurcze są sporadyczne i raczej słabe. Mam w pogotowiu tabsy w razie gdyby nagle się pogorszyło ale narazie nic nie biorę.
-
U mnie bez zmian. Albo nie mam albo są lekkie. Jak przetrwam tak marzec i kwiecień to będę szczęśliwa
-
Cześć Grzesiek, przerażające te twoje objawy, nie pomyślałabym że może takie dawać refluks. Ja też raz miałam atak nerwicy serca, ale to było związane z silnym stresem, właśnie w momencie występowania tych skurczy..
-
Prawie tak, miewam czasem jak coś zjem albo się napiję i idę na ćwiczenia gdzie trochę trzeba skakać, wtedy czasem jakiś skurcz się odezwie. Poza tym dość spokojnie
-
Hej, jak po świątecznym obżarstwie? U mnie na szczęście nic się nie dzieje, oby na wiosnę było tak samo...
-
ŁukaszH dobrze że jest ok, byle jak najdłużej a najlepiej na zawsze DamianW daj znać czy po chorobie i antybiotyku się poprawiło
-
DamianW to nie dobrze. Nie wiadomo co na nas może zadziałać niekorzystnie, ciężko funkcjonować z tą przypadłością. Ja początkowo wpadłam w nerwicę, jak jeszcze myślałam że to serce. Teraz jestem trochę spokojniejsza. Objawy u mnie narazie słabe. Czasem przy stresie, przy intensywnym ruchu tułowiem lub czasem po jakimś jedzeniu lub piciu ale to różnie bywa. Jak by się nasiliło, wróciłabym do nospy najpierw a potem do IPP na jakiś czas. Narazie, na szczęście, nie ma potrzeby, da się funkcjonować. Badania zrobiłam wszystkie jakie można było, nie ma już innych opcji, trzeba się przyzwyczaić do myśli że problem będzie pewnie wracać z różnym natężeniem.
-
To trochę jak ja w trakcie ćwiczeń gdzie ruszam intensywnie tułowiem. Nie mam pojęcia jak z tym walczyć na dłuższą metę. U mnie narazie względnie spokojnie pomimo jesieni, wszystko zweryfikuje się wiosną, jak poprzednio gdy się pod znaliśmy. A Wy czujecie że jesienią się u Was nasilają objawy?
-
Płyny chyba u mnie nie mają znaczenia, czasem jakiś gwałtowniejszy ruch tułowiem powoduje lekki skurcz. Narazie nie jest tak źle jak było ale szału też nie ma. Narazie bez ipp
-
Szkoda, ale potwierdza się że jesienią się nasila niestety
-
Hej, u mnie narazie w miarę spokojnie ale nie idealnie. Natomiast zauważyłam że miewam zgagę po jakichkolwiek tabletkach. Jak by mi stawały w gardle. Ćwiczę, trzymam wagę i narazie tyle. Mam tą nieszczelność z którą nic nie zrobię ale jak coś mnie bierze to nospa a jak się pogorszy to IPP. Narazie się trzymam, sporadycznie tylko nospa
-
DamianW mnie też gastro powiedziała że nasilenia są jesienią i wiosną, wszystko się potwierdza. Weź sobie narazie nospe forte 2 x dziennie Nospa nie jest szkodliwa, warto od niej zacząć
-
Byłam dziś u gastro. Ta nieszczelność może powodować refluks ale też mogą być zaburzenia perystaltyki samego przełyku. To jest jednak trudne w diagnostyce a leczenie i tak polega na podawaniu leków rozkurczowych typu nospa. Poza tym nic innego nie widać, więc jedyne zalecenie to to co dotychczas. Jak się nasili to brać IPP i nospe forte, robić przerwy jak się poprawi. Może być sezonowe ale raczej musimy nauczyć się z tym żyć...
-
Tak, u mnie pojawiło się ok października w zeszłym roku ale najgorzej było chyba w marcu. Wydaje mi się z gastro że też mam nieszczelność, w środę mam lekarza to się upewnię
-
Łukasz H czy te okresy spokoju u Ciebie były jakoś sezonowo? Zauważyłeś jakaś zależność od np pory roku czy tylko stresu?
-
Czy u żadnego z Was nie ma stwierdzonej nieszczelności przełyku?