Kiedyś miałam taki przypadek że siedziałam spokojnie na kanapie, nic nie jadłam ani nie piłam i nagle przyszedł ten skurcz. Oczywiście odczucie jak by serce stawało ale czułam jakby ruch gdzieś w dolnym przełyku, dziwne to było, wiem już że mam tą niedomykalność wlotu żołądka więc może jednak coś z tym refluksem bo naprawdę już nie wiem co badać
Hej, miewam czasem ale sporadycznie, czasem mam uczucie nadchodzącego "skurczu" wtedy łapię powietrze i przechodzi. Nie jestem całkowicie wyleczona ale po prostu objawy nie dają mi tak w kość jak kiedyś i mogę z tym funkcjonować. Widzę że robiłeś badania, ja też robiłam jakiś czas temu szersze badania krwi ale wszystko w normie mam. Boję się po prostu że kiedyś to wróci z taką siłą jaka była i dlatego rozważam jeszcze to badanie bo i tak już nic innego nie przychodzi mi do głowy
Brałam jakieś 3-4 tygodnie. Poprawa była szybka ale bałam się przestać brać że to wróci. W końcu spróbowałam i na szczęście nie wróciło już w takiej skali
Hejka, odpowiadając na pytanie to u mnie raczej nie widziałam wpływu diety ani wysiłku bo nic nie zmieniałam. Jakąś aktywność fizyczna mam od kilku lat, dieta raczej z zdrowszych ale bez przesady, nie widziałam wpływu. Mi pomogło IPP i tyle
Nic innego nie zmieniłam. Jem to samo, trochę ćwiczę ale wcześniej też to robiłam więc nie ma związku. Nie mam pojęcia czy coś poza IPP pomogło. Kiedyś pisałam że jakiś czas wcześniej miałam silny kaszel aż bolało w okolicach przepony. Może wtedy coś nadwyrężyłam... Nie wiem. Póki co miewam czasem słabe objawy ale już mi to jakoś nie przeszkadza bo są znikome. Wtedy wywoływały wręcz nerwicę, bałam się tego.