Skocz do zawartości
kardiolo.pl

maggla

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez maggla

  1. oj przed chwilą był rwetes w kancelarii jak zwykle, kirdy składamy ważne pismo i jeszcze xerujemy tonę załącników...masakra w jednym pomieszczeniu:P...trochę nerwówki...a potem lekkie duszności ale sobie powmawiałam, że wszystko jest ok i nie ma się czym denerwować...i chyba zadziałało...Iwona pogratuluj synowi i oby ta praca mu odpowiadała:) to też ważne, żeby się nie zniechęcił...tj ja na przykład...:) ale będzie oki to już podrawiam Wszystkich i pewnie już mnie tu nie będzie...brat wrócił z zakopanego i okupuje kompa w domu...Pozdrawiam jeszcze raz :)
  2. Krysia to z astmą to jest tak...spirometria pokazuje, że jest, osłuchowo nie ma - alergolog powiedziała, że nie ma...już 2 leki odstawiłam..po jednym tętno mi skakało po 2im czułam się jakbym się zapchała czymś...no ale spirometria udowadnia, że jest...dlatego też próbujemy...na szczęście pulmonolog jest fajna to drąży tmat....ale mnie się nie wydaje, żeby to astma była...raczej nerwica potęguje i powoduje takie objawy...ale sprawdzić trzeba.. a tak w ogóle to DZIEŃ DOBRY...:) rozpisałam sie o astmie, żeby potem nie zapomnieć krysi odpowiedzieć:) ... siedzę sobie w pracy i poatrzę jak sie rozpogadza...jakoś dziś jestem pozytywnie nastawiona kupiłam sobie lekki uspokajacz pt.valused...czy ktoś z Was to brał?? czy pomaga??bo ja się zastanawiam z 1stony jakoś żyję bez tabl.- raz lepiej raz gorzej ale z drugiej może szybciej mi to przejdzie jak regularnie coś pobiorę...czekam na dobre rady:) a jutro tańce nie mogę się doczekać...
  3. kysia- smacznego:0 ma nadzieje ze moje g smaczne było...ja właśnie zaliczyłam wyniki z nosa...a potem pulmonologa...wymaz nosowy ok- mam gronkowca- jak wiekszosc ludzi:)- i skolonizował mi nos...:) a pulmonologa dostalam skierowanie na tomograf z kontrastem na wrzesień- to odnośnie mojego guzka...w płucach...teraz jakoś mi kołowanie przeszło...mam nadzieję, że na dłużej...mimo wszystko mam podejrzenie astmy...jak zadziała lek to mam a jak nie to nie mam:P zabawne:P....właśnie siedzę sobie z bratem i jego narzeczoną i moim narzeczonym i wybieramny pizze :) rzadkie momenty kidy żyję z nim w zgodzi- z bratem of korz...no nic dziewczynki 3mam kciuki za zdrówko nas wszystkich :D
  4. Witam:) Widzę, że oprócz mnie jeszcze Krysią kołyszę...ja już 3 dzień się z tym męczę...czuję się jakby mi mózg w galaretowatej substancji pływał i obijał sie o czaszkę...i tak 3 dzień... może też zrobię jakieś badanbia krwi?? wczoraj nie mogłam zasnąc bo już mi się wydawało, że mam objawy zawału, wylewu itd...normalnie popaprane... ale z 2ej strony nie mogę się doczekać 1szej lekcji tańca już w piątek...żeby tylko to kołysanie się skończyło... no nic pozdrawiam buziaki...for everyone...
  5. Cześć Dziewczynki i nie tylko:) ... cos mnie od wczoraj lekko kołysze...muszę załatwić dokumnety do złożenia na egzamin...wkurzyła mnie dzisiaj baba w szpitalu...pojechałam na drugi koniec mista po wyniki, które miały być na pewno dziś a tu mi małpa mów, że jutro no myslałam, że ją zamorduję...zwłaszcza, że ode mnie to jest kawałek drogi a poza tym zwolniłam się specjalnie z roboty...no nic wracam do obowiązków....a potem czeka mnie zmywanie farby z drzwi- rewelacja...pozdrawiam
  6. Agunia czasem ten dzien przysparza więcej dolegliwości...:)...dziś jakaś skołowana jestem...jakby lekkie zawroty głowy...o mamo...dokumnety pobrane...nazwisko zdecydowane- miało byc podwójne ale będzie pojedyncze:)...za długie by to wszystko było...jak to ja na począrku powiedziałam panu w usc, że chcę podwójne...a za 5 minut zdecydowałam, że jednak pojedyncze...powoli do mnie dociera, że to już coraz bliżej... ide na kolacje...może mnie przetanie kołowac...pozdrawiam buźki...
  7. Witam Wszystkich dzisiaj chłodno- miła odmiana...aga fajnie, że chociaż to kolano mniej więcej do końca załatwione... ja dziś latam do urzędu stanu cywilnego...odbierzemy dokumenty i mamy prawie komplet- bez mojej metryjki ale to szsybko sie załatwi...no nic wracam do pracy...buziaki i pozdrowienia:)
  8. chyba:) ja siedzę bo jak pisałam brata nie m i mogę siedziec na kompie jak długo mi się podoba...jka nie chciałam nic prac...ale zasnęłam dopiero ok 3 a o 7.30 pobudka...może dziś zanę...chociaz tez średnio sięczuję...pozdrawiam i dobranoc :)
  9. Iwona jak zwykle optymistycznie nastawiona :) w nocy właśnie źle się czułam...a teraz cały czas mam zatkany nos, co jeszcze potęguje wrażenie duszności...włosy w papilotach ...hmmm :P- nic specjalnego stwierdzam, że nie jestem stworzona do loków...:) brat sie juz zaręczył- w dolinie kościeliskiej :) i został przyjęty...to za 2 lata jego będziemy wydawac:)...pozdrawiam... powietrze się troche ruszyło to może coś spadnie....
  10. Witam.... gorąco strasznie jest...byłam właśnie na mszy takiej fatimskiej z babcia i mamą a potem cisto i jak za prl`u własnoręcznie robiony soczek z butelki:P fajnie trochę się zrelaxowałam bo b. trudnych przeżyciach z nocy....teraz czekamy na telefon od brata z zakopca czy już zeręczony narzaczony czy nie :)...pozdrawiam...
  11. Witam na wieczór.... jakoś dziś przebrnęłam...zrobiłam 3 kolejki do smietnika ze śmieciami i z powrotem...a to tylko śmieci z balkonu....nic mi się nie chce miałam sę uczuc ale nie dam rady może tylko poczytam coś z angielskiego...idę dziś sac z papilotami zobaczymy co z tego wyjdzie :P...zawsze miałam krótkie włosy teraz zapuszczam do ślubu i juz mnie denerwują i usiłuję z nimi cos zrobic bo sa na etapie nie układanie się:)-na szczescie przeszła burza i da się oddychac...małosia wiem, co przeżywasz...niestety .... ale z czasem będzie lepiej...i znajdziesz tego przeznaczonego dla siebie :) (mówi Ci to chodzący przykład...chyba ;P) buziaki i dobranoc...
  12. Witam z rana iwona samopoczucie dzis lepsze...ale czy na długo...to nie wiem...remont sie u mnie ciągnie i ciągie świra można dostac...i gorąco i cos sie kisi w powietrzu może popada i będzie lepiej....miyślałam, że pośpie dzis do 10 a tu nic z tego...8.22 sie obudziłam a potem z mamuśką na bazarki przydźwigac zakupy...i jeszcze malarzy na balkonie pilnujemy, bo wszystkie kwiatki w domu i nie ma się gdzie ruszyc, a może uda się żeby dzis 2 raz pomalowali to częśc tego burdelu się na balkon wywali i będzie sie dało w mieszkaniu odetchnąc...pozdrawiam i wracam do szrej rzeczywistości...
  13. dzięki za radę...:)...mimo wszystko dzisiaj nastrój nie bardzo...pozdrawiam i dobranoc
  14. Witam na wieczór... duszno i parno...nie za bardzo sie czuje w taką pogode do tego zatkany nos...i można się wykończyc...usiłuje się uczyc, ale t jest tak cholernie nudne..wzięłam się za książkę...trochę się oderwałam od rzeczywistości...teraz zowu nauka a zaraz musze popracowac nad moim angielskim bo jak będę dawac korki to może byc źle...:)mam pytanko, czy któraś z Was miała takie coś, że kilka razy na dzień- czasem rzadziej, czasem częściej, mam takie wrażenie, że ser mi bije na mostku albo w gardle takie pojedyncze uderzenie ale dosyc odczuwalne i nieprzyjemne....lekarz mówi że to dodatkowy skurcz i zalecił magnez:0 ale tak się pytam bo nie wiem czy to *normalne* przy tej nieobliczalnej i nienormalnej chorobie...dzisiaj mam chyba gorszy dzień- a na pewno wieczór...
  15. Dzień Dobry... ja już na nogach od 5.30- byłam na badaniach i powiem, że nie wiedziałam, że w moim nosie może się zmieścić 30 cm patyczek :P...a teraz w pracy...coś sie ubrałam na zimno a tu zaczyna być gorąco...iwona czytelnia i schronisko może być i jeszcze poradnie prychologiczno- prawna dla kobiet :)- takie małe marzenie z okresu studiów :)...dziś brat jedzie do zakopanego z dziewczyną i tam zamierza ją prosić o rękę...temat pciut za bardzo przegadany w te i we wte ale i tak chłopaczyna w stresie:) także wróci już NArzeczony :) pirścionek z nim wybierała...co aż dziwn bo bardzo ciężko jest nam się dogadać...typowa wojna domowa...no nic pozdrawiam i wracam do roboty uściski dla Wszystkich
  16. Ale się temat książek rozwinął :) trzeba było klub książki założyc i z nerwicy by się wyszło:)...ja juz po pracy, po wizycie u alergologa - mam nadzieje ze wiecej się z nim nie zobaczę :) a teraz nauka - tym razem test i pr. rodzinnego...juz mi sie nie chce...ale zaraz mam nadzieję, że wyjdę na spacerek z moim złośliwym i wrednym jednookim pekińczykiem, na którego ja mówię Bobek a inni Gutek...to ruszam w trasę papa
  17. joker to wyciągnij męża na kurs tańca- np. weekendowy- Ty zaszalejesz a on sie nauczy :) jakis mam dzisiaj przestój w pracy...na szczęście bo nic mi sie nie chce...pogoda niewiadomo jaka i chyba cisnienie niskie...ale ze to dobre ciacho zjadłam:)- szanowna Pani Mecenas zakupiła i sie podzieliła :)...malinki galaretka- cos a`la sernik na zimno pychota- polecam :) i pozdrawiam
  18. Witam Dziewczynki:) Optymizm się u mnie często odzywa, ale czasem mam ciężkie momenty zwłaszcza ja mnie duszności przypilą albo serducho chce gardłem wyskoczyć... nie mogę się doczekać pierwszych zajęć z tańca...mam nadzieje, że Filip też się wciągnie i może wydłużymy swoją przygodę z tańcem:) i poruszę jeszcze temat książek- uwielbiam i mimo dużej wady wzroku mam zamiar dalej czytać, czytam szybko i zachłannie- nie potrafię np. poczytać 100 stro...jak mnie wciągnie to czytam do końca i już...oczywiście tj Iwona przebrnęłam po kilka razy Anie z Zielonego Wzgórza- całą serię, ale i tolkienem czy harrym poterem nie pogardzę :) whartona też przeczytałam wzdłuż i wszerz :) generalnie czytam wszystko chociaż nie bardzo lubię romansy i ciężką fantastykę. już się nie rozwijam, bo dla mnie to temat rzeka:) wracam do pracy pozdrawiam
  19. Cześc wszystkim raz jeszcze... zgodnie z zaeceniami Iwony i Aguni zdaję sprawozdanie:)- torakochirurg stwierdził, że wg niego nie ma się czym przejmowac, biorac pod uwage mój wiek, itd...wielkośc tego guza to może to też równie dobrze byc pomyłka maszyny- ale akurat ta wrrsja mnie najmniej przekonała, ale generalnie wyszłam zadowolona i nastawiono optymistycznie...tylkpo za 3m-ce mam zrobic tomograf z kontrastem żeby już więcej wiedziec, ale najprawdopodobniej to jakaś zmiana pozapalne i tyle...nr 2 dnia dzisiejszego był foniatra...który zalecił mi zoperowanie przegrody nosowej- lekko skrzywione w prawo: po perwsze nie mam czasu kasy a poza tym troche dziwne że przez tyle lat mi nie przeszkadzała i nagle ma byc przyczyną moich problemów...dostałam skierowanie na wymaz z nosa i posiew- nie wiem, czy dobrze napisała...także generalnie wszystko zdążyłam i z wyników jestem zadowolona..tylko na to badanie na nos będę musiała wstac bardzo rano a ja lubię tak dłużej poleżec...no nic kończę Was Kochane zanudzac i Wszystkie bez wyjątków pozdrawiam
  20. Witam i .. idę w tango po lekarzach :( mam nadzieję, że wszystko zdążę i że jakoś to będzie pozdrawiam...
  21. Widzę, że kursem tańca wywołałam falę wspomnień- takich miłych :) szkoda, że te *niefajne* też się znalazły, ale tak bywa raz lepiej raz gorzej....ciekawe jak ja będę wspominac ten dzień- większośc znanych mi panien młodych ze stresu nic nie pamiętała :)...właśnie słyszę kosiarkę za oknem- ojciec przyjechał do domu:/ a :kosiarka* to teoretycznie samochód mój a praktycznie jego doprowadzony do ruiny...:(a szkoda bo ja uwielbiam jeździc samochodem.... tylko nie chce mi się soczewek zakładac:) no nic odeszłam troszkę od tematu wracam do prawa cywilnego 3majcie się !!
  22. no zobaczymy jak mój kochany ale nie umiejący tańczyć Misiek sobie poradzi- najważniejsze, że się zgodził a teraz nie ma już odwrotu:) u mnie będzie kolega Dj to jak coś pomyli to go na miejscu zamorduję :D
  23. Witam Widzę, że dziś wszyscy optymistycznie nastawieni do życie...ja też :)- jestem po rozmowie z psychologiem tylko jutro znów konsultacje u torakochirurga z tymi płucami nieszczęsnymi...ale jest też pozytyw- nie będę musiała iść do pracy - jutro wolne...a dziś jazda do babeczki, która ma upiec ciasta na wesele...potem może załatwimy szkołę tańca- na szczęście Filip dał się namówić na kurs przed weselem:D..... trzeba się jakoś poruszać na parkiecie :) pozdrawiam słonecznie :)
  24. Witam Walczę z nerwicą od troche krócej niż pół roku ale juz mam jej dosyć...objawy: nadmierne pocenie się, lekkie drętwienie, wsłuchiwanie się w bicie serca, i duszności- one są najgorsze...dzisiaj nie przespałam poł nocy bo co jakiś czas miałam taki krótki oddech, płytki z wrażeniem że zaraz zabraknie mi powietrza i się uduszę coś podobnego do tego co opisuje RENI814- jak *ryba na powietrzu*. leków nie biore bo na razie bez nich funkcjonuję...biorę tylko czasem- tj dziś kiedy nie mogłam sobie z tym poradzić bellergot...pozdrawiam wszystkich nerwicowców:)
×