annam1982
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez annam1982
-
I jeszcze na dobry początek dnia: Dzisiaj pierwsza noc od 2 miesięcy, którą totalnie przespałam. Nie obudziłam się ani razu. JEST RADOŚĆ!!!
-
Hej Wszystkim, jak minął weekend? Muszę się Wam pochwalić, że byłam 30 km od cywilizacji (czyt. od szpitala), spędziłam 2 dni w 40 stopniowym upale,noc miałam wprawdzie fatalną, bo z nerwów budziłam się średnio co godz w panice, ale serce o dziwo nawet 100 nie przekraczało. No i ciągle żyję. A co u Was?
-
I zbliża się znowu noc, a ja czuję narastający niepokój. Boję się, że znowu złapie mnie to pieprzone kołatanie. Czy tak już będzie zawsze???
-
Super, że się wyjaśniło. Pozdrawiam.
-
Dziwne to wszystko, a najdziwniejsze jest to, że częstoskurcz nie wskakuje Ci nagle. To takie mało częstoskurczowe
-
No widzisz, u mnie tak puls skacze tylko przy lęku/panice. Jak się wkur (zdenerwuję), co nie powiem, zdarza mi się bardzo często, to mi raptem do 90-100 skacze. Już kiedys pytałam, ale w sumie nadal nie rozumiem: Skąd wiesz, kiedy masz tachykardię a kiedy częstoskurcz?
-
Ja się budzę 1-2 razy w nocy i już mnie to wkurza, jakbym się budziła co 1,5 godz. to pierdolca bym dostała. U Was też taki upał, że żyć się nie da? Całe szczeście, że chociaż w pracy chłodno.
-
Przyszły tydzień będzie tragiczny, temp w granicach 33-37 stopni wywołują już teraz panikę. Oby jakoś przetrwać.
-
Do AGATA: No właśnie u mnie to strasznie dziwne, bo ja wielokrotnie kładłam się w dzień, żeby chociaż trochę się wyspać i móc jak najpóźniej położyć się w nocy. I nigdy mnie kołatanie za dnia nie wybudzało, nawet jak się kładłam pod wieczór i budziłam ok 23-24 też nie. Dopiero jak szłam spać *normalnie w nocy* Wczoraj miałam wieczorem jakiś niepokój, nie wiem nawet czemu, bo w zasadzie nic się nie działo, serce było spokojne, ale ja jakaś niespokojna. Wybudziłam się wprawdzie w nocy 2 razy, ze strasznym niepokojem, ale serce spokojne, od razu wstałam i też się nic nie zadziało. A jak reszta przetrwała noc?
-
No dla mnie, perspektywa wejścia do nagrzanego samochodu i dźwigania toreb mnie przeraża
-
Kurcze, 30 stopni w cieniu, a ja muszę jechać na zakupy!
-
Jak moja babcia ma napady migotania, to tez zaczyna sie od takiego osłabienia, spada jej cisnienie, robi jej sie duszno, goraco, serce bije mega nierowno, ale ona ma napady z niezbyt szybką as.
-
No tak, ale jak miałes *to* ok. godz. powinienes podejsc do najblizszej przychodni, w takich sytuacjach mają obowiązek zrobić Ci ekg, nawet jak nie jestes tam zapisany,. Powinienies poprosic wtedy o takie dluzsze ekg, normalnie przy oddychaniu i na wdechu.
-
Cięzko powiedzieć, ale jak masz takie osłabienie z nierówną pracą serca i pisaleś, ze trwa ok. godz, to powinienes wtedy zrobic ekg.
-
Ale takie tetno to chyba jest niemozliwe, skoro w ciagu 2 sekund uderza 10 razy to musiałbys miec tetno 300
-
Nie wiem ile razy jest w stanie uderzyć. u mnie natomiast jest tak, że zasadniczo rytm jest równy, ale jak tętno jest bardzo wysokie (powyzej 150) to już łapę totalną panikę i zaczyna strasznie nierówno bić, I wtedy lekarze kazali mi wstrzymać na moment oddech i na wdechu było rytmiczne, tzn, ze ewidentnie to niemiarowość oddechowa. Czesto tez mam taka niemiarowosc bez paniki, ale to nic groźnego, taka juz moja uroda
-
Do AGATA i SAKREBLE: Czy zdarzył wam się keidyś napad częstoskurczu jak spaliście w ciągu dnia? Czy wtedy też budzicie się z uczuciem niepokoju?
-
Witaj w klubie. Mam 33 lata i dokładnie to samo. Kiedyś mogłam całe dnie leżeć na słońcu, teraz nienawidzę upałów, boję się kołatań, w spoczynku jeszcze idzie wytrzymać, ale wystarczy minimalny wysiłek na słońcu i masakra.
-
Zasadniczo tak, ale z kolei częstoskurcze przy wpw są najbardziej niebezpieczne. Wiesz co, tak sobie myślałam, jak pisałeś o tych swoich epizodach osłabienia z nierówną pracą serca itd, że moja babcia ma identyczne objawy, jak ma napad migotania przedsionków. Jak będziesz miał taki napad nierównej pracy serca, to wstrzymaj oddech i zmierz na wdechu, jesli się wyrówna, to znaczy, że przyczyną jest panika i masz wtedy niemiarowość oddechową jak ja. Jeśli nadal będzie neirówna, to znaczy, że przyczyna leży gdzieś indziej.
-
Kiedys mi ktos mówił, ze może być też jakieś dodatkowe ognisko, bez drogi. I czasem jest tak, że jest jakaś nadreaktywność układu nerowego, ale tak naprawdę, to chyba nkt tego nie wie. SAKREBLE2 : Kiedys Ci pisałam o tych moich napadach raz/dwa razy do roku po nagłym schyleniu. Nigdy tego nie udało się zapisać,ale to już na bank nie jest tachykardia. Gdybym tylko wiedziała, że nie mam tego pieprzonego wpw, to juz naprawdę byłabym spokojna.
-
A teraz coś dla nas na pocieszenie: Mamy pacjentkę 81 lat, z chorobą neidokrwienną, nadciśnieniem, niewydolnością serca II, cukrzycą i jeszcze kilkoma chorobami, która ma napadowy częstoskurcz nawrotny, miała już kilka ablacji, za każdym razem częstoskurcz powracał, ma kilkugodzinne napady z tętnem 145-170, zawsze czeka te kilka godz w domu aż przejdzie (nie mogę w to uwierzyć), w końcu umiarawiają ją w szpitalu. I tak sobie pomyślałam, ze skoro tak schorowana osoba ciągle zyje, przy takich napadach to chyba nam też nic nie grozi
-
Agata, rzeczywiście coś może być na rzeczy, ale z kolei nie każdy, kto ma częstoskurcz, ma dodatkową drogę przewodzenia. Popytałam trochę mamy jeśli chodzi o jej pacjentów z częstoskurczem i oni mają w ciągu dnia - często się zdarzało, że własnie przychodzili do przychodni, żeby ich umiarowić.
-
Jak Wam minęła wczorajsza noc|? Ja się muszę pochwalić, że dzisiaj wprawdzie obudziłam się 2 razy, ale zupełnie bez lęku. Pierwszy raz o 3, wstałam od razu, zeby wyłaczyć TV i nic się nie stało, serce biło spokojnie, potem o 5, ale juz nie wstawałam, rano tętno 68. CUDOWNIE!!! Czy nasz kolega czuje się dzisiaj lepiej niż wczoraj?
-
U mnie jest tak (to nawet trochę dziwne), że jak idę spać, to boję się, że wybudzi mnie atak, ale z kolei po ataku jak tylko tętno spada poniżej 100 to się kładę i nie boję się zasnąć. Ale z kolei budzę się w kiepskim humorze i cały dzień analizuję ten nocny atak. I jeszcze porada lekarska od mojej mamy- niech Twoja mama sprawdzi sobie hormony tarczycy.
-
Niestety mam dokladnir taka sama sklonnosc. Przepraszam, ze pytam, ale czy Twoja mama tez ma problemy z kolataniem?