annam1982
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez annam1982
-
Wiesz co, zalezy na jakiego lekarza trafisz. Wczoraj siostra miała echo, zapłaciła tylko za badanie, a lekarz jeszcze z nią pogadał i wytłumaczył. Najważniejsze jest samo badanie, lekarz we wnioskach pisze odchylenia. Nie martw się na zapas, może wyjdzie ok i wystarczy eqwentualna konsultacja u rodzinnego
-
Nikt Ci nie powie bez badań, czy możesz intensywnie ćwiczyć. Puls ok 60 w spoczynku jest dobry. Mi wieczorem przed TV jak spokojnie leżę potrafi spaśc do 48-50
-
Uwierz mi, że mam dokładnie to samo. Mam wrażenie, że zmarnowałam swoje najlepsze lata przez lęki, że już mnie nic dobrego nie spotka, że jeśli w oóle kiedyś się coś zmieni, to tylko na gorsze. W wakacje też jeżdzę tylko na działkę, boję się podrózy daleko od szpitala i w ogóle już chyba wszystkiego się boję. Mam manię ciągłego mierzenia pulsu, moje serce jest strasznie pobudliwe, potrafi w ciągu chwili przyespieszyć do 170/min. Zaczęłam terapię u psychologa, bardzo miła pani, ale mówi, że za póxno przyszłam i leczenie będzie bardzo długie.
-
Zmierz sobie tętno po wysiłku
-
Bierzesz jakieś leki? Mi tak tętno spoczynkowe zwolniło po *uspokajaczach*
-
Wiesz co, ostatnio tak właśnie miałam, już potrafiłam jakoś to serce uspokoić. Podejrzewam, że ten dzisiejszy incydent to skutek stresu z ostatnich 2 dni związanych z ekg siostry. Zawsze u mnie kołatanie pojawia się z opóźnieniem. Jestem tak wkurzona, że nie dałam rady tego opanować. I naprawdę się nie nakręcałam, nie myślałam o tym, po prostu czułam, że tak będzie. PS. Jak poszła rozmowa?
-
Tak naprawdę to jakby tak pomyśleć, to serce się może w każdej chwili nagle zatrzymać i w nocy i w dzień i jak masz niskie tętno i jak masz wysokie. Ale rozumiem Twój lęk, bo mam podobnie.
-
Jak niski masz ten puls?
-
Hejka, jak się dzisiaj czujecie? Ja kolejną noc przezyłam bez kołatania, obudziłam się wprawdzie raz z lekkim lękiem, już nie z paniką, tylko niepokojem, serce spokojne. Ale teraz rozszalało się w dzień, znowu mam straszną pobudliwość, rano po wstaniu jeszcze spokojne, potem się trochę rozbudziło, niby jeszcze tętno było niskie, ale już czułam, że będzie szaleć. Schodząc po schodach czułam narastającą panikę, a po wejściu z powrotem na górę rozszalało się na jakieś 3-4 min. Myślałam, że dzienne kołatania mam juz za sobą. To się chyba już nigdy nie skończy, albo rzeczywiście muszę się nauczyć z tym zyc, albo nie wiem sama ..........
-
Do jakoja: Hahaha, zupełnie jakbym widziała się, u mnie też zmieniają się objawy. Męczę się juz 13 lat. Od dłuższego czasu nerwica atakuje moje serce, mam straszne kołatania. Niestety ja nie umiem sobie przetłumaczyć, że to tylko nerwy. I nie potrafię nauczyć się z tym zyć
-
U mnie w miarę ok. Ostatnie noce przespałam spokojnie, ale dzisiaj od rana serce mi szaleje. Pewnie to efekt stresów ostatnich dni
-
Ostatnie 2 noce przespałam spokojnie. Obudziłam się wprawdzie, ale zupełnie normalnie, bez paniki i bez kołatania. Dzisiejszy dzień mam przesrany, ciągle myślę o tym ekg siostry, na 16.30 ma usg, zobaczymy, co wyjdzie
-
Jeśli chodzi o siostrę, to dzisiaj ma echo serca, zobaczymy, co wyjdzie, albo się w końcu uspokoję, albo znowu zaczną się nerwy. A jeśli chodzi o aktywność fiz. to naprawdę Cię p[odziwiam. Jakoś nigdy nie lubiłam ćwiczyć, a teraz przy tych kołtaaniach to wręcz nie znoszę.
-
Jakimś cudem po wczorajszych nerwach nie miałam kołatania w nocy. Chyba serce się w dzień wyszalało, że w nocy postanowiło odpocząć
-
Nie ma opisu, pielęgniarka nie ma uprawnień, żeby opisywać ekg. Moja mama to ekg widziała, nie znam się na tym dokładnie, ale ma jakies ujemne T czy coś w V2-V4, tak bardzo ujemne. Ja niby tez mam, ale mniejsze i tylko do V3. Z tym, ze u mnie zapis jest stabilny od wielu lat
-
Tzn, ze gdyby była starsza i miała jakieś objawy to opis wskazuje na zawał. Ale podobno niektóre kobiety mają takie zmiany na stałe. Ale że moja siostra nie jest maniakiem badań, to za bardzo nie ma z czym porównać, Ma jakies ekg z 2011, trochę podobnych zmian było.
-
No i dupa z mojego dobrego samopoczucia. Namówiłam dzisiaj siostrę na ekg (tak tylko, żeby sprawdzić, czy wszystko ok, bo zaczęła dosyć intensywnie ćwiczyć). No i wyszło złe. Nie wiadomo, o czym moga swiadczyć te zmiany. Noc mam już z głowy - kołatanie murowane, oby tylko krótkie
-
Jeżeli jest taki w spoczynku to jeszcze można przyjąc za prawie normę. Sprawdz, czy wzrasta podczas wysiłku
-
Oczywiście dodajesz, ze masz takie objawy po raz pierwszy, że nigdy wcześniej Ci się to nie zdarzyło
-
Po prostu idziesz do rodzinnego, mówisz, że od rana jesteś słaby, że masz jakiś dziwny ból w klatce piersiowej i takie jakby gniecenie. Nie ma bata, żeby Ci dał skierowania na ekg. Chociażby po to, żeby chronic własną dupę.
-
A teraz na poważnie. Najpierw odwiedz lekarza rodzinnego, na ekg powinien Ci dać bez problemu, jest bezpłatne
-
U mnie z kolei nie przekracza 100. Oszaleć można
-
Do janajanajan: To jest Polska. Tutaj każde spojrzenie lekarza kosztuje
-
Kolejna noc bez sensacji. Wprawdzie miałam jedną pobudkę, ale zuzpełnie bez paniki, tętno też spokojne. A jak u Was?
-
No więc idź do lekarza, pewnie dostaniesz skier. na usg tarczycy. Czasem jest tak, że wyniki są ok, a tarczyca szwankuje