Skocz do zawartości
kardiolo.pl

annam1982

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez annam1982

  1. annam1982

    Dziwna arytmia

    Szkoda, że nie pojechałeś na SOR, jak trwało to tak długo zrobiliby Ci ekg i wiedziałbyś, co to było. Ale naprawdę Cię podziwiam, ja po 10-15 min takiego ataku jestem już gotowa do drogi, nie wyobrażam sobie 3 godz takiej męczarni
  2. annam1982

    Dziwna arytmia

    Jedyne, co mi przychodzi do głowy to pytanie : Jak wytrzymałeś z tym 3 godz. Polecam Ci lekturę postu częstoskurcz nadkomorowy tylko w nocy, tam właśnie o tym piszemy. Pozdrawiam
  3. Do Bogumil81: Wiesz, przejrzałam Twój wcześniejszy post i mam wrażenie, nie obraź się, że ten Twój lekarz to chce wybębnić od Ciebie jak najwięcej kasy. Czytałam o Twoich lękach, mam dokładnie to samo, ciągły nieustający lęk o zdrowie swoje i rodziny, każda pierdoła u mnie urasta do rangi mega zagrożenia. Ja konsultowałam swoje objawy u kilku kardiologów, leżałam też w szpitalu i wszyscy jednoznacznie stwierdzali, że to nerwica i sugerowali konsultację psychologa i psychiatry. U mnie z kolei mniej skakało cisnienie podczas ataku, za to tętno najczęściej dochodziło do ponad 160/min. W ogóle to się dziwię, chociaż sama nie jestem lekarzem, jak lekarz mógł Ci przepisać leki na nadciśnienie, skoro na co dzień masz je bardzo niskie. Chodzę teraz na terapię do psychologa i biorę leki, widzę dużą poprawę, ataki mam już sporadyczne, a miałam co noc przez prawie 2 miesiące. Jeszcze jedna rzecz, którą Ci mogę podpowiedzieć to zrób sobie usg nadnerczy, bo takie skoki ciśnienia i tętna mogą być objawem guza chromochłonnego (bez obaw, jest to najczęściej guz niezłośliwy), też byłam na początku diagnozowana w tym kierunku.
  4. KATA ja nawet po spokojnej nocy bez ataku też ciągle o tym myślę, myślę, jaka będzie kolejna, czy w ciągu dnia nie będzie kołatania, każde najmniejsze przyspieszenie serca powoduje panike.
  5. Ale po co chcesz to uchwycić skoro już raz Ci się udało? Nie ma tachykardii przedsionkowej z napadowym STV, coś źle spisałeś? A co ci powiedzieli lekarze? Masz to jakoś leczyć, czy nauczyć się z tym żyć>?
  6. Próbuje. Ale nie dziala. Mam tak silne poczucie zagrożenia, ze nie jestem w stanie sobie nic wytlumaczyc
  7. Kata a kiedy to będzie??? Ja już się męczę 13 lat, ostatnie lata to już prawdziwa męczarnia. Marzę o tym, że mieć wszystko w d...e jak kiedyś.
  8. Nie, leki mi bardzo pomogły, nie mam już prawie tych napadów kołatania. Ale ciągle o tym myślę, analizuję, ciągle *czekam* na atak
  9. Może źle się wyraziłam z tym opisem. Nie wiedziałam, że do niektórych trzeba pisać W I E L K I M I L I T E R A M I
  10. Podam Ci przykład opisu: RZM 70/min. Krzywa ekg w zakresie normy. To jest własnie opis. A to co podała anastazja96 to są parametry.
  11. KATA nie wiem, czy nie mam skurczów, mam takie zatykania albo kilka szybszych uderzeń, nigdy mi w badaniu zadnym nie utrwalono, ale kilka razy mierząc sobie puls miałam wrazenie, ze bije nierówno. Dzisiaj jako tako dolegliwości nie mam, ale znowu starsznego doła. w nocy 2 razy się przebudziłam, raz spokojna, a raz w panice, ale serce tylko trochę przyspieszyło, nie kołatało. Niestety od kilku dni siadam psychicznie.
  12. SAKREBLE2: Widziałam kiedyś zapis migotania przedsionków o częstości ok 200. To w ogóle nie wygląda jak ekg, wszystko jest tak zniekształcone
  13. Tzn zapis ekg się drukuje z opisem
  14. Do XyX : Pielegniarka nie sporządza opisu, jak jest dobry sprzęt to się drukuje wraz z opisem
  15. Do Sakreble: No coś Ty. Chyba sprzątaczka musiałaby robić to ekg, żeby nie zauważyć, że coś jest nie tak. Przy takim rytmie ekg jest tak specyficzne, że nawet średnio bystra pielęgniarka powinna się zorientować w powadze sytuacji. U ans jest tak, że pielęgniarka nigdy nie wypuści pacjenta ze złym ekg, tylko albo dzwoni po lekarza, albo zaprowadza do niego pacjenta. Anastazja96: Sakreble ma rację, powinnaś iść z tym ekg do najbliższej przychodni, ale wrócić z nim tam, gdzie je robiłaś i poprosić o konsultację.
  16. A RR to ciśnienie. Niemożliwe, żebys miała ponad 200. To są chyba jakieś inne wartości.
  17. Jak tam dzisiaj samopoczucie? KATA: Spałaś dzisiaj spokojnie, czy znowu obudziło Cię kołatanie?
  18. Do KAMELKA: Kochana, żebym ja sama wiedziała! Rozumiem Cię jak mało kto. Chociaż mój lęk jest ściśle powiązany z dolegliwościami sercowymi, już nie wiem, czy strach napędza serce czy odwrotnie
  19. Do Bogumil81: Robiłeś ekg podczas takiego napadu? Masz tachykardię zatokową czy jakiś rytm pozazatokowy?
  20. annam1982

    Citabax 20

    Ja biorę elicea i też mam o wiele niższe tętno
  21. Ja sie po prostu nie moge pogodzic jak sie zmienilo moje zycie, ze juz nie wroci normalnosc. Teraz boje sie wysilku, boje sie zmeczyc, zdenerwowac, boje sie wszystkieo, co mogłoby wywołać atak. A kiedys zylażyłem normalnie, palilam papierochy, imprezowalam, pilam i nie walilo mi serce
  22. Ja sie po prostu nie moge pogodzic jak sie zmienilo moje zycie, ze juz nie wroci normalnosc. Teraz boje sie wysilku, boje sie zmeczyc, zdenerwowac, boje sie wszystkieo, co mogłoby wywołać atak. A kiedys zylażyłem normalnie, palilam papierochy, imprezowalam, pilam i nie walilo mi serce
  23. Mówi, ze to badanie to ostateczność, że przecież mi się nic nie dzieje, nawet jak mam napad kołatania, to fizycznie dobrze go znoszę, tzn, nie mdleję, nie spada mi ciśnienie, nie mam bólu w klatce itp. A przy tym badaniu może niewielkie, ale zawsze jakieś ryzyko jest. I że mam się nie wygłupiać, ze kardiolog mi mówił, ze zagrozenia nie ma i zebym przestała ciągle o tym czytać, mówić i myślec, bo to juz jest nie do zniesienia. Ale powtarzałam już to wielokrotnie i powtórzę po raz kolejny:nikt kto sam tego nie przeżył, nie jest w stanie zrozumieć, jak ogromny jest lęk podczas ataku, nie da się tego opanować. Ja juz sobie wielokrotnie powtarzałam, ze następnym razem nie spanikuję, że przecież nic się nie dzieje, a nawet jak będę miała kołatanie to najwyżej pojadę na SOR. Ale jak przychodzi atak to wszystkie moje postanowienia szlag trafia.
  24. Ja tak nie umiem. Ciągle myslę, analizuję. Jedno *dziwne* uderzenie serca i już panika. Nic mnie nie cieszy, nawet się zastanawiam, czy nie podjąć ryzyka i nie zrobić badania elektrofizjologicznego, żeby sprawdzić, czy wszystko w sercu jest ok i raz na zawsze się uspokoic, Remont jeszcze nie zaczęty, póki co ojciec z dziadkiem skuwają stare płytki, wynoszą meble itp, żeby szybciej remont się skończył. Mam nadzieję, że zacznie się w poniedziałek.
  25. Do Zamyslona:Jaki masz rodzaj częstoskurczu? Jakie tętno?
×