Gość paulisia Opublikowano 16 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2016 Mój mąż ma mieć tą operacje 12 lutego, jest cukrzykiem i w podeszłym wieku .Mam wielkie obawy..czy podoła tak trudnej rehabilitacji. Cytuj Odnośnik do komentarza
Bet Opublikowano 16 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2016 PAULUSIA jeżeli lekarze zdecydowali,że można Twojego męża operować, to znaczy, że da radę :) Operacja serca jest bardzo poważna, do tego cukrzyca. Nie martw się na zapas, to nie pomoże, zbieraj siły na rehabilitację męża. Mam podwójne doświadczenie operacyjne (2 osoby), w tym z bardzo ciężkimi chorobami, przed przeszczepem innego narządu. Kardiochirurdzy to wielcy specjaliści. Podołacie wszystkiemu. Głowa do góry i dawaj znać co się z Wami dzieje. Zdrowia życzę obojgu. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PL84 Opublikowano 2 Marca 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Marca 2016 Witam, chcę się podłączyć do wątku z wyprzedzeniem. W piątek moja mama ma mieć operację: by-passy (3 szt.) w Lublinie. Powoli zaczynają mnie dopadać złe myśli. Moja mama oprócz przebytych dwóch zawałów ( 1 - pół roku temu i wszczepiony stent, 2 - niespełna dwa tygodnie temu i wszczepiony *balonik*), ma od chorobę hematologiczną - małopłytkowość (mieloproliferacja). Czy ktoś miał tego typu przypadek? Staram się myśleć racjonalnie, że to jest najlepsze z możliwych rozwiązań, ale ... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kolarz Opublikowano 23 Lutego 2021 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Lutego 2021 W dniu 21.12.2007 o 21:54, Gość gattina napisał: dokladnie,przez wlasnie to odlaczenie krazenia na czas operacji i zastapienie go krazeniem pozaustrojowym doszlo u mojego taty do zawalu podczas operacji po pownownym powrocie do jego wlasnego krazenia,puscili krew i to krazenie niestety zostalo zaburzone tym odlaczeniem i tata dostal niewydolnosci krazeniowo-oddechowej,przez 2 miesiace walczyl o zycie na intensywnej terapii,niestety nie udalo sie go uratowac.zaluje strasznie ze poszedl na ta operacje,ze sam dobrowolnie sie na nia zgodzil:(nigdy sobie nie wybacze ze nie odwiodlam go od operacji,nigdy,bo brakuje mi go strasznie:(zwlaszcza teraz,jak ida swieta ktorych po prostu sobie nie wyobrazam,myslalam ze do swiat wyjdzie ze szpitala,i wyszedl,tylko w nie taki sposob jakiego sobie zyczylam:( zabawna historia. ic stont Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.