Gość Tak to ja Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Witam Otoz od wczoraj dostalem takiej chrypki ze ciezko mi jest mowic a niektorych samoglosek w ogole nie moge wymowic (jedynie szeptem) co bardzo utrudnia zycie. Nigdy nie mialem jeszcze TAKIEJ chrypy zebym nie mogl wymawiac niektorych slow (w szczegolnosci tych z samogloskami) po prostu mowie wtedy jak jakis stary dziadek i to bardzo cicho. Slowa ze spolgoskami wymawiam ale tak bardzo grubo ze az buczy. Mial ktos juz moze takie cos ? Jak to wyleczyc i czy udac sie z tym do lekarza ? Mozliwe tez jest to zebym sobie spalil struny glosowe ? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Tak to ja Opublikowano 25 Sierpnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2009 poczytalem jeszcze troche o tym i sadze ze jest to bezglos co teraz ? bo mowie prawie caly czas szeptem Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ania29165 Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Sierpnia 2009 Ja miałam chrypę prawie 2 lata,chodziłam po lekarzach,bezskutecznie.Poszłam prywatnie do lekarza foniatry,zrobiono mi badanie gardła laserem,okazało się,że miałam poszerzony pień tętnicy płucnej który uciskał na lewą strunę głosową i dlatego ona nie miała drgań.Ja już wtedy chorowałam na nadciśnienie płucne więc skontaktowałam się z lekarzem kardiologiem,ale oni nie dawali wiary,bo takiego przypadku nie mieli.Zaczęto leczyc mnie na nadciśnienie płucne i pewnego dnia głos wrócił.Pozdrawiam w razie pytań podaję e-maila aniafiona29@poczta.pl bo nie wiem kiedy tu wrócę,a pocztę sprawdzam prawie codziennie. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.