molatka Opublikowano 18 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2009 tutaj mail: mazi1@poczta.fm ktg mi nie robili tutaj sie go nie wykonuje tylko jezeli sa jakies problemy a ze mna nie bylo. w czasie porodu tylko....napisze ci mailem Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość M Opublikowano 18 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2009 Pisz na letitallgo@vp.pl Cytuj Odnośnik do komentarza
molatka Opublikowano 18 Stycznia 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2009 napisalam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość M Opublikowano 18 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Stycznia 2009 Wezmiesz mnie za wariatke ale najmocniej Cie przepraszam!/koszmarnie chora jestem.leze/pomylilam koncowke adresu letitallgo@amorki.pl Nie gniewaj sie,przeslij jeszcze raz.przepraszam:-( Cytuj Odnośnik do komentarza
dorotaw Opublikowano 5 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2009 Molatka bardzo ci współczuję mam synka w tej chwili 3.5 miesięcznego w 2 dobie zycia wykryto u niego zwezenie na przewodzie botala i zwezenie na łuku aort, w 7 dobie zycia miał operacje .w calej ciązy miałam robionych mnóstwo badań i usg i ktg i było w porzo. od 35 tyg.miałam bardzo wysokie cisnienie .40 tygodniu cesarskie ciecie i lekarzowi nie podobało sie ktg .dziecka i dzieki temu że synek urodził sie chory żyje ,bo objawówo za duzych nie miał. ale zyje dzięki dr.I.Haponiukowi i dr.M.chojnickiemu bo to oni wykryli bardzo szybko co mu jest .bardzo duzo czytałam i czytam na temat tej wady i powiem tak ja miałam szczęście bo rzeczywiście dużo razy ta wada w ogóle nie jest wykrywana i maluszki umierają.bardzo ci współczuje bo ja bym zwariowała gdyby nie wsparcie rodziny i męża i trafiłam na 2 cudownych lekarzy w nowo powstałym w gdańsku oddziale kardiochirurgii dziecięcej . to ze sie tak stało to nie jest twoja wina ja tak samo zastanawiałam sie nad tym czy to moja wina że mały miał te wade i tak duzo czytałam i wypytywałam ze w końcu sama stwierdziłam że to nie moja wina ( w czasie ciąży tez leczyłam sie miałam podejrzenie ze dziecko ma zespól downa ,badanie wód płodowych itd.)prosze cie nie załamuj sie wiem że jest ci bardzo ciężko .twoje maleństwo jest u aniołków i patrzy na nas z góry jestem z toba całym sercem bo wiem co przezywasz Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mika Opublikowano 28 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Września 2010 bardzo Ci wspolczuje z powodu synka...Moja corka tez ma ten sam problem ,plus niedomkniety calkiem przewod botalla,wiec czekamy az sie zamknie .Ciagle jestesmy w szpitalu.Jatez mialam robione 2 razy usg i to z uwzglednieniem serduszka malej ,sle lekarz w koncu stwierdzil,ze nie ma nic niepokojacego,ze wszystko jest ok....na szczescie zaraz po urodzeniuwykryli ta wade..Mam nadzieje ze bedzie ok. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa29 z Tetralogią F Opublikowano 28 Września 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Września 2010 Zapraszam na forum Fundacji Serce Dziecka, gdzie są rodzice dzieci z różnymi wadami serca i dorośli z takimi schorzeniami. www.forum.sercedziecka.org.pl Przewód Botalla w życiu płodowym jest czymś prawidłowym, powinien się zamknąc dopiero w kilka dni po urodzeniu, więc lekarze w czasie prenatalnego usg serca nie zaznaczają tego jako wadę. Ja też mam niezamkniętego Botalla, chyba nawet do tej pory, ale dzięki niemu w ogole przeżyłam, bo urodziłam się m. in. z zarośnięta zastawką płucna. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Blink Opublikowano 27 Września 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Września 2012 Bardzo współczuję. Nie ma nic gorszego niż strata dziecka. Warto pomyśleć czy ktoś nie powinien odpowiedzieć za ewentualne błędy w leczniu. Gdyby ktoś z Państwa był zainteresowany uzyskaniem pomocy od strony prawnej to można napisać maila do pomoc.prawna24@gmail.com. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość janusziwona Opublikowano 24 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2015 Witam jest mi strasznie przykro ze straty maleń stwa.Jest to ból którego nie można opisać .Właśnie córka urodziła synka który po wyjściu ze szpitala po 5 ciu dniach został na moich rękach tzn babci rękach do więziony w stanie śmiertelnym do szpitala .Je usłyszeliśmy tylko ze dużo dobrego zrobiliśmy dziecku bo w porę został przewieziony do szpitala w ostatnich sekundach. Obecnie jest pi .operacji ktora byla wykonana pomyślnie w Zabrzu. Zadajemy sobie pytania co by było gdyby ... .Czy naprawdę nie mozna było temu zapobiec w dzisiejszej dobie medycyny. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość lucky Opublikowano 13 Kwietnia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2015 Witam, u mojego maluszka wada serca tzn. Zwezenie aorty zostalo wykryte w 5 dobie zycia, dzieki badaniu ktg. Wszystkie badania w trakcie ciazy usg, 3d, 4d prawidlowe, nic nie wskazywalo na to ze maluh urodzi sie z wada. W 9 dobie zycia zostala wykonana plastyka balonowa, teraz tylko bedziemy jezdzic na kontrole co 4 miesiace. Na szczescie wszystko skonczylo sie dobrze chociaz przezylam horror. Bardzo Ci wspolczuje, gdybym stracila moje dziecko chyba bym umarla. Podziwiam jestes niesamowicie silna kobieta. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.