Gość anna Opublikowano 27 Lutego 2004 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Lutego 2004 Pilnie potrzebuję informacji jak mam rehabilitować dziecko po operacji metodą Rossa oraz jakie są rokowania na przyszłość.Proszę o szybką odpowiedż.Mama 3 letniego chłopca.Z góry bardzo dziękuję Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Mariusz Opublikowano 6 Marca 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2005 Jak sie ma maly? Jestesmy przed podobną operacją. Prosimy o kontakt. Gdzie wykonano operację. Jaki był stan dziecka przed operacją. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Anna Opublikowano 8 Marca 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2005 Mam znajomą , której córeczka przeszła taka operację Sądzę, że jeżeli do niej napiszecie na pewno Wam pomoże - ewelina5@tlen.pl Mojego synka kiedyś też może będzie czekała taka operacja. Pozdrawiam, Ania. PS. Organizuję Pomorską Grupę wsparcia dla rodziców dzieci w wrodzonymi wadami serca zapraszam do współpracy. tel. 0-888-289-322 Zapraszam na stronę www.sercedziecka.vmed.pl Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ola Opublikowano 9 Marca 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2005 Witam Fakt, nie jestem już malym dzieckiem tylko mloda kobieta ale wlasnie jetem niecale 3 tyg. po operacji serca metoda Rossa. Rehabilitacja po takiej operacji w sumie nie jest jakas specjalna. Poczatkowo po zabiegu trzeba dmuchac w butelke z woda przez rurke by rozpreżac pluca, mozna oklepywac plecy dziecka jak przy zapaleniu pluc( chodzi o odkrztuszenie wydzieliny zalegajacej w plucach i przez jakis mieisac uwazac by nie upasc i nie doznac jakiegos urazu do momentu kiedy mostek sie zrosnie ( okolo 4-6 tyg.) Ja teraz bedac juz w domu biore tylko acessan- specjalna dawka aspiryny powodujaca rozrzedzenie krwi.Z tego co mowia mi lekarze bede brala go przez miesac gora dwa. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ania Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Witaj Olu! jak sie czujesz obecnie? I jakie rokowania dawal ci kardiochirurg? Mnie powiedzial, ze 10 lat homograft spokojnie wytrzyma, ale czasem zdarza sie, ze ludzie zyje dluzej bez koniecznosci wymiany. Jedyna obawa jaka mam , to zajscie w ciaze. Czy homograft moze byc wtedy narazony na wieksze zuzycie? W ktorym osrodku bylas operowana? Jesli masz chwilke napisz prosze (coffeeonline@gazeta.pl). Bede wdzieczna za wszystkie informacje. Pozdrawiam ania Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Karolina Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2007 Witam,moja córka miała operacje metodą Rossa 10 lat temu,miała wtedy 5 lat.Przechodzi raz w roku wszystkie konieczne badania ,oczywiscie lezy wtedy w szpitalu.Jak narazie jest wszystko w porządku,nie ma oznak wapnienia homograftu,wiec nie ma potrzeby jego wymiany.Lekarz powiedział nam ze jesli bedzie chciała to będzie mogła miec dzieci,oczywiscie cała ciąza powinna byc pod opieka kardiologa.Myśle Aniu ,ze jesli będziesz stosowac sie do wszystkich wskazan kardiologa który sie Tobą opiekuje,to wszystko bedzie OK,i tego Ci życzę. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Jaca Opublikowano 19 Marca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Marca 2009 witam... ja miałem operację ponad 10 lat temu i do tej pory jest wszystko ok. musze powiedzieć że się zaniedbałem bo już kilka lat nie byłem u lekarza i nie biorę leków które powinienem. jeśli chcesz mnie o coś jeszcze zapytać to napisz meila pod adres jacekdudziaczek@vp.pl pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Slawka Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2009 Moj 3 letni syn ma zaplanowana operacj wymiany zastawki metoda Rossa .Jaka jest jakosc zycia po takiej operaci i kiedy musi byc nastepna operacja . Czy ktos z panatwa lub panstwa dziecko mialo robiona taka lub podobna operacje w USA .Bardzo prosze o kontakt. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość marta Opublikowano 30 Kwietnia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Kwietnia 2009 Witaj Aniu ... Czy twoj synek jest juz po operacj? jesli tak to jak to wszystko wyglada? Jestem w podobnej sytuacji.Moj synek tez ma 3 lata i czeka go operacja metoda Rossa.Bardzo jestesm nerwow i bardzo sie boje. Beded wdzieczna za informacje i rady prosze o kontakt *martamietka@gmail.com* Dziekuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość agata Opublikowano 29 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Października 2009 mam córkę która 7 lat temu miała operację met. rossa w centrum zdrowia matki polki w łodzi .operował ją doc. jacek moll. w obecnej chwili moja córka czuje się wspaniale rośnie a homograft sie nie zwapnia lekarze są zadowoleni z przebiegu operacji. nie miała żadnej rehabilitacji po operacji może dlatego że miała wtedy 2 latka.polecam wszystkim mamom doc. jacka molla który ma spejalizację w kierunku rossa. jest to człowiek bardzo dostępny i uczciwy.jeżeli ktoś potrzebuje więcej informacji odpowiem bardzo szybko. agatakmiecik11@wp.pl Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość alrada Opublikowano 31 Października 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 31 Października 2009 Agato, zajrzyj na nasze forum: www.forum.sercedziecka.org.pl Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ania mama 35 Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Witam! Państwa wpisy są już dość stare. Czy mogłabym prosić o informację osoby, rodziców dzieci, które są już po tej operacji parę a może parenaście lat? Czy konieczna była już u kogoś wymiana homograftu i ew. jak to wyglądało? Mój synek przeszedł operację Ross Konno po ukończeniu pierwszego miesiąca. Obecnie ma niecały rok. Jesteśmy dobrej myśli ale ciągle w głowie jest ta świadomość, że przyjdzie taki dzień kiedy potrzebna będzie wymiana homograftu - oby jak najpóźniej (bo wcale pewnie nie wchodzi w grę). z góry dziękuję Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa30zToF Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Aniu, ja co prawda mam inną wade i nie miałam operacji Rossa, ale od niemal 14 lat żyję z wszczepioną ludzką zastawka płucną. Wiadomo, że po iluś latach trzeba ją wymieniać, bo się zużywa, szybciej, niż nasze własne organy i tkanki. Coraz częściej osoby po wcześmniejszych wymianach zastawek dostają kolejne przezskórnie, bez otwierania klatki peirsiowej. U dzieci problem jest taki, że rosną, więc trzeba tak dobrac zastawkę, by wytrzymała bez wymiany jak najdłużej. Ja swoją dostałam w wieku 17 lat, kiedy już nie rosłam. No i wymiany zastawek u dzieci kiedyś były rzadkością. Zapraszam na forum Fundacji Serce Dziecka, jeśli tam jeszcze nie byłaś. Są ta i rodizce dzieci z wadami serca, i my, dorośli. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia mama 5letniej Opublikowano 7 Stycznia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2013 Jagoda miała operację metodą ROOSA we wrześniu 2012r co prawda jest dopiero co po operacji ale może się bawić chodzić po schodach a co najważniejsze serduszko jej tak mocno nie kołata jak przed operacją operował ją wspaniały człowiek profesor Jacek Moll uratował nam nasze dziecko choć było bardzo żle ledwie Jagódka przeżyła 7 Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MAREK102 Opublikowano 19 Sierpnia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2015 Regularna rehabilitacja po operacji to podstawa. Polecam dla osób z Poznania http://dzieci-rehabilitacja.pl/. Pani Paulina ma świetne podejście do maluchów i przede wszystkim ogromną wiedzę. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.