Skocz do zawartości
kardiolo.pl

annam1982

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez annam1982

  1. annam1982

    Nerwica

    Tak. Mam nerwice juz 13 lat
  2. annam1982

    Nerwica

    Przemek na poczatku choroby tez mialam tetno do 120. Teraz osiaga ponad 160
  3. annam1982

    Nerwica

    To bardzo dobry spzital a nie mysleli o przeszczepi
  4. annam1982

    Nerwica

    Czyli jednak. Przykro mi, musisz wakczyc. Do ktorego szpitala idziesz? Jakie leczenie proponuja?
  5. annam1982

    Nerwica

    Ja tez mam ostatnio powtorke z rozrywkim poprzednia noc z wybudzeniami co godz-poltorej z tetnem 164-166. I znowu zalamka
  6. Udało Ci się złapać taki atak na ekg albo holterze?
  7. I cała noc do dupy! Pobudka co godz-półtorej, panika i kołatanie. A było już tak dobrze, dopiero, co Wam się chwaliłam, ze nie mam juz tych kołatan.
  8. A na jakiej podstawie szanowna pani doktor stwierdziła nerwicę? Z oczy Ci wyczytała? Tak niskie ciśnienie przy tak wysokim pulsie wskazuje na napad częstoskurczu? Dobrze byłoby zarejestrować taki atak!
  9. Hej Dziewczyny! Dopiero chwaliłam się, że już od dawna nie miałam tych *ataków* wysokiego pulsu. No i dupa! Jestem chora, a od kiedy mam nerwicę każda choroba i gorączka sama w sobie wywołuje u mnie panikę-serce wtedy przyspiesza, co jest zupełnie normalne. No więc połozyłam się po pracy, oczywiście z lękiem, że może mnie wybudzić kołatanie. I chyba wykrakałam. Obudziłam się spocona, trochę serce przyspieszyło, wstałam-panika, serce jeszcze przyspieszyło, usiadłam, wstałam i rozszalało się na dobre-mierzę-puls 166/min. No bosko!
  10. Ja też na początku mojej przygody z nerwicą serca miałam głównie ataki za dnia, wyglądały jak typowy częstoskurcz,a okazały się zwykłą tachykardią zatokową. W tym roku 3 razy zdarzył mi się atak w ciągu dnia, a pozostałe tylko w nocy - dzien w dzien co noc przez prawie 2 miesiące, potem coraz rzadziej, teraz praktycznie w ogole
  11. Ja miałam dzisiaj kiepską noc. Zasypiając czułam tętno z każdej strony, po 2 godz. snu obudziłam się w strasznej panice, puls był tylko trochę przyspieszony, ale skutecznie zepsuł mi dalszy sen
  12. Dokładnie, terminy są zabójcze. Ja zawsze zakładałam holtera prywatnie, do kardiologa też poszłam prywatnie,gdybym miała czekać na wizytę nz nfz, to chybabym już w psychiatryku leżała
  13. Properth: Taka ilość to rzeczywiście fizjologia, wszyscy ludzie mają dodatkowe skurcze, tylko my mamy takiego pecha, że odczuwamy każdy z nich. Moja babcia po zapaleniu mięsnia sercowego miała co drugie uderzenie dodatkowy skurcz komorowy i żadnego nie czuła, dopiero na ekg wyszło
  14. Ja nigdy nie brałam betablokerów, nie chcę wspomagać się niczym, co bezpośrednio działa na serce. Tak jak pisałam wczesniej teraz przyjmuje elicea 10 mg i wyraznie widze poprawe-tetno jest spokojniejsze, ne mam juz napadw tachykardii (odpukac), ale wystarczy, ze serce szybciej zabije albo nierowno, a wpadam w panike. Wiec albo ten lek do konca nie dziala, albo rzeczywiscie, jak mowia lekarze, juz mam taka psychike
  15. Adam1916 witaj w gronie znerwicowanych. Mój koszmar trwa już 13 lat, najbardziej przerażają mnie te objawy ze strony serca.W moim przypadku nie obyło się bez leków, a nawet i one do konca mi nie pomagaja. Też boję się ruszać gdzieś daleko nie tyle od domu, co od szpiatal. Myslę, że w Twoim przypadku bez dobrego psychiatry się nie obejdzie.
  16. Anisahhh: ja tak miałam, jak zaczelam brac leki apetyt mi wrocil, siostra mi mowila, ze wygladalam jak smierc
  17. Jesli chodzi o chudnięcie, to w okresie mega stresu i lęku, nie mam w ogóle apetytu, wszystko staje mi w gardle, jem na siłę, zeby cokolwiek zjesc
  18. Ja też boję się przyspieszenia pulsu, więc raczej unikam sportu. Chociaż zauważyłam dziwną rzecz, która tłumaczyłaby nerwicowy charakter moich kołatań, mam teraz remont, nosiłam cięzkie paczki z płytkami, panelami, gładzie itp. Serce przyspieszyło to normalne, ale zaraz się uspokaja. Mam wrażenie, że mniej męczy mnie taki wysiłek, niż wejscie pio schodach bez dzwigania kiedy mam gorszy dzień i lęk. Jeśli chodzi o mocne uderzenia serca: Nigdy nie czułam jego zamierania, ale też mam tak, że serce nie bije szybko, ale jakos strasznie mocno, widac, jak podskakuje kl.pioersiowa
  19. Wzajemnie, trzymaj się, daj znać jak będziesz miała wyniki biopsji. Trzymam kciuki!
  20. Za to odkad choruje mam niechec do działanie - tzn nic mi sie nie chce, nic mnie nie cieszy, wszystko strasznie szybko sie nudzi.
  21. Oprócz tego, ze strasznie schudłam to w zasadzie nie. W tym najgorszym okresie, w maju w ciągu ok. 2 tygodni schudłam prawie 8 kg, normalnie skora i kosci, teraz juz powoli wracam do swojej wagi. No i mowili mi wszyscym, ze okropnie wygladam na twarzy, to znaczy, ze widac lek i stres, ale moze to wynikalo z tego, ze schudlam i sie nie usmiechalam? W kazdym razie teraz juz jest ok, nie widac po mnie lekow, a jesli chodzi o skore, wlosy i paznokcie to nie zauwazylam roznicy
  22. To chyba nie lek tylko jednak choroba. U mnie jest to samo.
  23. Chodziłam jakieś 2 miesiące, raz w tygodniu, ona niby wyznacza cały cykl wizyt, ale przeciez nie moze nikomu zabronic zrezygnowac. Ja po prostu nie widzialam sensu w tych spotkaniacj, wiec sobie odpuscilam. A z ta nerwica to masz racje, coraz wiecej ludzi sie z tym meczy, ja na poczatku sie strasznie krylam, meczylam sie, jak sie zle czulam, a musialam byc np w pracy, nie moglam sie polozyc, czy zmierzyc sobie cisnienia. W tym roku, jak u mojej babci ziagnozowali raka, dostalam kilka atakow tachykardii w pracy, wiekszosc wspolpracownikow sie dowiedziala, nikt sie nie smial, bardzo mi pomogli, okazalo sie, ze nie tylko ja lykam antydepresanty
  24. Ja biorę elicea 10, czasem, jak mam bardzo duży lęk to jeszcze doraźnie afobam 0,25
  25. Ja chodziłam do takiej młodej babki, bardzo sympatyczna, ale tak jak już pisałam (nie wiem, czy w tym watku, czy w innym) usilnie chciała znalezc jakies przezycia z dziecinstwa badz problemy w rodzinie, ktore spowodowalyby u mnie taki stan. A ja naprawde sama nie wiem, skad sie to paskudztwo wzielo. Na dobre rozpetalo sie po smierci dziadka, ale to było 13 lat temu, a ze mna zamiast lepiej, to jest gorzej.
×