annam1982
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez annam1982
-
Kiedyś czytałam, że ma go 0,2% dorosłych. Pomysl sobie, jaka jesteś wyjątkowa
-
Czyli miałaś ten nawrotny? on podobno nie jest groźny i często występuje przy zdrowym serduchu. Czy podczas napadu miałaś takie dławienie w gardle? Długo trwały te Twoje napady?
-
Nie mam już więcej argumentów
-
Jak nie chcesz, to nie pisz, przecież Cię nie zmuszę. Napisz mi jeszcze tylko co znaczy btw?
-
AS12 witamy w klubie!
-
Nie czytaj w wikipedii, bo tam pieprzą głupoty
-
Ale właśnie ta nieadekwatna tachykardia często występuje u nerwicowców
-
Ja w najgorszych dniach nerwówki potrafiłam przekręcić się na 2 bok i puls mi wskakiwał na 130 Nie można tu wkleić załącznika? Chciałam Ci przesłac ten artykuł, współautorem jest własnie ten gość od zaburzeń rytmu, do którego chodzę
-
Jestes bardzo dziwnym przypadkiem. Zaintrygowałes mnie
-
Dziwny jest ten Twoj przypadek, bo czestoskurcz nie *przyspiesza* stopniowo, tylko np siedzisz sobie nagle i zaczyna Ci kolatac serca np 150, a u Ciebie ( w sumie u mnie tez) to wyglada na typowy napad paniki i napad tachykardii. Nawet jak zaczełam miec te ataki, to prosiłam moja mamę,zeby popytała pacjentow z częstoskurczem, jak u nich to wygląda. I twierdzili, ze rytm nie przyspiesza stopniowo, tylko nagle wskakuje. Teraz to mnie strasznie zaciekawiłeś? Czy ten Twój zapis częstoskurczu widział jakiś specjalista od zaburzeń rytmu?
-
Wiesz co, w zasadzie jeśli chodzi o te ataki to ja mam identycznie, nie odrazu mi wali 160/min. Czytałeś kiedyś o nieadekwatnej tachykardii? Podobno u niektórych osób przy tętnie 120/min ciężko zinterpretować zapis ekg i mozna ją pomylić z częstoskurczem. Bardzo fajny artykuł, polecam. Może Ty wcale nie masz tego częstoskurczu tylko właśnie nieadekwatną tachykardię?
-
Dlaczego wszyscy mierzą tętno na tętnicy szyjnej a nie na nadgarstku? Przecież tak jest o wiele łatwiej
-
I jeszcze jedna informacja dla Ciebie, teraz już się nie nabijam, piszę na poważnie. Jesteś pewien, że te Twoje niby dodatkowe skurcze to na pewno skurcze? Tak mi się teraz nasunęło, bo akurat mam dzisiaj taki dzień. Biegałam dzisiaj trochę po schodach i nałykałam się mnóstwo powietrza (podobno nerwicowcy tak mają, że jakoś źle oddychają-mam nawet stwierdzoną niemiarowość oddechową, serce trochę nierówno bije i wyrównuje się podczas wstrzymania oddechu). I potem jak usiadłam w pracy to co chwilę mnie podduszało, Myslałam, ze mam co chwilę dodatkowy skurcz. Ale najpierw zmierzyłam sobie puls ciśnieniomierzem a potem jeszcze trzymałam rękę na nadgarstku, na bank nie było żadnych przerw. I mam tak często, jak się nałykam powietrza, np. jak się denerwuję, sprzątam albo pracuję na działce. i potem to powietrze przemieszcza się gdzieś z okolic mostka do przełyku i daje takie wrażenie, jakby cos na chwilę poddusiło Miałam to już kiedyś napisać, ale jakoś mi uknęło, dzisiaj sobie przypomniałam.
-
Nie ma takiej opcji, żeby Ci węzeł pracował tylko do 140. Skąd masz taką pewność?
-
Ale co Ci to da, że zobaczysz, czy serce przyspiesza stopniowo, czy nagle. Mi wskoczyło na holterze nagle 163, a okazało się, ze to tachykardia. Podczas tych ataków 4 lata temu napad było poprzedzony takim pojedynczym jakby podduszeniem, byłam przekonana, że to jakiś dodatkowy skurcz. I nawet jak lezałam na oddziale i moja kardiolog przyniosła mi wypis, to się jej pytałam, czy przed napadem była jakaś dłuższa pauza czy jakies skurcze, to mi powiedziała, że nie miałam zadnego dodatkowego skurczu, że nagle rytm wskoczył
-
Miałam Cię jeszcze o coś zapytać, ale zapomniałam. Pisałeś kiedy do AGATY, że masz puls w spoczynku do 120/min. Ty masz tak codziennie?
-
Ja też mam defibrylator w pracy, ale i tak nie czuję się bezpiecznie. Hahaha. SAKREBLE2: No nie wierzę, pisałeś mi, żebym przestała o tym myśleć, żebym się czymś zajęła, wyluzowała itp. A Ty co robisz? Pracujesz po to, żebym mógł sobie kupić sprzęt do dgn kardio? Kup sobie jeszcze ekg, jak dostaniesz napadu, to sobie cykniesz zapis, może jakiś mądry kardiolog Ci odpowie na Twoje pytanie, skąd masz SVT. PS. Żaden holter Ci nie pokaże, dlaczego masz te napady. Jedyna opcja to badanie elektrofizjologiczne. Podczas badania okaże się, czy masz jakieś dodatkowe ognisko, łącze, drogę itp. Ostatnio gdzies czytałam, ze w zasadzie przy tym częstoskurczu nie musi być nieprawidłowości w sercu, wystarczy jakaś nawrazliwośc. A i kiedyś pisaliśmy o tym, czy wpw widoczne jest na ekg. Mówiłam Ci, że nie zawsze, jest także wpw ukryte. I coś mi kiedyś wpadło w ręce, ale tego już nie jestem pewna, bo tylko pobieżnie zerknęłam, że chyba jest tak, że jak są nieprawidłowe łącza z lewej strony serca, to widać na ekg, a z prawej nie, ale tak jak mówię, nie jestem tego pewna. A teraz ciekawostka dla Ciebie: dzisiaj widziałam ekg pacjentki, mama mi specjalnie pokazała: 4 strony, na 1 i 2 są cechy wpw, na 3 bez cech wpw i znowu na 4 się pojawiają. Podobno to możliwe, zależy którą drogą wraca impuls czy coś takiego. Jeśli jesteś z Łodzi to kupmy sobie holter na spółkę i będziemy się wymieniać co tydzień :))
-
Poproś kolegę, może Ci pożyczy (:)
-
Zawsze marzyłam o luźnych godzinach pracy, żebym nie musiała rano się zrywać, ale niestety, nie w tym zawodzie
-
Nie wyobrażam sobie leżeć 1,5 godz i nie móc zasnąc. Masakra
-
Ja nie mam problemu z zaśnięciem, zasypiam nawet na siedząco. Za to mam ogromne problemy z porannym wstawaniem. Często kładę się na chwilę, a budzę w środku nocy albo rano. Wczoraj zrobiłam sobie dzień dziecka i poszłam spać w ciuchach i makijażu.
-
Jezu, spałeś ponad 8 godzin???? Moje marzenie. Jak Ty to robisz, że masz tyle czasu na sen?
-
Ja wczoraj w markecie miałam lekki napad paniki, chociaż zupełnie nie wiem, dlaczego, nic takiego się nie zadziało. Serce względnie przyspieszyło, może troszeczkę powyżej 100, za to pojawił się ogromny lęk, zrobiło mi się strasznie gorąco i czułam wzrost ciśnienia. Ale jak serce nie szaleje, to nie psuje mi to na długo humoru. Natomiast dzisiaj walczę z sennością i spadkiem ciśnienia. Mam 87/53, jestem na wpół przytomna, chętnie napiłabym się mojej ukochanej kawki, ale boję się, że serducho zacznie fiksować.
-
Ja się trochę nabiegałam po schodach od rana, a serducho nadal spokojne. Może będzie już coraz lepiej.
-
Hej nerwuski, jak przetrwaliście noc? Ja miałam nad ranem tylko kilkanaście sekund bum bum i za moment przeszło? KATA: Co u Ciebie? Nic się nie odzywasz, jak nowy lek? AGATA: Jak po zmniejszeniu dawki leku? Serducho spokojne? SAKREBLE2: Wiem, wiem, nie będziesz już pisał w tym temacie, więc Ciebie nie pytam :))