Skocz do zawartości
kardiolo.pl

annam1982

Members
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez annam1982

  1. Dzisiaj miałam taki dobry dzień, zbliża się noc i znowu ogarnia mnie lęk
  2. Do SAKREBLE2: Czego ja nie mam, Pisałam już, że jestem specyficznym przypadkiem
  3. Kołatania to swoją drogą, mam tez takie jakby potknięcia, ale jak sprawdzam puls to jest równy. No i te cholerne podduszania w gardle, które doprowadzają mnie do szału i czasem wpędzają w panikę, ale po takim kilkukrotnym podduszeniu mam ból i rozpychanie w klatce i przełyku, więc to ewidentnie jest powietrze.
  4. annam1982

    Czy to Arytmia?

    Do Malgorzatab12: Jeśli termin u kardiologa jest odległy, idź z córką do pediatry, pediatra też daje skierowanie na ekg, można je wykonać na miejscu i wrócić do lekarza z wynikiem. A to co pisze PINDA to prawda, dzieci mają straszną niemiarowość oddechową i to jest zupełnie fizjologiczne.
  5. Kurcze, dziwne to wszystko, też mam uczucie jakby zatrzymywania się serca, szarpnięcia, przeskoki, podduszanie w gardle i u mnie to nie są skurcze,
  6. Martwię sie o moje serducho, zapowiadają upały ponad 30 stopni
  7. Twoje 120/min przy ataku to dla mnie pikus. Ja mam ponad 160. Biorę Elicea i afobam, z tego afobamu powoli muszę się zacząć wycofywac. Miałas jakies badania, co mowią lekarze-chore serce czy nerwica? Czemu bierzesz metocard/
  8. SAKREBLE2: Teraz dopiero doczytałam, ze nie miałes nagłego skoku tętna. to trochę dziwne przy częstoskurczu
  9. SAKREBLE2: Ja przy tachykardii też miałam 48 a za chwilę 163
  10. AS12: Generalnie odkąd pamietam miałam skłonność do tachykardii w ciągu dnia, w zasadzie ciągle byłam poddenerwowana, puls mi skakał, najbardziej pobudzone serce miałam rano, sporo ponad 100, w ciągu dnia tak średnio80-85, spadek wieczorem, podczas wysiłku tętno szalało Teraz jak biorę leki na uspokojenie, puls waha się w graniach 60-75, wieczorem spada poniżej 60, rano te jest spokojniejsze. U Ciebie stwierdzili tachykardię zatokową? Jaki miałaś najwyższy skok tętna? PS. Nie martw się, ja też mam manię mierzenia pulsu
  11. W ogóle to dziwię się, że zaden kardiolog nie zaproponował Ci hospitalizacji, żeby porobić wszystkie badania. 4 lata temu, jak miałam pierwsze napady, to odrazu dostałam skierowanie do szpitala
  12. Masz rację, bardzo się boję, ale nawet nie tego, że to jest częstoskurcz, ale tego, że coś mi się stanie, czy bylaby to zwykła tachykardia czy częstoskurcz. Na początku rzeczywiście myślałam, żeby załozyć holtera, ale teraz widząc, ze jest coraz lepiej, już nie chcę wiedzieć, co to jest. Chcę, żeby po prostu mi to przeszło i tyle.
  13. SAKREBLE2: Jestes maniakiem holtera. Zapraszam do mnie do przychodni, dziewczyny Cie podepną pod kardiomonitor i będziesz mógł sobie tak leżeć, dopóki nie trafi się pacjent, który będzie go potrzebował. Będzie miał kontrolę pulsu, ciśnienia, saturacji, full wypas.
  14. Ale te Twoje skosi pulsu przy zmianie pozycji swiadcza o mega nadpobudliwości serca, co jest typowem objawem NERWICY! Ja tak mialam w pierwszych tygodniach po operacji babci, rano tetno 120-130, wystarczyło, ze przekreciłam sie na drugi bok, wstalam albo usiadlam, czasem (wiem, ze ciezko w to uwierzyc), ale wystarczylo, ze reke podniosłam, a puls skakal do 110-120
  15. Wiesz, co po moich doświadczeniach, to ja już jestem we wszystko w stanie uwierzyć. Miałam już bóle głowy, sztywność karku, rozszerzającą się źrenicę, brak czucia w rękach i nogach, mega wzdęcia bez choroby, duszności, pełno powietrza w przełyku, teraz te kołatania (niby taki nagły poczatek i koniec jest typowy dla częstoskurczu a nie tachykardii). Więc tak jak pisałam, u mnie nic nie jest pewne
  16. Wiesz, to naprawdę dziwne z tymi Twoimi częstoskurczami, że pojawiają się tylko w nocy. Chociaż może to, co dzieje się w dzień, co opisujesz, to też częstoskurcz, tylko inaczej go odczuwasz, bo serce inaczej pracy w dzien a inaczej w nocy
  17. Różnie. Czasem mam tak, że spokojnie siedzę i czuję, że mam wolną as, to sobie zmierzę, żeby zobaczyć, jak bardzo wolna. I już kiedyś pisałam, że wieczorek jak spokojnie siedzę albo leżę, to spada poniżej 60. A w ciągu dnia to róznie mierzę. Generalnie nigdy nie siadam i nie odczekuję tych 5-10 min, bo taki pomiar nie jest mi do niczego potrzebny. Mierzę sobie rano jak się szykuję do pracy, żeby zobaczyć, czy bardzo mi przyspiesza. I często mierzę np. jak sprzątam, piorę itd i się zmęczę, albo po wejściu po schodach, żeby sprawdzić, czy bardzo mi przyspiesza. Wczoraj czekając w poczekalni na wizytę u psychologa miałam kołatanie i widziałam, jak klatka mi podskakuje, a tętno było w granicach 78-80
  18. Kiedy miałeś ostatni napad częstoskurczu?
  19. Naprawdę, nie wyobrażam sobie mieć puls powyżej 100 i tego nie czuć. Ja rano jak się spieszę to czasem nawet czuję 90/min, a powyżej 100 to już klatka mi się trzęsie. Też potrafiłam mieć rano powyżej 100, ale teraz juz się trochę uspokoiło, jak mam dużo czasu i się szykuję bez stresu to mam 70-75, jak się spieszę czasem skoczy do 90, ale już naprawdę rzadko. W ciągu dnia też już mi tak nie skacze jak wcześniej, zostały jeszcze te chwilowe nocne kołatania.
  20. Jak rozróżniasz przy takim pulsie czy masz częstoskurcz czy zwykłą tachykardię?
  21. Ja w nocy miałam króciutki epizod kołatania, ale sniły mi się jakieś pierdoły i już we śnie wpadłam w panikę i kołatanie mnie wybudziło. Póki co jest ok, chociaż przeraża mnie mysl o tych nadchodzących upałach, boję się, że moje serce będzie szalało. Tętno ciągle w granicach 60-75, więc jest dobrze. do SAKREBLE2: Masz puls 120-130 i nie czujesz kołatania? Jak Ty to robisz?
  22. Jestem już po wizycie. Niby babka fajna, ale nie wiem, cz ktokolwiek jest mi w stanie pomóc.
  23. U mnie też już lepiej, dzisiaj w nocy wprawdzie miałam chwilowe kołatanie ok. 1-2 minuty, ale obudziłam się w takiej panice, że nie mogłam uleżeć i się zerwałam. Jeśli o tycie po tych lekach, to nie jest tak, że tyjesz tylko dlatego, że je łykasz. Po prostu masz po nich wzmożony apetyt i tylko od Twojej silnej woli zależy, czy będziesz więcej jeść, czy nie. Wiem, że na każdy organizm każdy lek działa inaczej, ale zachęcam Cię do poczytania o Elicea, ja jestem z tego leku bardzo zadowolona, rzeczywiście, na samym początku nasila lęki (dlatego Ci pisałam, że biorę też afobam), ale teraz jest już dużo lepiej. Ważę ok. 50 kg, więc przynajmniej u mnie nie powoduje tycia. Brałam już ten lek 4 lata temu i też nie utyłam. Chociaż z drugiej strony kwestia figury schodzi raczej na drugi plan, najważniejsze dla mnie jest, żeby się w końcu pozbyć tych kołatań. Dzisiaj mam pierwszą sesję u psychologa, zobaczymy, co będzie:)
×