annam1982
Members-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez annam1982
-
Do KATTIA: Bardzo możliwe, chociaż tak jak pisałam, trochę niepokojący jest ten puls 45. W ciągu dnia raczej nie powinien osiągać takich wartości. Ja mam nerwicę od 13 lat, co roku dochodzą nowe objawy, więc w zasadzie nigdy nie wiadomo. O moich objawach pisałam w wątku częstoskurcz nadkomorowy tylko w nocy, jeśli masz ochotę, to zerknij. Przez te kilkanaście lat już tyle różnych niepokojących dolegliwości miałam, a później okazywało się, że to nerwy
-
Ja już nie robię holtera, powoli przechodzi, więc badania póki co odpuszczam
-
Do SAKREBLE2: Weź no posłuchaj starego nerwicowca, pobierz sobie leki na uspokojenie, zobaczysz, jak ci serducho zwolni
-
Daj znać jak będziesz miała wyniki
-
Teraz juz jestem na 99% pewna, ze to nerwica. Albo głównie nerwica. W weekend byłam poza miastem, do szpitala 30 km, to budziłam się w nocy co godz, wprawdzie serce nie kołatało, ale lęk ogromny, w domu, albo się w ogóle nie budzę, albo raz, nie zawsze w panice.
-
Ja dzisiaj jestem spokojna. Tętno tez wolne, ogólnie nie jest źle, tylko strasznie chce mi się spać.
-
Powinnaś sobie zrobić to ekg własnie w takiej sytuacji, jak wstajesz. Ja tez tak kombinowałam. Niech Cię podłączą pod ekg i wstań do pozycji siedzącej (tylko uwaząj, żeby elektgrody się nie odczepiły), wtedy zobaczą, co się dzieje z sercem. No i dobrze by było, żebys zrobiła ekg jak Ci tak serducho zwalnia, ale pewnie to jest niespodziewane i ciężko przewidzieć. Tu by się holter przydał.
-
Ja miałam takie skoki tętna wynikające z nadpobudliwości serca. Czasem, jak miałam ogromny lęk, ruszenie ręką powodowało przyspieszenie do ponad 100
-
Zrób sobie ekg, niech Ci sprawdzą, jak zachowuje się serce podczas tego tętna 120. No i trochę niepokojący jest ten spadek do 45. Chyba, że już prawie spałaś.
-
To chyba pogoda. W łodzi zimno, strasznie wieje i chyba ciśnienie spada. Też jestem pół żywa
-
Kolejna noc bez kołatania, jupiiiiiiiiiiii! Kurcze, ale czemu wciąż budzę się w panice?
-
Mam ARh+ A ttno dzisiaj cay dzień 60-75. Rano miałam poniżej 60
-
Do PLANETKA: Nie słuchaj ludzi, którzy nie mają pojęcia o czym mówią, a mają potrzebę otwierania gęby. Tez mam nerwicę lękową, która u mnie szczególnie upodobała sobie serce. Tylko u mnie sytuacja jest zupełnie odwrotna- ja się boję wysiłku, bo boję się kołatania, w ogóle wpadam w panikę przy przyspieszonym pulsie, nawet tym fizjologicznym/ Rozmawiałam z kardiologiem, mówił, że przy mojej przypadłości wysiłek fiz jest jak najbardziej wskazany, ale sugerował raczej mniejsze wysiłki- spacery, fitness itp. Ale nei dlartego, że może coś się stać z sercem, tylko że nie dam rady np. biegać, bo będę za każdym razem wpadać w panikę i dlatego, że przy nerwicy serce szybciej się męczy (ale niczym to nie grozi, po prostu powoduje lęk) I najważniejsze - nerwica serca nie jest chorobą organiczną, nie uszkadza serca, dlatego NIE MA MOŻLIWOŚCI JEGO USZKODZENIA. A w ogóle to Cię podziwiam, że przy takich dolegliwościach masz siłę i ochotę biegać
- 8 odpowiedzi
-
- nerwica (serca inne)
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zrobiłam ekg, dłuuuuuuuugie ekg, ani jednego dodatkowe, więc albo to się skurcze, albo mam wyjątkowego pecha i ustały
-
Kur...., nie jestem w stanie dzisiaj pracować i myśleć, byłam zmierzyć cisnienie 90/55 tetno 63. Jak wysokie to źle, jak za niskie też źle
-
Nie wiem, jak to dokładniej opisać, od kilku dni mam tak, jakby mi się co jakiś czas zatrzęsło serce czy jakby szarpnięcie, nie wiem, jak to dokładnie opisać. Więc sprawdzam na nadgarstku i czasem mam takie jakby naskok, czyli serce bije miarowo, a potem tak jakby jedno uderzenie naskoczylo na drugie. Albo są np. 4 słabe uderzenia i 5 mocne, ale w rownym odstepie
-
Najczęściej po jakimś dłuższym stresie, ale podejrzewam, że cały czas to gdzieś we mnie jest i właśnie to osłabienie organizmu stresem powoduje, że objawy się nasilają. W tym roku od marca miałam trochę problemów zdrowotnych w rodzinie, a na koniec u babci wykryto raka, miała operację, potem troche powikłań, babcia doszła do siebie, a ja nie.
-
Z przerwami 13 lat. Ale każdy kolejny *rzut* daje gorsze objawy
-
Próbuję, czasem się udaje, a czasem nie
-
Nie biorę ani potasu ani magnezu, wszystko mam w środkowej granicy normy, więc nie ma potrzeby.
-
Ja piłam 2-3 dziennie, w sumie nic mi się po niej nie działo. Ale teraz jak zaczęły mi się te kołatania, to z lęku odstawiłam. Na początku jak miałam ciągły lęk to adrenalina mnie jeszcze jakoś trzymała w pionie, ale teraz, jak już się uspokoiłam, to jest masakra. Cisnienie rzadko przekraczające 100, puls niski, ciągłe zawroty głowy, już nie daję rady. Powiedz mi specj. od skurczów dodatkowych czy takie mocniejsze uderzenia tętna to też skurcze? Bo od jakiegoś czsu tak mam i zastanawiam się, co to takiego.
-
Ja póki co bez objawów, ale dzień się dopiero co zaczął
-
Ja wiem jedno, nerwica jest chorobą przewlekłą i lubiącą powracać. i przestałam wierzyć, że pozbędę się tego paskudztwa raz na zawsze, po lekach jest lepiej, ale jakiś czas po odstawieniu wszystkie lęki powoli wracają
-
Ja biorę Elicea 10mg i schodzę powoli z afobamu, brałam 4 x 0,25 mg, teraz juz tylko 2 x. Chodzę do psychologa, zastanawiam się też nad terapią grupowa.
-
Ja już też jestem spokojniejsza idąc spać. Mam nadzieję, że to juz nie wróci