Ranking
Popularna zawartość
Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 01.07.2018 w Odpowiedzi
-
Miałem tak samo, nawet to tutaj opisywałem w dawnych postach (tak sprzed 2 lat). Gdy przez dłuższy czas brałem Dexilant 30 (lekarz zalecił brać 2x dziennie), to z czasem miałem coraz więcej skurczów. Po 2 miesiącach brania IPP było ich naprawdę dużo, sam ograniczyłem dawkę do 1x dziennie, bo miałem podejrzenia, że to od IPP. Ogólnie wtedy po rozpoczęciu leczenia mój stan się pogarszał z każdym miesiącem. I po ograniczeniu dawki miałem wrażenie, że skurcze się uspokoiły. Później przed gastroskopią był wymóg, aby odstawić całkowicie IPP na 2 tygodnie - po odstawieniu IPP skurcze praktycznie zniknęły. Rozmawiałem z różnymi lekarzami o IPP (gastrolodzy, rodzinni) i wszyscy mówili, że IPP upośledza układ pokarmowy i nie można ich brać na dłuższą metę. Ostatni gastrolog powiedział mi tylko, że w razie pojawienia się objawów mam brać IPP przez 7 dni i je odstawić. Z tego co pamiętam, to @maurela czuła poprawę po IPP, ale nie wiem jak długo je brała.2 punkty
-
Ja dopiero zaczynam leczenie IPP. Na czas leczenia mocno ograniczam kawe lub nie pije jej wcale. Słodyczy staram się też nie tykać. Póki co mam wrażenie, że jest lepiej ale to za krótki czas(2dzień) by jednoznacznie stwierdzić, że to jest to i mam przyczyne skurczy. Co do stylu odżywiania, odkąd mam objawy 1.5 roku to jem zdrowiej, żona też należy do osób, które odżywiają się zdrowo. Fakt, że był u mnie monen, że wazylem 83kg przy 176cm wztostu i zjechalem do 76/77kg. Na pewno u mnie kawa i słodkie do kawy plus jakiś alkohol przy weekendzie to jest coś co mogło mieć wpływ na moje objawy ale też czytając o tym stanie zapalnym moze on byc spowodowany ibuprofenem jezeli byl dlugo stosowany a mialem taka sytuacje z kregoslupem ze lekarz kazal mi kilka/naście dni to łykać.. Reasumując obserwuje się, dam znać czy jest progres ale to tak pod koniex lutego2 punkty
-
2 punkty
-
Wiadomo, że teraz się nigdzie nie wybieramy. To tak na stare lata. ; ) PS Udanych prezentów na Mikołajki!2 punkty
-
Już się gdzieś wcześniej zorientowaliśmy że naszym wspólnym mianownikiem jest ta nieszczelność przełyku. Mi pomogły też IPP. Co do gastro, polecam na śpiocha a nie na żywca. Robiłam gastro i kolono za jednym razem ze względu na nowotwór w rodzinie. Robiłam niedawno podstawowy bilans i też w sumie wszystko w normie. Nie wiem czy kręgosłup w to mieszać, w sumie nie mam z nim problemów, myślę że to jednak gastro2 punkty
-
Ja zaczęlam spokojne ćwiczenia w zimie, potem jak się zrobiło ciepło to spacery, krótsze i tak stopniowo dłuższe tak do 5 km. I wtedy wypacalam sporo, lepsze niż sauna. Serducho po takich szybszych marszach mi waliło, łapałam zadyszkę. Teraz jest już lepiej. Z mojej strony są już próby krótkich przebiegów, chociaż się nie forsuję, lepiej to robić powloi z wyczuciem i słuchać swojego ciała2 punkty
-
Dziękuje za odpowiedzi, dobrze jest wiedziec że nie jestem jedyną z takimi problemami. Teraz jest troche lepiej zaczelam brac ashwagande ktora mnie uspokaja i moje stany lękowe zmniejszyły się lecz nadal mam problemy z wypróżnianiem i częste bole głowy. Do lekarza ciężko sie dodzwonic wiec na badania pewnie troche poczekam. Staram sie walczyc z tym wszystkim nie popadac w paranoje i wszystko racjonalnie probuje sobie tłumaczyc. Moim problemem tez są mysli ktore dopadaja mnie w niespodziewanym momencie takie jak np czy ja napewno zyje, czemu ludzie wkol mnie zachowują sie tak a nie inaczej, jak to wszystko działa, moze mi sie to sni itd, Jest to ciężkie ale staram sie zająć czyms glowe i występują rzadziej niż wczesniej, Trzymam za nas wszystkich kciuki🙂2 punkty
-
Poszukaj dobrego terapeuty poznawczo behawioralnego (CBT) z tymi problemami zmaga się naprawdę sporo osób w różnym wieku ale skuteczna dobrze poprowadzona terapia pomaga w wielu przypadkach.2 punkty
-
Hej, ja właśnie skończyłam 18 lat i od ponad dwóch lat mam takie same objawy jak Ty, różnicą jest tylko to, że mam mocne problemy z oddychaniem. Najbardziej doskwierają mi wzdęcia, refluks, nietolerancje pokarmowe( których wcześniej nie miałam), kołotanie serca (siedząc puls waha się między 87-105), odrealnienie, zmęczenie, depresja, insomnia,itd... Moje życie obróciło się o 360 stopni. Byłam zmuszona przejść na nauczanie domowe bo będąc w domu czuje się pewniej (nigdy nie byłam antyspołeczna, wręcz przeciwnie, lubię rozmawiać z ludźmi ale teraz nie mam żadnych chęci na spotykanie się ze znajomymi). Zaczęłam obsesyjnie diagnozować się z różnymi chorobami, żeby znaleźć przyczynę mojego stanu. Też miałam już kilka sytuacji, w których myślałam, że umrę i widziałam już siebie jadącą do szpitala. Od tych dwóch lat robię co jakiś czas morfologię, EKG, RTG, badania na tarczycę, które zawsze wychodzą prawidłowo. Niedawno byłam u psychiatry, który stwierdził u mnie depresję i nerwicę, ale powiedział również, żebym zbadała jeszcze serce (holter). Mimo, iż od dziecka żyje w dysfunkcyjnym domu (ojciec alkoholik), to nie chce mi się wierzyć, że te wszystkie objawy mogą być od nerwicy i tak samo jak ty nie mam pojęcia co robić. Czytam dużo na forach i ludzie mówią bardzo często, że nerwica sieje spustoszenie w organizmie, dlatego ciężko ją zdiagnozować. Mam przypisane leki, które dopiero zacznę brać i wtedy zobaczę czy mój stan się poprawi chociaż trochę. Smutne jest dla mnie to, że więcej osób cierpi z tym cholerstwem ale czuję się mniej samotna, szczególnie, że ludzie wokół mnie (nie mówią tego wprost oczywiście) patrzą się na mnie jakbym miała coś z głową. Miejmy nadzieję, że wszystko skończy się dobrze i będziemy w stanie zacząć normalnie funkcjonować. Dużo zdrowia🤍:))2 punkty
-
Okej ja Ci odpowiem . Każde objawy nerwicowe, lękowe to nieprzepracowane tematy w Twojej głowie. Z nerwicą lekową walczę od 8 lat. Wtedy miałem pierwszą styczność z SSRI. Oczywisicie przed tym 4 razy wywieziony na sor z podjrzeniem zawału udaru etc. Wszystkie badania książkowe. Gdzieś stwierdziłem, że te badania były tylko podstawowe więc szukałem sobie chorób i badań które mogą je wyeliminować . Zacząłem od rezonansu głowy bo mnie bolała to pewnie mam guza ... Kucie serca, przyspieszony rytm bóle ręki, uciski w klatce - kurde to zawał .oczywisicie echo EKG próby wysiłkowe holtery etc. wyniki ksiazka. Bóle brzucha tez musiały się skończyć badaniami ... W pewnym momencie mówię dość . Jestem zdrowy. Zacząłem farmakologię i terapię. Życie stawało się piękniejsze aż zrobiłem największy błąd swojego życia . Gdy było okej stwierdziłem że koniec z terapią i lekami szkoda kasy przecież jest już super. Było ok przez rok i wszystko wróciło z podwojoną siłą. Jeśli chodzi o lek sertagen u mnie dawka skuteczna 100 mg- 150 mg. . Na początku będziesz dostawać 25mg. Po 2-3 tyg zwiększenie do 50 mg itd. Elekty tego leku są widzialne po 2-4 tyg. Więc nie załamuj się że nic nie pomoga. jeśli po tym czasie objawy nie ustają zgłosić to lekarzowi musi Ci podnieść dawkę .Jednak pomimo tego wszystkiego zalecam Tobie psychoterapię !!! To klucz do sukcesu, a leki tylko wyciszaja objawy które i tak prędzej czy później znów Cię dopadną. Znajdź psychiatrę ( porządnego ja miałem styczność z 4 dopóki nie trafiłem na odpowiedniego , który słuchał co mówie ) fakt jest ciężko ale jest wiele metod skutecznych które genialnie pomagają w tych trudnych chwilach.Teraz jeśli mam jakie kolwiek objawy sięgam doraźnie po hydroksyzyne. ( Mocniejsze Xanax, sedam ale po tym się odpływa ) Leki SSRI już mi nie potrzebne gdyż potrafię panować nad lękami. Terapia w toku ( kolejna ) więc i moja walka o pełne dojście do zdrowia jeszcze trwa. Ważnym jest by się nie poddawać . To tak po krotce , życzę zdrowia 🤗2 punkty
-
BESTE PLEK OM METH TE KOPEN (๑˙❥˙๑)ʘ‿ʘ WHATSAPP (+447418622590) Mijn excuses. Ik wist al een tijdje in het geheim van een uitstekende leverancier van hoogwaardige meth, maar aarzelde om dit te delen, omdat ik absoluut zeker wilde zijn. Mijn stilzwijgen heeft anderen mogelijk op het verkeerde been gezet. Ik heb er spijt van dat ik zo lang heb gewacht. Nu ik zijn betrouwbaarheid heb bevestigd door meerdere bestellingen te plaatsen, kan ik hem van harte aanbevelen. Hij is authentiek, zijn producten zijn puur en zijn service is onberispelijk. Het spijt me dat ik niet eerder mijn stem heb laten horen. Dit is een beoordeling van een online farmaceutische leverancier. De betreffende leverancier is gespecialiseerd in hoogwaardige meth. Op basis van herhaalde transacties toont de leverancier consistente betrouwbaarheid. De productkwaliteit komt overeen met de beschrijvingen, de verpakking is veilig en discreet en de levertijden kloppen. De communicatie is professioneel en snel. De beschikbare gegevens uit deze interacties wijzen op een betrouwbare en legitieme bedrijfsvoering binnen dit specifieke domein. Beste plek om meth te kopen in Frankrijk Beste plek om meth te kopen in Duitsland Beste plek om meth te kopen in Duitsland Beste plek om meth te kopen in Frankrijk Beste plek om meth te kopen in Duitsland Beste plek om meth te kopen in Duitsland Beste plek om meth te kopen in Frankrijk Injecteerbare meth kopen in Frankrijk Injecteerbare meth kopen in Duitsland Injecteerbare meth kopen in Duitsland Meth kopen in Frankrijk Meth kopen in Duitsland Meth kopen in Duitsland Meth online kopen in Frankrijk Meth online kopen in Duitsland Legale meth kopen in Frankrijk Vloeibare meth kopen in Duitsland Vloeibare meth kopen in Duitsland Meth op recept kopen in Frankrijk Meth op recept kopen in Frankrijk Onderzoekschemicaliën kopen in Duitsland Discrete methverzending in Duitsland Franse methverkopers Franse online apotheek meth Duitse methverkopers Duitse wetgeving betreffende de aankoop van meth Methbeschikbaarheid in Frankrijk Methbezorging in Frankrijk Methbezorging in Duitsland Methdistributeurs in Duitsland Meth te koop in Frankrijk Meth te koop in Duitsland Meth te koop Duitsland methhydrochloride Duitsland meth online apotheek Frankrijk meth online apotheek Duitsland meth apotheek Frankrijk meth apotheek Duitsland meth apotheek Duitsland meth poeder Duitsland meth recept Frankrijk meth recept Duitsland meth recept Duitsland meth prijs Duitsland meth kopen Frankrijk meth online kopen Frankrijk meth kopen Duitsland meth winkel Duitsland meth leveranciers Frankrijk meth leveranciers Duitsland meth leveranciers Duitsland meth verkoper Frankrijk meth verkopers Duitsland Legale meth Frankrijk Legale meth Duitsland Legale meth Duitsland Legale meth leveranciers Duitsland Juridische status van meth in Frankrijk Juridische status van meth in Duitsland Medische meth Frankrijk Medische meth Duitsland Medische meth Duitsland Medische meth kopen Frankrijk Medische meth kopen Duitsland Online meth winkel Frankrijk Online apotheken meth Frankrijk Online apotheken die meth verkopen Duitsland Online apotheek meth Frankrijk Online apotheek meth Duitsland Online apotheek meth Duitsland Meth bestellen Frankrijk Meth bestellen Duitsland Bestellen Meth Duitsland Meth online bestellen Frankrijk Meth online bestellen Duitsland Methpoeder bestellen Duitsland Medische meth online bestellen Medische meth online bestellen Duitsland Farmaceutische meth bestellen Duitsland Meth op recept bestellen Frankrijk Meth op recept bestellen Duitsland Meth op recept bestellen Duitsland Farmaceutische meth Frankrijk Farmaceutische meth Duitsland Farmaceutische meth Duitsland Farmaceutische meth te koop Farmaceutische meth te koop Duitsland Meth op recept Frankrijk Meth op recept Duitsland Meth op recept Duitsland Meth legaal kopen Frankrijk Meth legaal kopen Duitsland Meth legaal kopen Duitsland Meth online kopen Meth online kopen Europa Pure meth te koop Veilige meth kopen Duitsland Veilige meth kopen Frankrijk Veterinaire meth Duitsland Waar meth kopen Frankrijk Waar meth kopen Duitsland Waar meth kopen Duitsland1 punkt
-
@woj53 Doskonale Cię rozumiem. Ja miałem to samo. Plany, pomysły na życie i wiele innych... Aż któregoś dnia, w wyniku rutynowych badań, taka diagnoza. Cisza w gabinecie USG, która wówczas jeszcze nie przepowiadała nic złego i potem trudna do zrozumienia diagnoza, mino że jestem trochę związany z branżą medyczną. Jedno co Ci mogę powiedzieć, to że zrobiłeś sobie najlepszy prezent na 40ste urodziny jaki mogłeś. Ciesz się, bo widać opatrzność ma wobec Ciebie inne plany. Z aktywności nie będziesz musiał zrezygnować. Prawdopodobnie tylko na razie dopóki nie masz pewności, że to jest aż 50 mm, bo jeżeli się potwierdzi, to jesteś w grupie wysokiego ryzyka rozwarstwienia tego tętniaka. Dwupłatkowa zastawka jest zazwyczaj skorelowana z nieprawidłowością w budowie tkanki łącznej i dlatego nam się łatwiej powiększa aorta, ale też łatwiej może pęknąć. Dlatego tych z BAV szybciej operują (przy mniejszym wymiarze) niż tych z prawidłową zastawką. Ale... Ale może w TK wyjdzie że jest mniej niż 50 i lekarze każą Ci czujnie wyczekiwać na właściwy moment. Tak może być mimo BAV jeżeli cała reszta jest w porządku. I wtedy wysiłek trzeba będzie ograniczyć. I tu niestety będziesz miał mieszane uczucia, bo z jednej strony to życie z tykającą bombą i wiele osób mówi, że lepiej to mieć za sobą. Niestety ci, którzy to przeszli z powikłaniami, będą zdecydowanie odradzali i sugerowali leczenie zachowawcze jak długo się da. No to inni Ci powiedzą, że młodsi pacjenci łatwiej się "zbierają" po operacji i oczywiście będą mieli rację. Ja tam się nie spieszę mimo, że jestem 10 lat starszy od Ciebie. Za dużo wiem o możliwych powikłaniach i najpierw mówiłem, że koniecznie muszę kredyt na dom spłacić, a teraz mówię, że dzieci muszą się dostać na studia. A prawda jest taka, że zwyczajnie jestem zersany ze strachu przed operacją. Po operacji przez parę miesiecy podobno będzie gorzej, ale ludzie zwykle wracają do aktywności fizycznej, ale chyba nie za szybko bo mostek musi się porządnie zrosnąć. Co do cholesterolu i trójglicerydów to nie bój się leków. Pamiętaj, że powinieneś już przyjąć normy dla pacjenta z wysokiej grupy ryzyka, a nie ogólnie zdrowego. Dlatego musisz pójść do kardiologa (lub internisty) prowadzącego takich pacjentów jak Ty, który będzie starał się lipidy doprowadzić do takich limitów jak dla pacjenta w tej grupie. Nie odrzucaj farmakologii bo cierpi przez to Twoja psychika lub ego. Jesteś chory, zawsze będziesz i powoli to akceptuj, że leki będą stałą częścią Twojego życia. Nie znaczy to, że jesteś stary i niedołężny, tylko świadomy. Odnośnie ciśnienia, to mnie wszyscy specjaliści powtarzają, że ono ma największy wpływ na tempo powiększania aorty. Prawdopodobnie będą chcieli Ci obniżyć tak aby się trzymało poniżej 120/80. Mi lekarz zaleca max 115/75, ale ważne jest żebyś też się dobrze przy tym czuł. Niestety operacja musi być rozległa. Samo rozcięcie mostka, kilka godzin w krążeniu pozaustrojowym, już niesie szereg konsekwencji dla zdrowia. Wycięcie kawałka aorty, wszycie protezy, potem doszycie do niej naczyń wieńcowych ... szkoda gadać. Zastawka będzie w komplecie (nie musi) i jej wymiana to już pikuś w porównaniu z resztą. Mogą Ci zachować zastawkę, ale to często wiadomo dopiero śródoperacyjnie. Zakres operacji też może zależeć od dokładnego położenia tętniaka (zakładam, że masz na samym początku - aorcie wstępującej). To wszystko powie Ci kardiochirurg, bo ja nie jestem lekarzem, a każdy przypadek ma prawo być inny. Dzisiaj są bardzo duże możliwości. Można mieć graft z zastawką biologiczną (docelowo eliminuje konieczność stosowania antykoagulantów), możesz mieć z zastawką mechaniczną, a mogą CI zostawić Twoją. Chirurdzy chyba wybierają warianty najbardziej oszczędzające naturalne tkanki, ale z drugiej strony ta operacja jest bardzo obciążająca, więc czasem lepiej zrobić wszystko od razu zamiast reoperować za kilka lat. Ludzie będą Ci mówili, że w Twoim przypadku tylko mechaniczna zastawka, bo jesteś młody i biologiczna zdąży zwapnieć, więc trzeba będzie się reoparować. Ale to nie jest takie jednoznaczne. Mechaniczna = anykoagulanty do końca życia. Ludzie to bagatelizują (młodzi), ale to naprawdę bardzo ogranicza i wpływa na leczenie innych schorzeń. Z wiekiem będzie to miało coraz większe znaczenie. Odradzają w związku z tym biologiczne zastawki, bo panuje przekonanie, że za kilka lat będzie konieczna reoperacja. A to się nie musi zdarzyć, bo teraz nowoczesne zastawki biologiczne wytrzymują kilkanaście lat (a może nawet dłużej) i można je wymienić przezcewnikowo (bez otwierania mostka). Także rozmawiaj dużo z lekarzami, radź się ludzi i bądź ostrożny w słuchaniu rad innych pacjentów, bo wiesz jak jest - każda pliszka swój ogonek chwali. A tu nie ma jednej drogi. Coś co będzie optymalne dla kogoś innego, nie musi być optymalne dla Ciebie. Na koniec - nie katuj się tym stresem, bo to jeden z czynników zwiększający ryzyko sercowo-naczyniowe. Jak masz czas to kopsnij się do lekarza POZ, powiedz jak Ci ta sytuacja ryje beret i niech Ci wypisze coś na uspokojenie. Będziesz lepiej spał, będziesz bardziej wypoczęty i mniej nerwowy dla siebie i otoczenia. Ja przed każdym echo i TK mam solidna jazdę bo bardzo przeżywam. Jak masz to samo to daj sobie pomóc, bo samo pierdzielenie "proszę się nie stresować" niczego nie poprawia.1 punkt
-
@woj53 Uważam, że nie możesz wybiegać za bardzo w przyszłość, gdyż wszystko zależy a) od tego jaki będzie wynik TK, b) tego czy choroba daje objawy kliniczne i jakie. Miałem podobne rozpoznanie 48 mm, ale TK pokazało 46. Od 4 lat różne pomiary pokazują wyniki w okolicach 48 mm i mimo dwupłatkowej zastawki nie byłem jeszcze operowany. Robię Echo min. raz na pół roku. TK też staram się co 2 lata. Gdyby była wyraźna progresja tętniaka to na pewno robiłbym częściej. Możliwe, że lekarz powie Ci to samo co mnie, a mianowicie że nie jest to pytanie czy będzie operacja, tylko kiedy. Operacja jest obarczona ryzykiem wielu powikłań, ale zasada jest prosta, chociaż bardzo brutalna - szuka się takiego momentu gdy ryzyko rozwarstwienia i pęknięcia aorty (w praktyce wysokie ryzyko śmierci) jest zbliżone do ryzyka zgonu okołooperacyjnego. Niekorzystny wywiad rodzinny, szybka progresja tętniaka, dwupłatkowa zastawka, kliniczne objawy niewydolności zastawki/serca, będą sprzyjały przyspieszeniu tej decyzji. Wytyczne mówią powyżej 45 mm przy dwupłatkowej zastawce i powyżej 50 przy normalnej. Jednak kardiochirurdzy są różni - jedni mniej, a inni bardziej powściągliwi. Mój np. mówi, że normalnie operują przy 55 mm (Kraków) przy prawidłowej zastawce, ale ma na myśli taką "profilaktyczną" operację (bo statystyczne ryzyko pęknięcia jest już b. wysokie). Przy dwupłatkowej zastawce trzymają się granicy 50 mm. Ale np. na Śląsku raczej zalecają zgodnie z wytycznymi powyżej 45 mm. Ale idąc tym tropem powinienem już mieć operację przy 48 mm (mam też dwupłatkową dawkę), ale lekarze się nie wyrywają, bo dobrze kontroluję ciśnienie, klinicznie nie mam żadnych objawów niewydolności, a przede wszystkim brakuje wyraźnej progresji tętniaka. Jak będzie u Ciebie, tego nikt nie wie, ale 50 mm to jest już sporo i prawdopodobne jest, że będziesz na spokojnie przygotowywany do operacji w trybie planowym. Równocześnie tętniak będzie monitorowany i od tego będzie zależała pilność operacji. Póki co - daj sobie spokój z intensywnym wysiłkiem (lekarze wspominają o nie podnoszeniu ciężarów powyżej 10 kg). Pędź do kardiologa i zrób niezbędne badania w celu leczenia ewentualnego nadciśnienia i hipercholesterolemii. Pozałatwiaj dentystę (brak ognisk w jamie ustnej = brak niewyleczonych zębów). Na wiele rzeczy masz wpływ, ale zmniejszenie ryzyk kardiologicznych odgrywa największą rolę (ciśnienie, cholesterol, papieroski). No i głowa do góry (mimo, że ja sam mam z tym problem). Łatwo i szybko nie będzie, ale wrócisz do normalnego życia. Cokolwiek to znaczy.1 punkt
-
Koniecznie daj znać czy coś się zmienia z biegiem czasu. Czy branie IPP pomaga w Twoim przypadku itd.1 punkt
-
Dziękować i także życzę wszystkim wam udanych świąt. ; ) U mnie na szczęście wszystko w normie. Tego samego wam życzę!1 punkt
-
Mój lekarz też mówił, aby IPP brać przez jakiś tydzień/dwa jak się objawy pojawiają. Na ulotkach napisane jest (Dexilant), żeby leku nie brać długotrwale. One upośledzają układ pokarmowy trochę.1 punkt
-
Hej, jestem ale przy zmianie telefonu zgubiłam to forum, hasła its ale już się odnalazłam. U mnie bez zmian. Narazie jest ok, czasem coś delikatnie skurczy ale to już nie to co było. Nic mi lekarze nie znaleźli poza nieszczelnością przełyku ale nie mam typowej zgagi czy refluksu. Skurcze mnie nie bolą, to raczej uczucie jak by coś się ruszało i stawało serce ale nie jest to serce, teraz już wiem. Ogólnie też już zmęczyły mnie badania i chyba fakt że objawy osłabły przestałam dalej szukać bo już nie wiedziałam co jeszcze sprawdzić1 punkt
-
U mnie usb brzucha calkowicie ok. Robił ktoś z Was tomografie klatki piersiowej z kontrastem? Skoro objawy sa z klatki to wydaje mi sie ze tk mogloby byc dobre badanie. Ja też ostatnik mialem napady dzien po dniu bardzo nieprzyhemne ze mi sie monentami slabo robilo i zauwazylem ze jak sie zestresowalem to wtedy mialem ten objaw. Jeden z lekarzy rzucił hipotezą, że może to być wyrzut adrenaliny z nadnerczy niekkbtrolowany kiedy jest guz nadnerczy ale mi z krwi acth i kortyzol nie wyszky tragicznie choc w górnej tolerancji normy i th hrct nie pokazalo problemu z nadnerczą. Albo jest to niestety nerwica, albo serce, albo problemy zoladkowo gastryczne albo nerw od kregoslupa.. a jak u reszty? Chyba tu nie zaglądają to lepiej?1 punkt
-
My mamy troche inne objawy, powiązane z układem pokarmowym. Oby Ci się polepszyło. @maurela, @Łukasz H - żyjecie? 😄1 punkt
-
Szukam osób które miały mitraclip i triclip robione w klinice w Lublinie i podzieliłby się swoimi opiniami.1 punkt
-
Hej, witam się po przerwie. Skurcze u mnie prawie ustały. Widzę że u nas podobnie. Z drobnymi różnicami jest lepiej niż było jak się tu poznaliśmy. Czytałam o waszych treningach, wysiłkach... Wspominałam już o moim kaszlu bardzo długim i intensywnym aż bolał brzuch... To mi potwierdza że duży wysiłek na mięśnie wywołuje dziwne skurcze. Ja sobie dalej ćwiczę kardio w postaci zumby i nic mi nie jest ale boję się ćwiczyć mięśnie jakoś mocno. Na szczęście trochę nam przeszło i super. Szkoda tylko że jesteśmy przypadkami o których można pisać książki 😅1 punkt
-
Aż kamień spadł mi z serca gdy zaczęłam czytać, że inni też mają takie dolegliwości jak ja, nie nie jestem sama. Od młodych lat miałam jakieś małe epizody kołatania serca i mega niskie ciśnienie. Od roku te dolegliwości się nasiliły. Na początku dostawałam arytmię gdy kładłam się do łóżka. Zrobiłam wszystkie badania i okazało się że kardiologiczne nic mi nie dolega, arytmia jest ale nie ma przyczyny. Zaczęłam zastanawiać się kiedy uruchamia się u mnie to kołatanie serca, bo zazwyczaj nawet nie jestem zdenerwowana, uprawianie sportu też nie powoduje kołatania natomiast zauważyłam, że zaraz po posiłku dostaję duszności i serce wali mi jak szalone. Przez lata jedynie było mi bardzo ciężko po każdym posiłku, ale teraz to zaszło za daleko. Wolę być głodna niż przez to przechodzić. Wspomnę, że ważę zaledwie 50kg. Gdy czytam, że przyczyną może być żołądek i przepona to wszystko nabiera sensu. Na dodatek teraz skojarzyłam, że gdy 10 lat temu byłam w ciąży to w siódmym miesiącu ciąży trafiłam do szpitala, bo miałam niesamowita arytmię, niskie ciśnienie i zawroty głowy, do tego stopnia że po przejściu kilku schodów mdlałam. Podobnie jak i teraz przyczyny nie znaleziono, powiedziano mi że jestem zdrowa i że z sercem wszystko ok. A przecież to już wtedy mógł być ucisk na żołądek i przeponę, tym bardziej że byłam bardzo drobna, ważyłam tylko 60kg a brzuch miałam wówczas ogromny. Teraz tylko muszę to potwierdzić badaniami. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia.1 punkt
-
To musi być związane z żołądkiem. Brałem IPP przez jakiś czas, to objawy ustąpiły o 99%. U siebie nie zauważyłem związku z przyjmowanie antybiotyków.1 punkt
-
JanSerce, witaj! Dobrze Cię czytać :) Szybko wracaj do pełni sił :)1 punkt
-
Cześć i czołem, przeleciałem przez kilkanaście stron tego wątku. Pozwolę sobie dołączyć do zespołu jednorożców. Te same objawy i szukanie przyczyn od ponad roku. Kardiolog (ekg, echo serca, 2x holter), gastrolog (gastroskopia, kolonoskopia, tomograf jamy brzusznej), endokrynolog (komplet badań+tarczyca ), badanie tężyczki, lekarz rodzinny, usg ,badania na pasożyty, borelioze, itd itp. 49 lat okaz zdrowia, jedyne co udało mi się wychwycić razem z kardiologiem to niedobór potasu i z gastrologiem zapalenie żołądka. U mnie zaczęło się od złego samopoczucia - miałem takie ataki, że zaraz będę miał zawał i zejdę z tego świata. Potem włączyły się jeszcze skurcze. Z ambitnego górskiego kozła (przez ostatnie 6 lat min 60 km wędrówek po górach w tygodniu) teraz jestem jak stary dziad. Kondycyjnie jest nieźle ale jak mnie raz szarpie to mam zjazd nastroju na min. godzinę. Cały czas czuje napięcie i jestem spięty czekając kiedy znowu się te skurcze zaczną. Np. dzisiaj przez cały dzień było spoko ale teraz siedząc przy komputerze mam takie serie skurczy w żołądku i serducho zatrzymuje się na sekundę. No i człowiek się nakręca. A jak się człowiek nakręca to się spina. I wtedy żołądek, przepona i nerw błędny dostają wariactwa. Taka jest moja teoria jak na razie. Stwierdziłem, że chyba trzeba będzie spróbować zażywać coś na uspokojenie. Raz zażyłem hydroksyzyne to miałem uczucie jakby mi ktoś w żołądku rozwiązał sznurki i poszedłem od razu spać. Tutaj polecam ciekawy wywiad : Pozdrawiam1 punkt
-
Może wezwać pogotowie ? Sprawdza czy jest ok i uspokoją młodą? Moja córka również ma problemy kardio i nieraz ja bolało. Miała test wysiłkowy podczas którego miała bole i naszczescie okazało się że nic złego się wtedy nie działo. Oprócz wad serca została postawiona diagnoza nerwica wegatywna . Od tamtej pory zupełnie inaczej podchodzi do swojej choroby. Pozdrawiam i trzymam kciuki1 punkt
-
Tak, ale wiem już że to tylko uczucie. Zapisywałam sobie nawet czas wystąpienia kiedy miałam Holtera i nic nie wykazał.1 punkt
-
Tak, robiłam Echo i miałam założonego Holtera na dobę chyba czy dwie. Miałam w trakcie te skurcze, nic nie wyszło. Miałam też skurcz akurat podczas energicznego ćwiczenia. Nie spowodowało to żadnego bólu czy dodatkowej zadyszki, nie wpłynęło na bicie serca. W ogóle wszystkie badania jakie zrobiłam nic nie wykazały poza niedomykalnością wlotu żołądka. Nie wiem też do końca dlaczego był wtedy ten okres intensywnych objawów. Również mam wrażenie jak by się to nakładało na puls albo czasem wręcz go spowalniało.Teraz wiem że to tylko takie uczucie ale występuje w okolicy serca i pewnie dlatego tak to odczuwamy. Obstawiam więc że to jednak przełyk, gdzieś dolna część.1 punkt
-
1 punkt
-
To jest zdanie klucz. Zakładamy, że jest to spowodowane refluksem (lekarze zdają się to potwierdzać), ale nikt z nas nie znalazł konkretnej przyczyny.1 punkt
-
cześć DamianW mi jak brzuch pęczy to odrazu biorę 4/6 tabletki reni i pomaga brzuch robi się normalny a żeby w klacie skurczy nie było mesopral i jest git ogulnie to też mam teraz nawrót bo sobie pozwoliłem na nie kontrolowane jedzenie i lecę teraz na zulbeks1 punkt
-
Witam wszystkich serdecznie😆 Czy wiecie, że są refundowane aparaty i paski do badania INR? Wysłałam wcześniej link do strony, gdzie można znaleźć tę informację, ale jest już dobę weryfikowany. Przypuszczam, że chodzi o adres strony do sklepu, gdzie są na ten temat podawane informacje. Poszukajcie więc sobie sami tych informacji. Ja rozmawiałam już ze sklepem, gdzie kupiłam aparat i paski i mam na to potwierdzenie żywego człowieka. Niebawem zwrócę się z prośbą do lekarza o receptę. Doczekaliśmy się i MY. Korzystajmy ! Pozdrawiam i życzę tylko dobrych wyników 😘1 punkt
-
Czesc Ludzie . Ja tez tak mam juz pol roku sie tak mecze , ciagle czuje to serce I slysze . Wszystko zaczelo sie po Covid , ktory mi zrobil zapalenie osierdzia . Osierdzie juz sie wyleczylo ale serce dalej slysze I czuje . Na let idzie dostac dali mi beatablckers I czasem jest troszke lepiej ale zdjecia robili serca I echo I EKG I przeswietlenie I nic na sercu nie mamserce jest zdrowe a boli caly czas . Nie moga znalezdz przyczyny sluchajcie a ja juz sie poddaje juz jestem taka tym zmeczona !!!! Wydaje mi sie ze woekszosc osob ma tutaj nervicowa tychykardie . Nie pozwalajcie sobie wmowic ze macie Anxiety ( stress albo przewrazliwieni jestescie ) bo mi tak mowia ale jak serce budzi cie o 4 rano I wali jak by chcialo sie wydostac 120 albo wiecej to napewno nie jest psychiczne podloze tylko jakis organ to robi sercu . Taka moja teoria1 punkt
-
jak ktoś nie oczekuje jakiegoś super spektakularnego efektu niczym z filmów dla dorosłych to ten wspomniany maxorman daje radę.1 punkt
-
1 punkt
-
Niedawno pisałam, że syn miewa właśnie " widzenie w pomniejszeniu" i zapytałam mojego lekarza neurochirurga ponieważ 2 lata temu okazało się że mam guza mózgu i właśnie ten lekarz mnie uratowal,a że miałam wizytę kontrolną to skorzystałam.Powiedzial mi , że trzeba odpowiedzi na coś " tak subtelnego" bardziej szukać u psychologa jeśli dziecko rozwija się prawidłowo i reszta jest wporządku. Dodał że neurologia nie jest "subtelna" dziedziną i że dzieci teraz są przebodźcowane tzn.otoczenie ma bardzo duży wpływ i oddziaływanie na zachowania i komfort naszych dzieci. Takich właśnie rzeczy jak opisujemy tutaj i doświadczacie wy i mój syn nie zauważy nikt oprócz rodzica lub samych nas.Tak się głębiej zastanowiłam i stwierdzam ,że jest w tym dużo racji i pójdę w tym kierunku.Nadmienie też Gość Michał wcześniej napisał ,że zastanawia się nad psychologiem i myślę,W to jest dobry pomysł,bo teraz diagnozuje się poprostu wszystko. Tylko trafić trzeba na takiego konkretnego i doświadczonego przede wszystkim,a jest ich cała masa. Ja będę szukać i napiszę do was. Powodzenia i pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
@PIO w zależności gdzie mieszkasz. Chyba najlepiej skorzystać z porad w szpitalu - ja tak zrobiłem gdzie pozbierałem rekomendacje. @shine258Tak, spotkałem kilku lekarzy którzy też nie wysyłali mnie na rehabilitację wskazując właśnie mój wiek. Druga część lekarzy mówiła, że warto - nie zaszkodzi, może jedynie pomóc. Poszedłem na dochodną rehabilitację (2x w tygodniu) i pomimo dwudziestu kilku lat i bardzo sportowego trybu życia chwale sobie - cały czas pod obserwacją i można się upewnić, że wszystko jest w normie + ten czas po operacji dobrze być pod okiem specjalisty.1 punkt
-
Rafał_2406, z tego co piszesz cierpisz na nerwicę lękową z atakami lęku panicznego. Znajdź dobrego psychoterapeutę poznawczo-behawioralnego, który pokaże Ci jak sobie z tym radzić. Skoro badania EKG i ECHO nie wykazały żadnych problem'ów to serce masz zdrowe i ciesz się tym. Choroby metaboliczne (cukrzycę, nadciśnienie, insulino odporność) w Twoim wieku powinno leczyć się zmianą nawyków żywieniowych i ruchem. Leki są ostatecznością - zawsze mają skutki uboczne. Poszukaj w Internecie co o tym mówią Bracia Rodzeń.1 punkt
-
Myślałam że jestem z tym sama. Mam to wszystko od wielu lat. A lat mam 31. Średnio między 2 a 5 razy w roku. Okazało się że mam heliobacter i zapalenie ściany żołądka i przełyku. Brałam leki OSTATNIE POL ROKU I NA razie nie ma ataków. Miałam gastroskopię już 2 razy. Najgorzej jak dzieci przyniosą jelitowke że szkoły albo przedszkola. Zawsze złapie. Ostatnio przy anginie ropnej 2 razy 1 dnia klepnęłam na posadzkę. Zawsze do kończ traci przytomność. I moi drodzy mdłości i ucisk w brzuchu są od spadku ciśnienia i niedokrwienia mózgu. Biegunka i wymioty to zwykle rotawirus a przy tym łatwo o zemdlenie "od bdzucha". Ps zemdlałam w życiu ze kilkadziesiąt razy. Wiem co mówię. Z tym że ja już się kładę jak zamierzam zemdleć i wołam męża że zaraz zemdleje pilnuj żebym się obudzila;).1 punkt
-
Z nospa to miałam nosa, nie zdążyłam powiedzieć że próbowałam, sama przepisała 😉 A z nazwą leku się pomyliłam, nie omeprazol tylko nolplaza1 punkt
-
Będzie się pytać o zgagę, czy czujesz jakbyś coś miała w gardle, zapyta się też jak wyglada to co wydalasz (poobserwuj przed spotkaniem, będzie pytać o kolory itd), czy Cię brzuch boli, czy czujesz się lepiej na głodnego czy najedzona. Stawiam, ze skieruje Cie na gastroskopię, albo na badanie na bakterie HP. Zgadza się. Skurcze to tylko objaw. Pewnie nasza trójca ma to samo. Niedługo dowiemy się co to dokładnie jest.1 punkt
-
Maurela i DamianW jak będziecie u swoich lekarzy gastrologów to zapytajcie o lek Debridat (tym lekiem leczył się tamten facet o którym pisałem) substancja czynną leku to trimebutyna która wpłwa na unormowanie motoryki całego przewodu pokarmowego (przełyk i jelita) Debridat jest na receptę ale jest też inny lek z tą samą substancją czynną i w takiej samej dawce i jest bez recepty nazwa to Tribux bio, jedyna różnica jest taka że ten bez recepty ma mniej tabletek w opakowaniu i zakładam że przez to wychodzi drożej kuracja tym lekiem bez recepty.1 punkt
-
Ja jestem oporna na leki.Brałam wszystkie SSRI,oraz większość SNRI.Tak to są skuteczne leki.Ja ze względu na oporność przechodziłam to tak :pierwszy tydzień nasilenie objawów,drugi tydzień lekkie zmniejszenie skutków ubocznych,efekt terapeutyczny przyszedł około miesiąca od rozpoczęcia.Poczulam wtedy ulgę i rozluźnienie.Zaczelam funkcjonować w miarę normalnie społecznie.Reszte roboty zrobiła terapia. Początek jest trudny,ale warto czekać.1 punkt
-
no nareszcie coś ruszyło, Milcia nie wiem co Ci na różowo się pisze u mnie nic takiego nie ma,. baskabaska, ja kiedyś mialam te tabletki czułam sie OK po nich , ale to było jakieś kilka lat temu, dostałam od neurologa, spróbuj może akurat ci podejdą, mnie troszke głowa popuściła, jeszcze piszczy ale mniej boli, złapałam wirusa od dzieci, jest ulga, ale wczoraj i dziś rano myślałam że już zwariuje, taki ból i te wykańczające piski, do tego nakręcam się bo boje się udaru, wylewu.... byle do wiosny , jak to mowia, a co z wojowniczką? odezwij sie1 punkt
-
Chce Wam dziewczyny cokolwiek napisac,ale nie idzie,a teraz pisze byle co i idzie co jest grane1 punkt
-
Hej kochani Chyba robią porządek ja naszym forum nie wiem jak wy ale ja teraz musiałam się zalogować bo pisała info że tylko zalogowani mogą komentować. Zatem nadzieja że będą mieć teraz wgląd na to forum i nie będą pojawiały się jakieś śmieciowe bzdury tu. C8esze się że zaczynamy się odnajdować. Nie ma wszystkich ale mam naszieje że odnajdą nas .... co tam u Kariny jestem ciekawa jak z jej synkiem . Wojowniczka długo nie pisała Maria Dora Betti często nas czyta ale nie piszę no i Jacek co u niego bo przez moment popisał ale potem nas blokowali i nie było jak. Oh dóbr e że jesteście. Długo nie pisałam ostatnio ale też dużo się dzieje w mojej głowie. Trochę porządkuje te swoje dziwadła w głowie odkurzam wyrzucam lub nadaje nowe życie. Mam nadzieję że wreszcie nie zgaśnie to słońce. Ściskam . Milciu cieszę się że cię tu mam . Zresztą tak jak każdego z was . Ale Milcia jest bliska mojemu sercu jak bym ja znała od zawsze .... Całuję1 punkt
-
Badania koronarograficzne są zapisywane na dysku twardym. Pacjent ma prawo otrzymać kopie badania na płycie CD. Pozdrawiam- Stanisław1 punkt
-
Witam, Frakcja wyrzutowa 60% nadal jest całkiem niezła. Warto dbać o to, żeby była prawidłowa czynność serca, czyli tętno żeby nie było zbyt szybkie, ani zbyt wolne. Okresowo trzeba powtarzać EKG i echo serca i od czasu do czasu holtera.1 punkt
-
Witam Amadeusza123, Proponuję nie rozmawiać ciągle o depresji, ale szukać przyjaciół, którym można opowiedzieć również o swoich radościach i sukcesach.1 punkt