Gość ankafa Opublikowano 9 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2011 Zawodnik19 jeżeli masz mieć operwowaną zastawkę mitralną (dwudzielną) to może opcją dla ciebie byłaby operacja małoinwazyjna - z niewielkiego cięcia z prawej strony klatki piersiowej. Nie trzeba rozcinać mostka. Po takiej operacji pacjent szybciej wraca do w miarę normalnego zycia i nie musi się martwić o mostek (ale bierze leki takie same jak przy operacji z rozcinanym mostkiem :-) ) Więcej informacji o tego typu operacji, łącznie ze zdjęciami możesz znależć na www.jaimojeserce.eu. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zawodnik19 Opublikowano 9 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2011 Dzięki bardzo za info i link ale gdzieś czytałem o tym, że nie każdemu chcą robić te operację. Również tutaj na forum o tym pisali już ludzie Cytuj Odnośnik do komentarza
billymarks Opublikowano 9 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2011 To co mogę Ci powiedzieć to to, abyś się nie przejmował z kilku powdów!!! Tym powodem jest fakt, że Twoja niedomykalność to niedomykalność I stopnia. Co za tym idzie. Możesz uprawiać sport, pod warunkiem, że będziesz okresowo robił echo serca ze wszystkimi parametrami( wymiary serca i dużych naczyń). Po drugie nie zdziwił bym się, gdyby Twoja wada w ogóle się nie powiększyła po latach treningów, a gdy nawet się powiększy, będzie to tak późno, że zabiegi mało inwazyjne będą na porządku dziennym i zrobią Ci właśnie operację tym sposobem. Wiem to z pewnego źródła od jednego z najlepszych kardiochirurgów w kraju. To co On mi powiedział to tylko jedno zdanie: ,,Czas gra na twoją korzyść**. Tak więc, albo mnie zrozumiesz i przestaniesz panikować oraz zaczniesz obijać szczęki na treningu i zawodach, albo nikt Ci już nie pomoże. Tym bardziej, że wada jaką posiadasz jest nieistotna hemodynamicznie, nie powoduje zmian w ciśnieniu krwii. Nawet moja dziewczyna ma tę wadę i ciśnie przysiady i pompki, a jak krzyczę jeszcze pięć, a Ona nie ma już siły. Taka prawda, albo znikniesz z forum i zaczniesz żyć i do czegoś dążyć, albo nic nie osiągniesz!!!! Tyle ode mnie, mam nadzieję , że chociaż przeczytasz!!! Wszystkiego dobrego Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zawodnik19 Opublikowano 9 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2011 Masz rację i dziękuje ale na forum będę zaglądał chociaż by patrzeć jak radzą sobie ludzie ale za bardzo się tym przejmuję wiem to. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
billymarks Opublikowano 9 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Marca 2011 Dzięki. Nie miałem zamiaru namówienia Ciebie do znikania na całe życie. Po prostu chcę, abyś zrozumiał, że nie ma powodu do jakiejkolwiek paniki i zamartwiania się. Chciałbym jednak prosić Cię o przysługę. Może nie teraz, może nawet za rok albo za 2. Jak już będę zdrowy, to chciałbym się z Tobą może spotkać, teraz nie trenuję, ale chętnie nauczę się od Ciebie tego czego Ty nauczysz się przez te lata i co teraz potrafisz. Będzie Mi to potrzebne do zdobycia Mistrzostwa Polski Amatorskiego Mma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dlatego musisz cisnąć, dla siebie i dla Mnie!!!! Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zawodnik19 Opublikowano 10 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2011 Nie ma sprawy :) Pozdro Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zawodnik19 Opublikowano 10 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Marca 2011 Czyli jednak są ludzie którzy wierzą, że po operacji można normalnie ćwiczyć również sporty kontaktowe wiem, że to trochę ryzkowne no ale ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
magdaja84 Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Mam kilka pytań co do mostka: - czy rok po operacji będe mogła wziąć na plecy plecak ok.10-12 kg i nosić go przez kilka godzin jeśli będzie potrzeba? - czy drutowanie jest wykrywalne przez wykrywacz metalu? (pytanie może dziwne, ale sporo latam i zastanawiam się czy po operacji na każdym lotnisku będę musiała tłumaczyć że mam druty w mostku i choćby mnie rozebrali to i tak nic nie znajdą ;) - czy są przeciwskazania do uprawiania jazdy konnej, jazdy na nartach lub snowboardzie (mam tu na myśli potencjalny kontakt z ziemią)? Dziękuję i pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ewa29ToF Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Co dźwigania takich ciężarów, to spytaj lekarza. Ja bym nie ryzykowała. Poza tym, nie wiem, czy rok po operacji bedziesz miała siłę na takie wędrówki z plecakiem. Co do bramek na lotniskahc, to u mnie nic wykryły :-) Cytuj Odnośnik do komentarza
magdaja84 Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Dzięki Ewa! No właśnie słyszałam że te druty dają malutkie i że one po jakimś czasie zrastają się z kością mostka, więc teoretycznie są niewykrywalne, ale chciałam potwierdzić z użytkownikiem takiego cuda. Co do wyprawy z plecakiem, to mam nadzieję że będę w stanie, po to ją (tą operację) w końcu robię ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość nieobecny Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Witam, jestem rok po wymianie zastawki aortalnej na mechaniczną. Ja już 3 miesiące po operacji jeździłem na rowerze szybkim tempem po 30km miesiąc-dwa potem nawet po 50-60. Miesiąc temu byłem w górach na nartach. Spakowany plecak 70l - waga około 25-30 kg, bez żadnych problemów jak gdyby nigdy nic. Ogólnie dzisiaj poza niewielką blizną nie czuje że mam druty w mostu czy że był on cięty. Z tego co czytałem na licznych forach zastawka ani druty nie powodują wzbudzania alarmów w bramkach lotniskowych. Na koniec ciekawostka, na forach amerykańskich znalazłem człowieka który ze sztuczną zastawką ukończył triatlon Ironman - mało który zdrowy człowiek jest w stanie tego dokonać:) Głowa do góry! Wszystko będzie dobrze - zobaczysz! Cytuj Odnośnik do komentarza
magdaja84 Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Ekstra! Dzięki wielkie Cytuj Odnośnik do komentarza
billymarks Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Nieobecny, mógłbyś zapodać link???:) dzięki z góry!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość nieobecny Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Nie mam już tamtego linka, ale wygooglowałem inne: http://ironheartracing.com/ http://www.cardiacathletes.org/ Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Piotr2 Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Iron man to masakra w ogóle jest. Typek ode mnie z klubu to wygrał gdzieś w Australii to teraz popyla Audi a8 :) Ale fakt trzeba mieć mega kondycję a tacy ludzie jak pan z chorą zastawką udowadniają, że im człowiek ma ciężej w życiu tym ma lepszą motywację. Chociaż patrząc obiektywnie przy tym co się dzieję na świecie taka wada to pikuś. Cytuj Odnośnik do komentarza
billymarks Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Super materiał. Dzięki!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość nieobecny Opublikowano 14 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2011 Cieszę się że mogłem pomóc. Ironman*a to już raczej nie ukończę, ale z biegania, pływania, roweru i gór nie zrezygnuję:) Zdrowia Panowie i Panie! Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.