Justa1 Opublikowano 24 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 Wiec jak to wiedzma to bosko:) ja siebie czesto nazywam jędzusia i taki nick powinnam miec hehe.. kurcze i nic Ci ta terapia nie pomaga?????:( Cytuj Odnośnik do komentarza
egzaltacja_serca Opublikowano 24 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 Justa a kogo pytasz ? bo ja się pogubiłam :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 24 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 :) egazaltacjo pytałam hexe...,ale z checia sie dowiem czegos o Tobie :) Cytuj Odnośnik do komentarza
hexe Opublikowano 24 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2011 Pomaga. Za kazdym razem. Nerwica ma to do siebie, ze nawraca. Mialam b. silny stres po porodzie i wrocila depresja. Po wyleczeniu mam nawroty somatyzacji, tak sie moze zdarzyc, na to nakladaja sie sprawy dnia codziennego i odlozone decyzje, ktore trzeba podjac. Cytuj Odnośnik do komentarza
anula1968 Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Witajcie, nie wiem, czy ktoś tu jeszcze siedzi, ale ja też mam podwyższone tętno, właśnie wziął mnie atak, więc zamiast spać siedzę i próbuję się uspokoić, mam nadzieję, że przejdzie a nie będzie dalszej jazdy-częstoskurcz i totalna panika, nawet pisząc to słowo bardziej mnie trzęsie.Chwilami mam dosyć wszystkiego,budzi mnie to cholerstwo w nocy i do rana mam spanie z głowy.Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gosia27 Opublikowano 25 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Witam dziewuszki!! nie pisałam bo źle i kiepsko, wczoraj znów byłam u gastrologa , juz w rejestracjo okropnie rozbolała mnie głowa :( do dziś boli... dostałam inne troszkę leki rozkurczowe + na bakterie i na 2 tyg. zobaczymy, gastrolog proponuje mi sulpiryd na miesiąc ale ja dziewuszki boje się że skutki uboczne, tycie, ze sie uzależnie i chyba odmówię chodź ponoc brzuch przestanie ,, ale ja narazie pojem te leki co dał wierząc że pomogą!! Hexe super że fruwasz na wiosnę jak te ptaszki :) , że lepiej się czujesz! pozdrawiam wszystkich i miłego dnia zyczę, ja mam dziś wizytę indywidualna z terapeutą, cykam się troszki jak zawsze zreszta nic nowego hehe ale jadę i wiecie co nerwicy ponoc nie da sie wyleczyć tylko zalecza się ją... sama nie wiem co o tym myśleć ale wiem że to choroba na zawsze.. miłego dnia laski. Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Gosia moja znajoma brała sulpiryd,ładnie jej przesło po nim... Kurde mi dzis sie kreci w głowie,prawie zasłabłam,cholerstwo jedno,najgorsze jest to ze staram sie walczyc i nie wiem co dalej... mysle nad lekami antydepresyjnymi,dzis po pracy znow takie zmeczenie ,ze musiałam sie połozyc....Z zazdroscia patrze na zdrowych ,wolnych od tego gowna ludzi,wiem ,ze moglabym tyle zdziałac w zyciu,gdyby mnie to nie ograniczało... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gosia27 Opublikowano 25 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Justa nie poddawaj się wiesz że to siedzi w naszych głowach!! ja dzisiaj na terapii indyw. dostałam kopa energii bo terapeuta powiedział mi kilka dobrych rzeczy o mnie i az urosłam z dumy i nznów wierzę że się uda to uziemić!!!! wyzdrowiec chce!! i urodzić zdrowe dziecko!! droga moja ja nie wezmę proszków na nerwy chce te emocje przezywać wpełni świadoma i je wyrzucam z siebie. Ja też chodze zmęczona, senna, znudzona i też smutna ale walczę i nie wolno sie poddawać temu Justyś!!!! miłego wieczorku laski!!! (chodź kryzysy i doły są...) Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 25 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Dziekuje Gosia to budujace słowa,wytrzuje juz dosc długo bez lekow,w zeszłym roku raz po raz tylko wziełam cos czasem,ale od dawna nic,jedynie ziołowe,ale masz racje jeszcze powalcze,ja tez mam fajna pania psycholog teraz ,moze dam rade..moze teraz bedzie inaczej..Ale nienawidze siebie za to jak sie czuje!!!!!!!!Gosia Ty jestes duza optymistka,przypominasz mi kogos ,kogo bardzo lubie:)..Mysle ,ze wyjdziesz z tego i napewno urodzisz zdrowe dzieciatko,a moze jak zoładek sie uspokoii i zajdziesz w ciaze ,wszystko minie,podobno sa takie przypadki,ze po ciazy wszystko mija:) miłego Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Claudia Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2011 Gosiu az serce rosnbie jak tam ladnie piszesz, co on Ci takiego powiedział, zdradz, bo ja mam gorsze dni.pozdrawiam Was ciepło. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Claudia Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2011 Ja kurcze dziewczyny mam powazny problem , powracajace zapalenie pecherza, moze ktoras miala cos podobnego i wie jak to wyleczyc? Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2011 Claudia kup sobie żurawine ,ale sok 100 procent,najlepiej w sklepie z naturalna zywnoscia lub lekami i taki sok pij codziennie rozcienczony z woda,nie zawiera cukru,mi pomagała tez furagina,ale to juz na recepte Cytuj Odnośnik do komentarza
Gosia27 Opublikowano 26 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Marca 2011 Justyś dziekuję !!!! obyś sie nie myliła bo tylko dla tych celów żyje i walczę czasami sama ze sobą... moj terapeuta powiedział mi że jestem ważną osoba dla grupy że swietnie sobie radzę i że grupa uważa mnie za mądrą osobę... przepraszam ale nie myślcie proszę że sie chwalę , piszę bo Clauduś sobie zyczyła :) powiedział mi ciepłe słowa,,,,, że mam sobie robić wizualizacje siebie w ciąży a ja tak nawet czynie nieświadomie czasami.. jest to pomocne dla mnie.. dziewuszki moje nie jestem optymistką.. raczej odwrotnie i czasami nawet bardzo mi ciezko z ta chorobą,, ale dla siebie i Was to piszę bo musimy dać radę!!!!! chodź bywa źle, Clauduś nie dawaj się ja teraz też chodze zmeczona , śpiąca i nie bardzo mam ochote cokolwiek robić.. juz to pisałam ostatnio i powtarzam ale może to pogoda???? nie wiem co na pęcherz, może nasiadowki z rumianku, furaginę miałam po cewniku w szpitalu podawaną i działała szybko, to może posłuchaj Justyśki. Pozdrawiam ciepło :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Claudia Opublikowano 27 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2011 Gosiu, ja też jestem pesymista i to wielka, i dlatego pewnie tez mam te problemy z jedzeniem, bo jak tylko cos nie tak to ja juz sie blokuje, fajnie ze ten terapeuta tak Cie pozytywnie nakreca , a co mowi np na tema t tych wymiotow i nie jedzenia?Moja Pani psycholog mowie ze musze na nowo nauczyc sie jesc, smakowca, jesc powoli, jak zostawie to nic sie nie stanie zlego.Proboje to wdrazac w zycie, ale to cholernie ciezkie. Justa dzieki, zórawinke lykam w tabletkach . Cytuj Odnośnik do komentarza
Gosia27 Opublikowano 27 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2011 Hej dziewuszki!! co u egzalatacji?? i hexe? dobrze sie czujecie? Clauduś co do jedzenia to dostałam od gastrologa prochy na zjd i nawet powoli jem , ale nie najadam sie, jem 3 małe posiłki dziennie , a terapeuta i grupa biorą to w żarty , nie negują nie nauczają dodają otuchy chyba ale zartując sobie,, ja wiem że to tylko objaw nerwicy nic powaznego, żadna choroba a zjd to wiem ze mam i trafiłam na fajnego gastrologa :) , pozdrawiam i walczymy dalej!! dzisiaj mnie głowa boli , i tak cos czesto ostatnio , moze z leków nie wiem ale staram sie nie panikować.. pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 27 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2011 Jezu ja tez jaks słaba dzis jestem,nie mam sił,a moze to nie nerwy?moze jestem na cos chora:((( Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 27 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2011 Leze to mi słabo i mam kołatania,jak wstane i chodze to czuje ,ze zaraz padne,co to za straszne uczucie............. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gosia27 Opublikowano 28 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Justa to nic poważnego to tylko nerwica .. nie panikuj tylko!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
hexe Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Hej, Justa - nerwica jest wlasnie po to, zeby nas trzymac w przekonaniu, ze nic nie mozemy zrobic i z niczym ruszyc. To jest nieprawda, ale tak to dziala. Claudia - z zapelniem pecherza jestem zaprawiona w bojach, mam od dziecka, bylam nawet w szpitalu. Masz nawracajace? Trzeba to dobrze przeleczyc, bo mozesz miec co miesiac, dwa to samo. Furagin polecam, ale pelna dawke, do konca. Zurawine na co dzien. Ew. szczepionke tzw. doustna Uro-Vaxom (glownie p/o E-coli). Spotkalam sie z teoria, ze u kobiet z nerwica zapalenie pecherza po czesci jest somatyzacja. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Claudia Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Dziewczyny czy któraś z Was brała lek o nazwie Lerivon, bo mi lekarka zapisala Cytuj Odnośnik do komentarza
Justa1 Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Witajcie,chyba mnie bierze....rano miałam taki natłok mysli,ze nie mogłam nic...nie wiem co jest...w pracy musiałam łyknac poł xanaxu,nie jest mi z ta swiadomoscia dobrze ale zazyłam,zaczełam dzis myslec, czy mam zaczac brac cos regularnie,czy chwilowo ratowac sie tym xanaxem,???lepiej mi po nim,ale dzis rano sie wystraszyłam,byłam bardziej w fazie depresji.... kurde co jest? moze zaczas jakis spotr,moze rowerek,ale czy to da cos,czuje ,ze zaczynam walczyc z zywiołem....ale szybko to sie zmienia....Dzieki gosia i hexe Cytuj Odnośnik do komentarza
egzaltacja_serca Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 Justa, ja w weekend czułam się tak jakbym miała zemdleć, w niedzielę to samo + mega kłopoty żołądkowe a właściwie nic takiego nie zjadłam, po prostu żołądek był znowu ściśnięty na maksa, miałam nieprzyjemne momenty przed weekendem natury domowej, problemy od których nie zdołam się uwolnić bo wracają jak bumerang i wszystko wyszło mi w weekend, tak myślę, dzisiaj nie za bardzo mogłam jeść, w dzień z trudem oddychałam... bałam się, że się uduszę albo, że mam jakiś zawał czy coś podobnego, przy każdym ruchu serce waliło jak oszalałe, teraz jest ciut lepiej, ale jestem cała roztelepana a brzuch i jelita strasznie bolą, popłakałam się już itd. .... znowu wymiękam... kusi mnie napić się hydroksyzyny i zasnąć... ale do pracy idę na 7 jutro... poza tym to nie rozwiąże moich problemów... a od paru dni mąż uważa, że za dużo mówię, za bardzo analizuję itd. generalnie przyschnięte sprawy odżywają i odczuwam takie ataki na mnie jako odwet za to że sam jest w coś zaplątany i też psychicznie nie daje rady, ciężko mi i źle, w dodatku nerwica to wzmaga, czasami miałabym ochotę spakować się i uciec daleko, ale nie mogę bo jest córka ale mam doła... kurcze... Cytuj Odnośnik do komentarza
egzaltacja_serca Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2011 No i sorki za te dołujące wywody tuż przed północą Cytuj Odnośnik do komentarza
hexe Opublikowano 29 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2011 Claudia - to jest antydepresant, ale nietypowy. Poczytaj sobie: http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1265 egzaltacja - znasz to przeciez ... napiecie generuje lek, a lek objawy fizyczne. De facto cierpi dusza, ale spycha sie to w cialo. Cytuj Odnośnik do komentarza
egzaltacja_serca Opublikowano 29 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2011 Wiem... ale i tak za każdym razem potrafi mnie to zaskoczyć... jakoś dzień w pracy przeżyłam... ale napięcie wokół mnie nie sprzyja poprawie... Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.