Gość Jola Opublikowano 5 Listopada 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Listopada 2005 Dziekuję Izo za pomoc która mi oferowałaś , jak bylam w dołku psychicznycm na wiadomośc zawału serca 11.09.05 mojego Taty a potem na wiadomośc o operacji baypasów. Dzięki Twojemu opanowaniu i wyjaśnieniu, przeszłam tą operację. Mam jedno pytanko jeszcze. Wczoraj była operacja za 7-10 dni wypiszą tate do domu ale czy z opatrunkami, trzeba samemu zadbać o ich zmianę? A może juz bez . Czy konieczne jest sanatorium, tata nie chce o tym słyszeć , chce juz do domu, co mam robić. Pozdrawiam Cię Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Iza Opublikowano 6 Listopada 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2005 Nie ma sprawy! W miejscu , w ktorym pracuje chorzy po operacjach serca jesli chca oczywiście po pobycie szptalnym wyjezdzaja do sanatorium na pobyt 2-3 tygodniowy. na pewno taka rehabilitacja i pobyt w szpitalu uzdrowiskowym pomagaja. Co do opatrunkow , jesli rana jest sucha , z reguly takowych nie potrzeba. pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsza rekonwalescencje Taty Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Jola Opublikowano 6 Listopada 2005 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Listopada 2005 Nawet nie wiesz ile znaczą dla mnie Twoje słowa. W szpitalu cała uwaga jest skupiona na chorym a pytania powstaja później. Dobrze ,że jesteś.A tak wogóle Tata jest w Ochojcu i nie mam słów uznania dla pielęgniarek i lekarzy. WIADOMOŚC DLA WSZYSTKICH . NIK NIE WZIĄŁ ANI NIE ZASUGEROWAŁ FINANSOWEJ GRATYFIKACJI Dzięki Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.