kasia1977 Opublikowano 16 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 witam wszystkich sercowców!!!! czekam na ablacje i nie ukrywam że się boję. najpierw muszę odstawić polfenon żeby badanie holter wyszło bardzo realnie tak na czysto bez leków. może ktoś z was wie jak lepiej odstawić ........na raz jednego dnia czy może zmniejszać dawki aż do zera.???????? i jeszcze jedno pytanie............ile czasu trwa zwolnienie w pracy po takiej operacji?????? pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dana0909 Opublikowano 18 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2009 Ja odstawiałam lek od razu, tj. trzy doby przed ablacją jak i Holterem. A jeśli chodzi o zwolnienie , to z zależności od wykonywanej pracy tj. najczęściej 3-4 tyg. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość staszek Opublikowano 18 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2009 Jak wiekszość leków, na serce ale nie tylko, STOPNIOWO ! W ogóle takie pytanie trzeba zadać lekarzowi prowadzącemu wcześniej. On jest osobą odpowiedzialną za poprawną odpowiedź. Czas przyjmowania, dawki, powody, są przecież różne u różnych osób. pozdr. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość greg Opublikowano 19 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Listopada 2009 Mi w Aninie dr Kuśnierz powiedział żeby Polfenon odstawić od razu, brałem ze 2-3 miesiące 2x150 dziennie. Natomiast Betaloc mam stopniowo odstawiać. Jak masz wątpliwości to dopytaj lekarza. Polfenon działa do 8h. Cytuj Odnośnik do komentarza
kasia1977 Opublikowano 19 Listopada 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Listopada 2009 cześć staszek. ja wiem ze lekarz wie najlepiej i kazał mi odstawić od razu ale ja odstawilam stopniowo...... i od dzis do środy jestem bez leków. polf brałam 3x na dobe, . ale już zaczynam odczuwac dyskomfort sercowy. pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość staszek Opublikowano 20 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 Kasia, domyślam się, że odczuwasz dyskomfort, oczywiście w ogóle nie znam historii Twojej choroby, ale nawet efekt sugestii może powodować dyskomfort, tak czy inaczej - współczuję! 3x150mg ? to nie tak mało.. Lekarz wie najlepiej, owszem - zauważę tylko, że istnieją lekarze : zabiegani, zmęczeni, rutynowani do bólu, bardzo zaangażowani, przestrzegający etykiety, nie przestrzegający, oddani, ignoranci - jak my wszyscy - są różni.. Ok, greg, znam pośrednio Dr.Kuśnierza - nie jestem od oceniania pracy lekarzy, ale jeśli jesteś czasami ich gościem, zdajesz sobie sprawę, że jak nie dopytasz, nie pokażesz palcem - różnie bywa.. miałem sytuacji takich kilka, i nie mówię tylko o lekarzach rodzinnych ( z 5-6 , 2 nazwałbym lekarzami ..reszty nazywać nie chcę ) , ale także specjalistów . W jednym zgoda pełna: to na lekarza 3 razy powtórzone zdanie trzeba się zdać, bo google czy ulotka sprawy nie załatwia - na lekarzu prowadzącym spoczywa odpowiedzialność i on zna pacjenta. To jednak nasze zdrowie i nie lekceważyłbym różnych sygnałów. Nie mam zamiaru siać paniki, straszyć, pouczać etc - każdy z nas co nieco o sercowych sprawach wie ;) Domyślam się Kasiu, że ablacja migotania przedsionków ? Więcej można by powiedzieć znając Twój stan zdrówka dokładniej. Pozdrawiam serdecznie, powodzonka na holterze i ablacji, Kasiu ! Cytuj Odnośnik do komentarza
kasia1977 Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 cześć staszku!!!!!! oczywiście oczywiście ablacja której się boję. pracuję w szkolnictwie i mówię szczerze ze prowadzenie zajęć w takim stanie .....z takim walącym nierównomiernie sercem, to nie praca, ogromny dyskomfort, i ogromne zmęczenie. tak więc swój zabieg będę miala wykonany w aninie. i chyba się cieszę że właśnie tam. jak na razie mija pierwsza doba od całkowitego odstawienia polfe, i już czuję że czuję.........serce. zobaczymy co pokaże holter w środę. pozdrawiam i dziękuję za odpowiedz. dużo zdrowia..... czy ty też jestes po przejściach sercowych?????/ Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość staszek Opublikowano 20 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 Tak Kasiu, i też bawię w Aninie co pewien czas. Doskonały ośrodek, lekarze, i personel. Naprawdę miło wspominam badanie elektrofizjologiczne które tam miałem przeprowadzane, mimo że nie zostało zwieńczone ablacją. Co się odwlecze, to nie uciecze - mam nadzieję, jednakże ;). Niemniej pobyt tam od A do Z, to komfort dla pacjenta. Nawet, co jest ewenementem, izba przyjęć - najgorsze miejsce w większości placówek - tam była zupełnie inna. Poziom po prostu. Co się odwlecze, to nie uciecze - mam nadzieję, jednakże ;). To utrwalone migotanie czy tylko wstawki, Kasia? Pewnie utrwalone.. Napisz w wolnej chwili więcej, jeśli zechcesz. Pzd.! Cytuj Odnośnik do komentarza
kasia1977 Opublikowano 20 Listopada 2009 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2009 cześć!!!!!!miło że napisałeś!!! dziękuję. moje dolegliwości są utrwalone, niestety i bardzo bardzo dokuczliwe. na początku byłam skierowana na banacha ale potem szybko postanowiłam odnalezć swoje znajomości i jak nigdy wykorzystać. i tym sposobem znalazłam się w aninie( dużo bliżej mojego domu) , i oczekuję w tej chwili na zabieg jak inni w kolejce. mam cichą nadzieję że skonczy sie na jednych odwiedzinach w tym szpitalu, ale z drugiej strony to wiem ze czasem na jednym pobycie to sie nie kończy. w aninie również robiłam takie badanie co się zwie spect z kontrastem, i bardzo miło je wspominam mimo róznych dolegliwości związanych z tym badaniem. pozdrawiam ciebie, choć nie znam i życzę nieczęstych wizyt w aninie. może napiszesz mi w wolnej chwili, o swoich dolegliwościach????? chętnie poczytam. papatki Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.