zuzanna78 Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Witajcie :) Z natury nie jestem wylewna, ale dostaje wielkich nerwów jak słyszę, że ludzie z tak małych powodów myślą o najgorszym i co najgorsze sami się w to wszystko wkręcają. Zdaję sobie też sprawę, że nie wszyscy potrafią sobie sami z tym poradzić. Jednak zamiast się pogrążać w tych strachach i lękach trzeba wyjść do ludzi po pomoc - zrobić coś z sobą. Pierwszy krok jest najtrudniejszy, ale nie jedna osoba stwierdziła tutaj na forum, że otrzymała ogromną pomoc od psychologa czy psychiatry. Ja mam to szczęście, że moim największym oparciem jest mój mąż - gdyby nie jego wsparcie moje życie mogłoby dziś wyglądać inaczej. Dlatego ludziska nie bójcie się i nie wstydźcie korzystać z pomocy innych - po to oni są :). Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Miron .... :) Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że tak ostro naskoczyłam na Ciebie za ten wpis ... Ciężko mi jednak patrzeć jak się męczysz emocjonalnie przez te dolegliwości. Wierz mi takie podejście nie jest dobre, jest zupełnie niepotrzebne, a nawet bardzo Ci szkodzi. Szkoda Twojego życia - nie zmarnuj go zatracając się w chorobie. Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Kejthi :) uwielbiam takie wiadomości, cyt. : * .... jestem szczęśliwa .... * Cieszę się, że u Ciebie jest OK :). Samej pojawił mi się ogromny uśmiech na buźce :))). Życzę wszystkim lekkości i lawiny szczęścia :))) !!! Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Dziś byłem jak zalecili przy wypisie z badań ze szpitala u nefrologa ( ze wzgleddu na kreatynine 1.2 - nby norma alepani doktor stwierdzila ze w moim wieku 29 lat to za duzo..) Opowwiedzialem nefrologowi o tych akcjach z sercem itp itd. zaniepkoiło go dlaczego wtedy podczas badań w szpitalu miałem potas w dolnej granicy i czego to jest efektem... na usg stwierdzil ze obie berki sa bardzo ok...tylke ze jjedna jest troche większ od drugiej ( niby tez anatomiczn to norma).. zalecil mi zrobienie usg dopller tetnic nerkowych w kierunku zwezena ktrejsc z tetnic nerkowych)....bo te spadki potasu moga byc spowodowane tym ze ta mnejsza nerka nibby jest mnej ukrwiona....powiedzial ze tak nie musi byc ale źle by było ja bymy to przeoczyli..... nidgy z nerkami nei mialem problemu,....wzasadzie od piwa co piłem powinny się wręcz świecić ;] jutro jade n to usg do bydgoszczy to dam potem znac ;] Cytuj Odnośnik do komentarza
kejthi Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Ja tez juz miałam dopplera tętnic nerkowych - wyszedł ok,,, aaa czego ja nie miałam... chyba wszystkie mozliwe badania, hehe Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 7 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Lutego 2012 Spoko kejthi z enie jestem sam;] ja ze swoimi skurczawmi wlacze juz a zarazem ajk was czytam dopiero miesiąc.. z kazdym kolejnym innym badaniem ktore wychodzzi ok dochodze do wniosku ze tylko nerwy mi je sprwokowaly...od 3 dni praktycznie jakby ich nie bylo.......bo się usopokoiłem troche i juz nie sprawdzam pulsu co chwilę..;] heheh Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 8 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Lutego 2012 Byłem dziś na dopplerze tetnic nerkowych. doktor powiedizal ze mam bardzo ladne tetnice,duże światło i przepływ krwi dużo lepszy niż przeciętnie ludzie mają;] powiedział też że od nerek mają się inni lekarze odczepić ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość lukeeeeee Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Czesc Mam dodatkowe skurcze kilkanascie komorowych i nadkomorowych na dobe wiec niby malo. Ale zwlaszcza te komorowe odczowam bardzo mocno nieraz mna az szarpnie, czesto po dodatkowym skurczu odczowam kilka min bol w okolicy mostka. A u was jak to wyglada z ewentualnym bolem Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Tez mam niewiele tych dodatkowych sqrczy. sporadycznie tez odczuje pojedynczy mocniejszy ale nic mnie nie boli..;;)ps. najlepiej zapomnij oi nich iskup sie na czyms innym to same ustapią ]; Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MIRON Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Czesc. napiszcie prosze ile tak przeważnie macie tych skurczy dziennie tak plus mjnus . dzieki. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Hej miron 2-3 razy dziennie czuje takie mocniejsze uderzenie serca, staram sie do tego przyzwyczaić. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MIRON Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 To nie masz tego duzo zazdroszcze a jak inni ??? Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Witajcie :) ja jak już pisałam mam 50 tyś. komorowych na dobę, czyli dodatkowy skurcz występuje u mnie średnio co drugie uderzenie serca - mam ich bardzo dużo :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Zuzanna a są okresy że czujesz sie lepiej? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MIRON Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 żartujesz sobie ??? ale chyba ich nie odczuwasz tak wyraznie ?? jestes w stanie pracowac w takim stanie ??? Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Ja mam tak może ostatnio max10-15 odczuwalnych w ciągu dnia..... a i dodadam ze odczuwam je juz duzo slabiej..czuje ze odchodą na dobre ;] Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Nie żartuje - są dni, że nie jestem w stanie wstać z łóżka i wtedy zaczynam ciągle o tym myśleć i czuć się coraz gorzej. Jednak mam silną osobowość i staram się przegonić te złe myśli i zająć się czymś. Im więcej o tym myślę, tym bardziej je odczuwam i wtedy nie da się funkcjonować. Jednak kiedy zaczynam je ignorować i podchodzić do nich na dystans, mimo że one ciągle są odczuwam je słabiej i żyję zupełnie normalnie nic sobie z nich nie robiąc. Najważniejsze to nauczyć się ich nie bać. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MIRON Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 A co z ablacja ??? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Miron juz miała 2 i to bolesne hej Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Były 2 ablacje i 1 krio. Komorowce znikały na okres tylko paru minut i wracały. Taki jest już mechanizm mojego serca i narazie nic nie da się więcej z nimi zrobić. Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Dzięki artur :) tak pisałam o tym już wiele razy :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Hej zuzanna Powinnaś dostać medal za dzielność. Tak Sobie licze te Twoje 50.000 że jak mnie łapał czestoskurcz to w ciągu około 5 h wyrabiałem twoją normę dzienną no ale to był atak który trwał kilka godzin przechodził i wszystko wracało do normy i reszte dnia juz miałem relaks. A u Ciebie jak jest? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
awierone Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Artu46 - miałem na studiach kumpla, który po wypiciu duszkiem piwa i odstawieniu kufla mwił głośno....heeeej ;] i bekal ;] tak m się skojarzyło z twoimi postami i ich ostatnim wyrazami;] Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Hej awier piwo duszkiem bym wypił chocby teraz hej Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 9 Lutego 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2012 Ja na szczęście częstoskurczy nie mam i to jest cały plus w tym moim minusie :). Staram się myśleć pozytywnie i wtedy czuję, że mam bijące serce, ale tragedii nie ma. Jednak są dni, a nawet długie tygodnie, że moje serduszko ostro daje mi w kość i wtedy jest gorzej ( ogromne kołatanie, trzepotanie, zawieszanie i nagłe łupnięcie, ból, senność, osłabienie, zatykanie i apatia). Najbardziej odczuwam wszystko po nerwach, stresie i na zmianę pogody. Pozytywne podejście do tego naprawdę pomaga i niweluje odczucia :). Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.