Gość ewka733 Opublikowano 9 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Kwietnia 2010 evik -również zażywam od jakiegoś okresu czasu ISPOPTIN120 S =rytmonorm 150.Żadne leki inne mi nie pomagają jestem strasznie oporna na leczenie farmakologiczne.Co do ablacji-jesli byś musiała ją przejść to byś się jej poddała -uwierz mi.Ja cisnienie mierzę sobie codziennie 1x-wnioskuję ,że jesteś bardzo delikatną kobietką i bardzo wrażliwą:)możę to jest smieszne ale ja wpadłam w panikę jak leżałam na neurologii-miałam mieć robiony tomograf i rezonans magnetyczny,tomograf jeszcze ok-ale przy rezonansie dostałam takiej paniki że musiałam miec rozmowę przed tym badaniem z psychologiem i oczywiście dostać lek uspokajający w pupe:)i to proste bezbolesne badanie a ja sie bałam.Póxniej po badaniu smiałam się sama z siebie:)I trzymaj się wersji którą Ci kardiolog podał-będzie ok,nie doszukuj się u siebie niczego innego węcej:) Cytuj Odnośnik do komentarza
magdusia Opublikowano 9 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Kwietnia 2010 Ewik ten zabieg naprawadę nie jest taki straszy. Da się wytrzymać. Mój zabieg trwał trzy godziny, ale czas upłynął mi dużo szybciej. Czeka mnie kolejna ablacja, boję się trochę, ale nie zabiegu, lecz powikłań. Boję się, żeby nie było gorzej niż jest teraz. Ale ufam Bogu i wiem, że będzie dobrze. Głowa do góry! Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość agula Opublikowano 11 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Kwietnia 2010 Witam Was bardzo serdecznie, jestem tu nowa ale troche juz doświadczona przez te paskudy.( 1,5 r) Mam jedną uwagę, nie sugerujcie sie opinią jednego kardiologa, mój stwierdził u mnie kardiomiopatię gączastą przez 4 m-ce brałam cordarone a serducho i tak sie potykało. Wreszcie trafiłam do innego ktory mało nie umarł ze smiechu jak usłyszał jaką miałam diognoze, zmienił mi lek i do 3 tygodni jest ok. Biore duze dawki magnezu, krople (glóg i konwalia) i lek o nazwie biosotal 40. Diagnoza na dziś to zspół barlowa i dodatkowa struna ścięgnista w lewej komorze. Jestem taka szczesliwa ze nie potwierdzono mi pierwszej diagnozy ze juz sie WCALE nie denerwuje, uzywam życia nadrabiam czas stracony kiedy wsluchiwałam sie w rytm serca, pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewka733 Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2010 agula :)------większośc z nas korzysta tutaj z opinii kulku kardiologów:) Cytuj Odnośnik do komentarza
Jakub217 Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2010 Witam wszystkich... Piszę tutaj bo podobnie jak Wy mam dodatkowe skurcze. Zaczęło się 3-4 miesiące temu, na początku występowały rzadziej, w zależności od wysiłku i stresu. Niestety ostatnio nie ma dnia w którym by ich nie było... Dzisiaj na treningu były one tak mocne, że czułem potężne uderzenia w klatce piersiowej, zwłaszcza przy sprintach. Wiem, że to może być spowodowane codziennym stresem ale nie zmienia to faktu, że one są uciążliwe i nie da się tak dalej żyć. Oczywiście mam zamiar iść w najbliższym czasie do lekarza ale obawiam się, że to nic nie zmieni i powie, że sobie wymyślam... PS. Echo serca miałem robione i wykazało małą niedomykalność trójdzielnej lecz jak twierdzi Kardiolog jest to bez większego znaczenia) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Adam Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Witam Jakubie217 z tego co widze to jestes sportowcem, przedewszystkim kup sobie magnez i potas, być może masz zaburzenia w gospodarce wodno-elektrolitowej, pij duzo wody i ostatni rzecz czy bierzesz jakies odzywki np. kreatyne? Cytuj Odnośnik do komentarza
Jakub217 Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Nie, nic z tych rzeczy. Staram się zdrowo odżywiać i tak jak mówisz łykam codziennie magnez i pije tylko i wyłącznie wodę. To przez te dodatkowe skurcze staram się zdrowiej żyć... przynajmniej są jakieś plusy tego dziadostwa Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość iwonelllla75 Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2010 cyt. z interna.pl *Przyczyną migotania lub trzepotania komór jest najczęściej niedotlenienie (zawał serca, zwężenie lewego ujścia tętniczego, kiła tętnicy głównej i in.). toksyczne działanie leków (naparstnica, rtęciowe środki moczopędne, niektóre środki znieczulające, chinidyną i in.) oraz zabiegi na sercu (cewnikowanie serca, operacje na zastawkach i tętnicach wieńcowych). Poza tym migotanie komór może wystąpić w następstwie innych zaburzeń rytmu serca, jak: wczesne skurcze dodatkowe, częstoskurcz komorowy lub blok przedsionkowo-komorowy.* Nieźle nas lekarze ładują w balona mówiąc, że są niegroźne.... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość j Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2010 Myślę że chodziło o migotanie / trzepotanie PRZEDSIONKÓW,migotanie komór wymaga natychmiastowej interwencji. Cytuj Odnośnik do komentarza
kadarca Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Kwietnia 2010 Ja troszke odbiegne od tego co piszecie...przepraszam ale mam pytanko...Witajcie...Właśnie dzisiaj dowiedziałam sie,że jutro musze wstawić sie do szpitala(klinika jednego dnia)na mały zabieg do którego potrzebne jest znieczulenie ogólne(dożylne)Mam arytmie i dodatkowe skurcze seraca i boje sie tej narkozy.Czy ktoś z was miał tez jakies problemy z sercem podczas jakiegokolwiek zabiegu i narkozy?Za odpowiedz bardzo dziekuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewik Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Ewka733 - ten Isoptin to nie za bardzo dla mnie. Myślałam, że umrę. Dodatkowch nie było ale cała spuchłam, miałam kołatania serca, bóle łydek, bóle piersi, zawrot głowy a ból łba taki, że siedziałam/leżałam na półprzytomna. Dziś zadzwoniłam do kardiologa i kazał mi odstawić Isoptin. Wzięłam móJ beto i diuresin i po 40 min wszystko mi minęło. Nie wiem jednak czy nie pojawią się się skurcze. Iwonella nie strasz tym migotaniem komór.:P Pozdro! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewik Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Kadarca - ja miałam narkozę jak już miałam te skurcze. Przeszłam rewelacyjnie i zabieg i narkozę. Bardzo ciekawe doświadczenie. Trochę mi tylko ciśnienie skoczyło jak się wybudziłam ale było ok. Miałam wycinany pęcherzyk żółciowy. Cała operaaca laparoskopowa trwała 3 h. Nie bój się. Przed narkozą dostaniesz fajną tableteczkę...echhhhhhhh..chciałoby się jeszcze. Ja taki hipochondyk, co się boi mierzenia temperatury, wjechałam na salę samodzielnie. Nie zasnęłam po tym tylko miałam doskonały humor - wolny wreszcie od lęków. Cytuj Odnośnik do komentarza
kadarca Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2010 Ewik dziękuje za wiadomość.Mogłabyś mi tylko napisać jeszcze czy te skurcze odczuwasz i przed zabiegiem odczuwałaś codziennie czy sporadycznie? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewka733 Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Ewik być może miałaś źle dostosowaną dawkę-gdyż isoptin jest jednym z bardzo lekkich leków-ja biorąc różne leki -praktycznię kardiolodzy nie mają mi już co dawać tylko po nim poczułam jaką kolwiek poprawę.Może być tak że poprostu jesteś uczulona na któryś ze składników tego leku i stąd takie objawy u Ciebie:)a lek na nasze arytmie trzeba dostosowac.Pozdrawiam:)Ja dzisiaj mam gorszy dzień cos moje skurczaki zaczynają się już odzywać.... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewik Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Ewka733, btałam 1 tabletkę 120 raz dziennie. Może to co odczuwałam to było zbyt wysokie ciśnienie? Nie wiem - boję się mierzyć. Kadarca - akurat przed i po zabiegu nie miałam skurczaków. Cytuj Odnośnik do komentarza
kadarca Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2010 Witajcie...Mam do Was pytanie-czy sa tutaj osoby,które odczuwaja dodatkowe skurcze codzienne? Ja mam ich dziennie około-sama nie wiem ilu.Lekarz twierdzi,że sa one wszystkie w granicach normy ale jakos wierzyć mi sie w to nie chce.Wydaje mi sie ,że jest ich za duzo.Czy ktos z Was orientuje sie ile ich moze być,żeby miesciły się w tak zwanej normie?Chyba zwariuje z tego powodu.Nie radze sobie z tym. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewik Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Kardaca - chyba może być 200. Ja moje odczuwam od czasu do czasu - ale wtedy to jest niezła jazda. Myślę, że mam co 3 - 4 uderzenie serca. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość wystraszONA89 Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2010 jestem przerażona, od dawna odczuwam pojedyncze mocne uderzenia serca. W 2008r miałam robiony holter, wyniki były idealne, miałam tylko 1 epizod bloku przedsionkowo-komorowego. lekarka powiedziała że to normalne u zdrowych ludzi szczególnie podczas snu. W środę będę miała wyniki najświeższego holtera i boje się, że okaże się że te moje uderzenia to właśnie bloki przewodnictwa bo to będzie oznaczać rozrusznik serca. Okropnie się boje, mam dopiero 20 lat, te uderzenia ostatnio się baaaaaaardzo nasiliły. Do tego wszystkiego mam nerwice spowodowaną właśnie tymi uderzeniami. Tak bardzo bym chciała, żeby okazało się, ze to jakieś skurcze dodatkowe :( Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewik Opublikowano 18 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2010 wystraszONA89 - uszy do góry. Skoro coś da się leczyć to nie tragedia. Coś czuję jednak, że wszystko będzie dobrze. :) Cytuj Odnośnik do komentarza
magdusia Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Do Kadarca. Ja odczuwam skurcze dodatkowe codziennie. Są one bardzo męczące mam ich serdzeczne dość. Codziennie o nich myślę, czasami zastanawiam się czy nie mam nerwicy z tego powodu. Czasami skurcze są tak uciążliwe, że nic nie mogę robić. Boję się sama zostać w domu, boję się wszystkiego przez te skurcze. Cytuj Odnośnik do komentarza
Jakub217 Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Witam mam pytanie. Czy jest możliwość, że te dodatkowe skurcze miną zupełnie?Bo tez mam ich dość zwłaszcza gdy gram w piłkę są one dokuczliwe przez co tracę na wartości :( Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość wystraszONA89 Opublikowano 19 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Kwietnia 2010 jak tylko odbiorę w środę wyniki to napisze, ale ja przeczuwam to najgorsze. jestem przerażona, są takie dni kiedy nawet najmniejszy ruch powoduje te uderzenia, czuje sie jak 70letnia babcia. tak bardzo jestem spragniona życia i bardzo się boje, że je utracę. Lekarka mi zawsze mówiła (bez jakichkolwiek badań) że to od nerwicy ale ja doskonale pamietam, że najpierw zaczełam odczuwam sie uderzenia, zaczełam sie nimi przejmować i po 2 latach dostałam od tego wszystkiego nerwicy. To od uderzen dostałam nerwicy a nie odwrotnie. Cytuj Odnośnik do komentarza
magdusia Opublikowano 20 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2010 wystraszONA89 Nie przejmuj się tak bardzo tymi skurczami. Będzie dobrze. Ja mam je już z 10 lat. Wcześniej były tak delikatne, że w ogóle mi nie przeszkadzały. Teraz jest dużo gorzej. Czuje je codziennie. Badzo często źle się czuje. Nie martw się na zapas. Głowa do góry. Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
kadarca Opublikowano 22 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2010 Do Magdusia Z tego co piszesz wnioskuje,że mamy dokładnie ten sam problem-wykańczaja nas dodatkowe skurcze.Napisz czy bierzerz jakies leki.Ja biore concor cor ale nie odczuwam żadnej poprawy. Cytuj Odnośnik do komentarza
magdusia Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2010 Do kadarca Ja biorę beto zk 50, magnez i od czasu do czasu potas i też nie czuję żadnej poprawy. Czasami mam wrażenie, że ten lek nasila mi te skurcze. Długo już je masz? Niezaproponowano ci ablacji? Ja właśnie na nią czekam. Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.