Gość beata Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Tato mój ma 62 lata, jest po zawale i koronarografii. Został zakwalifikowany na operację by-passów w trybie pilnym. Ma dobre wyniki badań ekg, próby wysiłkowej i echa serca. Problem stanowią niedrożne w 80-90% żyły. Operację ma mieć wykonaną w szpitalu Jurasza w Bydgoszczy. Jeśli ktoś z Was lub Waszych bliskich przebywał w tym szpitalu na kardiochirurgii to bardzo proszę o cenne dla nas uwagi, spostrzeżenia itp. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zbyszko Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Siemka! Ja bylem operowany w 2001 roku, panowaly tam wtedy wspaniałe warunki jak i atmosfera lekarska.Operacja oczywiscie udała sie dzieki dobrym spacjalistom kardiohirurgji .Nie wiem jak dzis tam wyglada bo przeciez minelo juz troche czasu ale mimo wszystko polecam i tatus niech sie nie boi wszystko bedzie ok. Juz po 5 dniach operacji zostalem wypisany do domu. Pozdrawiam Zbyszko Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2008 Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Trochę się uspokoiliśmy. Życzę dużo zdrówka. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
marros12 Opublikowano 16 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2009 Witam Mój dziadek jest teraz w szpitalu w Gdańsku ma miec operacje wstawienia by----passów choruje na cukrzyce na nadcisnienie. jakie jest ryzyko tej operacji Mariusz pilna odp. Cytuj Odnośnik do komentarza
meandra66 Opublikowano 16 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2009 Opieka w Juraszu jest po prostu-cudowna. Jako nieliczni w Polsce robią ten zabieg na bijącym sercu. Zespoły operacyjne są na najwyższym poziomie. Atmosfera niezwykle przyjazna pacjentowi. Zawsze wszystko tłumaczą z anielska cierpliwością. Miałam tam zabieg dwa miesiące temu, byłam zaszokowana zaangażowaniem, oddaniem pacjentowi. To co się mówi obecnie o słuzbie zdrowia nijak się ma do stanu faktycznego jeśli chodzi o Jurasza. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kris70 Opublikowano 21 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Stycznia 2009 Mój tata też tam był (75 lat, 4 bypassy) opieka wspaniała, czysto, lekarze cierpliwi i serdeczni, naprawdę ciesza się że pacjenci dochodzą do zdrowia. Polecam Jurasza w Bydgoszczy, bo to jest bardzo dobry osrodek. Również kardiologia w Toruniu jest wzorcowa. Jeśli lekarz ściska na pożegnanie pacjentowi dłoń to jest to człowiek zpowołaniem, a tak było w obydwu szpitalach. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość zaniepokojonaXX Opublikowano 12 Lutego 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Lutego 2009 Witam!!! Bardzo się martwię o tatę, który od dzisiaj znajduję się w szpitalu na Jurasza i czeka na operację by-passów. Tata ma 49 lat, zdrowe serce. Ale chciałabym wiedzieć jaki stan jest po operacji, czy człowiek funkcjonuje normalnie po tym, no i czy zagraża ta operacja życiu... pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Zadowolona:) Opublikowano 15 Maja 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Maja 2009 Również miałam do czynienia z kliniką Kariochirurgii w Juraszu. Szkoda, że na forum pisze się tylko o opiece lekarskiej. Tak naprawdę na największe podziękowania zasługują tamtejsze pielęgniarki i ratownicy medyczni, którzy cała dobę zajmują się pacjentami!!!! Lekarze niestety są jak zawsze mało osiągalni. Pozdrawiam serdecznie!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Oczekujacy Opublikowano 2 Lipca 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lipca 2009 Witam serdecznie czytajac wasze wypowiedzi o tej Klinice w Bydgoszczy na JURASZA jestem troche spokojniesza jest po zawale mój maż lezy jeszcze w szpitalu nabiera siły i czekaja go 2 bajbasy operacja konieczna 70 procet ma niedroznej zyły az 30cm i konieczna jest operacja boj sie jak kazdy normalny czlowiek majac 66lat potrzymuje mnie na duchu ze tak dobra jest ta Klnika i mam tak spanialych mowicie lekarzy nabieram spokojnu . Jak dlugo sie lezy w szpitalu po operacji. Czy mozna przebywac przy chorym po operacj bo jestesmy bardzo daleka bardzo bym chcial wiedziec jak mam sie przygotowac po operacj wypisuja do domu czy skierowuja do sanatorujm po szpitalne kto moze mi odpowiedziec bardzo bym byla wdzieczna.POZDRAWIAM. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Pacjentka1 Opublikowano 1 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Grudnia 2012 Chciałam opisać moje wrażenia, jestem również po operacji na bajpassy w bydgoszczy w klinice kardiologicznej na Jurasza. Mam 57 lat i dotychczas nie miałam problemu z sercem, jednakże miesiąc przed zawałem dokuczało mi drętwienie rąk, które zignorowałam. Po zawale okazało się że mam wysoki poziom cholesterolu wywołany nieleczoną niedoczynnością tarczycy i trzy żyły do wymiany. Po trzech tygodniach w swoim miejscowym szpitalu w celu unormowania poziomu hormonów zostałam przewieziona do Bydgoszczy na operacje. Z pobytu w tej placówce mam wspomnienia negatywne, choć sama operacja przebiegła pomyślnie Zaczynając od tego że przed samą operacją nie przeprowadzona została ze mną rozmowa z żadnym z lekarzy, żadna wstępna konsultacja, jedynie informacje od pielęgniarki. Tak samo po operacji minimalny kontakt lekarza z pacjentami. Cały dzień poza rannym obchodem (wpadł i wypadł) pacjent nie miał do lekarza dojścia. Miałam wręcz wrażenie że oddziałem zarządzają pielęgniarki, które faworyzują pacjentów dających im prezenty - pisze to z pełną odpowiedzialnością. Do innych i ich członków rodzin były czasami bardzo niesympatyczne, wręcz opryskliwe. Ze szpitala zostałam wypisana po 9 dniach w stanie *niby* dobrym - tak jest napisane na wypisie - mimo że miałam bardzo niski poziom krwi i niskie ciśnienie. Po trzech dniach w domu znalazłam się z powrotem w szpitalu na szczęście w swojej miejscowości. Byłam w stanie totalnego osłabienia, odwodnienia i silnej anemii. Byłam kompletnie rozbita, dobrze, że mąż zabrał mnie do pobliskiego szpitali gdzie lekarze byli zdziwieni że w takim stanie zostałam wypisana z Bydgoszczy i od razy podali mi krew. Nic dziwnego że te 9 dni w Bydgoszczy to był dla mnie koszmar pod względem fizycznym i psychicznym skoro po operacji nie dostałam krwi, a nikt z personelu nie interesował się zbytnio moim pogarszającym się stanem zdrowia (osłabieniem, otępieniem, wymiotami itp) a ja byłam na tyle osłabiona że w ogóle nie kontaktowałam. Zdana byłam na lekarzy i personel, który mnie olewał i doprowadził do złego stanu, pomimo udanej operacji. Na szczęście jest już to poza mną, teraz czuję się dobrze, jestem 5 tygodni po operacji. Pozdrawiam i życzę zdrowia. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość misko Opublikowano 4 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Października 2013 Witam. moja mama w poniedzialek bedzie miala operacje wszczepiania by-passów. wczesniej miala duszności. (nadal ma i to coraz wieksze), po koronarografii wykazalo ze ma wszystkie glowne tetnice i zyły zapchane w 90% , boimy sie z rodzina bardzo, czy to bezpieczne? dodaje ze ma tarczyce chorą i ma chorobe skórną - toczeń rumieniowaty rozsiany, . prosze o najszybsza odpowiedź, czy to jest bezpieczne czy moga wystąpic jakieś powikłania? czy jest jakies ryzyko, wszyscy mnie pocieszaja ze po tym bedzie sie czula lepiej. ale nie wiem co robic..... prosze o odpowiedz Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość misko Opublikowano 4 Października 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Października 2013 Dodaje również ze bedzie miala operację w szpitalu w Bydgoszczy w Juraszu. jacy sa lekarze dzis? czy sa tam dobrzy specjaliści? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość P MK Opublikowano 16 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2015 Moj tata jest na oddziale kardiochirurgi na 2 pietrze w Juraszu. Mial zakladane 3 by-passy przez dr Remigiusza Tomczyka-swietny i profesjonalny lekarz ze swieca takiego szukac. Opieka na 1 pietrze tez mega super. Tata opiekowala sie pielegniarka Daria Szulc mega opiekuncza i troskliwa. Tata zadowolony a dla mnie to najwazniejsze. Personel udziela rzetelnych informacji w Juraszu nie ida na ilosc tylko na jakosc i do kazdego maja indywidualne podejscie. Tata i ja tez chwalimy sobie pielegniarki z 2 pietra, ktore zawsze z usmiechem pomagaja. Tu pajenta personel traktuje podmiotowo z ludzkim podejsciem a nie przedmiotowo. Polecam z calego serca i z czystym sumieniem Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość oona Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2015 Zgadzam się z tak pozytywną opinią na temat opieki w Szpitalu Uniwersyteckim im.dr.Jurasza w Bydgoszczy.Mowa o klinice kardiochirurgicznej na drugim piętrze.Opieka świetna,sprzęt na sali pooperacyjnej najnowocześniejszy,pielęgniarki tam obecne są dwie całą dobę na sali,bardzo opiekuńcze i czujne.Lekarze świetni,w miarę możliwości pojawiają się na salach i są pomocni zarówno dla pacjentów,jak i osób,które przychodzą do nich.Aż trudno uwierzyć,ze to w Polsce.Tylko jedzenie szpitalne przypomina nam gdzie jesteśmy. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Anna 67 lat Opublikowano 28 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2016 Ja byłam w Juraszu w 2010 r.i miałam operację zastawki mitralnej .Założono mi zastawkę biologiczną.0peracja była z problemem bo po 4 dniach otwierano mnie powtórnie ,ale wyszłam z tego i było 0k.Teraz po prawie 6-ciu latach odczuwam tak jak było przed operacją.Personel opieka na wysokim poziomie.Szczególnie pamiętam pielęgniarkę która w nocy podchodziła do spiącego pacjęta i nasłuchiwała jak oddycha. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Goscppp Opublikowano 29 Stycznia 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Stycznia 2016 Witam. Mój tata w przyszłym tygodniu ma mieć plastyke zastawki mitralnej właśnie w tym szpitalu. Czy ktoś mi udzieli informacji jak wygląda opieka w tym szpitalu ? Jak długo nie można z chorym po zabiegu się widzieć i czy ktoś dostarcza informacji o tym jak przebiegła operacja czy można być tam i czekać aż operacja się skończy? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Grzegorz z USA Opublikowano 2 Lutego 2016 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Lutego 2016 Ja bym panstwu proponowal zastosowac czopki chelacyjne ktore juz nie jedna osobe uratowaly od operacji bajpassow Operacja to jest ostatecznosc.Podaje link do nich. http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/669583625/warszawa-Chelatacja-w-czopkach-900-mg-edta.html Cytuj Odnośnik do komentarza
piotr1sys Opublikowano 8 Marca 2017 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Marca 2017 Polecam serdecznie Pana dr Remigiusza Tomczyka. Operował mojego tatę zakładając mu bypassy.Tata czuje się doskonale i bardzo szybko wraca do zdrowia. Operacja trwała ponad 5 godzin. Przesympatyczny lekarz pełen profesjonalizmu o bardzo dobrym sercu. Pozdrowienia dla Pana Doktora od rodziny Rybarczyków. PS. Nie ma czego się bać ...... :) tam jest bardzo dobra opieka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Wiktor Opublikowano 29 Czerwca 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Czerwca 2018 Ja o Bydgoszczy nie wypowiem się, bo nigdy z tym szpitalem nie miałem nic wspólnego. Miałem jakieś pięć lat temu operację w Toruniu, nie mam nic do zarzucenia. Teraz jestem pod opieką lekarzy z Gabinetów od Serca. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.