Antoya Opublikowano 3 Kwietnia 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Kwietnia 2018 Mam pytanie - wiem, że standardowo zawałowcy dostają 30 dni zwolnienia poszpitalnego. Byłam dziś u lekarza medycyny pracy, która stwierdziła, że w moim przypadku powinnam mieć jeszcze miesiąc zwolnienia. Fakt, że wciąż bardzo szybko się męczę, mam arytmię (szczególnie przy najmniejszym stresie, ale też samoistną), a w gabinecie miałam podwyższone ciśnienie (140/105). Powiedziała, że powinnam dać sobie więcej czasu na powrót do pełni sił. Stwierdziła, że nawet fakt przesilenia wiosennego może gorzej wpływać na moje samopoczucie. Na razie mam pójść na te 3 dni do pracy, a potem do rodzinnego lekarza po dalsze zwolnienie (sugestia dr medycyny pracy). W pracy czeka mnie dużo stresu i, niestety, nieprzyjazna atmosfera. Ale, mimo to, mam ogromne poczucie winy, że moja absencja utrudnia pracę koleżankom i czuję lęk przed podjęciem decyzji o kolejnym, miesięcznym zwolnieniu - a to pogłębia te wszystkie, niepokojące objawy... Czuję się zagubiona w tym wszystkim i sama nie wiem, co robić... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kruk75 Opublikowano 4 Kwietnia 2018 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Kwietnia 2018 Antoya ja co prawda jestem po operacji zastawki, ale jak byłem po swojej operacji w sanatorium w lipcu, to byli ze mną w pokoju dwaj zawałowcy z maja. Obaj do pracy wracali we wrześniu. Czyli zawał w maju - powrót do pracy we wrześniu. Natomiast u mnie w pracy mam znajomego który miał zawał na początku listopada i do tej pory jest jeszcze na chorobowym. A sanatorium ci nikt nie proponuje? Każdy zawałowiec którego znam od razu lądował w sanatorium. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.