Gość stracatella Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Września 2007 W zwiazku z omdleniami bez utraty świadomości (typowo tężyczkowe objawy ale bez spadku wapnia...) w czerwcu i lipcu br oraz ogólnie ciągłym złym samopoczuciem od czerwca aż do dzisiaj, przebadałam się w szpitalu gdzie stwierdzono u mnie tachykardie zatokową z zaburzeniami repolaryzacji (11 razy w ciagu doby od 138 do 48). Ponadto zdiagnozowano PFO (przetrwały otwór owalny pomiedzy przedsionkami) którego zamknięcie będę miała w połowie września br. oraz nerwicę. Stwierdzono jednak że tachykardia nie jest u mnie nawet arytmią bo serce bije równo... Przepisano mi 2,5 mg Bisocardu. Nie wiem jakie ciśnienie miałam przed czerwcem ale raczej w normie lub niskie. Teraz mam 90 na 50, lub 90 na 70 - jest super jeśli przekroczy lekko 100 i 70. Puls mam generalnie w granicach 52-53 czasem spada do 49 (nie czuje się często dobrze, ale nie mdleję) potem rośnie do 65. Bardzo rzadko mam skok do 70. Czy to normalne? Najbardziej martwi mnie, że kiedy sobie zmierze puls i ciśnienie w kilkakrotnie w odstępach 3min. różnice w pulsie dochodzą nawet do 10 uderzeń na minutę, ciśnienie też się zmienia. Czy to możliwe aby w spoczynku tak skakało? pozdrawiam s. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość KASIA_OLI Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Września 2007 jest to jak najbardziej mozliwe i prawidlowe :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość stracatella Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Września 2007 Dziękuję za szybką odpowiedż :) Może wiesz czy powodem opisanych powyżej dolegliwości może być PFO? No i czy powinnam się martwić faktem że przez wiekszość dnia mam puls w okolicach 50, czasem parę uderzeń więcej czasem mniej? pozdr s. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość BARBARA Opublikowano 1 Września 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Września 2007 wiesz jesli masz nerwice to wszystko jest mozliwe uwierz mi pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość stracatella Opublikowano 2 Września 2007 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Września 2007 ... pewnie tak, tyle że nerwica jest chorobą z wykluczenia. Łatwiej czegoś nie znaleźć niż znaleźć. Mój dziadek do samego zawału nie był tzw zawałowcem i do samej śmierci mówili mu ze będzie żył ;) Troche cyniczne, ale prawdziwe. Patrząc na leczenie mojego dziecka w kierunku AZS i alergii śmiem twierdzić że lekarze często nie bardzo wiedząc co to za choroba diagnozują po prostej linii (nie wnikają, bo po co robić z igły widły) albo orzekają że *taka uroda*. Sama doświadczyłam podobnie pobieżnej diagnozy gdzie po dwutygodniowym pobycie w szpitalu celem diagnostyki szczegółowej - wyszłam *całkowicie zdrowa * a omdlenia i złe samopoczucie zostały. Dopiero pobyt kolejny w innym szpitalu wniósł PFO. W zwiazku z powyższym oraz stanem mojego samopoczucia trudno jest mi pojąć jak to mozliwe że nerwica daje takie somatyczne objawy... i to w moim wieku. Czuję się gorzej niż moja teściowa która ma ponad 60 lat. pozdrawiam s. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.