Gość ewelina245 Opublikowano 6 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2014 Podejmują się operacji z wysokim ryzykiem śmiertelności. Moj wujek mial zle zrobioną zastawkę w CK Allenort w Warszawie(zaden szpital nie podjal sie operacji poprawiania jej z wyjatkiem Ochojca),zmarł podczas operacji zastawki aortalnej-podejrzewam ze to byl dla nich eksperyment(zabieg AVR;ST Jude Masters 21.)nie udalo sie podobno? odłączyć krążenia pozaustrojowego?? Cytuj Odnośnik do komentarza
kardiolog Marek Kośmicki Opublikowano 10 Stycznia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Stycznia 2014 Droga Pani Ewelino, Nie można dobrze zrozumieć Pani problemu. Stąd odpowiedź może być utrudniona. Być może pragnie Pani podzielić się po prostu swoją opinią o zaistniałej sytuacji. Niestety, zdarza się, że niektórych operacji pacjenci nie przeżywają i umierają na stole operacyjnym lub we wczesnym lub późniejszym okresie pooperacyjnym. Zdarza się to również w najlepszych szpitalach na świecie, nie tylko w Polsce i nie tylko w Warszawie. Oczywiście, zawsze możemy mieć wątpliwości, czy gdyby Pani śp. Wujek był operowany w innym szpitalu, czy niepomyślny efekt operacji byłby taki sam? Tego nie wiemy. Przeszłości nie da się odwrócić. Na tym polega ryzyko trudnych operacji, że niekiedy wynik leczenia nie jest taki jak byśmy chcieli. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.