Gość mgg Opublikowano 16 Października 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2014 Witaj, Zabieg ablacji miałam w poniedziałek, w środę rano wyszłam ze szpitala. Środki uspokajające i przeciwbólowe dostałam w trakcie zabiegu, Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
AndrzejO Opublikowano 16 Października 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Października 2014 Monika, nie ma sie czego bac. Dostaniesz tzw. oglupiacz przed zabiegiem i srodek przeciwbolowy lokalnie, by miejsce wklucia nie bolalo. Podczas zabiegu przewaznie nie boli nic. Mnie troche bolala glowa. Wychodzisz po 2-3 dniach po zabiegu. Glowa do gory. :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Cortina Opublikowano 17 Października 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Października 2014 Wyszłam na drugi dzien po zabiegu,wszystko bez srodkow uspokajajacych,jedynie znieczulenie w miejsce wklocia. Naprawde nie ma sie czego bac!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Lond21 Opublikowano 13 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2014 Witajcie jestem 3 miesiąc po ablacji z przyczyn WPW, wczoraj leżąc oglądając film dostałem jak sądzę dodatkowego skurczu pojedynczego, uderzenie gorąca i takie jakby chwilowe zamarcie serca i potem mocne uderzenie zakręciło mi sie w głowie... ;( czy to normalne po tych zabiegach ablacji ze sa te skurcze dodatkowe czasem takie uciążliwe, mniemam często takie nazwijmy to delikatne ze serce sie potknie i juz przechodzę do normalnego trybu. czytałem ze przez jakiś czas po ablacji tak może być ale pytanie ile 18 września miałem robiony zabieg, byłem miesiąc temu u lekarza który mi wykonywał zabieg i twierdzi ze nic mi nie będzie bo w zapisach ekg jest co prawda widoczna fala delta, co nazwał *możliwym szlakiem dodatkowym* i stwierdził że nie ma potrzeby do kolejnego zabiegu. Prosze o radę Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość michal 86 Opublikowano 28 Grudnia 2014 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Grudnia 2014 Witam ja mialem robiona krioablacje w zgierzu robili ja lekarze z zabrza i po dwoch tygodniach migotanie powrocilo mam juz to 2 dzien i nie wiem co robic czy dzwonic do kliniki zglosic ten fakt czy poczekac lekarze twierdzili ze do 3 miesiecy moga powracac migotania myslalem ze juz sie uwolnilem od tego a tu nie mila niespodzianka biore caly czas leki bez przerwy i nic Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość d70 Opublikowano 4 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Stycznia 2015 Mialem wykonany zabieg ablacji w Tychach 22 04 2014 mija prawie rok a ja mam czestoskurcze prawie codziennie.Przed zabiegiem dopadaly mnie raz lub dwa na miesiac.Jedyna zaleta zabiegu to to ze unormowali mi tetno przedtem mialem powyzej 100 ateraz przy ataku do 80 anormalnie bije 60 na minute az sie balem czy nie za wolno.Teraz gdy zapomne przyjac tabletki o wyznaczonej porze to do godziny mam atak..Mial ktos cos podobnego wiem ze kazdy organizm inaczej znosi jakies tam ingerencje w ciele ja mialem nadzieje ze po zabiegu bedzie ok a tu lipa. Mam 45 lat choruje od 14 lat i chcialbym sie tego pozbyc . Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość aleksandra z gdyni Opublikowano 7 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2015 Witam jestem 9 msc po 3 ablacji dwie w a Gdansku jedna Skuteczna w pewnym stopniu w Warszawie. Mam nawrot czestoskurczy nie biore juz lekow. Na ekg wychodzi dalej moj zespol Wpw. Nie mam juz sil... nie wiem czy isc poraz 4:( chciala bym w spokoju urodzic dziecko niedlugo.. wpw z nadkomorowym czestoskurczem mam od 6 msc zycia mam 24 lata.:((( co mam robic.. Cytuj Odnośnik do komentarza
baszmen Opublikowano 14 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2015 Cześć. Jestem już po ablacji. Postanowiłem, w związku z tym, że droga do pokonania częstoskurczu była dość dziwna, a w samym internecie jest pełno bzdur ablacjach, częstoskurczach itd, napisać bloga, w którym przedstawię to z mojego punktu widzenia. Po ablacji, to chyba pasuje tutaj. https://nerwoweserce.wordpress.com/2015/01/14/po-ablacji/ Pozdrawiam Was i po ablacji jest spoko! Cytuj Odnośnik do komentarza
roberto77 Opublikowano 24 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Stycznia 2015 Witam miałem ablację z powodu avnrt .Napady miałem różnie czasem co kilka lat a czasem kilka dziennie .3 dni temu miałem zabieg na banacha w warszawie . Podczas zabiegu kilka razy nie pamiętam ile ale ok 10 razy przypalano po kilka kilkanaście sekund .Po zabiegu znów wyzwolono częstoskurcz ale wolniejszy 130/min po izuprenie i stymulacji .Przed zabiegiem częstoskurcz 180 /min . Problem był w tym że mam bardzo blisko drogi przewodzenia i było ryzyko uszkodzenia węzla .Po zabiegu jak pisałem 3 dni znów mam napady i to o wiele częstsze co kilka min .ale są kilkusekundowe a poprzednio kilkuminutowe .Co tu robić dalej ? Może potrzeba czasu ? Czy może jak wypalą to od razu powinny ustąpić napady ? Cytuj Odnośnik do komentarza
baszmen Opublikowano 27 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2015 Robertro, spróbuj ewentualnie skonsultować się z innym lekarzem. Z tego co wiem, ablacje chociażby węzła zatokowego też się robi, choć są ryzykowne, kwestia tego, kto je wykonuje. Jak się u Ciebie zaczynają te częstoskurcze? Tak po prostu, czy od przeskoku (dodatkowego pobudzenia, które czujesz?) Cytuj Odnośnik do komentarza
roberto77 Opublikowano 27 Stycznia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2015 U mnie w eps wyzwolono a w zasadzie sam się wyzwolił jak tylko włożyli elektrody do serca częstoskurcz avnrt .Mówili że nawrotny w węzle przedsionkowo -komorowym . Czyli klasyka .Droga szybka i wolna są tak blisko siebie że jest ryzyko uszkodzenia drogi szybkiej co grozi koniecznością wszczepienia rozrusznika .Lekarz kazał pół roku czekać i ewentualnie można rozważyć krio ablację .Jest tydzień po zabiegu i coraz rzadziej się pojawiają ale chyba nie powinno ich być ? Inna sprawa że nie zniszczyli całkowicie drogi wolnej . Częstoskurcze u mnie związane są z nerwem błędnym .Konkretnie to albo przy pochyleniu albo najczęściej gdy mi się odbije po jedzeniu . Po zabiegu jest inaczej bo wystarczy np że z całej siły coś robię np odkręcam słoik czy coś innego i pojawia się .To jest jakoś powiązane z napinaniem przepony .Tak zastanawiam się i chyba właśnie częstoskurcz jest poprzedzony takim mocnym kopnięciem serca .Albo być może to kopnięcie jest już początkiem częstoskurczu . W każdym razie myślałem że zabieg będzie bardziej dokuczliwy .Dziś byłem u dentysty i chyba gorzej było niż przy ablacji . Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość omega1 Opublikowano 9 Lutego 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Lutego 2015 Witam, Jako wieloletni fan pilki nożnej pokazuje do poczytania artykul o piłkarzu Tomaszu Dawidowskim. Zwroccie uwagę na jego opis ablacji w Aninie. Troche straszno trochę smieszno, ale warto przeczytać :) http://www.weszlo.com/2014/09/07/spowiedz-dawidowskiego-lepiej-byc-niezlym-przez-jakis-czas-niz-przecietnym-przez-cale-zycie/ Pozdrowienia dla starych bywalcow jak i nowych uzytkownikow Cytuj Odnośnik do komentarza
Janusz1965 Opublikowano 20 Lutego 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2015 Witam wszystkich którzy są po i przed ablacja ja jestem przed mam mieć robiona w Klinice Apsklepios w Rzeszowie Jest tu może ktoś kto miał tam robiona ablacje ? Cytuj Odnośnik do komentarza
baszmen Opublikowano 3 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Marca 2015 ROBERTO77, nie chciałbym siać tutaj (na forum) jakiś zbędnych informacji dezorientujących. Odezwij się do mnie przez stronę: https://nerwoweserce.wordpress.com/ Miałem dokładnie tą samą rzecz, bliska sprawa i jest w porządku. Można zamienić parę zdań. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość PawelB Opublikowano 14 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2015 Miałem ablację 09.03.2015, udała się a w zasadzie to były dwa zabiegi bo miałem dwa różne rodzaje częstoskórczów. Ale chodzi mi o rehabilitację po zabiegu. Otóż ja wciąż mam duuuuże problemy żeby wstać z łóżka ze względu na wielki siniak w tej pachwinie. Kłuli mnie 3 razy w żyłę i raz w tętnicę. Z sercem jest już ok ale nie mogę chodzić. Czy to normalne? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Andrzej 7 2 Opublikowano 15 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2015 Cześć , można wiedzieć gdzie miałeś robiony zabieg. Ja również jestem po ablacji łącza AV , zabieg miałem w SCCS Zabrze, i po odlerzeniu 6 obowiązkowych godzin mogłem już chodzić, nie miałem żadnych krwiakow w miejscu naklucia. Cytuj Odnośnik do komentarza
Kazek1 Opublikowano 21 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2015 Ja miałem ablację na trzepotanie trzy dni temu . Niestety trzepotanie powróciło i trzymało mnie dobę Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Andrzej 72 Opublikowano 21 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2015 Najwidoczniej niedokladnie zostaly zmapowane miejsca przewodzenia i dlatego ablacja byla nieskuteczna, i będzie konieczna następna, a gdzie miałeś zabieg i jjaką metodą. POZDRAWIAM Cytuj Odnośnik do komentarza
Kazek1 Opublikowano 21 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2015 Witam Andrzej miałem ablację w Szczecinie . Metoda ? było wypalanie. Czy mozliwe jest , że po zagojeniu się poprawi? Jestem zapisany na ablację migotania czekam na termin. Przycisnę ich aby zrobili jednocześnie dwa zabiegi w ramach *gwarancji* Cytuj Odnośnik do komentarza
Kazek1 Opublikowano 21 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2015 Witam Andrzej miałem ablację w Szczecinie . Metoda ? było wypalanie. Czy mozliwe jest , że po zagojeniu się poprawi? Jestem zapisany na ablację migotania czekam na termin. Przycisnę ich aby zrobili jednocześnie dwa zabiegi w ramach *gwarancji* Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Andrzej 72 Opublikowano 22 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2015 Kazek,cześć witam ,ja zaraz po zabiegu czułem się fatalnie , dopytywałem lekarzy o sens zabiegu skoro nie odczuwałem żadnej różnicy ,ja również miałem przypalanie ,a moja ablacja była troszeczkę bardziej agresywna ponieważ ablowano mi całe połączenie miedzy przedsionkami a komorami,mam wszczepiony stymulator który reguluje mi puls na poziomie 80/min . Jak pisałem wcześniej zaraz po zabiegu było fatalnie ale z dnia na dzień jest coraz lepiej ,jeżeli dobrze trafili z przypalaniem to powinno być coraz lepiej ,głowa do góry . POZDRAWIAM Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Andrzej 72 Opublikowano 22 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2015 Kazek, po ablacji na serduszku jest rana i trzeba trochę czasu aby to wszystko się pogoiło.POZDEAWIAM Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Edi 75 Opublikowano 30 Marca 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 30 Marca 2015 Witam, ja już po ablacji tydzień minął dziś. Niestety przez ubuegły tydzień nie czułam różnicy, ale teraz widzę, że z każdym dniem jest ciraz lepiej. Wieczorami mogę zasnąć bez kołatania, w ciągu dnia mam ich coraz mniej. Pozostało tylko szybkie męczenie się wchodząc po schodach chociaż dziś jakby bez zadyszki. Niestety, ale leki odstawię za 2 M-ce, jak po holterze będzie ok. Chciałabym wrócić jak większość z was do normalnego funkcjonowania sprzed. Mam wielką ochotę, aby znów aktywnie uprawiać sport, ale boję się , że to wzbudzi kołatania. Czy ktos może napisać jak to jest z powrotem do sportu po ablacji ? Można , czy lepiej się wstrzymać . Cytuj Odnośnik do komentarza
AndrzejO Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Edi, mnie minelo juz ponad 2 lata od ablacji. Powoli zapominam co i jak. Na pewno musisz na razie ograniczyc sport, zwlaszcza ten aktywny. 2-3 miesiace. Ale wrocisz do niego, spokojnie. Ablacje mialem robiona w styczniu, a juz w marcu jezdzilem dosc intesywnie na nartach w Alpach, konkretnie w Ischgl, gdzie trasy trudne. Za zgoda lekarza. W lipcu i sierpniu, czyli po pol roku jezdzilem juz intesywnie na rowerze. Po kilkadziesiat km. Po bezdrozach, bo tak najbardziej lubie. W moim przypadku (ale mam juz na karku prawie 65 lat) nie moge sobie pozwolic na bardzo duze wysilki. Kilkakrotnie po takich migotanie na krotko wracalo. Na szczescie to byly sytuacje wyjatkowe. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Edi75 Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 1 Kwietnia 2015 Ok. Dziekuję za odpowiedź. Mam więc szansę na powrót do moich czynności. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.