Paulina88 Opublikowano 2 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2012 Marta, teraz będę miała ablację na Kamieńskiego, a poprzednią miałam w Kielcach. Dr Mazij mnie tam skierował, były znacznie szybsze terminy. Ale z tego co się orientuję, dr Stec z ekipą wykonują ablację w wielu ośrodkach (m.in. Wałbrzych, Kielce, Wrocław) w ramach ELMedica. No i zgadzam się z Tobą, że lekarze ze szpitala na Kamieńskiego są super, nie miałam okazji poznać wszystkich, ale dr Mazij i dr Żyndul bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli po wcześniejszych przygodach na Weigla. Jeśli chodzi o holtera, to właściwie nie pytałam w poradni o skierowanie, po prostu zawsze chodziłam do pro corde i robiłam prywatnie. Marta, a nie wiesz czy w ramach poradni na Kamieńskiego zakładają też 12-kanałowego? Cytuj Odnośnik do komentarza
Paulina88 Opublikowano 2 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2012 Marta, teraz będę miała ablację na Kamieńskiego, a poprzednią miałam w Kielcach. Dr Mazij mnie tam skierował, były znacznie szybsze terminy. Ale z tego co się orientuję, dr Stec z ekipą wykonują ablację w wielu ośrodkach (m.in. Wałbrzych, Kielce, Wrocław) w ramach ELMedica. No i zgadzam się z Tobą, że lekarze ze szpitala na Kamieńskiego są super, nie miałam okazji poznać wszystkich, ale dr Mazij i dr Żyndul bardzo pozytywnie mnie zaskoczyli po wcześniejszych przygodach na Weigla. Jeśli chodzi o holtera, to właściwie nie pytałam w poradni o skierowanie, po prostu zawsze chodziłam do pro corde i robiłam prywatnie. Marta, a nie wiesz czy w ramach poradni na Kamieńskiego zakładają też 12-kanałowego? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 3 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Wydaje mi się, że zakładają. Mi dr. Mazij czy teraz dr.Mroczek zawsze dawali skierowania na holtera prawie po każdej wizycie. Kilka holterów miałam też na oddziale - leżałam w tym roku 7 razy - Tak, tak wiem, że cała ekipa robi też w innych ośrodkach :) Ja pierwszą miałam w Wałbrzychu, później na kamieńskiego i jeszcze w Warszawie i Krakowie. Ta w Krakowie wreszcie okazała się być skuteczna :) U mnie cała historia z kamieńskiego zaczęła się od tego, że trafiłam do dr.Szafrana. Podszedł do mnie bardzo profesjonalnie i już na drugiej wizycie powiedział, że to do ablacji i każdy kolejny holter wychodził coraz gorzej. Zaczął mnie umawiać do dr. Mazija poza kolejką. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MOSKITO90 Opublikowano 3 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Witam dawno mnie tu nie było :) W czwartek jadę na pierwszą kontrolę po zabiegu. Chcę podziękować lekarzowi i tu mam do Was prośbę o opinie. Otóż zakupiłem prezent ( słodycze i alkohol - whisky - zapakowane w taki koszyk mały ) to wszystko w torbie na prezent. Pytanie czy to wypada ??? Czy nie będą na mnie ludzie krzywo patrzeć ( chociaż mnie to nie obchodzi ) ale jednak jak to z tym jest. Proszę Was moi drodzy o pomoc. U mnie wszystko chyba ok, ćwiczę regularnie, mam nadzieję że holter jak i lekarz potwierdzi, że ablacja się udała i będę mógł wracać do normalnego życia. Ach jak ja tęsknie za zimnym piwkiem :P :) Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Agent O7 Opublikowano 4 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Coś mi się wydaje że Pan Artur 46 ściemnia a przeczytałem jego wszystkie POSTY nie wierzę że ma coś poważnego -Siłownia alkohol itd to nie na chore serce no chyba że terminator Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 4 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Witaj Artur46 nie ściemnia tylko stara się żyć normalnie. A co do siłowni, alkoholu (jeszcze nie doczytałeś kilku faktów które nie powinny mieć miejsca) to jak mawiają doświadczeni policjanci: *wszystko można tylko z wolna i ostrożna* hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 4 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Agent07 nie wiesz nawet jak intensywnie można żyć z bardzo chorym sercem ;-))) Wystarczy trochę samozaparcia i trzeba wiedzieć kiedy przestać. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość AgentO7 Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 Artur sory jeżeli Cię obraziłem nie było to moim zamiarem DLA MNIE TO DZIWNE do Martak no cóż tak się składa że coś wiem na temat ablacji chorób serca napewno nie chciałabyś mieć takich doświadczeń ale pozostajmy na tym co piszecie .Powodzenia i równego rytmu Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 Tak się składa, że sama jestem po 5 ablacjach i do tego innych operacjach na sercu, więc wiem, że wystarczy chcieć! :-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość AgentO7 Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 Martak nie będziemy się licytować powiem Ci że to chyba mało mam tak mi się wydaje bardziej mocniejszą historię ale to nie giełda obojga wiemy co to znaczy przejść 5 lub więcej ablacji i dlaczego tak się dzieje przecież mogło się skończyć na dwóch to daje do myślenia . Żegnam Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 Agent: słowo siłownia może ci sie kojarzyć ze sztangami nabitymi talerzami po 25KG i spoconymi mięsniakami, a ja sie bawię w domu małymi obciążeniami i rowerek tak do 130 max rytm i to wszystko na luzie bez ciśnienia i rekordów. Jak zaczełem szalec to mialem sensacyjki :) Ja nigdy nie napisałem że jestem chory na serce ale zdrowy nie jestem bo miałem od 18 roku życia napady czestoskurczu ale mnie to nie ograniczało zrobiłem rzeczy które 100% zdrowi kręcą głową i nie wierzą. W dzieciństwie przeczytałem wszystkie Przygody Tomka, Robinsona Cruzoe znałem na pamięć :) a słowa indianie, kobwoje, pustynie, wielki kanion to odrazu miałem wypieki. Marzyłem że jak będe starszy to muszę muszę to wszystko zobaczyć i co miałby przeszkodzić mi częstoskurcz? Oczywiście czasem dokuczył, było ciężej ale nigdy nie żałowałem jezu po co ja sie tu pchałem. Zobacz na ludzi naprawde ułomnych ile potrafią osiągnąć. Tak jak pisze Marta wystarczy chcieć tylko tak naprawde chcieć. hejka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość AgentO7 Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 Artur 46 dajmy spokój cieszę się że dajesz radę tak ogólnie zrobiłem głupstwo wypowiadając się na forum .Przepraszam i już nie będę polemizował Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 5 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2012 No pewnie, ze nie ma co sie *przechwalac* kto przeszedł więcej. Każdy wie ile przeszedł i co go jeszcze czeka. Dla jednych kilka dodatkowych jest koszmarem inni nie zwracaja na to uwagi. To jest tylko forum i nie oddajemy tu całej naszej historii i naszych odczuć. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość MOSKITO90 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Byłem wczoraj na wizycie i doktor powiedział że mam wracać do normalnego życia i zapominać o chorobie :). Holter ponoć idealny, nie dowierzam jeszcze że to tak gładko poszło. Czy to możliwe ? Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Moskit wiadomo ze mozliwe po to robią ablację. Ciesz sie teraz z każdym dniem tak zwanego *błogostanu*. Bo nigdy nie wiadomo jaką życie nam jutro szykuje niespodziankę. hejka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość viola47 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Hejka dawno mnie tu nie było i widzę, że trochę zawrzało na szczęście już się uspokoiło. Miałam dzisiaj wizytę u lekarza miesiąc po ablacji i akurat jak byłam w gabinecie dopadło mnie to paskudztwo ale niestety nie udało się tego uchwycić na ekg bo zanim mnie podłączyli było po *ptokach*. Czeka mnie kolejna ablacja, czuje się okropnie puls 110. ARTUR podobno Cię dopadło, po jakim czasie? i dlaczego piszesz już o rozruszniku? Trzymajcie się Wszyscy, pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Viola: to dopadnięcie to był incydent migotania przedsionków a ablacje miałem na częstoskurcz nadkomorowy (rok temu). Co do w/w sytuacji to złożyło sie wiele rzeczy: odwodnienie, przedawkowanie potasu i zaszalałem na siłowni. Kardiolog mnie pocieszył ze ablacja działa ale pożyjemy i zobaczymy. Teraz zrobiłem test wysiłkowy który wyszedł celująco ale siłownia przez lekarza została już skasowana :(. A rozrusznik podobno mnie czeka gdzieś za 15 lat. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość viola47 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Hej Artur: czy Ty oprócz częstoskurczu nadkomorowego miałeś jeszcze inną chorobę serca? jak się objawia to migotanie przedsionków, to podobne odczucie jak przy częstoskurczu. Czy przed ablacja miałeś już to migotanie? Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 7 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2012 Viola nie mam żadnej choroby serca oprócz czestoskurczu nadk od 18 roku zycia a gdzies od 30 pobudzenia komorowe które trochę uprzykrzają życie. Migotanie przedsionków odczuwasz jak nierówne bicie serca ale duzo bardziej znosnie niż czestoskurcz. Czy miałem wczesniej nie wiem wogóle się tym nie przejmowałem, tak naprawde zaczełem to wszystko sprawdzać (ekg, kardiolog) od zeszłego roku od ablacji. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość viola47 Opublikowano 8 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 8 Grudnia 2012 Artur napisałeś że miałeś częstoskurcz od 18 roku życia to pewnie miałeś robione ekg i wcześniej nic nie wyszło dopiero teraz. Bierzesz jakieś leki? Jak się teraz czujesz, czytałam gdzieś że jedną z metod leczenia migotania też jest ablacja, czy kardiolog Ci to zasugerował. Sorry że tyle pytań. Dzisiaj założyli mi holtera na 48 godz. ale wątpię żeby coś wyszło, jeszcze nigdy nie udało się tego uchwycić i teraz pewnie też tak będzie. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 9 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2012 Viola miałem robione ekg ale zawsze po napadzie, dopiero po 40ste zaczełem sie bardziej temu przyglądać i w koncu trafił mnie taki atak czestoskurczu ze dopiero na Hożej mnie umiarowili. I odrazu ablacja. Od ablacji czuje się super a po tym incydencie migotania przedsionków mam brać przez 3 miesiące 1,25g concor co widze dobrze mi robi bo spadło cisnienie i sie czuje bardziej zrelaksowany :), zawsze miałem problemy z nadpobudliwością. Kardiolog który mnie bardzo namawiał i wysłał na ablacje częst. narazie nie widzi potrzeby ablacji migotania. hejka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Opacik Opublikowano 10 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2012 Witajcie. Na dniach będę mieć robioną ablację metodą zamrażania (to chyba krioablacja). Do tej pory miałem 2 razy robioną ablację metodą wypalania, ale zawsze nastąpił nawrót. Podczas wypalania jest ten nieprzyjemny moment samego wypalania. Czy miał ktoś już robioną ablację metodą wypalania i może powiedzieć czy mrożenie też powoduje jakiś ból? A jeśli tak to czy jest on w momencie przyrywany po powiedzeniu STOP (tak było przy tardycyjnej ablacji)? O skuteczność już nie pytam... mam nadzieję, że do 3 razy sztuka... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Mariczka Opublikowano 13 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2012 Miałam robioną ablację - metodą tradycyjną w sierpniu 2011 - nie udała się. W lipcu 2012 zabieg powtórzono - wykonano ablację za pomocą elektrody chłodzonej - zabieg przebieg szybko i bezboleśnie - w jednym momencie poczułam tylko przepływającą falę ciepła i tyle. Wszystko się udało. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość DorotaSec Opublikowano 15 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2012 Miałam robiona krioablację 4 grudnia w Ochojcu sam zabieg jest bardzo męczacy przynajmniej dla mnie, obecnie czuję się bardzo słabo, chodzenie bardzo mnie męczy nie wiem czy to tak ma być, poza tym miałam już cztery razy migotanie przedsionków z tym,że o łągodniejszym przebiegu podobno do dwóch miesięcy po zabiegu może tak się zdarzyć, czy jest ktoś po krioablacji i czy ma podobne objawy jak ja z góry dziękuje za odpowiedz. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Tenia Opublikowano 15 Grudnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Grudnia 2012 DORTASEC - to w Ochojcu robią już krioablację? Ja miałam tam przeprowadzaną ablację migotania przedsionków tradycyjną metodą w marcu br. Migotań nie mam, ale dokuczają mi dodatkowe skurcze - a ostatnio dość mocno się one nasiliły :-( Czy możesz napisać kto przeprowadzał u Ciebie zabieg krioablacji w Ochojcu? Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.