Gość digimon Opublikowano 12 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Kwietnia 2012 Mareczek możesz napisać kto i gdzie robił ci zabieg a gdzie miałeś wcześniej? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Do digimon tak ale nie na forum napiszę Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 A dlaczego nie chcesz na forum napisac jak sa tacy dobrzy. Tutaj jest tyle osób które potrzebują pomocy. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Jestem już w domu... Wczoraj próbowali coś zrobić, ale nie zrobili nic... Pomimo prób wywoływania częstoskurcz nie wyszedł, dlatego, że jeszcze w środę wzięłam leki... Dr Stec mówił, że spróbujemy znów za dwa miesiące a w wypisie mam napisane, że jak pojawi się częstoskurcz i będzie udokumentowany... No nic za miesiąc mam holtera i wizytę w poradni zaburzeń rytmu, porozmawiam i popytam. Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Mareczku ja też bym chciała się dowiedzieć kto ujarzmił twoje skurcze. Też mam komorowce w ogromnych ilościach. Jestem po dwóch ablacjach i jednej krio bo przypalać mocniej mnie nie mogli i mimo tych wszystkich starań nie udało się. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Eh Marta, a ja właśnie sobie myślałam o tobie z nadzieją, że się udało i jesteś wreszcie całkowicie zdrowa.. szkoda.. myślę, że lekarze bali się zaryzykować, a to jak na złość nic nie wyszło. Ja też tak miałam, nic nie wyszło w wypisie to samo mi napisali i też byłam na lekach chociaż kilka miesięcy później leki sobie a serducho sobie, aż musiałam odstawić!!!!!!!!! Słuchajcie może ktoś napisze z mareczkiem na gadu, ja mam ale nie mam czasu i nigdy nie korzystam.. Mareczek jest tak jak napisał Artur są ludzie którzy potrzebują takiej pomocy.. Zuza pozdrawiam, dajesz radę? Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Kwietnia 2012 Witaj Digimon :) Ja zawsze daje radę - nawet jak ledwo zipię :). Trzeba nie dać się zwariować :). Pozdrawiam cieplutko :). Mareczku i jak będzie podzielisz się wiadomościami? Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 14 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Kwietnia 2012 Hej wszystkim! Jesli mogę komus pomóc to zespół profesora Pytkowskiego z dr.Maciągiem na ul.Spartanskiej Wawa jest bardzo dobry i to nie jest moja pierwsza na tym forum opinia. Miejsce powstawania w sercu mojego częst.skurczu na ekg w moim przypadku kiepsko rokowało, dwóch kardiologów odpuściło mierząc te wykresy swoimi suwmiarkami. Doktor Maciąg po krótkiej rozmowie podjął sie u mnie ablacji. Bardzo długo nie mogli wywołać częstoskurczu ale nie odpuscił zrobił przerwę w czasie zabiegu na naradę cały zespół z profesorem, widziałem jak jest skoncentrowany przy wypalaniu mówił ze milimetr dalej to już ryzyko że serce ciagle bije, rusza się. Potem po wszyskim przyszedł do mnie na OIOK porozmawiał.Później się dowiedziałem że przesuneli nastepny zabieg był tak zmęczony.Do dzisiaj nie wiem jak mu podziękować. hejka Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Artur 46 podaj namiary pogadamy a do zuzanny 78 wiez wszystko tylko pomyśl Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2012 Ludwinek Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2012 Mareczku :) Hahahahaha już wszystko wiem :). Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2012 Jest tu jeszcze ktoś ? :))) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 24 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2012 Hej, ja zaglądam codziennie, ale nie piszę, wróciły mi lęki i generalnie przechodzę jakieś załamanie. Objawy się nasiliły i po prostu boję się. Mam cudowną rodzinkę i te dzieciaczki moje kochane, a kilka razy dziennie mam taką jazdę z serduchem, że wydaje mi się tylko jedno z tego wyjście. Pzdr Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 24 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Kwietnia 2012 Digimon ale co ci sie dzieje z tym sercem wskakuje ci czestoskurcz? czy mocne dodatkowe? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Hej artur, mam mocne dodatkowe tak że słabo się robi, ale prócz tego mam coś takiego że mi to serce przystaje i jest takie uczucie jakby ktoś je złapał i trzymał a po chwili puścił i wtedy lata i za chwilę znów staje i lata. Nie mogę wtedy nic robić ani mówić bo najmniejszy wysiłek je hamuje. Nie wiem co to jest. Nigdy tak nie miałam. Wchodzą czasem częstoskurcze ale też inne niż kiedyś. Serce pędzi a ja odlatuje, ale nie ma uczucia że zaraz wyrwie się z piersi tylko piekielne uczucie tak silnej słabości że boję się że upadne. Mam mnóstwo dziwnych objawów. I tego się boję. Głównie tego uczucia do utraty przytomności.. Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Digimon Nie śledzę Twoich wypowiedzi ale powiedz czy ty się leczysz znaczy czy masz zapisy tego pajacowania serca z holtera opisane przez kardiologa? I czy kardiolog ma na to jakiś pomysł? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Eh, kardiologów zwiedziłam od metra. Na stałe jestem w aninie. Ostatnio pani profesor wymijająco dała mi do zrozumienia, że nie bardzo można coś ze mną zrobić ale nauka idzie do przodu więc mogę mieć nadzieję!!! Generalnie mój naturalny rozrusznik nawala. Na holterach nadkomorowe i pojedyncze migotania. Nigdy podczas holtera nie miałam tego zatrzymywania serca. Więc nie wiedzą czy to blok czy coś innego. Musiałam bardzo zwolnić. Najgorsze jest otoczenie. Ostatnio jedna babka w pracy zapytała czy ja jestem z jakiejś królewskiej rodziny że mam tak dostojne ruchy, a ja po prostu nie mogę normalnie funkcjonować, bo co przyspieszę to serce dosłownie staje w gardle i same tachykardie czy częstoskurcze to nic przy tym. A moja mam potrafi mi powiedzieć że nie może patrzeć jaka ze mnie ślamazara!!!!!!!!! A ja po prostu nie mogę. Zawsze byłam żywą i energiczną osobą a teraz to jak wegetacja, ale wiem że są tacy którzy mają gorzej więc nie będę się nad sobą rozczulać. to co najbardziej mnie przeraża to nagła śmierć. Nie myślę o tym jak jest dobrze, ale jak ledwo chodzę to boję się coraz bardziej. Tym bardziej, że nie ma dla mnie leków, niczego. po prostu mam żyć. Lekarstwa na to nie ma i lekarze nie wiedzą co jest przyczyną. Choroba węzła zatokowego i tyle... A pamiętam jak się zaczęło od niewinnych częstoskurczy nadkomorowych a ja myślałam, że to koniec świata... eh, pzdr Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Te zatrzymywanie serca wytłumacze prostym językiem to jest chwilowy wypoczynek komórek miesniowych serca przed nastepnym uderzeniem. Gdzieś jest w necie napisane to bardzo mądrze i fachowo medycznie ale konkluzja jest własnie taka jak pojedyncze włókna mieśnia sercowego nie zdążą *wypocząć* do nastepnego skurczu to własnie jest taki efekt długiej pauzy.Na to sie nie umiera. Przeanalizuj moze wszystko dookoła ciebie czy sie wysypiasz odpowiednią masz diete przy kłopotach z sercem itd ważne też jest ile pijesz dziennie wody itd itd. Nie wspominająć ze kawa, mocna herbata, papierosy, coca-cola i alkohol wykluczone. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Dzięki Artur. Piję tylko wodę czasem jakiś sok, bo po tym co wypisałeś jest jak jest. Wiem, że jestem przemęczona i nie odżywiam się odpowiednio. Ale nie mam na razie innego wyjścia. Muszę pracować do końca czerwca. Niby to nie długo, ale dla sercowca wystarczy. W pracy jestem cały czas na nogach w dodatku chodzenie między dwoma piętrami kilka razy dziennie. Zanim pójdę do pracy muszę naszykować i zaprowadzić do szkoły syna. Często córcia przy nogach i pilnuje i płacz jak wychodzę. wracam do domu opiekunka wychodzi i dalej pranie gotowanie kąpanie usypianie na spacer nie ma szans bo bym padła. Mąż w pracy od 7 do 19 jeszcze jak przyjdzie mu zrobić zakupy to wraca o 20 to ja kończę dzieci kąpać i usypianie do 21.30 i zasypiam przy nich sama, często w ubraniach, do tego piąty miesiąc ciąży i 6 rano znów pęd. A nie ma nikogo kto mógłby pomóc. W domu daje radę, tak naprawdę to dzieci dają mi całą wiarę i nadzieję, praca mnie wykańcza. Wszystko musi być w biegu i na czas. Po Świętach wielkanocnych odżyłam, więc wiem że to praca, ale do 29 czerwca po prostu muszę pracować... Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Digimon z tego co opisujesz jesteś mocno obciążona i sama zauważyłaś że wolne dni ci pomagają juz masz *lek* który działa.I nie jestes z tym odosobniona długie męczące podróże czy zarwana noc i mam poodobne dłuższe przerwy czy mocniejsze uderzenia serca. Niestety musimy sie bardziej szanować i tyle. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Artur dziękuję ci ;-), bardzo. Od początku mojej obecności na forum dałeś mi tyle ile żaden lekarz, członek rodziny czy psycholog. Zawsze aż cieplutko się robi na serduchu. Dziękuję ci. Już się nie boję tak bardzo ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Digimon Pewnie cie to zdziwi ale sa tacy ludzie mam ich wsród swoich znajomych że jak sie pytam masz moze coś takiego i tłumacze ze pauza czy mocniejsze uderzenia serca a oni że tak mam coś takiego a co? to coś złego bo mi nie przeszkadza i nawet nie ich to nie interesuje. nieźli nie? hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Wiem, wiem. Ostatnio w pracy coś z rozmowy wyszło że ja mam coś z sercem i jedna koleżanka mówi słuchaj a masz czasem tak, że ci serce wali i nie chce przestać? bo ja tak mam ale nie byłam z tym nigdzie... Ja ze wszystkim do lekarza od początku a teraz do grabarza ;-) a jest mnóstwo osób które wcale nie zwracają na to uwagi. Ja od dziecka byłam płochliwa, pamiętam jak jako dziecko zjadłam bitą śmietanę która była po terminie i pytałam mamy czy na to umrę, albo wyrwałam włosa z pieprzyka na ręce i to samo.. Nieźle nie ;-). Fajnie powspominać. Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Kwietnia 2012 Artur i Digimon :) cieszę się, że tu jesteście :). Digimon głowa do góry !!! Przecież wiesz, że nie jesteś sama. Dla mnie też nie wymyślili jeszcze lekarstwa. U mnie w pracy wiedzą, że mam problemy z sercem, ale szybko o tym zapominają bo liczą się dla nich tylko pieniądze, pieniądze, które zarabiamy dla nich - kurcze takie czasami bywa paskudne to nasze życie. Cieplutko Was pozdrawiam :). Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 26 Kwietnia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Kwietnia 2012 Digimon-artur46-i ty zuzanna 78 jak się czyta wasze komentaże łezka się w oku kręci dlaczego własnie my mam podobnie i bezradność gdyby można było nieba bym wam przychylił ale cóz ja mogę -mogę tylko powiedzieć nie dajcie się może przyjdą dla nas lepsze czasy,digimon też leczę się w Aninie mam o nich bardzo dobre zdanie trzymaj się ich dalej ,nie załamuj się ja wiem ze to łatwo powiedzieć ale masz dla kogo żyć też mam dzieci -no i już dwa wnuki niecałe roczniaki,wieżcie mi myślę że nadejdą dla nas lepsze czasy prawda zuzanna 78 TY jesteś chodzącym aniołem.trzymajcie się mocno i zdrówka życzę .HEJKA Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.