Gość martak Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zapraszam kiedyś w odwiedziny skoro tak dobrze wspominasz Wrocław :) Ja czasami wpadam do Wawy bo tam też mam neurochirurga, ale teraz nie ma koniecznosci konsultacji a do kardiologa juz tam nie pojade skoro trzymam sie Wroclawia wiec nie mam po co... no chyba zeby znajomych odwiedzic bo sporo ich tam mam ;) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Eh..Poszedłeś spać? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Mój obecny mąż ma bardzo bliską rodzinę we Wrocławiu,więc na pewno jak się kiedyś wybierzemy to dam znać,byłoby pięknie,gdybyśmy spotkały się już całkiem wolne od tych *akcji* ;-))). We Wrocławiu ludzie są ciepli i przyjaźni, nie wiem nawet czy nie lepiej tam się leczyć.. Tak jak już kiedyś pisałam, w Aninie np są mega pewni siebie, nawet jak poniosą porażkę, ale może się mylę.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Czestoskurcz nadkomorowy zlokalizowany w węźle na początku ataki krótkie ale z czasem coraz gorzej coraz dłuzej ostatnio bałem sie wyjśc z domu no dramat.Miałem ablację 3 miechy temu. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 ARTUR A gdzie miałeś robioną? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość artur 46 Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Spartańska w wawie byłem tylko dwa dni hahahhahaa hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 Ty farciarzu.. Szczerze przyznam, że nie słyszę o takich przypadkach w Aninie, może się mylę, proszę więc niech ktoś wyprowadzi mnie z błędu... Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 To w Aninie ile się leży?? W allenorcie jednego dnia przyszłam i tego samego miałam zabieg, poleżałam jeden cały dzień i noc i później do domu. Przy poprzedniej próbie ablacji następnego dnia po też do domu. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 27 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Stycznia 2012 W Aninie też tak jest, tylko teraz chcą porobić jeszcze badania, bo nie bardzo mają ochotę robić tą ablację,ze względu na ryzyko.. Jednak mam nadzieję, że na weekend dostanę przepustkę ;-). Dobrej nocki i do jutra, oby ;-)) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Witam wszystkich :-). Jak samopoczucie? Ja dziś ledwo żyje.. Do tego wszystkiego doszło przeziębienie i po prostu jest masakra.. Mega negatywne myśli i znów pełno obaw.. Pozdrawiam.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Digimon, pogoda nie nastraja, fakt. Kuruj się bo przeziębienie nasila arytmię! Łykaj witaminki, pij gorącą herbatkę z cytrynką i siedź pod ciepłym kocem wtedy, gdy tylko to możliwe. Sama dopiero wylazłam z przeziębienia. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Cześć Martus.. Ja nawet nie wiem jaka dziś pogoda.. Cały czas leże w łóżku :-). Kicham prycham.. A faktycznie co do serducha to przy przeziębieniu bardziej dokucza. Wogóle to mam duży kłopot z lekami. Coraz gorsza tolerancja i nigdy nie wiem na co. Witaminy ok. Ale po polopirynie mam odlot nie wiem czy spadek ciśnienia czy uczulenie ale kiedyś było ok. Przeciwbólowe też nie wchodzą w grę, chyba że pół apapu. Też tak masz? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Ja też nigdzie nie wychodzę ale mówią, że pogoda kijowa ;) Ja wielu leków nie mogę ze względu na inne schorzenia. A co do p.bólowych to ja już *jadę* tylko na tych b.mocnych wydawanych na receptę, więc w tej kwestii nie pomogę. Zbijaj temp jeżeli masz bo gorączka nie jest wskazana przy częstoskurczach. Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Cześć dziewczynki :) Dla poprawienia Wam humorków dodam, że ja też jestem chora i rozkłada mnie na łopatki. Pogoda daje w kość to fakt. Ja jutro do pracy muszę się zebrać - będzie ciężko, ale jakoś dam radę :). Zdrówka życzę :) Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Hej Żeby nie było że wszyscy chorzy więc pisze zdrowy. Jedynie troche burzliwe w domu dyskusje bo syn poznał nową laske i wraca mi nad ranem. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Hej Zuza,słuchajcie, ja tak źle się czuję, że nie wiem czy to przeżyje, już łapię stracha mierzę puls co chwilę, a moje serce raz wolno raz szybko. Jestem mega słaba, czuję się okropnie.. Najchętniej pojechałabym do szpitala, ale kto mnie tam przyjmie z przeziębieniem, mam nadzieję, że nie jest to grypa, bo na pewno byłoby po mnie.. Ale pałam optymizmem, nie ;-).. Już popadam w jakiś obłęd.. Codziennie coś. Boję się ;-(. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Artur Ty zupełnie normalnie funkcjonujesz, jak Ty to robisz? Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Normalnie funkcjonuje nie oszczędzam się, jedynie alkohol omijam szerokim łukiem. Za to padło na czekoladę jem tabliczkę Milki dziennie. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Rozumiem, że omijasz alkohol ze względu na ataki? Nawet po ablacji? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 **Wreszcie będę mógł się wybrać gdzieś dalej bez myslówki złapie czy nie złapie. Co zjeść a może bedzie lepiej nic nie jeść a kieszenie pełne tabletek tak na wszelki wypadek** Właśnie znalazłam Twoją wypowiedź i tak między innymi wygląda moje życie. W każdej kieszonce, torebce portfelu proszki, na w razie co, jeść czy nie jeść o to jest pytanie, pić herbatę może nie, coli no tylko malutki łyczek i tak w kółko.. Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Tak nawet po ablacji (alkohol zaburza prawidłowy rytm zatokowy). Zrobiłem wyjatek w sylwka bo chciałem sprawdzic zabieg ablacji i dałem mocniej glenfiddicha i nic cisza zero problemów więc przestestowałem i wiem że mogę i jest ok. hejka Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Digimon dobry cytat tak było przez wiele lat a to tylko był wierzchołek góry lodowej. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Tak jak mówisz Artur, dokładnie tak. To świetnie, że u Ciebie jest ok. Każdemu życzę,żeby pozbył się tego paskudztwa, nie ukrywam, że bardzo się boję, jeszcze ten wczorajszy sen.. Fajnie, że dałeś link na youtube, jestem Ci bardzo wdzięczna, spłakałam się trochę, ale było to niesamowite uczucie zobaczyć te osoby i usłyszeć, że im się udało.. Wielkie dzięki.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 Dziewczynki, a Wy gdzie? Ja do pracy w poniedziałek.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość martak Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Stycznia 2012 To chyba tylko ja jestem *inna* i nie noszę tabletek ze sobą... Za to mam kupiony pulsoksymetr i noszę go wszędzie. Jak czuję, że coś się dzieje, zakładam na palucha i już wszystko wiem, czy muszę zainterweniować czy nie. Dobre kilka lat temu miałam wypożyczone ze szpitala takie tele-ekg. Jeżeli czułam, że zaczyna się częstoskurcz przykładałam to do klatki piersiowej, później wykręcałam odpowiedni numer telefonu przykładałam to do słuchawki i po 10-15 minutach oddzwaniał lekarz i mówił co mam zrobić, czy wziąć leki, czy jechać do szpitala czy może po prostu przeczekać. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.