warka Opublikowano 14 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Równiez miałam ablecję robioną przez dr.Fuglewicza :) od marca tego roku, odpukać, niemam częstoskurczy. Jedyny moment w ktorym częstoskórcz się pojawił to zaraz po ablacji na drugi dzień i wdrożono ponownie leki, teraz czekam na rezonans choć czekam już dość długo......chyba o mnie zapomnieli :( no i borykam się z dodatkowymi skurczami :( Cytuj Odnośnik do komentarza
artur46 Opublikowano 14 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Widzę ze wiele osób ma po ablacji dodatkowe skurcze, wczoraj to miałem i szczęście wyczułem na nadgarstku jako jeden dodatkowy skurcz serca plus taka lekka fala ciepła w brzuchu. Tylko czy Wy macie jeden dziennie czy 10 czy 100 dziennie czy raz na tydzien itd..i kiedy w czasie ruchu czy w spoczynku. Moze wszyscy mamy poodbnie i wiele osób przestanie sie tym stresować co chyba jest najgorsze w tej chorobie, dlatego proszę pisac kiedy macie te skurcze i ile. Coś mi dr.Maciag po zabiegu (ale sami wiecie tuż po zabiegu co ma się w głowie) mówil ze mogą sie pojawiać takie skurcze ale bez rozkrecania sie czestoskurczu i że da się z tym żyć. Ważne że sie nie rozkręca tylko pyknie czasem coś w brzuchu. W czasie przypalanie (zawsze dawki były 30sek) mojego przyjaciela tak od 15 sek pojawiał sie czestoskurcz dobrych kilkanascie skurczy który tez chciał sie zacząć ale sie nie zaczynał na co doktor że to bardzo dobry objaw taka dygresja dla jeszcze nie zgrilowanych. hej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ludwinek Opublikowano 14 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2011 Do zuzanna 78 pogadamy przez E-maila podam ci na gg Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ludwinek Opublikowano 15 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2011 Do zuzanna 78 proszę o odpowiedż Cytuj Odnośnik do komentarza
zuzanna78 Opublikowano 15 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2011 Ludwinku to moje gg 26537545 Cytuj Odnośnik do komentarza
warka Opublikowano 16 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2011 Przed ablacją też miałam dodatkowe skurcze ale nie aż tyle co teraz mi się zdarza. Patrząc jak lekarze machają ręką na te dodatkowe skurcze cieszyć się należy że nie mam, odpukać, częstoskurczy. Wczoraj męczyły mnie cały czas tylko na kilka godzin w pracy ustąpiły a tak cały wczorajszy dzień. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ablowany Opublikowano 17 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2011 Warko tak to jest ja przed zabiegiem miałem 17000 pobudzeń po zabiegu mam 57000 i ponoc się zabieg udał te ablacje to wydaje mi się że leczą w 40- 50 procentach a nie tak jak mówią lekarze od 80 do 90 procent ,miałem nie jedną szukam rekordzistów w przebytych zabiegach ablacji Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Ablowany Opublikowano 20 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Listopada 2011 Jest ktoś kto miał cztery lub więcej ablacji piszcie czekam Cytuj Odnośnik do komentarza
warka Opublikowano 24 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2011 Owszem Ablowany słyszałam od lekarzy o tych super 90% ale każdy lekarz dodawał że po drugiej ablacji,w moim przypadku. Słyszałam też od niektórych lekarzy że druga ablacja pomogła by mi w pozbyciu się tych dodatkowych skurczach lub chociaż wyeliminować je w połowie, ale jakoś nie mam odwagi na drugą ablację. Podziwiam za odwagę wszystkich którzy poddali się kilku ablacjom. Porównując wyniki przed i po to o jakieś 13000 mam więcej skurczy a przed zabiegiem nie miałam nawet 1000, ale tu też lekarze mówili że to normalne jeśli ma się złożone arytmie. Teraz to ciesze się faktem że nie mam tych czestoskurczy choć blokery nadal biorę, i trochę odżyłam :) Cytuj Odnośnik do komentarza
gerbera Opublikowano 25 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2011 Witajcie jestem tu nowa ale jak czytam wasze posty to zastanawiam sie czy decydowac sie na ten zabieg jak mam miec jeszcze gorsze problemy po czekam na holter i wizyte zobaczymy co powie lekarz pozdrawiam Grazyna ze szczecina. Cytuj Odnośnik do komentarza
warka Opublikowano 26 Listopada 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 26 Listopada 2011 No ja niewiem co jest gorsze...częstoskurcze które miałam czy uciążliwe czasem dodatkowe skurcze które miewam. Zdecydowanie gorsze to to piersze. I choć miewam dodatkowe skurcze to jednak po ablacji odżyłam, od tego czasu nie pojawił się ani jeden częstoskurcz, nie mam już ataków paniki. I z tych dwóch faktów jestem zadowolona, zdecydowanie nie żałuje że poddałam się zabiegowi, wręcz przeciwnie :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość tymoteusz28l Opublikowano 12 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2011 Witam - juto mam sie zgłosić w inst. kardiol w aninie celem abalacji. bardzo się boje mam pytanie do kogoś kto tam już był : czy personel pielęgniarski jest tam w miarę miły, czy dbają o to by nie zarazić pacjenta jakąś chorobą, czy trzeba mieć własne szklanki itp. rzeczy jakie warunki są na oddziale tzn, czy ruina czy w miarę ok , jaki jest szumowski????????????????????? prosze o szybką odp!!1 Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość xxx Opublikowano 12 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2011 Relacja z drugiej konferencji ,,Migotania przedsionków*. pierwszy filmik (w Google) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość AninA Opublikowano 13 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2011 1) szklanki dają, ale można mieć swoje. Pielęgniarki przesympatyczne ( chorób nie przenoszą ), Szumowski przystojny :D :D ( z poczuciem humoru - świetny lekarz ) Powodzenia !!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 13 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2011 I jak tam tymoteusz ,gitara czy nie myslę ze lepiej nie mogłeś trafic ja też tam będę mia ale w styczniu Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 13 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2011 A szumowski to spec nie jakieś nadęty niby speclekarz wiem coś o tym ale nie chcę pisac Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość szumina Opublikowano 13 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Grudnia 2011 Witam na forum kardiologa i jednocześnie chciałbym zapytac go czy zabieg ablacji jest nagrywany tak jak zabieg koroneografi ,aby mozna sobie zgrac na płytkę może ktos z ablowanych wie coś na ten temat będę głęboko wdzięczny ,ale lekarz napewno wie dokładnie jak to sie odbywa .dziękuję i czekam na odpowiedzi Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość tymoteusz28l Opublikowano 16 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 Wróciłem - zabieg się nie powiódł - gdyż dodatkowy szlak się gdzieś wycofał muszę iść ponownie do kliniki - sam zabieg mapowania trwał 3 godziny. uważa że na sami zabiegowa powinien panować większy porządek. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość tymoteusz28l Opublikowano 16 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Grudnia 2011 Oczywiście mam na myśli salę zabiegową )0 Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 21 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2011 Tymoteusz a kto Cię robił i gdziemiałeś zabieg Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 22 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Grudnia 2011 Do Weroniki wpis z 23.03.2007 rok strona 6 jeżeli zaglądasz tutaj prosze napisz Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość mareczek Opublikowano 25 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 śpicie Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 Witam, ja nie śpię :-). Jestem tu nowa, choć czytam już cztery lata.. Właściwie to nie wiem gdzie powinnam pisać bo jest na tym forum wiele wątków które przypominają moją sytuację.. Po krótce trzy lata temu miałam ablację jednak nic nie zrobili bo mam ognisko przy samej zatoce.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 Jednak wtedy to było nic w porównaniu z tym co dzieje się teraz.. 7 lutego będę miała druga ablację z dużym stępniem ryzyka. Bardzo się boję. Mam dwójkę małych dzieci.. Moje życie teraz to ciągły strach.. Przed zaśnięciem przed wstaniem przed wszystkim.. Co chwilę jakieś nowe dolegliwości.. Już nie mam sił. Chcę cieszyć się życiem a z każdym dniem brak mi sił.. Dziwne osłabienie drętwienie nóg walenie serca zawroty głowy duszności częstoskurcz szarpanie serca i tak w kółko.. Nierówne bicie.. Teraz leże są święta wszyscy zaraz zasną a ja będę mierzyć puls itd. Nawet jeśli uda mi się zasnąć to za chwilę się obudzę.. Pozdrawiam wszystkich którzy czują to co ja.. Tak wogóle czy wiecie czy można samemu odróżnić czy te dodatkowe skurcze są nad czy komorowe.. Czy one różnią się jakoś? Mi zawsze przy takim kopnięciu robi się słabo.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość digimon Opublikowano 25 Grudnia 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 Aha, jeszcze jedno do warka czy Twój nick oznacza że jesteś z Warki? Ja jestem i byłoby miło wiedzieć że nie jestem tu sama.. Bo choć wiem że ludzie chorują i jest ich mnóstwo to i tak wydaje mi się że wszyscy wokół są zdrowi a wogóle w warce to ja jedna mam zaburzenia rytmu.. Proszę o odpowiedź warka.. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.