Ewelina49 Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2011 Ja cierpie na ta odmiane nerwicy blisko 25 lat i moge powiedziec ze to jest tak jak z samochodem po wypadku.Blacharz go wyklepie,lakiernik pomaluje,ale to auto nigdy nie bedzie jak nowe.Wiec mozna praca i treningami zniwelowac ostre objawy.Czyli powiem jedno nerwica to takie cos ze jak np.uda ci sie zwalczyc agorafobie to przemieni sie ona w klaustrofobie i inne odmiany.Do osob ktrore maja problem z wyjsciem z domu mam jedna rade -wychodzic,malymi krokami okreslac sobie codziennie odleglosc do przejscia i codziennie zwiekaszac ja o nastepne metry,ale musi byc to robione codzennie.W razie ataku miec przy sobie mala czesc srodka na uspokojenie,ktory w razie ataku polozyc na jezyk do calkowitego rozpuszczenia i kontynuowac przejscie zaplanowanej odleglosci.Powiem tak,mnie to pomoglo i w tej chwili poruszam sie bez wiekszych problemow,nawet komunikacja miejska,gdzie kiedys nie bylo to dla mnie osiagalne.Prowadze tez samochod i to sama bez pasazera ktory ewentualnie moglby sie zamienic ze mna miejscem.Walcze i zycze wszystkim cierpiacym zeby zeby walczyli z takim skutkiem jak ja. Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2011 Ewelina-Nauczyłas sie z *nią* żyć...masz sposoby,skuteczne sposoby aby ją niwelować....ale wiesz że *ona* jest...............pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość weronka Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2011 Pani Ewelinko,jest pani silna kobieta skoro sama sobie radzi. Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 11 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2011 Sufur....nie wiem co masz na mysli,moze to ze ona zawsze gdzies tam jest i spi spokojnie,zeby potem Cie mocniej uderzyc? a moze cos innego masz na mysli? To prawda nauczylam sie zyc z nerwica,ale tak jak mowie to ciezka praca nad soba.Nie bede sciemniac ze zrobilam to sama.Oczywiscie bylam 3 razy na psychoterapii,ostatnia trwala 4 mies.a pierwsza ponad rok.Ale dla mnie najwazniejsze jest to ze ona nie moze juz zatrzymac mnie w domu ( 20 lat temu nie moglam przez 2 lata wyjsc z mieszkania,a jak z kims wyszlam to mdlalam pod blokiem,tak silne byly napady paniki) Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 11 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 11 Marca 2011 Ewelina-Witam,miałem na myśli ,,,,,,,że śpi spokojnie..a jak będzie się budzic Ty mając narzędzia i wiedzę nie pozwolisz się je rozbudzić...pozdrawiam (potwierdzasz to ,co zawsze powtarzam ,że samemu nic się nie zrobi) Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Czytam wasze wypowiedzi,sa interesujace.Jednak widze ze jedna osoba jest za bardzo aktywna wrecz zarozumiala.Rzeczywiscie obraza osoby,a skoro jest taka madra i doswiadczona to nie powinna,tym bardziej ze poleca linki do roznych stron i moze jej za to placa.Przytacza slowa znanego psychologa W.E u ktorego bylam na psychoterapii.Skoro jest tak obstukana w temacie to powinna wiedziec ze nerwicowcy to wrazliwi ludzie ktorych sie nie wbija w ziemie,tylko sie ich wspiera. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Ewelina49-Witam;Twoja wczorajsza wypowiedż uzmysłowiła mi jeszcze jedną rzecz,nad którą się do tej pory nie zastanawiałem- To przemiana;zamiana nerwicy-w zeszłym rpku nie mogłem mieć rezonansu-myślałem że się udusze klaustrofobia ;to było potworne..ja równierz przez dwadzieścia parę lat żyję z nerwicą -prawie pół dekady na psychoterapii..wiem jak to jest; jakie to są małe kroczki.(na duże byłem za słaby...)pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Do Sufur.Witam.Mowiac o przemianach w nerwicy to musze Ci powiedziec ze widzialam na grupach psychoterapeutycznych ludzi gdzie ta zaraza wchodzila w kregoslup,wiec pacjetowi dawali uspokajacza i bol mijal.Podwazali w ten sposob diagnozy innych lekarzy ktorzy leczyli pacjetow na kregoslup,serce i inne.Ja tez z powodu zawrotow glowy mialam (wtedy) sprowadzone z Francji lekarstwa na dokrwienie mozgu,bo jakis pseudo lekarz to stwierdzil ze jestem chora na glowe. A to byla *tylko* nerwica.Jak ja zabijesz w jednym miejscu to wylazi w innym i musimy zawsze to wiedziec zeby sie w przyszlosci nie bac.Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Ewelina- jeszcze jedno chcę dodać- daje się odczuć że jesteś po terapiach ( nie interpretujesz niejasnych wypowiedzi-pytasz co dana osoba miała na myśli...) jeszcze raz pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Ewelina -mnie chcieli wmówic ,że zawał to od palenia papierosów...(zresztą je rzuciłem--ale to ja musiałem chcieć tego-nie przymus...;chociaż motywacja była.)..a zawał był siedem lat po szpitalu...i nie leczeniu nerwicy...Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Sufur-mnie w spadku zostalo wypadanie platka zastawki mitralnej i biore co rano Concor 2.5 mg. pol tabletki.Z powodu pierwszego rzutu nerwicy rzucilam palenie, nawet nie moglam zapalic bo wzmagalo to panike i prowadzilo mnie do wymiotow...ale po 8 latach zaczelam znowu palic.Bo jak sie nie czuje zagrozenia to sie znowu siega po uzywki.Teraz pale,ale nie tyle co przedtem i zamierzam rzucic,bo sama czuje ze to mnie oslabia.Pozdr. Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Ewelina-na którymś z postów opisałem swoje *dolegliwości* (;chyba migotanie i ablacja str 88)..a w atakach nerwicy ja paliłem po 60 dziennie..ja odrzuciłem wszelkie używki...i ......jak to powiedziałaś ...*jak się nie czuje zagrożenia to sie znowu po nie sięga*...ja jak czułem zagrożenie to po nie sięgałem...taki egzemplarz... Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 12 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Sufur-no widzisz potwierdza sie moja teoria,ze kazdy ma inne reakcje (np.rozne reakcjie na leki i leczenie,kazdy jest inna indywidualnoscia).Ty siegales po uzywki jak sie zle czules,ja...jak sie dobrze czulam,ale skutek zawsze byl ten sam.....potem byl wielki,wielki dol.....i znowu leczenie.Ja jestem taki egzemplarz. Cytuj Odnośnik do komentarza
Sufur Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Ewelina49 - dokładnie tak 4+2=6 i 9-3=6...jak by nie patrzył wynik ten sam...Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ewa3 Opublikowano 12 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 12 Marca 2011 Uuuu widze ze same bratnie dusze:)mam to samo ale dzieki mojemu samozaparciu prawie zawsze z nia zwyciężam:) pozdrawiam napisze troszeczke pozniej bo teraz jeszcze duzo pracy takiej typowo domowej. Cytuj Odnośnik do komentarza
Ewelina49 Opublikowano 13 Marca 2011 Autor Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Zdrowa - Widze ze sa tutaj ozdrowiency,w co ja nie wierze i nigdy nie uwierze.Przez ostatnie 3 lata tez sie za taka uwazalam ale niestety po tych 3 latach dostalam takiego napadu lekowego ze lezalam na ulicy i nie moglam wstac przez 15 min,poczucuie umierania bylo straszne z zawrotami glowy i momentami brakiem widzenia,trzeslam sie jak galareta.Polknelam tabletke i przeszlo.Pojechalam wystraszona do lekarza,a on ze to byl typowy atak paniki.Ja natomiast nie mialam zadnego powodu zeby go dostac,bo kilka lat temu zmienilam swoje zycie o 360 stopni,zmienilam stan cywilny i kraj zamieszkania itd,czuje sie szczesliwa,a jednak.....ta zaraza powraca i to w najmniej oczekiwanym momencie. Cytuj Odnośnik do komentarza
zofia Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Witam wszystkich z nerwicą. Też borykałam się z tą chorobą. Bez leku nie wyszłam z domu bo bałam się,że coś mi się stanie,że umrę. 13 lat temu zetknęłam się z dietą lek. J. Kwaśniewskiego i prądami selektywnymi. Bardzo pomogły mi prądy oraz żywienie niskowęglowodanowe(zmodyfikowany *Kwaśniewski*- stopniowo odchodziłam od leków. Nie biorę nic, jeśli zdarzy się gorszy dzień - mija. Jeśli kogoś zainteresuje,napiszę więcej, pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
kielce Opublikowano 13 Marca 2011 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2011 Zofia..witam..opisz te prady selektywne. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.