beata1 Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 Zaczelo sie 4 miesiace temu kiedy dostalam zapalenie pecheza moczowego i potem sie zaczelo jestem nerwowa rozdrazniona wszystko mnie irytuje czuje w swoim ciele dziwne bole wszystko tak jak by chodzilo cos w srodku mam wrazenie ze mam jaka s chorobe tylko jaka lekaze cos tam stwierdzili niby nerwica ale ja nadal sie zle czuje jestem oslabiona i mam wrazenie ze zaraz zemdleje boje sie robic co kolwiek mysle ze umieram mam z tym ogromny problem bylam juz w szpitalu 7 razy w ciagu 4 miesiecy i ulekarzy i nadal nic konkretnego w szpitalu mnie popukali obsluchali i nic boje sie i nie wiem co mam robic .Zeby zasnac biore leki uspokajajace bardzo silne i w dzien rowniez by jakos ten dzien przetrwac ja juz jestem tak naprawde tym zmeczona a kilka miesiecy temu robilam wszystko a teraz kompletna ruina pomocy Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość EWA Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 nerwica kochana nerwica. Cytuj Odnośnik do komentarza
beatka1987 Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 ja też mam słabości i źle się czuje, fakt myślę nad tym co mi jest, ale staram się nie przygnębiać tak jak ty.... postaraj się zapomnieć o tym choć na chwilę, może wyjedz gdzieś? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 dziekuje za rade ale z wychodzeniem tez mam problem boje sie ze jak tylko wyjde ze dostane atak i ze nikt nie zareaguje Cytuj Odnośnik do komentarza
Danka_aD2 Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 Nic się nie martw nie myśl o tym to są zwykłe lęki z tym trzeba walczyć niestety...wiem że to trudne ale musisz. Najlepiej jak byś poszła do neurologa on/ona dopasuje Ci jakieś leki, leki to nic strasznego na pewno Ci pomogą. Co prawda niema się co oszukiwać że będzie tak jak kiedyś. Będzie dobrze. Pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
pearl Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 To typowe dla objawów nerwicy, przy tej chorobie choruje wiele innych części ciała. Jeżeli mamy zranioną duszę to nasze ciało niestety tak to odbiera. To powiedział mi mój lekarz rodzinny, kiedy poszłam do niego z różnymi objawami złego samopoczucia. Bolała mnie głowa, kręciło mi się w głowie, miałam ogólnie bardzo złe samopoczucie. Ciagle czułam się zdenerwowana i poirytowana, nie umiałam wyjaśnić dlaczego, tak po prostu bez powodu. Jestem pod opieką psychiatry, on stwierdził mi zaburzenia lękowe i nerwicę, jeszcze w międzyczasie doszły mi stany depresyjne, ale jakoś pomału wychodzę na prostą. Musisz po prostu porozmawiać z lekarzem i nie bać się leków jeżeli takowe ci przepisze. Osobiście biorę dwa rodzaje lekarstw i jakoś od dwóch miesięcy całkiem nieźle funkcjonuję. Tylko czasami nachodzą mnie jakieś dziwne obawy i robi mi się źle, ale zaraz zmieniam swoje myślenie i walczę. Z nerwicy nie da się tak łatwo wyjśc, z nią trzeba nauczyć się żyć, a leki, które zapisują lekarze mają nam tylko na początku ułatwić walkę z objawami nerwicy. Trzymam kciuki, powodzenia!!! Ale rutynowe badania też sobie zrób, dla samej siebie i wewnętrznego spokoju, moje wyniki są świetne :-) czyli to tylko nerwica!!!! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 14 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2009 milo z kims porozmawiac o tym problemie bo jak narazie to sama musialam z tym walczyc a tak bynajmniej lepiej sie czuje jak ktos mnie rozomie i moze nie w pelni ale podnosi mnie na duchu ze bedzie lepiej Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 15 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2009 czy otoczenie ma wplyw na to jak szybko sie denerwuje wydaje mi sie ze tak tylko jak to zmienic Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość staszek Opublikowano 15 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2009 Tak, ma. To jeden z trudniejszych do zmiany czynników - otoczenie. Nie jest łatwo z dnia na dzień i od ręki zmienić pracę, szkołę, miejsce zamieszkania czy odciąć się od środowiska, w którym się żyje. Taka decyzja jest tylko jakąś ewentualnością, w którejś tam kolejności - ale nie pierwszym * lekiem * z wyboru. Takie zmiany bowiem mają duży wpływ na świadomość i co gorsze podświadomoś i choć może nam się wydawać, że załatwimy tym jakiś problem, uporamy się z kłopotami - może być na odwrót. Może wystąpić reakcja paradoksalna i skupienie się na sobie i na myśleniu typu : skoro zmieniłem otoczenie - coś ze mną jest nie tak, jestem do niczego, nie radzę sobie itd. To jest sensowne gdy inne środki zawiodą, decyzja jest przemyślana i skonsultowana oraz - najważniejsze - są ku temu naprawdę mocne przesłanki. Przypuszczam, że Twoje kłopoty mają związek z układem nerwowym czy to świadomie czy nieświadomie. Dodatkowo może kluć się jakaś delikatna choroba z autoagresji. Doskonale byłoby to zdusić w zarodku. Nie lekami, ale - jeśli masz siły, spotkaniami z ludźmi o podobnych problemach, psychoterapii, ewent. delikatnych leków zaleconych przez specjalistę wysokiej klasy oraz szukaniem pomocnej dłoni wśród najbardziej Ci bliskich i zaufanych osób. Inna sprawa - że konieczna wydaje się konsultacja z kimś o stopniu przynajmniej doktoranckim i dobrej renomie w dziedzinach : neurologia / psychiatria. Ich opinia może wpłynąć poważnie na dalszy sposób postępowania i ewent. podjęcie leczenia bądź poszukiwanie przyczyn innych, u innych specjalistów. Pozdrawiam i życzę silnej woli i lepszych dni ! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 16 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 wlasciwie to nie wiem co mam o tym myslec kilka dni jest wpozadku a potem sie znowu zacyna dziwne uczucie w dole brzucha jak ktos by mi tam chodzil problemy z oddychaniem bola mie zebra oslabiona czy to aby napewno nerwica lekaze twierdza ze tak ale nie zrobili mi zadnych badan tylko obsluchali i popukali i to wszystko Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kiepska sprawa Opublikowano 16 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 Najprawdopodobniej to zatrucie.O nerwicy nawet nie myśl.Oszuści to wmawiają innym.W żarciu jest pełno syfów więc to przypuszczalnie jest rpzyczyna.Napoje z truciznami itp.Generalnie to się nazywa ludobójstwo-dopuszczanie różnych trucizn do dodawania do artykułów spożywczych. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 17 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2009 przez te wszystkie objawy mam wrazenie ze mam wszelkie mozliwe choroby i ze umre juz nie dlugo a moze jest ktos kto ma taki problem i jest w stanie mi cos poradzic Cytuj Odnośnik do komentarza
krystek Opublikowano 17 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2009 Czesc Beatko wiesz ja mam identyczne objawy tak jak bym slyczala siebie .Mam na imie Zaneta .Moa nerwica trwa juz ponad 6 lat i wciagu tego czasu mialam rok spokoju ale nadal wrucilo do mnie wszystko .teraz kozystam z porad psychologa i od 2 dni z tej strony i CHCE z tej choroby wyjsc .pytaj jak cos potrzebujesz pomoge ci .pozdrawiam;)) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 25 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2009 wiesz mam tez problem z oddychaniem i mam dziwne uczucie w brzuchu tak jak ktoos tam byl i skrecal mnie w srodku i jestem oslabiona nie dowidze czasami z tego powodu a lekarze nadal to samo no juz jestem tym poprostu zmeczona mam terapie i fizjoterapie i nic nie pomaga ja co dziennie wstaje i mam wrazenie ze dzis umre okropne Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość beata1 Opublikowano 27 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 ja zaczynam miec juz jakas paranoje caly czas mam wrazenie ze schodze z tego swiata a lekaze dalej twierdza ze nic mi nie jest co to jest ja juz nie mam sil co dzien to samo bole miesni podbrzusza mialam robione echo i zdjecia i tez nic czy to wszystko nerwica dziwne uczucie w uszach poped na wymioty Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość ika Opublikowano 28 Listopada 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 czesc Beatko . Wlasnie wyszlam ze szpitala po badaniach iniestety a wlasciwie stety udowodniono mi badaniami ze moje kolatanie serca to nerwica. Kiedys dochodzilo do tego dusznosci jakies bole , wydawalo mi sie ze jest bardzo zle. Balam sie panicznie , ze to juz koniec. Wydaje mi sie ,ze powinnas sie ogolnie zdjagnozowac , abys miala to napisane ze serce masz ok i inne organy tez, to pomaga. Poza tym postaraj sie nie wsluchiwac non stop w swoj organizm * to jest bardzo meczace , bo nam sie wydaje ze juz serce inaczej bije ,ze cos jest nie tak i natychmiast oblazi nas strach ze moze jednak ktos nie zauwazyl czegos. Trzymam kciuki pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.