Gość Aneta Opublikowano 22 Czerwca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2008 Moja ciocia miała tętniaka na aorcie i niedawno przeprowadzono u niej operację polegającą na usunięciu tegoż tętniaka i wymianie zastawki na sztuczną. Po operacji ciocię zszyto klamrami. Operacja była wykonywana przez jakiegoś bardzo dobrego kardiologa w Zabrzu (stwierdził on, że była to druga pod względem trudności operacja w jego karierze), jednakże kilka dni po jej zakończeniu przewieziono ciocię do pobliskiego szpitala w Olkuszu, gdzie okazało się, że nikt tych klamer nie potrafi ściągnąć. Tutejsi lekarze twierdzą, ze nigdy się z czymś takim nie spotkali. Tak wiec ciocia ma być przewieziona na ściągnięcie tych klamer z powrotem do Zabrza. Odkąd żaden z lekarzy w Olkuszu nie chciał podjąć się ich ściągnięcia, wszyscy (łącznie z ciocią) denerwujemy się, że musi być to kolejny obarczony dużym ryzykiem zabieg... I tutaj pytanie do ludzi znających się na rzeczy - Czy zabieg, jakim jest ściągnięcie klamer po takiej operacji, wiąże się z dużym ryzykiem? I w jaki sposób się je usuwa, jak wygląda ten zabieg? Kiedyś już spotkałam się na tym forum z miłą pomocą, więc liczę, że i tym razem się nie zawiodę :) Z góry serdecznie dziękuję za wszelką pomoc i pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość dotty Opublikowano 22 Czerwca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2008 Chyba lepiej, żeby je ściągnął ten kto założył? W porównaniu z operacją ryzyko jest niewielkie. Pewnie w Zabrzu zdziwicie się, że tak gładko poszło ;P. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Jozek Opublikowano 22 Czerwca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2008 Czesc. W/g Mnie klamry /druty/ zostaja juz na cale zycie. Spinaja one mostek piersiowy. Wiem to bo w 2001 r. mialem wszczepiona sztuczna zastawke serca i po dzien dzisiejszy klamry mam w sobie. Wychodza nawet jak mialem przeswietlenie klatki piersiowej. Tak ze jezeli mostek byl przeciety to klamry juz zostaja w/g Mnie. pozdr. Cytuj Odnośnik do komentarza
kajol1 Opublikowano 22 Czerwca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2008 Kochana nie wiem czy powinnam sie wypowiadac bo mnie operacja dopiero czeka ale poznalam juz Pania ktora sciaga szwy i klamry.Bardzo denerwuje sie przed operacja tak wiec Pani ta ze mna rozmawiala i nawet poznala mnie z pacjentem po operacji ktory pokazal mi swoja rane.Widzialam klamry u niego i dowiedzialam sie ze sa one sciagane w znieczuleniu miejscowym.Dla Pan Pielegniarek ktore to robia jest to rutyna.Nic nie boli.Sciagaja w przychodni przy szpitalnej.Panie sa bardzo delikatne i bardzo mile.Ciocia niech sie niczego nie boi,nie ma zadnego ryzyka.Jesli sie nie myle Pani ktora sie tym zajmuje ma na nazwisko Anioł.Mozna zadzwonic do przychodni przy szpitalnej(baraki)zapytac o nia i porozmawiac.Napewno udzieli wiecej informacji.Pozdrawiam i zycze duzo zdrowka dla Twojej Cioci. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Aneta Opublikowano 22 Czerwca 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2008 Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi :) Od razu mi się humor poprawił, rano przekażę wszystko cioci. Dobrze, że to tylko rutynowy zabieg. Jeszcze raz z całego serca dziękuję i pozdrawiam, jesteście wspaniali :* Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.