Gość Dosia Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Skąd pobierane są żyły do bypassów? Słyszałam, że najczęściej z podudzia, ale czy jest pewność, że akurat te żyły są dobre?(czy przed pobraniem sprawdza to się jakoś czy ,,tną w ciemno* ?). Będę wdzięczna za odpowiedź. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Hela 754 Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Witaj .Masz rację, ze najczęściej pobierane są żyły z nogi do bypassów ale ja miałam pobrane z ręki. Nie wiem czym kierują sie kardiochirurdzy skąd lepiej pobrać żyły. Mnie przed operacją lekarz zapytał ;co chcę mieć pocięte ręce czy nogi?* Wydaje mi się, że pobierają stad gdzie są lepsze. POZDRAWIAM Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Dosia Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Kwietnia 2008 Dziękuję za informację. Tata mój czeka na taką operację i bardzo się wszyscy denerwujemy, szczególnie, że musiał odstawić leki. Mam tylko nadzieję, że już wkrótce to wszystko skończy się pomyślnie. Staram się kryć łzy ale to jest coraz trudniejsze. Jeszcze raz dziękuję i serdecznie pozdrawiam! Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Hela 754 Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Kwietnia 2008 Witaj. Taką operację przeżywa pacjent jak i cała rodzina.Najtrudniejszy jest okres oczekiwania na operację.Jak wiemy każda operacja niesie z sobą pewne ryzyko, ale trzeba mieć zawsze nadzieję, że będzie dobrze.Ja jestem z natury optymistką i to mi pomagało w trudnych chwilach. Jestem po operacji już rok i 7 miesięcy i jest dobrze.Sadzę, że twojemu tacie też się to uda i będzie wszystko w porządku. Serdecznie pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Dosia Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Kwietnia 2008 Dziękuję za te słowa otuchy. Znaczą naprawdę bardzo wiele. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość KASIA Opublikowano 19 Grudnia 2008 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Grudnia 2008 Witam, ja mialam robione by-passy 12 lat temu i mialam wtedy 13lat, nie pobierali mi zyl tylko wstawili by-pass z tworzywa sztucznego ktory mial sie wraz z moim wzrostem rozciagnac. Teraz mam 25 lat i wszystko jest ok :) Prowadze bardzo aktywny tryb zycia juz od 10 lat i jak widac organizm przystosowal sie do tego Pozdrawiam i zycze duzo szczescia, wiary i sily ze bedzie dobrze :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość izabelka120 Opublikowano 6 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2009 witaj kasiu. czytam i tak sie zastanawiam, w tak mlodym wieku bypassy? co sie stalo przeciez ty bylas jeszcze dzieckiem jak mialas operacje, przepraszam nie wiem czy powinnam, ale jesli piszesz to i zapytuje, a wiesz, ze ludzka ciekawosc nie zna granic. to ja mialam 44lata i zdziwieni byli lekarze, ze tak mloda i juz tak powazna operacja. a prosze a ty kasiu mialas zaledwie 13lat. pozdrawiam cie bardzo mocno i zycze zdrowka. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia Opublikowano 14 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2009 Mialam wrodzona wade serca (koarktacje aorty, prawostronny luk aorty, niedomykalnosc zastawki aortalnej, nieprawidlowe odejscie tetnic szyjnych, ubytek medzykomorowy) Nikt ani w polsce ani w Europie nie chcial sie podjac tak skomplikowanej operacji i wtedy dowiedzial sie o mnie prof. Religa i razem z prof. Wojtalikiem podjeli wyzwanie i udalo sie :) po operacji okazalo sie tez ze mam tylo jedna nerke a po zniej jeszcze ze mam zwezone tetnice mozgowe itd itp...... ale ja sie ie poddaje, nie wiedac po mnie zadnych problemow i wygladam jak okaz zdrowia (tak mowia) juz 11 lat trenuje karate kyokushin i organizm przyzwyczil sie do wielkiego wysilku fizycznego :) Pisze o tym wszystkim ksiazke i mam nadzieje ze bede miala kiedys mozliwosc zeby ja wydac i wtedy ludzie beda mogli poczytac jak to ze mna bylo i ze nie wolno sie poddawac i zalamywac tylko trzeba wierzyc ze wszystko bedzie dobrze i ZYC :) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość izabelka120 Opublikowano 15 Stycznia 2009 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 15 Stycznia 2009 Droga Kasiu. D ziekuje, ze odpowiedzialas na moje zapytanie. Podziwiam Cie strasznie, jestes mloda dziewczyna ktora przeszla napewno wiecej co niektorzy z nas, podziwiam Cie. Napewno jak tylko ksiazke wydasz daj znac napewno przeczytam. Zycze Ci Kasiu abys dalej byla tak silna duchem, a i zarazem innych na duchu podtrzymujesz. Pozdrawiam zycze duzo zdrowia. Izabela. Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.