vika32 Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2013 Szwagra bardzo lubiłam a teraz jeszcze bardziej:-) Zresztą czasami tak sobie myślę że chciałabym mu jakoś bardziej podziękować za to, oprócz zwykłego dziękuję. Wszystko wydaje się takie zwykłe, wobec tego co zrobił. Zresztą życie wszystkich wróciło do codzienności, nikt już nie myśli o tym co się stało. Co do skutków, w ogóle to jakoś też mało pamiętam. Tego momentu to nie pamiętam, nawet jak wzięłam małą na ręce. Tak że pustka w głowie a potem trzy dni w śpiączce farmakologicznej. Samego wybudzenia też nie pamiętam, mąż był przy mnie jak mnie wybudzali ale nie pamiętam jego jak był. Potem jak przez mgłę odwiedziny z rodziny. Coś mówiłam, ale jak dziś sobie wspomnę to nie wiem czy nawet mówiłam z sensem. W szpitalu mi tylko powiedzieli że chciałam odpiąć wszystkie kroplówki i zmykać do domku:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Biugerss Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2013 Ja to po dobie sie ocknołem. I też chciałem zmykać do domu ale byłem tak zdeterminowany że mnie musieli związać. Gadałem jakies głupoty że źle sie poczułem wsiadłem w tramwaj i pojechałem do szpitala. Tylko że ja tak z 2 tyg nie pamietam i może dobrze bo by mi było wstyd za to co wyprawiałem :D Jak mnie odwiedził kolega który mnie reanimował to chyba wszystkim oznajmiłem na odziele że to on mnie uratował :D Aż normalnie łezka leci jak se to przypomne. Dziwna wieź powstaje miedzy ludzmi po czyms takim. Z bracmi sie złorzylismy na najdroższą whisky w sklepie w podzięce. Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2013 Czyli podobnie jak u mnie z tym zachowaniem po wybudzeniu. Ja to też podobno lekko agresywna byłam, bo powiedziałam pielęgniarkom że nie chcę być w tym szpitalu tylko innym. I pewnie wiele jeszcze tego ale nie pamiętam i nie powiedzieli mi. Ja czasami mam takie wrażenie, że nie wiem co dalej z tym swoim życiem robić. Pasowałoby coś zmienić, zrobić coś nadzwyczajnego ale dzień wygląda tak samo:-). Budzę się i jak na razie totalne lenistwo, bo nie chodzę do pracy. A więź jest wielka, nawet z tobą,wciąga czytanie i pisanie, bo to samo nas spotkało. A na to forum chyba się wpisałam, tylko nie udzielałam. Czytałam tylko, jak wróciłam ze szpitala. Dużo ciekawego. Ty założyłeś? Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2013 Nie ale tam znalazłem bratnie dusze :D Ja generalnie pracowałem ale obecnie zasilam szeregi bezrobotnych. i wychodze z siebie bo niezwyczajny jestem w domu siedzieć. Pani w urzedzie pracy kazała mi zrobić sobie grupe inwalidzką. Ty to masz zajęcie małe dziecko. Masz jakis komunikator czy cuś ? Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 4 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2013 No ja nie narzekam na nudę w domu bo z małą pełno roboty:-). Ale dobrze że jest bo mam zajęcie i nie myślę. W pracy mojej też dawno mnie nie było, będzie z ponad rok bo jeszcze przed urodzeniem się wysiedziałam. Jakoś nie mam ochoty wracać tam, ale w dzisiejszych czasach niestety nie można sobie pozwolić na zmiany. A mam mnóstwo obaw jak wrócę, jak będą na mnie patrzeć itp.Nawet ja sama nie wiem czy dam radę pracować, bo jest tam dużo stresu a u mnie to chyba niebezpieczne teraz się tak stresować. A na forum defji często jesteś?Na razie trwa moja aktywacja:-). Jak tam jest, fajne forum? Co do komunikatora, to o co dokładnie ci chodzi -gg czy poczta? Bo innych raczej nie mam. Zresztą brak u mnie czasu by tak siedzieć. Chyba najwięcej to o tej porze jak mała śpi:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Biugerss Opublikowano 5 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2013 Jak ja wróciłem do pracy to popracowałem miesiac potem mnie zwolnili. Oficialnie bo czegos tam nie zrobiłem a naprawde bo bali sie mnie trzymać. Np. gg Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 5 Lipca 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Lipca 2013 Ciekawa jestem jak będzie ze mną w tej pracy. Na razie zamierzam wracać, jeszcze trochę posiedzę a potem zobaczę.To jest mój e-mail vika32@op.pl napisz to podam ci gg. Tak w ogóle to nie siedzę na gg, może dawniej to więcej ale jak znajdę czas to trochę możemy popisać:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Agnesia Opublikowano 9 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 9 Sierpnia 2013 Witam. Ja mam pytanie czy jest tu osoba , która ma zespół wydłużonego QT i ucieczkę elektrolitów głównie potasu.? Pozdrawiam ,będę wdzięczna za wiadomość. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2013 Vika32 i jak tam ci sie żyje z ICD :D Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2013 A witam BIUGERSA:-)Coś ten nasz kontakt poza tym forum się urwał:-). No właśnie, chyba tak mnie *życie po ICD* pochłonęło że dawno już nie zerkałam na to forum. Co u mnie - hmmm....leci bardzo dobrze, odpukać oby tak dalej:-) Czasami jak sobie, wspomnę tych parę miesięcy wstecz, to mam wrażenie że to był tylko jakiś zły sen. O, dziwo teraz mam tak że zapominam że go mam. Nie czuję że go mam. Gdyby nie lekarstwa pewnie bym wogóle o tym zapomniała. Poza tym dalej sobie z córcią siedzę w domku, tylko już nie na chorobowym a zaległym urlopie. A w październiku wracam do pracy:-(( Niestety trzeba było coś postanowić - czy dobrze zrobiłam, czasami myślę nad tym że mogłam inaczej, ale cóż - trzeba żyć dalej. A co u Ciebie?:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2013 No to dobrze, U mnie po staremu icd sie nie włącza i spokój. Jak dlamnie to ludzie powini rodzic sie z ICD jaka to daje pewnosc i poczucie bezpieczeństwa :D Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2013 To super że u Ciebie również dobrze:-).Taka cisza zapanowała na tym temacie i tak sobie myślałam gdzie się podziewasz:-D. Bo na gg to chyba też nie bywasz, tak jak ja:-) A tak w ogóle, to dobrze że cisza panuje tutaj - tzn. nie ma takich przypadków jak my. Wakacje się kończą, ja mam i tak bardzo długie wakacje - dawno takich nie miałam:-). A powiedz mi, jak myślisz- co z wyjazdami za granicę na wczasy. Jest jakieś zagrożenie dla nas - np. zmiana klimatu, temperatura wysoka, lot samolotem itp.Bo wiadomo problem z bramkami na lotnisku - to wiem co i jak:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Do Agniesia - *Witam. Ja mam pytanie czy jest tu osoba , która ma zespół wydłużonego QT i ucieczkę elektrolitów głównie potasu.? Pozdrawiam ,będę wdzięczna za wiadomość* Tutaj to raczej nie wiem czy będą takie osoby teraz, może wcześniej były ale już nie piszą. Ale jest na forum temat *Zespół wydłużonego QT,* piszą tam aktualnie dwie dziewczyny, które mają dzieci z tym zespołem - więc możesz tam podpytać:-) Ja miałam bardzo niski poziom elektrolitów/ potasu, magnezu/, nawet myślałam że to spowodowało zatrzymanie krążenia i tez myślałam o tym QT ale lekarze mi powiedzieli że to nie było powodem. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2013 Wiem tylko że nie wolno nam przechodzić przez bramki na lotniskach. A i mi lubi potas uciec troszkę ale pigułki załatwiają sprawę Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość kasia25 Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Witam!Tata z końcem września ma mieć wszczepiany ICD-CRTD. Czytam na ten temat i chciałam zapytać ,czy to jest tak, że po paru dniach po wszczepieniu trzeba pacjenta skontrolować tzn.czy kardiowerter działa tak jak należy i pacjenta usypiają pod pełną narkozą? Trochę się tego wystraszyłam....Ile trwa pobyt w szpitalu? Prosze o szybką odpowiedż. Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 20 Sierpnia 2013 Ja mogę napisać o sobie tzn. jak było u mnie. Po wszczepieniu kardiowertera, kontrola jest za jakiś miesiąc, czy prawidłowo działa. Lekarz podłącza do komputera i sprawdza czy kardiowerter się włączał, czy są zarejestrowane jakieś epizody. Jeśli chodzi o sam zabieg, jest to dla mnie akurat świeży temat bo ze szpitala wyszłam w maju tego roku. Zabieg trwa krótko bo jakieś pół godziny, ale czas leci strasznie szybko. Podają znieczulenie i jest się świadomym wszystkiego co robią. Potem lekarz nacina ale nic się nie czuje, jedynie taki nieprzyjemny moment jak lekarz umieszcza to urządzenie. Potem jest taki moment jak lekarz podaje taką narkozę, ale taką bardziej ogłupiającą i strasznie się chce wtedy spać. W tym czasie sprawdza czy urządzenie działa i ustawia parametry.Ja byłam strasznie wtedy senna ale nie spałam, więc pełna narkoza to nie była. Pobyt w szpitalu, to zależy od sytuacji. Ja byłam długo bo zeszło z różnymi badaniami, konsultacjami. A samo wszczepienie to pobyt 1-3 maksymalnie 4 dni. To chyba tyle co pamiętam, może ktoś doda coś jeszcze:-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Jest narkoza pełna do testu ICD. Czyli dają ci narkoze. Jak już śpisz daja ci zastrzyk prowokujacy serce. Potem ICD strzela serce wraca do normy i pacient jest wybudzany. Cytuj Odnośnik do komentarza
vika32 Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Właśnie myślałam o tobie, że dodasz coś jeszcze:-) Hmm..... właśnie tak wszędzie pisało, że śpi się jak podają tą narkozę pełną ale ja nie spałam. Z tego co zapamiętałam to nie zasnęłam ani na moment. Nikt mnie nie wybudzał, więc nie spałam. Cały czas coś tam robili a na koniec słyszę * już po wszystkim*:-). A ja czekałam aż usnę:-) A tak zapytam - nie wiesz czy to forum delfi czy jakoś tak się nazywa, działa dalej.? Zarejestrowałam się i nie przyszedł mi link aktywacyjny. Poczytałam bym co nieco co tam piszą;-) Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2013 Działa. Sprawdz czy mozesz sie zalogować. Jak bys nie spało to bys poczuła uderzenie z ICD wiec moze Ci sie wydaje że nie spałaś. Ja tam wybudzania nie pamietam Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia2506 Opublikowano 4 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 4 Września 2013 Mam jeszcze pytanie:Czy sama rana pooperacyjna boli?Goi się szybko?Czy po wszczepieniu ICD-CRTD jest szansa że chory będzie przyjmować mniej leków?Czy zwiększy się frakcja wyrzutowa?Czy fizycznie człowiek czuje się mocniejszy,silniejszy?Obecnie tata jest słaby,ma zawroty głowy,po paru krokach brakuje oddechu.Czy jest szansa że ten stan się poprawi? Za odp. z góry dziękuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 5 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Września 2013 Rana mi sie gojiła szybko ale zrobił mi sie bliznowiec ale mam do tego tendencje wiec samą raną sie nie martw. Ja mam DRT który inaczej troszke działa wiec on nie miał wpływu na samopoczucie. Ale wydaje mi sie że twój tata dzieki temu co ma wszczepione powinien nabrac sił i lepiej sie czuć. Przynajmniej pacjent z łóżka obok w szpitalu to cieszyła sie odrazu że sie jakos lepiej czuje. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość Kasia2506 Opublikowano 5 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 5 Września 2013 A jak wyglada sprawa toalety zaraz po zabiegu.Czy można normalnie wstać i udać się do ubikacji?Czy trzeba lezeć w określonej pozycji.Czy sama rana boli?Przepraszam za tyle pytań ale nie znam nikogo z wszczepionym ICD-CRTD. Cytuj Odnośnik do komentarza
Gość biugerss Opublikowano 6 Września 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 6 Września 2013 Po implantacji miałem woreczek uciskowy na miejscu wszczepienia tak z 12h chyba potem mozna było wstać. Aczkolwiek umnie wstanie wygladało tak że wstałem przeszedłem z 10 metrów i icd zaczoł działać seria wyładowań o średniej mocy pierwszy raz to czułem wiec usiadłem na podłodze inni kuracjusze pomogli dojsc mi na wyrko. Potem przyszli elektrofizologowie przesterowali maszynke kazali zrobić z 100 przysiadów pobiegac po korytarzu jak sie icd nie odezwało stwierdzili ze jest oki 2 dni potem byłem w domu. Cytuj Odnośnik do komentarza
bodziolisowski Opublikowano 28 Listopada 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2013 Witam wszystkich:) pochodze z Żywca (slaskie) mam 28 lat i od roku mam wszczepiony defibrylator. wcześniej byłem aktywny i rozrywkowy chłopak . prowadziłem raczej spokojny tryb zycia tz spotkania ze znajomymi imrprezy itp. itd. i powierm wam ze nie spodziewalem się ze kiedyś dojdzie do tego ze wyladuje w szpitalu na serce....długo nie moglem się z tym pogodzić ....no ale lepiej zyc z takim defibrylatorem niż chodzic jak tykajaca bomba która nie wiadomo gdzie i jak wybuchnie.... dlatego nie bojcie się tego!!! da się z tym zyc! wiadomo ze trzeba uwazac na siebie i troszkę zmienić podejście do zycia ale ogólnie jest oki:) Cytuj Odnośnik do komentarza
iwona2013 Opublikowano 29 Grudnia 2013 Zgłoś Udostępnij Opublikowano 29 Grudnia 2013 Witam!w czerwcu miałam zawał(szczescie ze w urzedzie i odrazu udzielono mipierwszej pomocy )po badaniach kardiologicznych w oswiecimiu stwierdzono ze to tako tsubo.w zabrzu odrazu ze to zawał.tam 1 grudnia wszczepiono mi ICD.2 tygodnie bolała mnie reka.po miesiacu dobrze sie czuje-rana mała ładnie zszyta,defibrylator troche widac bo szczupła jestem(nie przeszkadza mi) Cytuj Odnośnik do komentarza
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.